Najnowsze

Opublikowano Lipiec 22, 2014 Przez a303 W NWO

Satanizm i promocja NWO w światowym przemyśle muzycznym

Szanowna Redakcjo!

Na Waszą pocztę już dwukrotnie wysyłałem swoje publikacje. Postanowiłem robić to częściej z racji tego, iż posiadam wyższe wykształcenie związane bezpośrednio z praktycznie każdą tematyką poruszaną na Waszym portalu, ponadto uważam, iż posiadam ponadprzeciętną umiejętność analizy i składania do kupy różnych, często z pozoru niepowiązanych ze sobą faktów. Z tego względu, publikacje, które będę Wam wysyłał, będą miało często różny charakter – od złożonych analiz światowej sytuacji geopolitycznej, przez zagadki z historii istnienia człowieka, do kwestii proroctw i Boga. Czasem poruszać będę i analizować poszczególne elementy, czasem – dywagując i skupiając się na dalszym planie – snuł różne hipotezy. Chciałbym natomiast, aby wszystkie materiały, które przesyłam, były przez Czytelników poddawane analizie (opcja komentowania jest włączona/red), bowiem czytając Wasze artykuły z każdym dniem przekonuję się, że z Waszym portalem współpracują ludzie o wiedzy i przenikliwości dużo większej, niż moja. Do moich publikacji postaram się dołączyć linki do filmów lub tekstów źródłowych, dzięki którym udało mi się dojść do wiedzy, którą teraz posiadam. W przypadku filmów, proszę Redakcję o zamieszczenie w odpowiednich miejscach w artykule okien filmowych z Youtube. Z mojej strony to tyle.

Dziś chciałbym skupić się na przyziemnej kwestii dotyczącej obecności satanizmu w MUZYCZNEJ kulturze masowej. Choć temat jest oklepany, to tak szeroki i zaawansowany, że abym mógł go przedstawić w sposób logiczny i uporządkowany, muszę zacząć od samego początku i omówić ogólnie podstawy poruszanego problemu. Aby nie pisać za dużo, po prostu polecę króciutkie nagranie:

Film ten jest regularnie usuwany z Youtube. Każda osoba, która do tej pory nie zagłębiała się w kwestię obecności satanizmu i NWO w przemyśle muzycznym, może stwierdzić, że jest to zmyślone. Oczywiście, nagranie to mogło zostać spreparowane, wymyślone. Istnieje jednak masa przesłanek mówiących o tym, iż tak nie jest. Aby to zrozumieć, należy przeanalizować i pojąć wiele aspektów mrocznej, zakulisowej rzeczywistości, w której żyją globalne elity.

Los Johna Todda, przedstawiony na samym początku świadczy o tym, iż był on dla pewnych kręgów bardzo niewygodny. Więc po co usuwać nieszkodliwego kłamcę? Na Wikipedii można sprawdzić historię jego prochrześcijańskiej działalności, w którą się angażował. John Todd porusza kwestię „opętania” młodych ludzi przez muzykę rokową (w obecnych czasach do „opętania” dochodzi praktycznie poprzez każdy rodzaj muzyki – od hip-hopu, przez metal, pop i electro, aż po holenderski hardstyle). „Opętanie” należy tu rozumieć nie jako tajemnicze opętanie duszy ludzkiej przez istotę nadprzyrodzoną – w tym przypadku, „opętaniem” jest KONTROLA UMYSŁU (PODŚWIADOMOŚCI I EMOCJI) człowieka za pośrednictwem muzyki. Jak do tego dochodzi?

Dygresja jest bardzo szeroka, więc spróbuję krótko (choć pewnie się nie uda): globalne elity władzy posiadają kontrolę nad wieloma aspektami, między innymi przemysłem filmowym i muzycznym. Mając w swoich rękach większość najbardziej prestiżowych (w ich, oraz ich przyklaskujących wszystko „dygnitarzy”), światowych wytwórni filmowych i fonograficznych, są w stanie mieć stuprocentowy, pośredni wpływ na owoce pracy artystów w „The Industry” (lub „The Game”). Jednak koncentracja jedynie przemysłu muzycznego w rękach elity byłaby niegroźna. Temat jest jednak dużo bardziej złożony i mroczny.

