Opublikowano Luty 14, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Stabilizacja i jej objawy

Dosadnie alarmujący i zarazem skłaniający do przedwyborczej refleksji artykuł z żydowskim pedofilem Szełomowem (Putinem) w roli głównej. Admin

Źródło: http://shturmnovosti.com/view.php?id=33631

Data publikacji: 13.02.2012

Tłum. RX

Początek lat 90-ych. Wowa Szełomow ( znany jako Putin) nieśmiało wchodzi na żydowskie salony

Próbują nas przekonać, że Putin to stabilizacja. Starają się przekonać żeby na nadchodzących wyborach marcowych oddawać głos na człowieka, który boi się uczestniczyć nawet w przedwyborczych debatach publicznych, boi się bezpośredniego starcia ze swoimi oponentami i konkurentami, transmitowanego na żywo. I przy tym wciskają nam, że głosować trzeba właśnie na Putina ponieważ Putin oznacza stabilizację. Reklamowe klipy WWP (Władimira Władimirowicza Putina) i jego „mężowie zaufania” (te wszystkie chrzanowy, michałkowy, narocznickie, stasy, Michałowy, tabakowy, zapasznowy i inni) z samozaparciem i wiernopoddańczym drżeniem w głosie wieszczą, że jedyny kandydat, który obdarzy kraj i społeczeństwo stabilizacją to Putin.

„Putin to stabilizacja!”, „Putin gwarancją jedności, integralności i niezależności Rosji!”, „Putin- zaufanie do przyszłości i rozwój kraju!”, „Putin- spokój o przyszłość naszych dzieci!”. Rodzi się wrażenie, że oni albo z nas szydzą albo rzeczywiście uważają nas za bydło i jakieś zwierzaki, które wszystko „połykają”, nawet najbardziej niedorzeczne bzdury i brednie! Ja rozumiem, że Chazanow sprzedał się Putinowi nie tylko dlatego, że w swoim czasie razem z Putinem „kleili pierogi w kuchni” dla Sobczaka. Rozumiem, że cyrkowiec Zapasznyj jest „z Putinem” nie tylko dlatego, że w jego oczach Putin jest „pogromcą”. Zdaję sobie sprawę, że skowyczący „miłośnik kobiet” Stas Michajłow i była „patriotka” a także była członkini partii „Rodina”, Narocznickaja, zostali „osobami zaufania” WWP. Nie dlatego, że jeden coś „czuje intuicyjnie” a inny „widzi”, że Putin „usłyszał lud”. Poza tym w tej sprawie wszyscy mają swój oczywisty, „osobisty” interes. Nie, ja jestem przekonany, że nikt im niczego w „kopercie” nie oferował i nie dawał. Nie było takiej potrzeby. Po prostu ich osobisty dobrobyt, komfort i pomyślność są związane z Putinem i tą polityką, którą on realizuje e ślad za swoim dobroczyńcą Jelcynem. Ale dlaczego tak cynicznie i bezczelnie oszukiwać obywateli?! Skąd tyle obłudy? Stabilizacja! A jaka stabilizacja nas oczekuje jeśli zagłosujemy na WWP, podpisując się przy okazji pod stwierdzeniem, że rzeczywiście jesteśmy bydłem?

Same zmartwienia z tym słowiańskim bydłem!

Stabilizacja w ukierunkowanym ludobójstwie narodu rosyjskiego? Stabilizacja w jego duszeniu na śmierć (15 milionów Rosjan już zmarło od następstw „reform” Jelcyna-Putina)? Przy utrzymującej się sytuacji w kraju do 2020 roku Rosjan pozostanie nie więcej niż 50 milionów. To jest właśnie to o czym marzyła rusofobia Margaret Thatcher. W okresie rządów reżimu utraciliśmy więcej niż w pożarze Wojny Domowej na początku ubiegłego wieku! Taka „stabilizacja” czeka nas w przyszłości jeśli WWP znowu zostanie prezydentem?

Stabilizacja wzrostu cen za „usługi” mieszkalno-komunalne, które od dawna wysysają ostatnie pieniądze z wynagrodzeń i emerytur? Stabilizacja we wzroście cen na tle chronicznej „dystrofii” wynagrodzeń przytłaczającej większości ludności kraju? Stabilizacja we wpędzaniu w nędzę milionów i potwornego bogacenia się jednostek? Putin jest już przy władzy 12 lat. 12 lat słyszymy od niego groźne obietnice „walki z korupcją”, „zwalczania dominacji biurokratów”, „chwycenia za pysk przestępców”, „zwalczania oligarchów”, „uczynienia władzy odpowiedzialną przed obywatelami”, „podwyższenia poziomu życia”… I jeszcze wiele, wiele takich obietnic. A co się stało? Korupcja nie tylko nie zniknęła ale rozkwitła przy WWP jak piękny kwiat, jeszcze więcej pojawiło się oligarchów to znaczy bandziorów i złodziei. Urzędasy rozpleniły się jak myszy w stodole!!!

