Opublikowano Kwiecień 4, 2012 Przez a303 W Bliski Wschód

Skarby Kaddafiego do podziału

Źródło: http://prawica.net/29569

Kliknij w obrazek aby powiększyć

Agresja zachodnich demokracji na Libię, od samego początku „pachniała ropą” i żadne cyniczne oświadczenia o humanitarnym celu militarnej interwencji nie mogły ukryć skrajnej hipokryzji agresorów.

Reżyseria libijskiego dramatu, począwszy od polityki histerii i szantażu, uprawianej głównie przez H.Clinton, aż do jawnej agresji, w wykonaniu paktu obronnego NATO, przebiegała bez większych zakłóceń.

Po wstępnym okresie pozorowanej, lotniczej akcji „no-fly-zon”, (rezolucja nr 1973 Rady Bezpieczeństwa) mającej jakoby ochraniać cywilną ludność libijską przed atakami sił reżimowych, 31 marca, NATO rozpoczęło operację Unified Protector bombardowaniem siłami lotnictwa francusko-brytyjsko-amerykańskimi. Wkrótce do tych rajdów dołączyło lotnictwo Włoch, Hiszpanii, Kanady, Belgii, Danii, Norwegi oraz ochotniczo Szwecji, Qataru i Emiratów Arabskich.

Nie trudno sobie wyobrazić, co zostało z Libii po wykonanych 9500 nalotach bombardujących, w ramach „humanitarnej” operacji Unified Protector, biorąc pod uwagę natowską skuteczność ataków oraz brak jakiegokolwiek libijskiego oporu.

Już pierwszych tygodniach „powstańczej” rebelii, w lutym 2011 r. ujawniły się apetyty zachodnich demokracji na libijski potencjał finansowy, ulokowany w różnych instytucjach finansowych poza Libią. Wymuszona decyzja ONZ o zamrożeniu wszystkich znanych libijskich aktywów, de facto kontrolowanych przez Kaddafiego, była pierwszym krokiem do przechwycenia libijskich walorów.

To „zamrożenie”, nie przypadkowo, zbiegło się z nakazem aresztowania Kaddafiego, wydanym przez Trybunał Sprawiedliwości w Hadze, w związku z oskarżeniem go o zbrodnie popełniane na libijskim ludzie. Od tego momentu zaczęło się polowanie na Kaddafiego i na libijski majątek.

W środowym wydaniu głównych włoskich dzienników (28.03), ukazała się informacja o libijskich aktywach, w tym będących bezpośrednio własnością Kaddafiego, ulokowanych we Włoszech.

Włoska, militarna formacja do walki z przestępstwami podatkowymi „Guardia di Finanza” dokonała zajęcia tych walorów na sumę 1,1 miliarda euro. Dla stworzenia prawnych przesłanek dla tej akcji rabunkowej, włoski „Corte d’Appello di Roma” w osobie radcy, niejakiego Domenicomassimo Miceli, biorąc za podstawę stanowisko Trybunału w Hadze, decyzję ONZ oraz UE, uznał libijskie walory za należne włoskiemu skarbowi.

Na tę kwotę, między innymi, składają się następujące pozycje udziałów o wartościach:

  • Unicredit, 611 milionów euro
  • Finmeccanica 40 milionów euro
  • Juventus 16 milionów euro
  • Eni, włoski, państwowy potentat paliwowy, 410 milionów euro
  • Grupa Fiat, w tym Fiat Spa oraz Fiat Industrial odpowiednio 19 i 34 milionów euro; akcje uprzywilejowane Fiat auto i Fiat industrial, wartości odpowiednio 622 tys. euro i 883 tys. euro.

Poza tym, objęto sekwestrem liczne depozyty znajdujące się na kontach bieżących rzymskiego oddziału UBAE Bank (joint-venture italo-libica) zawierające 650 tysięcy tytułów.

Pakiety kwot powiązane z dwoma libijskimi instytucjami LIA (Libyan Investment Authority) oraz LAFICO (Libyan Arab Foreign Investment Company), nadzorowane przez libijski bank centralny.

Do zajętych „drobiazgów” zaliczono także:

  • 150 hektarów terenu wyspy Pantelleria
  • obszerny, rzymski apartament, zajmujący całe piętro pałacu przy Via Sardegna
  • motocykle: Harley Davidson i Yamaha.

Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że podobne sumy znajdują się w różnych państwach UE i daleko poza nią. Nie wszystko z hipotetycznych, libijskich 140 miliardów euro da się „zająć”, ale to co będzie możliwe, w jakiś sposób ulży problemom UE, pogrążonej w ciężkim kryzysie.

Jakby nie było, wojny nierzadko pomagają wyjść z kryzysu, może jednak okazać się, że zdobycze wojenne mogą zaledwie pokryć koszt paliwa zużytego przez agresorów.

Pomijając widoczny „jak na dłoni” cel agresji, to na uwagę zasługuje polityka finansowa libijskich menadżerów. Wpływ libijskiego kapitału na różne instytucje, zapewne nie tylko dotyczące Włoch, mógł stać się „kłopotliwy” dla europejskiego Banku Centralnego.

Niewiele natomiast wiadomo, jak przebiega budowa nowej, demokratycznej, libijskiej rzeczywistości. Można odnieść wrażenie, że zachodnie demokracje straciły zainteresowanie tym procesem.

Ze skąpych informacji, pojawiających się w prasie widać, że nowe libijskie władze budują nową rzeczywistość. Wprawdzie półki są raczej puste, ale więzienia pełne różnego koloru zwolenników Kaddafiego oraz innego rodzaju przeciwników, torturowanych w wymyślny sposób. Wschodni obszar Libii, obfitujący w złoża ropy i gazy, domaga się autonomii i zapowiada secesję, „zabierając” obszar na wschód od linii Sirte, z ośrodkiem władzy w Benghazi.

Budowa trwa.

——————————

Kto następny w kolejce? – Z tego co widaċ to syjonistyczni piraci upatrzyli Iran i Syrię, ale to już będzie o wiele trudniejsza sprawa dla piratów

St. Fiut

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.