Należy cofnąć się do II Wojny Światowej i nazistów. Prowadzili oni rozmaite badania o różnym stopniu zaawansowania. Pracowali nad farmaceutykami testując je na ludziach, nad nowymi technologiami (często w porozumieniu technologicznym z amerykańskimi korporacjami, które je współfinansowały – patrz: powiązania Standart Oil Rockefellera i nazistowskiego IG Farbenindustrie), a także nad KONTROLĄ UMYSŁU.

Rok 1946, tuż po wojnie. W procesie norymberskim skazano nazistów na śmierć, jednak dyrektorzy poszczególnych firm stanowiących IG Farbenindustrie dostali bardzo niskie wyroki, a po ich odbyciu wrócili na kierownicze stanowiska takich firm, jak Bayer, czy BASF. Skazania uniknęli również rozmaitej maści naukowcy, którzy w Operacji „Paperclip” zostali przetransportowani przez CIA do Stanów Zjednoczonych, gdzie dostali tamtejsze obywatelstwo i kontynuowali swoje badania, pracując dla rządu USA. Natomiast rząd USA był już wtedy pod kontrolą ponadnarodowych elit finansowych, których plany totalnej kontroli nad społeczeństwem były już ułożone.

Znów kolejna dygresja, ale konieczna. Film ten (zalecam obejrzenie wszystkich czterech części) bardzo szeroko omawia kwestie programu kontroli umysłu. Jest to bardzo ważne i szerokie zagadnienie, konieczne do zrozumienia i przeanalizowania. W materiale omawiane są między innymi metody stosowane w rządowych programach „produkowania” agentów do zadań specjalnych. W tym świetle, historie o porywanych na terenie całych Stanów Zjednoczonych dzieci nabierają nowego znaczenia. Otóż, według psychologii Freuda, we wczesnych latach dzieciństwa możliwe jest zlikwidowanie własnego „ja” – własnej tożsamości – rozszczepienie jaźni na kilka osobowości oraz zaprogramowanie każdej z nich za pomocą POTĘŻNEJ TRAUMY ORAZ MANIPULACJI NEUROLINGWISTYCZNEJ. Sadyzm, jakiemu poddawane są porwane dzieci, jest „przyrządzeniem dwóch pieczeni na jednym ogniu”. Jak wiadomo, elita polityczna i finansowa świata ma ogromne powiązania z satanistami i okultystami, wiele prominentnych osób na szczytach władzy jest kryptopedofilami i satanistami. Istnieje wiele relacji poszkodowanych, wykorzystywanych przez elity, jednak relacje te nie przebijają się przez światło dzienne i trzeba poświęcić sporo czasu, by znaleźć takie w Internecie. Oglądałem osobiście kilka takich nagrań i jako osoba znająca się na psychologii z całą pewnością mogę stwierdzić, iż zeznania te są w 100% prawdziwe i mają pokrycie w rzeczywistości. Tak więc, porwane dzieci, poddawane brutalnym gwałtom, torturom, trzymane w nieludzkich warunkach, poniżane, są „żywym towarem” dla zwyrodnialców na szczycie piramidalnej struktury władzy. Jednocześnie trauma, jaką przeżywają, pozwala agencjom rządowym na wykorzystanie ich traumy i rozszczepienia osobowości na neurolingwistyczne zaprogramowanie ich i wychowanie na pozbawionych wszelkich skrupułów agentów do zadań specjalnych. Polecam zapoznanie się ze szczegółami programu MONARCH, czy MK ULTRA – są o tym odrębne filmy, temat ten porusza również szerzej druga część powyższego filmu:

Wracając do sedna, czyli do planu elit: był on bardzo obfity w szczegóły i obejmował masę zagadnień, między innymi rozwój technologiczny, „ustawianie” marionetkowych rządów w państwach na całym świecie, przejmowanie kontroli nad wszystkimi mediami głównego nurtu – lecz najważniejsze kwestie sprowadzały się do kontroli nad społeczeństwem, wpływu na podświadomość mas tak, by móc nimi w łatwy sposób sterować. Z pomocą przyszedł rozwój technologiczny, kontrola nad mediami i znajomość zaawansowanej psychologii. Dzięki tym trzem czynnikom, możliwe było kreowanie trendów społecznych i tworzenie całych pokoleń o określonych cechach osobowości i zachowujących się w pożądany przez rządzących sposób. Wszelkie narzędzia propagandowe działały w sposób niezmiernie skuteczny, doprowadzając między innymi do rewolucji seksualnej, czy generując buntownicze pokolenie fanów ciężkiego brzmienia z lat 70′-80′. O tym mówi właśnie John Todd w pierwszym filmie. Jednak to, o czym mówił, choć przerażające, stanowi jedynie czubek góry lodowej.

