Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 16, 2014 Przez a303 W Info

Są wieści w sprawie Jerzego Ulickiego-Reka

Wiadomość od Olgi Mitchell (14.04.2014) przez Johna Kamińskiego

aTemat: Jerzy (George) Ulicki-Rek

1.Przetrzymywany jest w więzieniu o średniowiecznym stylu w Bathurst, warunki takie albo gorsze niż w „Bangkok Hilton”.

Cele bez światła naturalnego, 2 osoby w celi zaplanowanej dla 1 osoby, więc kiedy jedna stoi, druga musi leżeć na łóżku.

Pół dnia spędza się we wspólnym pomieszczeniu i nie ma co robić, nie ma ani miejsca na chodzenie ani sprzętu do ćwiczeń.

Więźniowie zamieniają wszystko na coś do czytania, nie ma dostępu do biblioteki.

Lekarz przychodzi raz na 2 tygodnie – ‚cudowny’ lek Panadol na wszystkie dolegliwości.

2. Jerzy cierpi na bóle kręgosłupa (zwyrodnienie), nie może dostać żadnego leku – zamierza rozpocząć strajk głodowy, bo w ostatnich 10 dniach odczuwa stały ból, nie ma żadnej pomocy i nie ma szans na pomoc medyczną.

3. Żonę zwolniono za kaucją pod bardzo rygorystycznymi warunkami, łącznie z zakazem wysyłania listów do Jerzego.

4. Listy – osobna historia – są cenzurowane przez kogoś spoza więzienia, przez ostatnie 3 tygodnie nie było takiej osoby, więc więźniowie nie otrzymują listów.

To dzieje się w kraju gdzie nie brakuje prawników i sędziów narzekających na naruszanie ‚praw człowieka’ w Korei Północnej czy Iranie, pomijających takie naruszanie tutaj.

To więzienie nie spełnia minimalnych standardów ustalonych przez Zasady minimalnych standardów traktowania więźniów i adoptowanych przez I Kongres ONZ O zapobieganiu przestępstw i traktowaniu przestępców.

Serdeczne podziękowanie dla Oli Gordon za podrzucenie informacji. Za p. Jerzego wszyscy trzymamy kciuki, modlimy się i żywimy szczerą nadzieję, że jak najszybciej opuści to przeklęte miejsce.

Zobacz także: Australijski mainstream o Jerzym

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.