Opublikowano Czerwiec 20, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

“Samobójstwo” musi wyglądać na samobójstwo

źródło: http://www.wicipolskie.org/index.php?option=com_content&task=view&id=6821&Itemid=56

Lista samobójstw i dziwnych śmierci w ostatnich 3 latach jest przerażająca. Komando, które ich dokonuje (podejrzewam, że grupa 3-4 osób) robi to naprawdę precyzyjnie. I nie może być inaczej, gdyż inaczej by nikt im tego nie zlecał.

Wszystko wygląda jak należy. Człowiek, który nie ma broni wiesza się u siebie w mieszkaniu (Michniewicz), w biurze (Lepper) a jeśli żołnierz to strzela sobie w łeb (Petelicki) i to bez przestrzeliwania policzka. Nigdzie nie ma śladów osób trzecich, a jeśli nawet są to nie zostają znalezione, nigdzie też nie ma kamer, nawet jak jest monitoring to akurat przez przypadek tam nie sięga.

Żaden z nich nie pisze listu pożegnalnego, więc opary domysłów i w każdej sprawie zabiera natychmiast głos Gazeta Wyborcza oraz TVN (jeśli nie można przemilczeć, tak jak śmierci Dyrektora Generalnego Kancelarii Premiera) udowadniając w jakim potwornym stresie musiał żyć ten człowiek i jak wielkie miał kłopoty osobiste.

Proszę zauważyć, że mowa jest ZAWSZE o kłopotach osobistych, nigdy zawodowych czy dotyczących interesów, po co ludzie mają się interesować z kim denat pracował, co robił i z kim prowadził interesy. Nigdy nie ma również mowy o kłoptach ze służbami specjalnymi – to chyba jasne, dlaczego. Komando “samobójców seryjnych” może też liczyć na właściwą postawę Policji i Prokuratury. Natychmiast się pojawiają z tamtej strony przecieki, że “wszystko wskazuje na samobójstwo” i zawsze już na drugi dzień pojawiają się kolejne przecieki, że nie stwierdzono obecności osób trzecich. Samobójstwo to akt jednostkowy, więc by nim nie było osób trzecich nie potrzeba, wystarczy, że były osoby drugie. Ale te drugie są chronione i drugim nikt nie fiknie.

Komando z pewnością potrafi (co udowoniło wielokrotnie) zadbać o wszelkie pozory śmierci samobójczej. Pistolet pasuje do łapy, kula do pistoletu, sznur pasuje do szyi a stołek do butów. Nie może tylko uniknąć zastanawiających okoliczności takich, które nie pasują do samobójstwa każdej osobie ze zdrowym rozsądkiem, która się zacznie zastanawiać, ale też pasują Prokuraturze i policji, które to organy się zastanawiać nad nimi nie zamierzają.

Oględnie mówiąc: wszyscy ofiary seryjnych samobójców robią to w dziwnym dla samobójstwa terminie – albo na dzień przed podpisaniem ważnego kontraktu, albo na dwa dni przedświetami i spotkaniem z rodziną, albo w dniu WAŻNEGO MECZU, którym żyje cała Polska (tylko nie “samobójca”, on nim zdecydowanie nie żyje) albo dzień po WAŻNYM SPOTKANIU. Zawsze to jakieś święta, wakacje, ciekawy wyjazd (Róża Żarska, Dariusz Szpineta) lub podczas imprezy. Zawsze “Samobójcy” posiadają rodziny (dzieci) ale nie chcą się z nimi zobaczyć przed śmiercią, nie zostawiają im nawet liściku typu “kocham was” i jakoś tak zapominają zadbać o ich zabezpieczenie materialne.

Ci “Samobójcy” bowiem o których piszę są nietylko dziwnie blisko ważnych informacji lub wpływowi ale przede wszystkim tak rozlegulowani emocjonalnie (jak oni robili te kariery?), że nie przyszło im do głowy pomysleć o rodzinie. Dziwnym trafem, żeden z przyjaciół samobójczych ofiar nie zauważył niczego niepokojacego, ba kilka godzin wcześniej wymieniali żarty, rozmawiali na luzie i dzielili się planami. Żaden też z “samobójców” nie miał lekkiego charakteru, zazwyczaj byli to ludzie twardzi, gotowi na wiele, zdecydowani i czesto wierzący. Następna ich cechą jest zawsze jakis konflikt z salonem Donalda Tuska, zawsze jakaś sprawa niewygodna dla Tuska lub wręcz bliskość Tuska (Michniewicz) – ten Donald Tusk, niczym Krwawa Erynia czy Nemesis gdzieś tam jest w tle. Jakoś tak jest dziwnie powiązany.