John Todd nawiązuje do kwestii satanizmu, jednak podejrzewam, iż jako wieloletni współpracownik „The Industry” nie miał pojęcia, jak bardzo złożony jest to problem. Z nagrania wynika, iż wierzył on w opętanie słuchających określonej muzyki przez demony, w rzeczywistości jednak mózgi i podświadomości tych osób były (są) kontrolowane przez muzykę dzięki precyzyjnie dobranym częstotliwościom, które bardzo mocno wpływają doraźnie na STAN EMOCJONALNY ODBIORCY, a w dalszej perspektywie również na jego światopogląd i stan psychiczny. Satanizm, jakkolwiek najistotniejszy w tym problemie, chwilowo musimy odsunąć na dalszy plan, a zająć się w tym momencie chłodnym przeanalizowaniem tego, czym jest piosenka. Części składowe piosenki to MUZYKA, TEKST i WOKAL. Każdy z tych elementów odpowiada za inną część manipulacji.

MUZYKA – stanowi główne brzmienie utworu muzycznego, stworzona w odpowiedniej częstotliwości i rytmie, jest w stanie wpłynąć na stan emocjonalny odbiorcy. ODBIORCA UZALEŻNIA SIĘ OD UTWORU POPRZEZ UZALEŻNIENIE OD STANU EMOCJONALNEGO, JAKI CZĘSTOTLIWOŚCI TEGO UTWORU W NIM WYZWALAJĄ. Możecie zaobserwować to po sobie – przeanalizujcie, jaki wpływ na Wasz stan emocjonalny mają Wasze ulubione piosenki i odpowiedzcie sobie, z jakiego powodu lubicie ten stan emocjonalny i tę piosenkę. Z autopsji mogę stwierdzić, że jestem bardzo uzależniony od całej gamy negatywnych stanów emocjonalnych zawartych w moich ulubionych utworach muzycznych (często bez wokalu). Dlatego słucham muzyki bardzo mało.

TEKST – może spełniać kilka ról, lecz główne to WTŁACZANIE DO GŁOWY ODBIORCY PRZEKAZU PODPROGOWEGO w przypadku, kiedy tekst wydaje się być sensowny i zrozumiały. W przypadku, gdy taki nie jest, spełnia on tę rolę pośrednio, natomiast główną staje się JEGO WYKORZYSTANIE JAKO TAJEMNICZYCH SATANISTYCZNYCH ZAKLĘĆ (patrz: wywiad z Johnem Toddem i jego wzmianka między innymi o piosenkach Eltona Johna). W jaki sposób? Aby to zrozumieć, należałoby bardzo dobrze znać język henochiański, używany w obrzędach satanistycznych. Słowa bez ładu i składu w języku angielskim, jako ciąg fonetyczny mogą oznaczać coś zupełnie innego w tym języku okultystycznych magów. Cytat z „Biblii szatana” autorstwa Antona LaVey’aZAŁOŻYCIELA KOŚCIOŁA SZATANA, BLISKIEGO PRZYJACIELA PEDOFILA ROMANA POLAŃSKIEGO: „Magicznym językiem używanym w satanistycznym rytuale jest henochiański, który uważa się za starszy od sanskrytu. Ma on bogatą gramatykę i słownictwo. NIEKTÓRYMI DŹWIĘKAMI PRZYPOMINA ARABSKI, INNYMI HEBRAJSKI I ŁACINĘ.” Kwestia prastarych języków i w ogóle historii człowieka to temat na odrębny artykuł. Bardzo obszerny.