Do czego potrzebne było tworzenie w każdym regionie „rządu” i „ministerstw”?

Żeby dać pracę i godziwą pensję dziesiątkom i dziesiątkom tysięcy nowych urzędników!

Czy w związku z tym żyje się lepiej? Nie! Tylko zbyteczne troski i zabiegi przy rozwiązywaniu najprostszych spraw! Tylko zbyteczne urzędnicze gęby z przepełnionymi chciwością oczami! Gubernatorów mianuje WWP i praktycznie co drugi z nich jest „bohaterem” głośnych skandali korupcyjnych. A to przecież pan, panie Putin, mianował ich i mianuje! Ma pan po prostu rzadki talent do malwersantów i złodziei! Jest pan otoczony samymi złodziejami, na czele z Czubajsem, którego pan umieścił na lukratywnym stanowisku aby kierował jakimiś „nanotechnologiami” i napychał kieszenie państwowymi pieniędzmi!

Wowa, ty charoszyj malczik!

Prokuratorzy „kryją” przestępców (tak jak osławiony wiceprokurator Podmoskowja, schwytany aż w Polsce), sędziowie pogrążeni są w sprawach „na zamówienie”!

I to wszystko ma miejsce pod parasolem twojej władzy, panie Putin! Władza stała się tak „odpowiedzialna” przed obywatelami, że obywatele dziesiątkami tysięcy wychodzą na ulicę protestując przeciwko temu plugastwu i przestępczości, które przeprowadzają wybory.

Poziom życia? Prędzej poziom wegetacji na poziomie nędzy! Ceny nieubłaganie pną się codziennie do góry! Emeryci z przerażeniem oczekują następnego rachunku za usługi komunalno-mieszkaniowe. I pracujący obywatele ledwo, ledwo wiążą koniec z końcem.

A nam mówią otwarcie, że ceny wzrosną jeszcze w przyszłości. Czego powiedzieć nie można o wynagrodzeniach obywateli. Urzędnicy mają pensje stale wysokie i będą mieli je jeszcze wyższe. Obywatelu Putin, a czy pan sam nie chce pożyć za 8-10 tysięcy rubli na miesiąc tak jak miliony pańskich współobywateli? Tak dla większego zespolenia z ludem.

Naobiecuję wam jeszcze więcej!

Czy taką stabilizację obiecujecie społeczeństwu obywatele „mężowie zaufania”?

Czy wy sami nie wstydzicie się mówić o podobnej „stabilizacji” i nawoływać do poparcia Putina? Nie wstyd wam głosić brednie o „ustabilizowanych wynagrodzeniach” i „stabilnej przyszłości”? Wasza własna stabilna egzystencja przy obecnym reżimie jest waszą sprawą.

Ale to nieprzyzwoite żeby zaspokajać własne małostkowe interesy kosztem dobra innych ludzi. „Putin- gwarancja integralności terytorialnej Rosji!” To jest szyderstwo cz kiepski żart? To właśnie Putin oddał Chinom setki kilometrów kwadratowych ziemi rosyjskiej zlanej krwią rosyjskich żołnierzy! Z jakiegoś powodu „zaufane putinoidy” o tym milczą.

Ta sama moralność i patriotyzm. Oczywiście pieniężne

To Putin zlikwidował nasze bazy na Kubie i w Wietnamie. To pod Putinem armię przekształcono w cyrk imienia Serdiukowa-Taboreta (aluzja do ministra Obr. Narodowej, handlarza meblowego Serdiukowa, stąd przydomek Taburetkin- tłum.), zamknięto większość zakładów zbrojeniowych, fabryk i instytutów naukowo-badawczych, wyjątkami są najnowsze prototypy broni, a żołnierze umierają na zapalenie płuc, przeziębienia i od zatruć pokarmowych. Pod rządami Putina zostaliśmy okrążeni gęstym pierścieniem baz NATO.

I to jest gwarancja integralności kraju?

Handlarz meblowy, obecnie minister Obr. Nar. Serdiukow-Taboret, nowa „rossijańska” chazarokracja.

Putin nie tylko po prostu kontynuuje „politykę” Jelcyna niszczenia Rosji, jej armii i floty ale już wbija ostatnie gwoździe do ich trumny.

A jednocześnie nie milkną gromkie oświadczenia o „Putinie patriocie”, dzień i noc zabiegającego o „niezależność i siłę” państwa. Rozumie się, że tak jest łatwiej likwidować państwo, wkładając maskę jego „obrońcy” ażeby wynędzniałe bydło nie zorientowało się co się rzeczywiście dzieje. Cynizm i dwulicowość Putin ma we krwi. Putin ochroni kraj przed rozpadem? Bardzo ciekawe! Ale budzi to wątpliwości!

Pedofilski Putler-hipnotyzer.

Był oficerem KGB, który złożył przysięgę na wierność Ojczyźnie i narodowi, przysięgę obrony kraju do ostatniej kropli krwi. Ale kiedy ZSRR zaczął się rozpadać to Putin pospiesznie rzucił się na poszukiwanie „zapasowego lądowiska” a nie do obrony kraju.

