Najnowsze

Opublikowano Sierpień 8, 2013 Przez stophasbara W Syjonizm i jego zagrożenia

Środowisko pasożytnicze

images1Zagłodzić bestię

W większości przypadków problemów zdrowotnych niewątpliwie nie mamy tak naprawdę do czynienia z konkretną dolegliwością jako taką. Gdyż większość dolegliwości to tylko etykiety. Prawdziwą przyczyną jest prawie zawsze środowisko grzybiczne/pasożytnicze, tworzące środowisko kwaśne.

Bez zadania sobie trudu poprawienia warunków przy pomocy określonych leków (nawet naturalnych), nie poradzimy sobie z tak stworzonym środowiskiem. Niezawodną metodą jest po prostu post przez dzień lub dwa, picie dużych ilości wody z dużą ilością soku z cytryny. Będzie to służyć wypłukaniu kwasowości, oczyści jelita/ciało z elementów grzybicznych/pasożytniczych i wytworzy środowisko bardziej zasadowe.

Zasadniczo więc trzeba zagłodzić pasożyty.

Brzmi znajomo?

Czyż nie powinniśmy zastosować tego uproszczonego podejścia do sytuacji globalnej, w jakiej się znajdujemy (?)

Bądźmy wobec siebie uczciwi: „oni” (międzynarodowe żydostwo) żywią się nami. Podobnie jak karmimy pasożyty w naszych jelitach codziennie, przez całe życie. To kroplówka, jaka karmi ich w doskonałym środowisku, jakiego pożądają: nikczemność, wystawność, demoniczne praktyki, korupcja, dwulicowość, przestępczość. W tym środowisku, jak grzyby, wyrastają już nie milionerzy czy miliarderzy, ale bilionerzy. Zło na każdym możliwym poziomie. I to można łatwo wytłumaczyć, jak dziecku. Dobro i zło.

Zatem, dlaczego wciąż karmimy ich codziennie przez całe życie, gdy nie potrafimy już wyżywić siebie sami?

Cóż, to tak samo, jak z poszczeniem, to bolesne ich nie karmić. Pasożyty utrudniają nam, jak mogą, gdy staramy się je głodzić. Jeśli nie zgadzamy się ich dalej karmić i dawać im energię, jaką pożądają, wówczas robią rzeczy, które są dla nas niewygodne. Podobnie z tymi pasożytami na samej górze, one też sprawiają, że trudno jest tym z nas, którzy odważą się ich nie karmić energią, jakiej pożądają przy użyciu niezliczonych podatków, grzywien, kar, itp. – z których wszystkie są niezgodne z prawem i są po prostu zwyczajną kradzieżą poprzez wyłudzenie (oszustwo).

Więc to jest w istocie nasz prawdziwy wybór. Albo pozostaniemy chorzy, pozbawieni energii i siły życiowej z powodu pasożytów i ostatecznie zginiemy.

albo

Decydujemy się na bolesny, żmudny proces pozbycia się pasożytów z naszego życia przez to, że ośmielimy się powiedzieć „NIE” lub „dość tego”. „Nie będę już dokarmiał bestii – wystarczy”.

W rzeczywistości jest tylko jeden wybór. Bowiem, jak wiadomo, pasożyty nigdy nie będą zaspokojone. Muszą mieć więcej. I coraz więcej i więcej. To pasożyty-ćpuny. Tak bardzo są uzależnione, że nieuchronnie zabiją swojego żywiciela.

Nie możemy na to pozwolić. Więc musimy zacząć post. Czas na alkalizację organizmu. Musimy najmocniej, jak tylko się da, wyjść poza ten matrix, wyrwać się z sieci, zająć się barterem, podziałem prac wymagających kwalifikacji, tworzyć własne społeczności lokalne. Musimy przyjąć na siebie wściekłość biurokratów, że nie mamy zamiaru być posłuszni i przejść ten trudny proces odczuwania bólu z powodu postu – z pełną świadomością, że robimy coś, co ma dać długofalowe korzyści dla nas wszystkich. Ma nam pomóc przetrwać.

Ostateczną miarą człowieka (ludzkości) nie jest to, gdzie on się znajduje w chwili wygody, ale gdzie się znajdzie w czasach wyzwania i kontrowersji”. ~ Martin L King

źródło: http://diggerfortruth.wordpress.com/2013/07/28/starve-the-beast/

przygotował: stophasbara

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.