WOKAL – Spełnia funkcję, która jest częścią składową obu powyższych – dzięki określonemu tonowi i możliwości zawyżania / zaniżania dźwięków, jest w stanie wpływać na stan emocjonalny odbiorcy, a także utrwalać przekaz podprogowy jako dźwiękowy bodziec neurolingwistyczny oraz stanowić NAJWAŻNIEJSZY ELEMENT SATANISTYCZNYCH ZAKLĘĆ, DZIĘKI MOŻLIWOŚCI OSIĄGANIA OKREŚLONYCH CZĘSTOTLIWOŚCI I DŹWIĘKÓW WRAZ Z MUZYKĄ I OKREŚLONYM TEKSTEM. Wreszcie, skupiając się na samym satanizmie w przemyśle muzycznym, aby zrozumieć i znaleźć potwierdzenie w powyższych informacjach, należy koniecznie zapoznać się z tym materiałem:

Film rozpoczyna się od wywiadu z córką Antona LaVey’a oraz jej partnerem (?), nakręcony w latach ’80, czyli kilka lat po wywiadzie z Johnem Toddem. Rozmówcy są zagorzałymi satanistami, którzy otwarcie mówią o tym, iż stanowią potężną grupę wpływu, której celem jest chęć zdominowania i przejęcia kontroli nad umysłami ludzi poprzez wykorzystanie muzyki. Zamiast pisać, po prostu ZALECAM KONIECZNIE ZAPOZNAĆ SIĘ Z CAŁYM MATERIAŁEM – jest on niezwykle istotny i wnosi bardzo dużo informacji potrzebnych do analizy całego problemu. W kolejnych częściach mniej lub bardziej szczegółowo analizowane są teksty piosenek oraz teledyski artystów przemysłu muzycznego, w zasadzie tylko amerykańskich, jednak dotyczących większości stylów muzycznych. Jest ich jednak dużo więcej, na całym świecie, również w Polsce. W końcowej części artykułu chciałbym przedstawić i przeanalizować kilka teledysków i tekstów piosenek, które nie były zawarte w filmie, jak również te, które były omówione w nim tylko częściowo, jednak w moim odczuciu nie zostały poruszone najistotniejsze kwestie odnoszące się do nich. Warto skupić się na tekście i dokładnie przeanalizować KAŻDY JEGO ASPEKT – właśnie tego nauczyłem się w szkole, przez 12 lat obowiązkowej edukacji kształcąc się pod okiem polonistek, które stawiały na analizę i interpretację tekstów literackich bardziej, niż na cokolwiek innego.

1. Dr Dre feat. B-Real – Puppet Master

Nie trzeba nawet się skupiać, by zobaczyć, że tekst i teledysk są przesiąknięte satanizmem. Najsmutniejsze jest to, że masa ludzi uważa, iż jest to tylko „artystyczna wizja”. Nic bardziej mylnego. Notabene, Dr Dre jest powiązany z „The Industry” od bardzo dawna i wciągnął w to bagno wielu artystów, na przykład Eminema. Powyższa piosenka pochodzi z projektu o dość znaczącej nazwie – „SOUL ASSASSINS”. W tym projekcie wzięło udział wielu wykonawców (http://en.wikipedia.org/wiki/Soul_Assassins). A oto fragment tekstu piosenki:

Refren:

„You are the puppet, I pull your string, I’m makin moves, I’m the master causing you to do what you do…”

W tym fragmencie podmiot liryczny jest szatanem. Zwraca się do słuchacza informując go, że ten jest tylko prostą w obsłudze marionetką.

a

Zwrotka B-Real’a:

„We’re pulling strings, killing kings, counting all pinky rings, seizing control of the whole game; I took a pull from the blunt, inhaled it, blew the smoke from my lungs into the world of hip-hop […] Masters of the game (checkmate, nigga!) – every move you make, through manipulation is the move I choose for you to take; You see, what I want you to see, and you turn into whatever I want you to be!”

W tej zwrotce podmiot liryczny jest wymieszany, ponieważ używa dwóch form osobowych (na przemian liryczne „ja” i „my”). Lirycznym „ja” jest szatan, który „wypuścił dym ze swoich płuc na świat hip-hopu” (zgrabna metafora, przedstawiająca wpływ satanizmu na hip-hop). Lirycznym „my”, są słudzy szatana na Ziemi, iluminaci, elita władzy – to oni mówią ustami B-Real’a „pociągamy za sznurki, zabijamy królów”…

Ta piosenka podoba mi się, aczkolwiek nie należy do moich ulubionych. Wpływa na mój stan emocjonalny negatywnie, wzbudzając poczucie niepewności.

2. Eminem – Rain Man

Piosenka poruszana w jednej z kolejnych części filmu o przemyśle muzycznym, ze względu na satanistyczny motyw „Rain Mana” obecny w setkach piosenek wykreowanych przez przemysł muzyczny – „The Industry”. Motywu „Rain Mana” nie będę więc wyjaśniać, skupię się jednak na tekście, który nie jest poruszany w materiale.

