Najnowsze

Opublikowano Maj 21, 2017 Przez Jan W Polska

Sąd za brak szczepień dzieci

Są pierwsze wnioski o ograniczenie praw rodzicielskich osobom, które nie szczepią dzieci.

Rodziców, którzy nie chcą szczepić dziecka, nie tylko karze się finansowo, ale także próbuje się im ograniczyć władzę rodzicielską. To oznacza, że w najlepszym wypadku grozi im nadzór kuratora, w najgorszym – odebranie dziecka i umieszczenie go w rodzinie zastępczej lub rodzinnym domu dziecka.

a1

Rozprawa w takiej sprawie odbędzie się 14 czerwca w Sądzie Rejonowym w Inowrocławiu. Sprawa dotyczy 3,5-miesięcznej Wandy, której rodzice nie zgodzili się na szczepienie w pierwszej dobie po porodzie.

– Rodziłam chora, moja starsza córka miała w tym czasie zapalenie oskrzeli i obawiałam się, że Wandzia też może mieć problemy ze zdrowiem. A wtedy szczepienie może zaszkodzić – tłumaczy pani Iwona, matka dziewczynki. Dodaje też, że jej starsza córka była szczepiona, ale po jednej szczepionce dostawała nagłych ataków gorączki, traciła przytomność i miała problemy z oddychaniem. Teraz szczepienia odroczył dziecku neurolog.

Niezaszczepienie młodszej córki zgłosił do sądu Tadeusz Dereziński, dyrektor przychodni Esculap w Gniewkowie. „Zawiadamiam o możliwości narażenia na utratę zdrowia i narażenia życia” – napisał.

– Niech sąd zdecyduje, czy działania rodziców są dobre czy złe dla dziecka – mówi „Rzeczpospolitej” .

Sąd z urzędu zdecydował o wszczęciu postępowania przeciwko rodzicom.

– Przesłanką jest pismo zawierające sugestię o możliwości narażenia dziecka na utratę zdrowia lub życia, które wpłynęło z przychodni, do której szpital urodzenia dziecka przesłał kartę szczepień – wyjaśnia nam sędzia Dorota Cyba-Prill, prezes Sądu Rejonowego w Inowrocławiu.

To niejedyny przypadek w Polsce, gdy sprawie nieszczepienia dziecka przygląda się sąd. W ostatnich miesiącach do Sądu Rejonowego w Pile wpłynęły trzy takie zawiadomienia. W jednym przypadku sąd wszczął postępowanie.

– Jednak po jego przeprowadzeniu sąd orzekł brak podstaw do ograniczenia władzy rodzicielskiej nad małoletnim dzieckiem – mówi sędzia Aleksander Brzozowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Na antyszczepionkowych forach internetowych rodzice skarżą się na naciski w sprawie szczepień. W jednym z zachodnich województw do domu, w którym było niezaszczepione dziecko, na zlecenie przychodni przyszła policja, nakazując rodzicom stawienie się w punkcie szczepień.

Inni rodzice piszą, że dostali pismo z sądu już dwa dni po urodzeniu dziecka. Powodem była odmowa poddania dziecku szczepionki w pierwszej dobie życia.

– Dla osób skupionych w naszym stowarzyszeniu jest to przemoc wobec rodziny i totalitaryzm medyczny, który ma zmusić pełne obaw matki do kolejnych szczepień. A ta mama widziała, jak jej dziecko po szczepionce traciło przytomność, nie oddychało, miało drgawki – komentuje Justyna Socha ze stowarzyszenia STOP NOP zrzeszającego rodziców, których dzieci doświadczyły powikłań poszczepiennych.

Dodaje, że próby ograniczenia władzy rodzicielskiej już wcześniej się zdarzały, ale ostatnio jest ich więcej. – To brutalna ingerencja i łamanie praw człowieka. To zemsta systemu w prorodzinnym kraju – mówi Socha.

Chłodniej do sprawy podchodzi natomiast rzecznik praw dziecka Marek Michalak. – Sąd ma wręcz obowiązek wyjaśnić, czy nie są naruszane prawa dziecka. Z pewnością jest w posiadaniu bardziej szczegółowych informacji i będzie mógł ocenić decyzję rodziców. Jeżeli uzna, że prawa i dobro dziecka są naruszane, jest zobowiązany podjąć stosowne decyzje – podsumowuje Marek Michalak.

Za: http://www.rp.pl/Sluzba-zdrowia/305189849-Sad-za-brak-szczepien-dzieci.html#ap-1

Data publikacji: 19.05.2017

 

Komentowanie zamknięte.