Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 29, 2013 Przez polonuska W Polska

Solidaryzm społeczny – wspólnota narodowa

5950131_marsz-niepodleglosci-

„Zrzeszenie ludzi sobie obcych” – tymi słowy można by podsumować relacje jakie zachodzą pomiędzy obywatelami naszego kraju. Jeśli dodać do tego dekadencką postawę pojedynczych jednostek, ukazuje nam się obraz społeczeństwa niezdolny do podjęcia walki o przodujące miejsce na arenie narodów, czy podjęcia walki o byt w ogóle. Zbliżamy się do krytycznego punktu. Czasy przyszłe będą stanowiły o naszym być, albo nie być jako organizm narodowy.

Wspólnota narodowa nie wzbudza już takiej postawy uczuciowej co kiedyś. Solidaryzm, jak i inne terminy uległy wypaczeniu. Postawa obywatelska daleka jest od postawy, jaka powinna być właściwa synom i córkom jednej z najpiękniejszych, ze względu na swoją historię i położenie, krainy.

Nie jest to zjawisko o charakterze nagłym. Pewne destrukcyjne elementy w duszy narodu musiały pod wpływem czasu ulec nasileniu doprowadzając go do upadku. Główną rolę w historii narodu odgrywa jego własny charakter. Pierwiastki cywilizacyjne są tylko odbiciem jego duszy. Sytuacja naszego kraju, przygnębiająca rzeczywistość w jakiej przyszło nam żyć nie jest zatem dziełem przypadku, wynikiem czynników zewnętrznych, czy działania jakichkolwiek sił nadprzyrodzonych, lecz konsekwencją budowy naszego duchowego ustroju. Dlatego też instytucje, moralność, wychowanie, szkolnictwo wychowują wciąż pokolenia Polaków o tej samej, jałowej konstrukcji duchowej. Dlatego wciąż topimy się w dziejowym marazmie, następstwem czego nie jesteśmy w stanie oprzeć się zakusom naszych wrogów.

I tak współcześnie po latach bolszewizacji popadliśmy w truciznę  (żydo) liberalizmu. Dając jednostkom wolny wybór w odkryciu własnych wartości zatomizował społeczeństwo wytrącając je z życia obywatelskiego. Państwo pozbawił autorytetu, naród sprowadził do roli beznamiętnej masy ludzkiej. Duchowa ułomność narodu polskiego została pogłębiona. Jednostka pozbawiona punktu odniesienia w postaci autorytetu, któremu mogłaby zaufać, łatwo poddaje się dezorientacji i manipulacji. Rozbity i skłócony naród nie jest zatem w stanie podnieść się z kolan. Liberalizm jest chorobą, która niszczy duszę naszego narodu i będzie to czynił dopóty, dopóki nie uda się zjednoczyć społeczeństwa pod jedną ideą będącą zwiastunem narodzin nowego człowieka. Całkowicie odmienną od zasad na jakich opiera się europejska cywilizacja ostatnich dziesięcioleci. Ideą stawiającą sprawy narodu i państwa ponad egoistycznymi pobudkami. Dążymy zatem do całkowitego przeobrażenia zaistniałej rzeczywistość według naszego upragnionego wyobrażenia. Dążymy do utworzenia nowej duchowej organizacji narodu wyrażającej się w jego uczuciach, sposobie myślenia i moralności, jednolicie w każdym obywatelu.

By mogło to się powieść owa idea musi przeobrazić się w uczucia, ulec przejęciu przez cały naród. Ideą, która dąży do urzeczywistnienia tych wyobrażeń jest nacjonalizm. Celem nacjonalizmu jest właśnie m.in. przywrócenie zachwianej przez egoizm społecznej równowagi. Świadomość jednostki musi ulec przemianie. Narzędziem jej odczuwania stać się musi grupa – wspólnota narodowa. Wszystko co przyczynia się do rozkwitu mojej ojczyzny prowadzi w perspektywie czasu do polepszenia losu mego i pozostałych obywateli. Ten sposób myślenia kształtuje w jednostce stosunek do bytu poprzez pryzmat życia wspólnoty. Opanowana duchem grupy narodowej, będzie uważała cele narodu za swe własne, poświęcając dla ich osiągnięcia swą pracę, zdolności i trud. To da jej poczucie uczestniczenia w czymś wyjątkowym, historycznym. Jednostka przestanie być indywiduum, chodzącym pysznie z uniesioną głową, dumnym ze swej niezależności, lecz świadomym i aktywnym członkiem jednolitego organizmu narodowego.

Zwartość grupy polega na istnieniu i sile więzów moralnych. Te zaś uwarunkowane są m.in. jednolitością grupy, wspólnotą interesów, siłą oddziaływania na siebie jednostek, czy czynnikiem terytorialnym. Próżno jest doszukiwać się wielu z tych warunków w naszym narodzie. Dzisiaj solidaryzm społeczny często kojarzony jest z bezmyślną dobroczynnością koordynowaną przez urzędnicze gabinety. Wynika to z panującej w ludzkich umysłach liberalnej koncepcji jednostki. By zrozumieć istotę solidaryzmu trzeba go rozpatrywać jako zagadnienie moralne. Bezinteresowna pomoc, gotowość do walki i ofiarnego trudu o realizację celów historycznych – oto czym przejawia się postawa narodowej wspólnoty. To entuzjazm kolektywny, gdzie każdy wplata cząstkę siebie w istotę grupy, zespalając się z nią i tworząc nierozerwalną całość. Poczucie jedności ze współobywatelami stwarzające postawę do czynienia ofiar na rzecz dobra wspólnego, czyli rozwoju państwa narodowego. Nie każdy na dzień dzisiejszy jest w stanie podjąć się tego wysiłku. Zimny racjonalizm rozerwał związki społeczne i spowodował zanik cnót obywatelskich: szczodrości, przyjaźni i radości jaką daje ich okazywanie. Zatomizowane społeczeństwo zatrute liberalnym fałszem nigdy do takich postaw się nie zbliży.

Wrogiem najgroźniejszym jest dziś życie bez historycznego planu, szorstki subiektywizm. Psychika współczesnego Polaka to system ucieczek przed historią i odpowiedzialnością, to zamknięcie się w swoim własnym świecie. Musimy położyć temu kres, by móc odzyskać siły do walki. Naród wspierający się na fundamentach solidaryzmu zdolny jest przeciwstawić się wszystkim zagadnieniom życia. Dzięki swej nierozerwalnej więzi moralnej, spajającej członków w jednolicie reagującą całość, dzięki trwałej entuzjastycznej postawie ku ofiarności, pracy na rzec celów, ku którym naród dąży ze spokojem będziemy mogli spoglądać w przyszłość. Drogą ku temu jest radykalna zmiana systemu kulturowego.

junior

„Każdy naród, który chce żyć i zachować samodzielność, musi być zdolny do wszystkiego, co go prowadzi naprzód w historycznym rozwoju. Jeżeli przeszkadzają mu w tym pewne przyrodzone właściwości musi je wytępić. Nie ma, nie może być żadnych cech niezmiennych, żadnych nienaruszalnych właściwości u Polaków! Prawo przemiany narodowego charakteru jest oczywistym współczynnikiem prawa postępu. Nowoczesnymi dziejami świata rządzi ono silniej, niż rządziło kiedykolwiek. Negując je, skazujemy naród nasz na wegetację.”

                                                                                            Ferdynand Goetel

Za:http://aktyw14.net/index.php/artykuly/idea/262-solidaryzm-spoleczny-wspolnota-narodowa

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.