Opublikowano Maj 20, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Sibir’ czy Xībólìyà? O przyszłości Syberii między Rosją a Chinami

Źródło: http://www.geopolityka.org

14 listopada 1860 roku, reprezentanci carskiej Rosji oraz chińskiej dynastii Qing podpisali dokument znany jako rosyjsko-chińska Konwencja Pekińska. Na jego podstawie, tereny na północ od rzeki Amur i na wschód od rzeki Ussuri zostały przekazane Rosji.

Wykorzystując słabość „Niebiańskiego Królestwa”, mocno nadwyrężonego przez dwie wojny opiumowe prowadzone przeciwko Wielkiej Brytanii, Rosjanie przejęli 910 tysięcy km2 terytorium Chin. Nieco ponad wiek później, w 1969 roku, starcia pomiędzy Armią Czerwoną a Chińską Armią Ludowo-Wyzwoleńczą wzdłuż rzeki Ussuri przypomniały całemu światu, jak krucha jest granica pomiędzy Rosją a Chinami.

Od zakończenia zimnej wojny, gdzie w drugiej połowie konfliktu Chiny były de facto sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, stosunki pomiędzy Moskwą a Pekinem uległy znacznej poprawie. Obecnie, Federacja Rosyjska jest strategicznym partnerem Chińskiej Republiki Ludowej. Razem walczą zarówno przeciwko amerykańskiej dominacji, jak i fundamentalizmowi muzułmańskiemu. Najbardziej widoczną oznaką odnowionej kooperacji między dwoma azjatyckimi gigantami jest Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW). Organizacja ta powstała w czerwcu 2011 roku w Szanghaju i jest instytucją międzyrządową, w skład której wchodzą Chiny, Rosja, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan oraz Uzbekistan. Wielu uważa jej powstanie za pierwszy krok w stronę stworzenia nowego Układu Warszawskiego o antyamerykańskim zabarwieniu.

Czy w związku z tym jesteśmy bliscy rozpętania się nowej zimnej wojny pomiędzy blokiem chińsko-rosyjskim a Zachodem?

Niekoniecznie, ze względu na nierozwiązaną sprawę rzeki Amur, której wartość ciągle wzrasta w wyniku kryzysu demograficznego Rosji. W raporcie Instytutu Hudsona z 2007 roku pod tytułem „The Great Siberian War of 2030” („Wielka Wojna Syberyjska 2030”) Laurent Murawiec, analityk, zwrócił uwagę na ryzyko konfliktów zbrojnych między wyludnioną Rosją a przeludnionymi Chinami, których celem ma być przejęcie kontroli nad obszernymi terenami na wschód od Uralu. Do tego czasu, Syberia, którą zamieszkuje 5 milionów ludzi odizolowanych od Moskwy, będzie już włączona do strategii rozwoju „Wielkiego Zachodu” (Xībù Dàkāifā).

Bardzo prawdopodobne jest to, że dojdzie do wybuchu wojny między Rosją a Chinami, by przejąć władzę nad Syberią i jej zasobami naturalnymi. „Śpiąca Kraina”, która zajmuje 75% powierzchni Rosji, jest miejscem zamieszkania dla jedynie 25% populacji kraju, czyli 38 milionów ludzi. Około 6 milionów mieszkańców Syberii żyje po rosyjskiej stronie granicy z Chinami, podczas gdy po drugiej stronie mieszka aż 90 milionów Chińczyków. Demograficzna dysproporcja między jedną a drugą stroną granicy jest na tyle zauważalna, że sam prezydent Rosji Władimir Putin musiał przyznać, że: „Jeśli się nie postaramy, niedługo Rosjanie mieszkający przy granicy będą musieli nauczyć się chińskiego, japońskiego i koreańskiego”.

Ćwiczenia wojskowe 2012

W czerwcu 2010 roku, rosyjski sztab generalny przeprowadził ćwiczenia wojskowe „Wostok 2010”, publiczny pokaz manewrów służących nie tylko po to, by przetestować armię, ale przede wszystkim po to, by wywrzeć duże wrażenie na obecnych tam wojskowych przedstawicieli Chin. Gry wojenne roku 2010 zakładały szybkie przegrupowanie wojsk z Europy na Syberię i Daleki Wschód. Jednak konflikt z Pekinem spowodował, że rosyjskie siły konwencjonalne miały duży problem z powstrzymaniem lub opóźnieniem rozwoju Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, bez odpalania taktycznej bomby atomowej. Konwencjonalna niższość Rosji na Dalekim Wschodzie jest pogłębiana małą ilością rekrutów, która jest kolejnym skutkiem kryzysu demograficznego.

Putin, który wyczuł, że Rosja może niedługo stać się jedynie mało znaczącym dostawcą zasobów do Wielkich Chin, uruchomił w zeszłym roku swój projekt Unii Euroazjatyckiej, która ma powstać na bazie istniejącej już Unii Celnej Białorusi, Kazachstanu i Rosji. Tworząc blok gospodarczy prowadzony przez Rosję, Moskwa liczy na wzmożenie zróżnicowania rosyjskiej gospodarki oraz ustalenie ścisłych granic dla dalszego rozwoju Chin, które pragną wrócić do formy z czasów cesarskich. Przyszłość Rosji jako głównej siły w Euroazji jest więc ściśle powiązana z powodzeniem inicjatywy Putina. Co więcej, zależy od tego również los jednej z najbogatszych i najmniej zaludnionych krain świata: Syberii.

Ilustr.: Obszar Syberii w ramach Federacji Rosyjskiej, Wikipedia/GNU Free Documentation License

Tekst ukazał się na blogu autora Window on Heartland

Komentowanie zamknięte.