Pierwsza zwrotka:

„You find me offensive? I find you offensive for finding me offensive! Hence if I should draw a line on any fences? If so to what extense if any, should I go? ‚Cause it’s getting expensive – being on the other side of the courtroom on the defensive. They say that I cause extensive psychological nerve damage to the brain when I go to lengths this, far at other people’s expenses. I say you’re all just too god damn sensitive, it’s censorship and it’s down right blasphemous!”

W tym fragmencie podmiot liryczny jest szatanem i zwraca się do słuchaczy. Analiza tego fragmentu tekstu przez ten pryzmat pozwala spojrzeć na piosenkę pod zupełnie innym kątem. Można tu zaobserwować cechy charakterystyczne podmiotu lirycznego – szatana – który stosuje pokrętną, typowo prawniczą logikę myślenia. „Uważasz mnie za obraźliwego? Uznam Cię za obraźliwego (agresywnego) za nazywanie mnie obraźliwym!” Szatan eksponuje też inne swoje cechy, jak wykorzystywanie ludzi do swoich celów i tym samym powodowanie u nich zatracenia własnej osobowości i problemów psychicznych. Zwraca uwagę, że podejmuje ogromny wysiłek broniąc się [w sądach] przed prawymi ludźmi o rozwiniętej moralności. Te cechy człowieka uznaje za słabość, zbytnią wrażliwość, cenzurę oraz bluźnierstwo i agresję wymierzoną w szeroko pojętą wolność i swobodę wypowiedzi i zachowań.

Refren:

„Cause I ain’t got no legs! Or no brain. Nice to meet you, hi, my name is… I forgot my name! My name was not to become what I became with this level of fame, my soul is possessed by this devil, my new name is… Rain Man.”

Szatan utwierdza odbiorcę w przekonaniu, że to on jest w rzeczywistości podmiotem lirycznym i posiada nad wykonawcą utworu – Eminemem – władzę. „Nie mam nóg! Albo mózgu.” – jak wiadomo z Pisma Świętego, diabeł kuszący Adama i Ewę był wężem i został za karę przez Boga pozbawiony nóg. Mózgu nie ma ją natomiast złe duchy, które żyją w metafizycznym świecie i nie posiadają powłoki cielesnej – więc i mózgu. Myślę, że reszty refrenu nie trzeba interpretować.

Druga zwrotka: bardzo istotny element drugiej zwrotki to WOKAL, O KTÓRYM WSPOMINAŁEM WCZEŚNIEJ. Należy zwrócić uwagę na bardzo drobny szczegół, a mianowicie fakt, iż Eminem wykonuje drugą zwrotkę używając zupełnie innego tonu, bardziej gardłowego, „krzykliwego”:

„Now in the Bible it says: thou shalt not watch two lesbians in bed, have homosexual sex – unless of course you were given the consent to join in, then of course, it’s intercourse and it’s bi-sexual sex. Which isn’t as bad, as long as you show some remorse for your actions. […]”

Forma literacka, w jakiej rozpoczyna się ta zwrotka, to kpina z Pisma Świętego i z Dekalogu. Ukazanie miłosierdzia Boga w obliczu popełnionego grzechu jako słabość – według szatana, można grzeszyć, wystarczy jedynie później okazać trochę skruchy za grzechy. Jest to główne założenie satanistów oraz ateistów przez nich kontrolowanych – bagatelizowanie grzechów i w rezultacie głoszenie przekonania, iż grzechy nie istnieją, ponieważ każdy człowiek jest wolny i powinien mieć swobodę wyrażania samego siebie.

„[…] In football the quarterback yells out hutt-hutt while he reaches in another grown man’s ass, grabs on his nuts… But just what if it was never meant, it was just an accident? But he tripped, fell, slipped and his penis went in his teeny tiny little round hiney, but he didn’t mean it, but his little weenie flinched just a little bit? And I don’t mean to go in into any more details but what, if he pictured it as a females butt? Is that gay? I just need to clear things up.”

Dalsze naśmiewanie się z Boga i jego praw. Usprawiedliwianie przed samym sobą grzechu (w tym przypadku – homoseksualizmu). Obsceniczny opis mający wywrzeć wpływ na podświadomość człowieka, połączony z wokalem o zmienionej barwie dźwięku.