Wtedy zdradził… „Putin to spokój o przyszłość naszych dzieci”.

A oto fakt, że Rosja wysforowała się na czoło krajów w świecie o największej ilości samobójstw wśród dzieci i młodzieży (przypomnijmy chociaż ostatnie, okropne wydarzenia, kiedy dzień po dniu z okien wielopiętrowych bloków mieszkalnych skakali w przepaść uczniowie i uczennice, rozbijając się na śmierć), czy to jest właśnie ten „spokój” o nasze dzieci? Jakie trzeba stworzyć warunki życia w Rosji żeby dzieci nie chciały dłużej żyć!!!

A na ch… nam wasze problemy! Czyli sygnały przedwyborcze z Kremla

Narkomania, alkoholizm, prostytucja wśród młodzieży po prostu szaleją! Miliony bezdomnych dzieci! Tysiące i tysiące ofiar pedofilów i innych bestii polujących na dzieci!

I przyjeżdżający do Moskwy cudzoziemscy „goście” na „pedofilskie sex-tourne”!!!

Wszystko to nie gdzieś tam w „dzikiej i strasznej Afryce” ale w dzisiejszej putinowskiej Rosji pod władzą putinizmu. I w świetle tych faktów powinniśmy być „spokojni” o przyszłość naszych dzieci, jeśli Putin jeszcze na sześć lat obejmie swoje „carstwowanie”?

Ile z naszych dzieci kończących szkoły i uczelnie może znaleźć pracę? Normalną przyzwoitą pracę a nie służbę jako „biurokratyczny plankton” u złodziei i bandziorów, zwanych oligarchami i „skutecznymi menedżerami”? Ile z nich zdoła zarabiać i żyć a nie wegetować?

Ile z nich dołączy do wielomilionowej armii bezrobotnych? WWP i jego „czeladź” lubią dużo mówić o doniosłości wykształcenia. No, no! A ten horror, który dzieje się w naszych szkołach to także „doniosłość wykształcenia”? Ta otchłań w którą stoczyło się nasz radziecki system kształcenia, dawniej najlepszy na świecie, przy jelcynowsko-putinowskim reżimie, to także troska o przyszłość naszych dzieci? O Fursenko i tym bałaganie, który panuje teraz w szkołach i na uniwersytetach pisano dużo i jest to temat na oddzielną dyskusję. Ale teraz przy Putinie, czy każdy ma możliwość osiągnięcia wyższego wykształcenia niezależnie od grubości portfela? W czasach ZSRR wyższe wykształcenie było dostępne dla każdego obywatela. A teraz to sami wiecie. I dalej. Zostań WWP prezydentem a sytuacja będzie jeszcze gorsza! I z tym wszystkim „mężowie zaufania” mają jeszcze sumienie mówić, że Putin to „zaufanie do przyszłości naszych dzieci”!!!

Chociaż skąd może być sumienie u całej tej hałastry chełpiącej się swoimi bogactwami i swoim luksusem przed zmordowanym, okradzionym i głodującym narodem!!!

Dwóch iluminowanych mandarynów

„Przedstawiciele” Putina ostatnimi czasy lubią mówić, że WWP „usłyszał” pragnienia narodu, że on jak „każdy wielki polityk” zmienia się, itd. Sam Putin w swoich programowych artykułach wspomina „kiepskie lata 90-te”, lamentuje jaki chaos przyniosły one naszemu krajowi i społeczeństwu, obiecuje naprawę konsekwencji tamtych lat. Zauważył w końcu?

Zszedł do tłumu i „usłyszał” jego smutne błagania? On powinien nie „słyszeć” i nie „zmieniać się” post factum, wiele lat za późno, a działać w trakcie wydarzeń. Miał całe 12 lat żeby zająć się sprawami. Ale dopiero teraz, rozumiecie, „usłyszał” i „zaczął się zmieniać”.

Po co nam taki prezydent? Czy myśmy go utrzymywali przez tak wiele lat dla jakiegoś kaprysu? Tylko naiwniak może dzisiaj uwierzyć w spóźnione „olśnienie” Putina żeby przyjmować to za „dobrą monetę”. Niestety to tylko przedwyborczy wyścig WWP liczącego, że tępe bydło, „prowokatorzy i głupki”, kolejny raz uwierzą w „obietnice” i otworzą mu na kolejne sześć lat drzwi do władzy absolutnej. Refleksje „programowe” Putina na temat „złych 90-tych”, rodzą jedno pytanie: za co w takim razie, znając to wszystko, odznaczył Jelcyna na którym spoczywa cała odpowiedzialność za okrucieństwa i chaos lat 90-tych, orderem za „zasługi wobec Ojczyzny”, za co władze postawiły mu pomnik i jeszcze nazwały jego imieniem bibliotekę? Obawiam się, że nawet takie pytanie neguje wszystkie „artykuły programowe” kandydata do prezydentury i paplanie „mężów zaufania”.

Komentowanie zamknięte.