Najnowsze

Opublikowano Maj 14, 2013 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze, Informacje oraz publicystyka z Polski, Samoobrona w infowar, Syjonizm i jego zagrożenia, Zdrowie

Słów kilka o „ulatnianiu się” rtęci

„2. Rtec jak sie robi plombe tworzy stop, czyli raczej sie nie ulatnia, a nawet jesli , to jak sie ulotni, to juz jej w plombie nie ma.” (Mati)

 180px-Dimethyl-mercury-3D-vdW

„Ulotnić się” to się zazwyczaj mogą substancje proste (pierwiastki), które wchodzą w reakcję z powietrzem. Znacznie rzadziej „ulatniają się” substancje złożone (związki chemiczne). Natomiast amalgamaty, w tym również amalgamat rtęci, podlegają wyłącznie procesom galwanicznym (korozja), a nie żadnemu „ulatnianiu się”. Reakcja galwaniczna powoduje „uwalnianie się”, w tym konkretnym wypadku „uwalnianie się rtęci”.

Resztę Twoich wielce nadobnych rozważań o rtęci okrywam nabożnym milczeniem, Mati, bo są nie na temat, najzwyczajniej z rtęcią w plombach dentystycznych nie mają nic wspólnego. Proponowałem o rtęcicy poczytać, lecz Ty, Mati, jesteś specjalistą w wąskim zakresie „uwalniania rtęci”.

Zechciej wyjaśnić nam wszystkim, co ten wysoce ezoteryczny zwrot „się ulotni” oznacza?  To znaczy co się z nią dzieje? Nie posługuj się, Mati, pojęciami obiegowymi, jakie nic nie znaczą, bowiem to zwyczajny fałsz intelektualny. „Się ulotni” to w kategoriach fizyko-chemicznych oznacza, że cząsteczka rtęci staje się cząsteczką zjonizowaną. A to, Mati, oznacza dalej, że w tym stanie taka cząsteczka nabiera cech wysokiej reaktywności, co z kolei oznacza, że z wielką ochotą i łatwością poszukuje okazji wejścia w reakcję z innymi gotowymi na reakcje cząsteczkami. A to jeszcze dalej oznacza, że po reakcji tworzy nowe cząsteczki.

Rtęć w związkach występuje na +1 i +2 stopniu utleniania. Kationy rtęci na +1 występują w postaci jonu dimerycznego Hg2(2+) oraz jonu Hg+. Związki rtęci na +2 stopniu utleniania są trwalsze niż związki na +1 stopniu utleniania.

W ustach umieszcza się względnie nietoksyczną dwuwartościową, nieorganiczną rtęć. Zgodnie z pewnymi przesłankami w żywym systemie może powstawać jednowartościowy wysoce trujący metyl rtęci. Dowodem na to są: mała ilość flory bakteryjnej w jamie ustnej i przewodzie pokarmowym, zaburzenie równowagi kwasowo-zasadowej, próchnica zębów, jednoczesna obecność innych metali poprzez zaistniałą różnicę potencjałów generuje prąd elektro-galwaniczny w ustach.

W związkach rtęć występuje głównie jako dwuwartościowa, a lekcje chemii dostarczają wiedzy o tym, że wszystkie rozpuszczalne związki rtęci są silnie trujące.

Zasada „długoterminowa reguła toksykologiczna” opisuje fenomen, kiedy organizm z początku przez wiele lat może kompensować szkodliwy czynnik, pozornie nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji. Jednak im dłużej organizm narażony jest na stałą ekspozycję tego czynnika, tym później szkodliwy efekt jest bardziej długotrwały i ujawnia się nagle po dłuższym okresie latencji (np. nagłe wystąpienie choroby Alzheimera). Rtęć jest toksyczna dla nerwów. Jako chemicznie rtęć dwuwartościowa („forma nieorganiczna”) jest praktycznie biologicznie nieczynna. Przenika „tylko” w 15-20 procentach do: płynu mózgowo-rdzeniowego (bariera płynowa, bariera krew – płyn mózgowo-rdzeniowy), przez błonę śluzową jelit do krwi (resorpcja), do nienarodzonego dziecka (pasaż łożyskowy). W chemicznej formie jednowartościowej jest jeszcze tragiczneij, bowiem przenika te bariery w 90-100 procentach. Ta forma ma „organiczne wiązanie” na przykład z grupą metylową. Metyl rtęci jest wybitnie neurotoksyczny (trucizna dla mózgu i włókien nerwowych).

Dodać należy, że trwają kombinacje alpejskie ze zmianami składu chemicznego amalgamatu w różnorakie strony. Np. od 1992 r. obowiązujące ograniczenie stosowania tzw. „gamma-2 amalgamatu” na korzyść nowego „nie-gama-2-amalgamatu”, lecz jak się okazuje pod względem toksykologicznym nie przynosi to żadnej korzyści, ponieważ zawiera on więcej cyny, a cyna jest z pewnością dla układu odpornościowego jeszcze większą trucizną niż rtęć.

 „Ponadto liczne badania medyczne prowadzone w ostatnich latach udowodniły, że plomby amalgamatowe są jednym ze źródeł obciążenia organizmu rtęcią, która jest silnie toksyczna. Opary rtęci uwalniane są podczas wszelkich procedur związanych z przygotowaniem amalgamatu: mieszaniem, wiązaniem, polerowaniem czy usuwaniem, dlatego też dentyści są grupą zawodową szczególne narażoną na zatrucie rtęcią. Natomiast pacjenci, którym założono wypełnienie amalgamatowe są narażeni na opary rtęci uwalniane z wypełnienia podczas żucia i picia gorących napojów. Ilość uwalnianej rtęci w dużej mierze zależy od jej ilości użytej podczas ucierania, oraz od „wieku” plomby – świeże amalgamaty uwalniają więcej rtęci niż np. dwuletnie.”

http://www.am.lublin.pl/upload/jednostkiam/Chemia%20Medyczna/skrypt%20Chemia%20Materia%C5%82ow%20stomatologicznych.pdf

Pluszowy Miś

Tags :

Komentowanie zamknięte.