Trzecia zwrotka:

„This is the only thing that I’m good at -I am the bad guy, Kryptonite: The Green Chronic. Demonic, yep yep, don’t worry I’m on it, I got it, high five Nick Lachey; Stuck a pen in Jessica’s head and walked away and she flew around the room like a balloon; I grabbed the last can of chicken tuna out the trash can and zoom; I headed straight back to the Neverland Ranch with a peanut butter, jelly, chicken, tuna sandwich. And I don’t even gotta make no god damn sense, I just did a whole song and I didn’t say shit!”

Tekst bez ładu i składu – pisałem już, co to może oznaczać, mówił także o tym John Todd w swoim wywiadzie. Na sam koniec szatan usypia czujność i wygłasza wers, że piosenka nie miała żadnego sensu. Trzeba być bardzo czujnym, by nie dać się zbić z tropu – 100% znajomych (a trochę ich było), których poprosiłem o przesłuchanie tej piosenki i powiedzenie mi, o czym jest tekst, nie była w stanie odpowiedzieć mi na moje pytanie mówiąc, że Eminem napisał sobie dla zabawy tekst o niczym w humorystycznej konwencji. Z tropu zbiła ich ostatnia zwrotka, najbardziej zapadająca w pamięć oraz zakończenie, które brzmi tak:

„Two thousand four hundred and eighty seven million nine hundred and seventy three thousand four hundred and sixty three. And seventy”

Teoretycznie losowy ciąg liczbowy, który w rzeczywistości może stanowić coś, czego zwykły śmiertelnik nie zrozumie. „Rain Man” Eminema to jedna z moich ulubionych piosenek, bardzo mocno wpływa na mój stan emocjonalne w sposób negatywny. Wzbudza niepokój i lęk.

3. Cookie Monsta – Contract With The Devil

Tytuł utworu mówi sam za siebie. Nie ma on tekstu, główną rolę stanowi tutaj muzyka. Jest to utwór dubstepowy, mający za zadanie wpływać na stan emocjonalny człowieka. Bardzo lubię ten utwór, podobnie jak powyższe oraz te, które wkleję poniżej. Ten utwór wpływa na mój stan emocjonalny zdecydowanie negatywnie. Wzbudza niepokój i agresję.

4. Cookie Monsta – Antichrist

Tutaj tytuł utworu również wskazuje jednoznaczny kierunek interpretacji. Tekst ubogi, opisujący postać antychrysta:

„The most evil, character in human history that will make Hitler and Stalin pale! 40 or 50% of Americans say they believe in key elements of the ‚End time’ scenario. He has been called by many names: the Lawless One, the Beast, but most know him as the Anti-Christ.”

Główną rolę odgrywają tu duże amplitudy dźwięku, obniżany ton wokalu i świdrujące mózg częstotliwości. Lubię tę piosenkę, oczywiście wpływa na mój stan emocjonalny negatywnie. Wywołuje strach.

5. Metallica – St. Anger

Fragment tekstu:

„Fuck it all and no regrets, I hit the lights on these dark sets! I need a voice to let myself, to let myself go free… Fuck it all and fucking no regrets, I hit the lights on these dark sets! Medallion noose, I’ll hang myself, Saint Anger ’round my neck!”

Motyw światła i ciemności. Lucyfer [gr. lux ferre – nosiciel światła], u boku Boga nosiciel światła, wybrał odwrócenie się od Boga i ciemność. Motyw samobójstwa i „świętego gniewu” Bardzo lubię tę piosenkę. Oczywiście, wpływa na stan emocjonalny negatywnie. Wyzwala bardzo dużo agresji.

6. DonGuralesko –  Niesiemy dla Was bombę

Jako przedostatni, świeży smaczek z Polski. Oto fragmenty tekstu:

„My niesiemy dla was bombę, te znaki wróżą wojnę, te znaki wróżą dużo, wróżą czasy niespokojne! Niesiemy dla was krew, staremu światu wbrew zrobimy, wszystko w perz obrócimy i kurz! My niesiemy dla was bombę, te znaki wróżą wojnę, te znaki wróżą dużo, wróżą czasy niespokojne! Niesiemy dla was krew, staremu światu wbrew zrobimy, wszystko w pył rozjebiemy, i chuj!”

