Najnowsze

Opublikowano Marzec 1, 2015 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Sprawa wojny

Zagrzmią dzwony, długowłosi mężczyźni ubrani w złote worki będą się modlić za sukces rzezi. I stara historia zacznie się znowu, straszne zwyczajowe działania.

Lew Tołstoj (rosyjski pisarz / reformator 1828-1910)

Lew Tołstoj (rosyjski pisarz / reformator 1828-1910)

Redaktorzy prasy codziennej zaczną złośliwie podburzać mężczyzn do nienawiści i mordów w imię patriotyzmu, szczęśliwi z otrzymywania zwiększonych dochodów. Producenci, handlowcy, dostawcy do magazynów wojskowych, będą z radością zajmować się swoją działalnością, w nadziei, że podwoi im się sprzedaż.

Wszelkiego rodzaju urzędnicy rządowi będą się naprzykrzać, przewidując możliwość ukradnięcia czegoś więcej niż zwykle. Władze wojskowe będą się kręcić, dostając podwójne pensje i przydziały, i oczekując otrzymania za rzeź innych ludzi różnych głupich drobnych ozdób, które tak bardzo cenią, jak wstążki, krzyże, ordery i gwiazdy. Wałkoniące się panie i panowie wywołają wielkie zamieszanie, wpisując wcześniej swoje nazwiska do Towarzystwa Czerwonego Krzyża, gotowi do opatrywania ran tych, których okaleczą ich mężowie i bracia, i będą sobie wyobrażać, że robiąc to wykonują najbardziej chrześcijańską pracę.

I przygłuszając rozpacz w ich duszach pieśniami, wyuzdaniem i winem, mężczyźni będą szli tym szlakiem, oderwani od spokojnej pracy, od swoich żon, matek i dzieci, setki tysięcy prostych, dobrodusznych mężczyzn, z morderczą bronią w rękach, w każde miejsce dokąd ich zaprowadzą.

Będą maszerować, marznąć, głodować, cierpieć choroby i na nie umierać, by wreszcie dojść do jakiegoś miejsca, gdzie albo zostaną zabici w tysiącach, lub sami będą zabijać tysiące ludzi bez powodu, których nigdy nie spotkali, ani którzy nigdy im nie zrobili, ani nie mogli zrobić żadnej krzywdy.

A gdy liczba chorych, rannych i zabitych stanie się tak wielka, że ​​nie będzie starczało rąk, by ich pozbierać, kiedy powietrze będzie tak zatrute gnijącym zapachem „mięsa armatniego”, co nawet władze uznają za nieprzyjemne, nastanie rozejm, ranni zostaną jakoś pozbierani, chorzy wniesieni i ułożeni w stosy, zabici zasypani ziemią i wapnem, i jeszcze raz cały tłum oszukanych mężczyzn będzie prowadzony dotąd, aż ci, którzy opracowali ten projekt, będą zmęczeni, lub dotąd aż ci, którzy myśleli, że odniosą zyski, otrzymają łupy.

I w ten sposób jeszcze raz z mężczyzn uczyni się dzikusów, okrutnych i brutalnych, i miłość wygaśnie na świecie, i chrystianizacja ludzkości, która się rozpoczęła, straci ważność na dziesiątki i setki lat. A więc jeszcze raz ludzie, którzy odnieśli korzyści z tego wszystkiego, będą zapewniać, że skoro doszło do wojny, to musiała być potrzebna, i że inne wojny muszą nastąpić, i znowu będą przygotowywać przyszłe pokolenia do kontynuowania rzezi, deprawując je od urodzenia.

Przesłane przez Johna Kaminskiego

Tłumaczenie Ola Gordon

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.