Najnowsze

Opublikowano Styczeń 30, 2015 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Strach przed Gojami

Naprawdę nie chcę, aby ktokolwiek miał się mnie bać. Przecież to w ogóle nie o to chodzi. Bardzo nie lubiłbym samego siebie, gdyby bało się mnie dziecko, czy jakaś osoba dorosła, czy nawet zwierzę. Coś w głębi mej duszy mówi mi, że to nie byłoby w porządku. To nie jest prawidłowy objaw mojej świadomości i nie jest w zgodzie z moim duchowym nastawieniem. Wywoływanie strachu u każdej innej odczuwającej istoty.

a

Ale co z naszymi wrogami? Czy to jest OK? Trzymać tych, którzy stale atakują nas, w strachu? Takich typów, którzy nie mają zamiaru wsłuchać się w głos rozsądku. Tych, którzy nie rozumieją języka współczucia. Którym brakuje logiki współistnienia i jedności braterskiej. Raz po raz, z pokolenia na pokolenie, okazuje się ciągle, że oni po prostu tego nie mają.

Jakiego języka nie rozumieją, a jaki do nich dociera? Wydaje się, że taki sam jak do przeciętnego psa. Przy czym to jest obraźliwe dla psa. Ponieważ pies może dawać jakieś korzyści z relacji symbiozy. Pies rozumie i szanuje swego „dostawcę”. Przeciętny pies docenia korzyści relacji daję-biorę okazując miłość. Wierny pies rozpoznaje i rozumie ograniczenia obawy i szacunku.

A nasi przeciwnicy? Ha – tylko potrząsamy głowę zaprzeczając. Jaki rzeczywiście jest ich język? Jaki jest ich kodeks postępowania? Recepta na wyrywanie i grabienie, może? Łupienie, złodziejstwo, niszczenie, zawłaszczanie, plądrowanie, gwałt, oszustwo, mściwość i degenerację? Innymi słowy wszystko, co da się interpretować jako strach, lęk, strach, lęk i strach.

Jakimi kierują się ograniczeniami, kiedy są już zamknięci w takim błędnym kole? Gdy są złapani skutecznie w pułapce separatyzmu? Zamknięci w swoim więzieniu umysłowym? Czy mają jakąś nadzieję lub drogę ucieczki?

Czy nie nadchodzi czas, abyśmy stworzyli własną formułę, metodę kontroli (?) Niezawodny system, który pozmienia układ spraw wokół nas.

Ale strach? Czy naprawdę możemy korzystać z tej negatywnej energii? Czy nie powinniśmy używać miłości w stosunku do naszych wrogów (?) To rzeczywiście cholernie trudne zagadnienie.

A może da się zawrzeć jakiś kompromis. Może powinniśmy po prostu dalej robić swoje. Może trzeba zwiększyć nasze wysiłki, zwiększyć ciśnienie; przejawiać większy opór, bardziej uwidocznić ich przestępczość, mocniej propagować Prawdę. Starać się, jak tylko się da, pozbyć się tego trybu strachu – rzucać wyzwanie, robić to, co trzeba. Robić to, co musimy robić. Wychodzić z założenia własnej wartości i altruizmu.

A co wy na to, żeby zająć się pracą nad mnożeniem tłumów? Aby rosła ilość naszych przebudzonych dusz w postępie geometrycznym. Przenosimy się na poziom zajmowania się swoimi sprawami, zamiast pozostawać w obawie przed tym, co zrobią żydzi, zamiast bać się obiektywów wścibskich kamer CCTV. Niech to oni sami zaczną pławić się w swoim strachu. Będą niedługo musieli uważać na nasze czujne monitory – nasze własne oczy.

Wystarczy najpierw jedna para oczu lub dwie pary tutaj, a następnie para tutaj, a następnie kilka par oczu więcej tutaj, potem więcej i więcej oczu, oczy, kolejne oczy – oczy, oczy, oczy, oczy – wszystkie wpatrzone w ich zbrodnie. Irytujące wścibskie oczy, obserwujące, monitorujące, nagrywające, notujące w pamięci, domagające się.

Trochę naszego własnego lekarstwa po to, żeby zaczęli dusić się swym własnym strachem. Okres oddawania pięknym za nadobne. Uwięzieni we własnym karmicznym ghetcie. Tym razem nie będzie gdzie uciekać przed tą koalicją światową wścibskich oczu. Oczu Gojów. Oczu świadomości. Ich własny dobrowolnie wybrany paranoiczny strach przed Gojami.

Więc nie bójcie się moi kochani – po prostu dalej róbcie to, co robicie. Dalej mówcie, dalej propagujcie Prawdę, dalej dzielcie się tym, co wiecie, dalej stawiajcie opór, dalej róbcie swoje małe co-nie-co. I dalej omiatajcie wszystko swoim czujnym wzrokiem.

Ponieważ my Goje mamy naszą broń obronną – nasze własne oczy

Źródło: http://diggerfortruth.wordpress.com/2013/01/16/fear-of-the-gentiles/

Przygotował: Pluszowy Miś

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.