Podmiot liryczny mnogi. „My” oznacza elity władzy, które mają zamiar stawić czoła coraz bardziej świadomemu społeczeństwu za pomocą zaawansowanych środków wszelkiej maści, którymi dysponują. Chcą przekazać przez usta rapera, że dzięki tym środkom „wszystko w pył rozjebią, i chuj!”, a my nic na to nie możemy poradzić.

„Mieszkam, mieszkam, mieszkam w Wieży Babel, a piętro niżej mieszka diabeł. Gdy idę wyrzucić śmieci przybijam mu grabę; Znam zasadę, złotą zasadę, tysiące złotych zasad. Wyrosłem w lasach, mam kurz na adidasach;

Tu podmiot liryczny przechodzi w liczbę pojedynczą i nie jest on diabłem, lecz sąsiadem diabła z Wieży Babel. Można przypuszczać, iż w tym fragmencie podmiotem lirycznym jest sam autor, który chce przekazać słuchaczowi fakt, iż podpisał on pakt z diabłem. Po całokształcie twórczości Gurala można stwierdzić, iż w istocie pracuje on dla „The Industry”.

„Musisz sam to rozkminić, czy to jest Naphta czy Settembrini… Czas na przechadzkę po cienkiej czerwonej linii!” Naphta i Settembrini to bohaterowie powieści „Czarodziejska Góra” (polecam przeczytać o powieści oraz o bohaterach krótką notkę na Wikipedii – http://pl.wikipedia.org/wiki/Czarodziejska_g%C3%B3ra). Cytując: „Książka opisuje losy młodego Niemca Hansa Castorpa, który przybywa w odwiedziny do swojego kuzyna Joachima Ziemssena przebywającego w sanatorium w Davos. Planowany 3 tygodniowy pobyt przedłuża się do 7 lat na skutek stwierdzonej przez lekarzy gruźlicy. Hans dojrzewa w towarzystwie złożonym z nietypowych, przeciwstawnych osobowości, np. racjonalisty-humanisty-masona Settembriniego – włoskiego literata oraz klerykała, jezuity „w stanie spoczynku” Naphty. Settembrini reprezentuje filozofię i sposób myślenia Zachodu, Naphta – średniowieczne zainteresowanie złem, gnostycyzmem, mistyką i cielesnością. Wiodą oni walkę o duszę młodego Castorpa.”

Podmiot liryczny każe odbiorcy przeanalizować, czy owa tytułowa bomba jest niesiona przez przysłowiowego Settembriniego – wolnomyśliciela, masona, czy może przez przysłowiowego Naphtę – mistyka, kabalistę i jezuitę. W praktyce wiadomo jednak, że oba nurty na wyższym stopniu wtajemniczenia stapiają się w jeden nurt – satanistyczny. Settembrini jest najwyraźniej na niskim stopniu wtajemniczenia w masonerii.

W teledysku do tej piosenki wystąpili anarchiści, którzy dążą do obalenia struktur państwowych, co jest na rękę elitom, które chcą wprowadzić NWO. Ponadto, klip przedstawia agresję i przemoc, zawiera symbole okultystyczne i naśmiewa się z Boga (patrz: tatuaż na dłoni dziewczyny w kształcie zakrzywionej litery S – w satanizmie oznaczającej cyfrę 6, czy tatuaż „Jezu, ufam Tobie” na przedramieniu mężczyzny o agresywnym wyrazie twarzy, wymachującym siekierą).

Gural

Lubię tę piosenkę. Emocje wyzwala, rzecz jasna negatywne – poczucie niepewności i lekkiego stresu.

7. DMX – The Industry

Na zakończenie pozytywny aspekt – piosenka człowieka, który pracował dla „The Industry”, ale jest jedną z nielicznych osób, która wycofała się z tego i daje prawdziwe świadectwo tego, jak to wszystko wygląda wewnątrz i otwarcie z tym walczy. Nie kopiuję tekstu – w filmie napisy są po polsku. Przeanalizujcie tekst dokładnie, a ja kończę artykuł słowami DMX-a: „FUCK THE BEAT, LISTEN TO THE WORDS OF THAT DAMN SONG!”

Staszek.

Komentarz: artykuł przesłany na redakcyjną pocztę od naszego czytelnika i.. publicysty. Czapki z głów za fenomenalną pracę i serdeczne podziękowania, redakcja.

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.