Najnowsze

Opublikowano Październik 13, 2014 Przez a303 W Polska

Sprawa przeciwko Sławomirowi Andrzejowi Zakrzewskiemu

Zapraszam 15 października 2014 godzina 12:30

Sprawa przeciwko Sławomirowi Andrzejowi Zakrzewskiemu.
a
Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia
Marszałkowska 82 (wejście od ul. Żurawiej)
Sala 450
XK576/12 (w sprawie zdarzeń z 21 lipca 2009 – pacyfikacja KDT)

Telefon do Sławka komórka 669 309 605

Mają być wysłuchani świadkowie S. A. Zakrzewskiego.
————————————
Na ostatnim posiedzeniu policjant – świadek oskarżenia zeznawał o tym jak Sławomir Zakrzewski upokorzył cały oddział uzbrojonej po zęby policji. Występując z mikrofonem w ręku i sandałach miał dotkliwie pobić (podobno ich kopał) policjantów uzbrojonych w hełmy, tarcze, broń, etc. Proszę zamknąć oczy i sobie tę sytuację wyobrazić.
Wiem, że to jest niemożliwe, dlatego proszę otworzyć oczy i spróbować na trzeźwo zrozumieć jak to się stało, że po takiej akcji nasz narodowy „supermen” nie został natychmiast aresztowany?
Jeśli ktokolwiek znajduje rozsądne, logiczne wyjaśnienie tej zagadki proszę o podzielenie się jej rozwiązaniem.
Okazuje się, że po raz kolejny mamy do czynienia z policjantem, który z nieznanych nam powodów, został przekonany do zeznawania przed sądem nieprawdy. Tego rodzaju sytuacje miały już miejsce w przeszłości i dowody zmuszania funkcjonariuszy państwowych do tego rodzaju politowania godnych zachowań zabezpieczaliśmy.
——————————————
Prokuratura stawiała Zakrzewskiemu zarzut, że pobił uzbrojonych policjantów i obrażał zatrudnionych przez komornika Moryca ochroniarzy z firmy „Zubrzycki”, która jakoś tak wyszło, że wygrywa większość przetargów na usługi ochroniarskie. Nawet mieli być policyjni świadkowie. Zaproponowano ugodę. Miał się przyznać do tego czego nie zrobił, dostać wyrok w zawiasach i karę pieniężną. Sławek na to się nie zgodził. Mimo groźby nie zamierza przyznawać się do niepopełnionego czynu.
Proszę o wsparcie tego zacnego człowieka, który upomniał się o polskie sprawy występując przeciwko okupacyjnemu systemowi i spychaniu Polaków do roli niewolników. Tego nie rozumieli nawet eksmitowani kupcy.
Zabrakło im rozumu i odwagi aby takie tematy podejmować. Z różnych, pewnie w obiektywny sposób usprawiedliwionych powodów, pewnie nie będzie ich stać na jakieś odwiedziny i paczki do więzienia.

Dariusz Benedykt Ciesielski

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.