Najnowsze

Opublikowano Listopad 4, 2017 Przez bezmetki W Rosja

Stany Zjednoczone Dały Nam 180 Dni Do Fatalnego Wyboru:

Przeczytałem ostatnio na stronie Publizist.ru interesujący artykuł na temat „ultimatum 180 dni” i jego (ultimatum) ewentualnych konsekwencji dla rosyjskiego systemu władzy i rządzącej elity. Artykuł – w obliczu narastającego w Rosji politycznego i społecznego ciśnienia, wzmożonego dotkliwymi amerykańskimi sankcjami, uważam za godny polecenia, ze względu na zawartą w nim prawdopodobną projekcję dalszego rozwoju wydarzeń. Ta wielce uprawdopodobniona futurologia najbliższej przyszłości, pozwoli nam  znów cieszyć się życiem w „ciekawych czasach”…Co nie zabije – to wzmocni!
Już wkrótce, być może już dziś lub w przyszłym tygodniu, będziemy świadkami serialu na żywo, pełnego intryg, meandrów władzy, bogactw i przemocy. Oby bezkrwawego.
Artykuł umożliwia zrozumienie mechanizmów hipotetyczego „co i dlaczego”. Proszę poniższy tekst pióra Aleksandra Rusina, potraktować jako „opinię alternatywną”, rozszerzającą nasze pole widzenia a nie kanon koryfeusza wszechnauk. Tekst adresuję zwłaszcza, do milczącej większości czytelników, pozbawionych na tym portalu – dotychczas, możliwości wyrażania opinii.

Zapraszam do lektury.
(bezmetki)

 

————————————————————–

 

Autor: Aleksander Rusin
źródło: https://publizist.ru/blogs/110401/19881/18

STANY Zjednoczone Dały Nam 180 Dni Do Fatalnego Wyboru: Zjednoczyć Się Za, Lub Przeciw Putinowi

Stany Zjednoczone przyjęły „Ustawę o przeciwdziałaniu agresji irańskich i rosyjskich rządów”, której istota w części dotyczącej Rosji, sprowadza się do – co następuje:

W okresie 180 dni od ogłoszenia ustawy, ujawnić najbardziej wpływowych rosyjskich oligarchów i tych, którzy aktywnie zajmują się działalnością w polityce zagranicznej . Ocenić ich kapitały, oznaki korupcji, źródła dochodu i aktywa – w tym członków ich rodzin. Przenalizować państwowo-prywatne struktury, wyszczególnić stowarzyszone z nimi zagraniczne firmy.
fds
Dalej następuje rozdział, gdzie czytamy, że prezydent USA powinien zażądać od Rosji wycofania jej wojsk z terytorium Gruzji (mając na myśli Osetię Południową i Abchazję), Ukrainy ( ŁRL, DRL i Krym) i Mołdawii (Naddniestrze) – oraz przekazać kontrolę nad granicami, władzom tych krajów.

Co to wszystko oznacza?

Waszyngton daje rosyjskiej elicie 180 dni na to, aby zdystansowała się od Putina, a samemu Putinowi i rządzącej elicie – 180 dni, aby spakować walizki i opuścić Kreml.

Wymienione w ustawie zbieranie informacji w ciągu 180 dni – to subtelne przemilczenie, brutalnych realiów. Wszystkie niezbędne informacje na pewno już zebrane. Waszyngton nie opublikował by takiego dokumentu, nie mając informacji o korupcji na najwyższych szczeblach naszej władzy. W przeciwnym razie mogłabywyniknąć konfuzja  – ustawę przyjęto, a faktów korupcji w założonym zakresie, nie znaleziono.

Czyli Rosji dają na deliberacje 180 dni – dokładnie do dnia wyborów jej prezydenta.

Gdyby w Waszyngtonie postanowili po prostu  przyłożyć naszej rządzącej elicie – mogliby przyjąć tajny dokument, przeprowadzić śledztwo bez rozgłosu, a potem w jednej chwili aresztować aktywa kilku tysięcy poważniejszych rosyjskich biznesmenów. I dupa blada.
Rosyjska elita obudziła by się pewnego, nie bardzo pięknego ranka – a tu zagraniczne konta zablokowane. I konta krewnych. I konta wszystkich firm, w tym zarejestrowanych na krewnych. I jak to się mówi – głowa w szufladzie. Wszyscy w jednej chwili przeistoczyli by się w gołodupców.

Wszystko to Waszyngton mógł zrobić bez większych trudności. I przygotować tę operację choćby do lutego, choćby do stycznia, choćby do grudnia, aby mieć wciąż, wystarczająco dużo czasu, na wystawienie swojego kandydata, na prezydenta Rosji.