Gdzieś tam ślad procesu, wspólnej sprawy, jakiś pieniędzy lub podobny dostęp do informacji. Już zaczyna się mówić, że istnieją listy proskrypcyjne osób niewygodnych i kolejni czekają na swój udział w zleceniu. Tym bardziej to prawdopodobne, że sprawa uwikłania w śmierć Papały niejakiego “Patyka” zabijającego dla Espero i uwolnienie od zarzutów Mazura, dała sygnał, że można bezpiecznie jak nigdy dotąd. Ale to oczywiście dla Prokuratury i Policji nie będzie miało żadnego znaczenia. Oni takich rzeczy badać nie będą i dalecy są od kojarzenia tak dalekich faktów. W końcu OSOBY DRUGIE nie istnieją, nie ma nawet takiego terminu prawniczego. I trzeba funkcjonariuszy zrozumieć w końcu nikt z nich nie chce nagle popełnić samobójstwa, którego jeszcze na 5 minut przed śmiercią w ogóle nie planowali. W końcu po “numerze” z Petelickim, problemy osobiste byle buraka-szaraka nikogo nie zdziwią.

http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/66017,samobojstwo-musi-wygladac-na-samobojstwo

 

1.    Joanna powiedział/a

2012-06-19 (wtorek) @ 13:20:41

Interesujący komentarz z łonetu:

~talent: Zwracam uwagę na taki drobiazg (poznałem i znałem osobiście generała S.P.) = nie miał właściwie w ogóle zwyczaju jeździc sam osobiście za kółkiem samochodem (czyli on jako kierowca) , ponieważ był alkoholikiem i pił alkohol codziennie mniej lub więcej ale właściwie przez cały dzień. Trzeźwego (i to na krótko) widziałem go w ciągu ostatnich kilku lat tylko parę razy. Mieszkał w Warszawie i poruszał się po Warszawie wyłącznie taksówkami mając w “KORPOTAXI” najwyższego priorytetu kartę, płacąc za usługi tksówkowe raz na miesiąc przelewem na konto korporacji.

Posiadam duże wątpliwości co do nagrania, jakoby z monitoringu, że generał przyjechał tego dnia sam swoim samochodem do garażu.

Następna ciekawostka : podobnie jak w przypadku śmierci Lepera prokuratura decyduje się dopiero na sekcję zwłok po paru dniach. A dlaczego nie NATYCHMIAST. Po paru dniach nie znajdziemy szybko rozpadających się środków chemicznych , które mogą doprowadzic do oszołomienia, zniewolenia, a także jeszcze gorszych w skutkach psychotropów.

Generał wiedział dużo, a nawet mozna powiedziec bardzo dużo, a z tego co wiedział, było to dużo za dużo dla najgorszego gatunku śmieci i chwastów ludzkich = byłych komunistycznych prominentów i wszelakiego gó..a byłych służb specjalnych. Dotyczy to w szczególności ich byłych działań finansowych oraz posiadanych przez nich zagrabionych wcześniej dóbr narodowych. Dotyczy to także ogromnych funduszy wysyłanych co miesiąc na konta szwajcarskie i lichtensztajnu w latach osiemdziesiątych z PRL-owskich sieci handlowych takich jak PEWEX czy BALTONA. Z samego PEWEX-u wysyłano niezakupowe partie pieniędzy po 20 milionów USD przez całą dekadę lat 80-tych, przy czym cała drugą połowę lat 80-tych nadzorował jego dyrektor generalny Zacharski, który przecież “całkiem przypadkowo” od lat 90-tych mieszka w Szwajcarii, będąc oczywiście nadzorcą i skarbnikiem tych funduszy (funduszy MSW i wywiadu MSW z PRL-u). Z tych pieniedzy były “urządzane” na zachodzie (najczęściej w USA) dzieci i rodziny PRL-owskich notabli = zakładano firmy , fundusze i tp. Np. rodzina Kiszczaka została wysłana do USA i tam założono np. firmę First Food International, której właścicielami zostali właśnie oni. Te pieniądze potrafiły w różnej formie wracac nawet na wschód. Za czasów Jelcyna rodzina Kiszczaka z USA potrafiła poprzez wymienioną przeze mnie firmę inwestowac w Rosji, np wykupując częśc kombinatu w Rżewie (260 km na pólnocny zachód od Moskwy). Podaję
tylko parę faktów tych łatwiejszych do sprawdzenia.

Generał S.P. nie mógł popełnic samobójstwa, ponieważ akt samobójstwa określał jako działanie idioty. zwiń

Za: http://marucha.wordpress.com/2012/06/19/samobojstwo-to-ostatnia-rzecz-jaka-moglby-zrobic-gen-petelicki/#more-22497

Komentowanie zamknięte.