Opublikowano Marzec 13, 2012 Przez a303 W NWO, Świat

Satyra: kiedy szlag trafi dolara, nową walutą będą Yamy

Źródło:http://theintelhub.com

Autor: Tony Muga, The Intel Hub. Tłum. wMordechaj

(Yam to bulwa z tropikalnych winorośli. Yam to popularne warzywo w krajach Ameryki Łacińskiej i na Karaibach, z ponad 150 odmian dostępnych na całym świecie. Yam zawiera więcej cukru niż naturalne słodkie ziemniaki i ma wyższą zawartość wilgoci-przypis tłum.)

Argumenty zaprzeczaczy, że Yamy nigdy nie będą w obiegu jako środek płatniczy, są takie same, jak te, które dowodzą, że jednak będą. Proszę rozważyć następujące argumenty:

1.Zaprzeczacze dowodzą, że yamy są wielkie i nieporęczne; trudno jest je przenosić. „Yamsterzy” zgodzą sie z tym, ale podkreślą, że w tym właśnie sens, rozmiary i waga yamu są takie, że należy je docenić jako jednostkę walutową. Yam trudniej ukraść w dużej ilości, i że półciężarówka potrzebna do przewiezienia ładunku yamów zawsze będzie więcej warta niż same yamy. Kradzież dolara – szczególnie w formie elektronicznej – jest znacznie łatwiejsza.

Fakty są takie, że tego dnia, gdy wynaleziono papierowego dolara, przestępstwo zaczęło się opłacać. W tym dniu rabuś mógł sprintem uciec z banku z walizką pełną „Franklinów”, i nie tylko miał dobre szanse na bezpieczną zrywkę (bo „Frankliny” są niezmiernie lekkie i łatwo je nosić), ale mógł potem wrócić do kryjówki, co było wartościową odpłatą za poniesione trudy.

2.Zaprzeczacze skontrują nas argumentem: weźmy złoto, złoto jest ciężkie, trudno jest je ukraść bez wózka widłowego. Zwolennicy yamów odpowiadają na to: jest jednak duża różnica między współczynnikiem „rabunkowości” opancerzonego pojazdu ze złotem, a pancernym samochodem do przewozu yamów. Złoto byłoby bardziej opłacalne, aby je ukraść biorąc pod uwagę wartość, choćby nawet ciężar złota sprawiał, że ucieczka będzie utrudniona. Kto o zdrowym rozumie planowałby porwanie vana wypełnionego yamami? A kto wywołałby wojnę o yamy? Złoto również traci pewną wartość użytkową, jak to zostanie wyjaśnione w pkt 3 poniżej.

3.Yamsterzy udowadniają, że kawałek yamu można zjeść dla podtrzymania życia, i że ciasto z yamu, podobnie jak ciasto z jego kuzyna, dyni, jest zupełnie smaczne. Bez yamów można umrzeć z głodu na stercie złota. (Zwróćcie uwagę, że Yamsterzy niechętnie zgodzą się na coś przeciwnego: złoto jest plastyczne i ma wartość użytkową przez to, że może być przekute w talerze, misy i inne utensylia, przy pomocy których możemy jeść ciasto z yamu).

4.Zaprzeczacze argumentują, że yamy, gdy się je zasadzi i zacznie podlewać, wytwarzają wciąż więcej yamów: to powoduje inflację i przypomina proceder fałszowania. Yamsterzy odpierają takie twierdzenie: jeśli człowiek dostanie yam, ma środki do życia na cały dzień, naucz go sadzić i uprawiać yamy, a zawsze będzie „przy forsie”.

Zdolność człowieka do wytwarzania swych własnych yamów zapewni społeczeństwu komfort, że nie spotka się ono nigdy więcej ze sztucznymi brakami środków. W mało prawdopodobnym przypadku, gdy nastąpi nadmiar środków walutowych, należy odnieść się do pkt 3 powyżej. W tych okolicznościach, ekonomiści będą mogli ustalić wartość yama w stosunku do euro, rubla albo jena (najbliższego konkurenta yamów), i zawsze będzie on walutą silną.

 

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.