112952524_8dae878f71338545ebda8e6e5104b4e9_800

Jednak USA postanowiły uprzedzić rosyjską wierchuszkę o tym, że żarty się skończyły i zbliża się czystka. I dali całych 180 dni, aby można było zebrać myśli, zdystansować się od Putina, zerwać więzi (korupcyjne i nie tylko). A także wyprowadzić środki z kont i podjąć gotówkę, przewalutować, dokonać tezauryzacji na złoto, kamienie i inne precjoza , które można zmieścić w walizce i załadować na jacht.

W istocie, Waszyngton zaproponował rosyjskiej elicie poddać Putina, a rządzącej wierchuszczce – zwinąć się po dobroci, dopóki można.

Wspomniany dokument – to ostatnie ostrzeżenie, ultimatum, w którym jest zarejestrowany termin realizacji wymagań i konsekwencje w przypadku ich niewykonania.

Ale na wycofanie wojsk z Abchazji, Osetii Południowej, Donbasu, Krymu i Naddniestrza – Kreml nie pójdzie. Bo wygranie wyborów, w przypadku takich kroków, stanie się nierealne. Poza tym, wtedy utracono by kontrolę nad sytuacją – i na tych terenach wznowiono by wojny. Dlatego  Putinowi i rządzącej wierchuszce pozostaje, jak sugeruje Waszyngton,  tylko jedno  – zbierać walizki i wynocha.

Gdyby USA rzeczywiście potrzebne były Donbas i Krym w składzie Ukrainy, Naddniestrze w składzie Mołdawii, itp. – oni by zrobili to inaczej. Najpierw zaaresztowano by konta i inne aktywa rosyjskiej wierchuszki, a potem postawili warunek: zwrócić terytoria, i areszt zostanie zdjęty.
Ale Waszyngtonowi, tereny te nie są potrzebne. Wręcz przeciwnie, jest mu nawet korzystne, aby pozostawały one spornymi. Ponieważ pozwala to szantażować każdą rosyjską władzę, domagając się niemożliwego i dyktując swoje warunki. Oto przyjdzie na miejsce Putina – Iwanow, Pietrow, czy Kasjanow – najpierw dadzą mu się nakraść, a potem dokładnie, tak samo, postawią ultimatum w związku z  tymi terytoriami.

Oczywiście, u Putina i jego otoczenia jest opcja pokazać rogi i posłać Waszyngton na trzy litery. Ale to, zdaniem proponentów ustawy o 180 dniach, wygląda bardziej na kamikadze: kiedy elita zacznie tracić swoje aktywa, Putin na swoim miejscu nie przetrwa długo. Wystarczy dużym byznesmenom zmówić się i synchronicznie zamknąć na kilka dni swoje banki i sklepy,  wskazując na Putina jako przyczynę – a przed Kremlem zbierze się milion osób, których żadna Rosgwardia nie rozgoni. Ale i nie będzie rozganiać, bo przyłączy się do protestujących. I Putinowi pozostanie tylko przyznać się do porażki i ogłosić o przekazaniu swoich uprawnień, jak to potulnie zrobił, w swoim czasie – Gorbaczow.

Dlatego dwa z trzech wariantów (oddać sporne terytoria lub wysłać w diabły Waszyngton) – praktycznie są niewykonalne, według założeń Stanów. Ponieważ spowoduje to utratę władzy i majątku. Pozostaje jeszcze trzeci wariant – zbierać walizki. On też prowadzi do utraty władzy, ale pozwala zachować przynajmniej część aktywów, które można zdyskontować w gotówce i tezauryzować  w metalach szlachetnych i kamieniach w ciągu 180 dni. Lub przewalutować na juany, w nadziei na , że Chiny ich nie przytrzasną. Lub podzielić na kupki – część w juanach, część w metalach szlachetnych, część w jakichś realach i peso.

Waszyngton postawił Kreml przed wyborem: albo Putin, jego otoczenie i elity tracą wszystko – władzę i majątek, albo dobrowolnie zrzekają się władzy, uzyskując możliwość zachowania części majątku, który zdołają upłynnić w ciągu 180 dni.
Dlaczego Waszyngton dał Kremlowi taki wybór?

Można było przygotować wszystko na spokojnie, a w grudniu aresztować konta, zorganizować rosyjskiej elicie Wesołe Boże Narodzenie i doprowadzić do tego, aby Putin 31 grudnia ogłosił swoją rezygnację, jak to zrobił kiedyś jego poprzednik.
Ale dla Waszyngtonu ta opcja jest zbyt ryzykowna.

Jeśli rosyjską wierchuszkę ostro zagonić w kąt, to, jak każdy zagnany w kąt zwierz, może zachować się zbyt agresywnie.
A prawdopodobna sytuacja, kiedy Putina z Kremla wyniosą „z dziurą w czole”, jak marzyło  jedno z amerykańskich wydań – no ale wtedy jego miejsce zajmie nie „zapadnik” Kasjanow, a ktoś głęboko rozwścieczony, ponieważ Zachód rozwalił jego byznes.. Ponadto, elita może wyciągnąć wnioski i zacząć podejmować działania, aby nie doznać takiego zaskoczenia ponownie. A może wyjść jeszcze gorzej – rozłam w rosyjskiej elicie doprowadzi do tego, że ona w ogóle straci kontrolę nad sytuacją, jak w 1917 roku, i do władzy przyjdzie – w ogóle nie wiadomo, kto.
I na co Waszyngtonowi przydatne, takie trudno prognozowalne scenariusze w kraju z bronią atomową i doświadczeniem socjalistycznej rewolucji?
Dlatego został wybrany „miękki” wariant, w którym rosyjska elita i rządząca wierchuszka otrzymują ostrzeżenie i 180 dni na to, aby Putin z otoczeniem spakowali walizki i zabrali się z Kremla. A reszta może zdecydować, kto wyjeżdża z nimi, a kto dystansuje się i sterylizuje”, uwalniając się od powiązań z odchodzącą władzą i dostaje szansę na kontynuowanie swojego byznesu.

Waszyngton daje rosyjskiej elicie wspomniane 180 dni, aby sama pozbyła się Putina i jego otoczenia, w trybie planowym, a nie w dzikim pośpiechu, który może spowodować sytuację poza kontrolą i skończyć się rewolucją.

Ktoś może argumentować, że Putin nie ma wyjścia, bo po opuszczeniu władzy czeka go Haga. Myślę, że nie. USA nie ma mają wielkiego interesu w sądzeniu  Putina. On nie był patriotą, jak Miloszević, a wręcz przeciwnie – bardzo dużo zrobił w interesie Zachodu (członkostwo w WTO, lokata aktywów RF w banki w USA), więc go sądzić nielogiczne. Co więcej – to nawet  szkodliwe: może stać się złym przykładem dla przyszłego prezydenta Rosji, dla rosyjskiej elity i całego społeczeństwa rosyjskiego. Urządzając sąd na Putinem, Stany po raz kolejny zrażą  sobie znaczną część rosyjskiego społeczeństwa i elity, a co otrzymają w zamian? Posłuszeństwo? Nie, raczej przeciwnie.

Ale nie o to chodzi. Ultimatum ogłoszono nie tylko Putinowi, a całej rządzącej wierchuszce i elicie. Ważne, że otrzymali wiadomość – która daje im 180 dni na zebranie, na upłynnienie swoich aktywów i poszukiwanie bezpiecznych miejsc, gdzie mogą spędzić resztę dni.
00356fdb42e43b46
A zaostrzająca  się konfliktowa sytuacja, dosłownie w najbliższych miesiącach, powinna wyrazić  „moment prawdy”: czy cała nasza złodziejska elita stanie murem za Putinem – czy ścianą, przeciw niemu, za USA. Czyli inaczej mówiąc – zobaczymy, kto w świecie rządzi.

Jak to się mówi, zakłady założone i innych zakładów już nie ma. A koło desperacko puszczonej w wir, politycznej ruletki już tuż – tuż, pokaże wynik, zdolny poruszyć całym światem.

————————–
video:


Путину дали 180 дней Putinowi pozostawili 180 dni


На упаковку „чемоданов” 180 дней na spakowanie walizek 180 dni


РОССИЙСКИМ ОЛИГАРХАМ ДАЛИ 180 ДНЕЙ НА УСТРАНЕНИЕ ПУТИНА. ВРЕМЯ ПОШЛО

Rosyjskim oligarchom dano 180 dni na pozbycie się Putina


России дали 180 дней, или Путин уйдет или конфискация на западе, – Пионтковский

Rosji dali 180 dni, albo Putin odchodzi – albo konfiskata na zachodzie


В окружении Путина произошел серьезный раскол!!

W otoczeniu Putina doszło do poważnego rozłamu


США раздавят режим Путина в России

USA miażdżą reżim Putina w Rosji


Путин загнан в угол

Putin zagnany w  kąt


Россию захватили паразиты

Rosję opanowały pasożyty

——————————————————-

Автор: Александр Русин
источник: https://publizist.ru/blogs/110401/19881/18
18 августа 2017

——————————————————–

Tłumaczenie i opracowanie: (1a)bezmetki

Rozpowszechnianie  zawartości przetłumaczonych artykułów  dozwala się wyłącznie na darmowych platformach elektronicznych (ze wskazaniem adresu tekstu źródłowego i nick’a autora tłumaczenia).

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.