Najnowsze

Opublikowano Sierpień 20, 2013 Przez stophasbara W Finanse i pieniądze

Ruska metoda na lichwokrację

rian_01303807.hr.en.siRosjanin przechytrzył bank przy pomocy odręcznie napisanej umowy kredytowej.

Rosjanin użył ciekawej metody na lichwokrację i postanowił napisać własną wersję umowy o kartę kredytową. Właśnie obronił w sądzie dokonane przez siebie zmiany drobnym drukiem w umowie. Składa teraz pozew o odszkodowanie na kwotę ponad 24 mln rubli (727.000 dolarów).

Rozczarowany warunkami otrzymanej oferty na kartę kredytową z Credit Tinkoff Systems w 2008 roku, 42-letni Dmitrij Agarkov z Woroneża postanowił ręcznie dopisać własne warunki do umowy. Trik Agarkova polegał po prostu na tym, że zeskanował on dokument banku i „dokonał zmian” w zapisach drobnym drukiem wg własnych warunków.

Wybrał opcję „0 procent” i „bez opłat” od karty, dodając do umowy, że klient „nie jest zobowiązany do zapłaty żadnych opłat i prowizji wynikających z taryf banku”. Jednak bank nie doczytał wprowadzonych „zmian”, gdy podpisywano umowę i poświadczono dokument, a potem wysyłał temu człowiekowi kartę kredytową. Zgodnie z umową, bank wyraził zgodę na nieograniczony kredyt, powiedział prawnik Agarkova, Dmitrij Michalewicz, podczas rozmowy z gazetą Kommiersant.

Otwarta linia kredytowa była nieograniczona. Mógł sobie pozwolić na zakup wyspy gdzieś w Malezji, a bank musiał by zapłacić za to zgodnie z prawem„, dodał Michalewicz.

Agarkov również zmienił adres URL witryny, na której zostały opublikowane warunki, zabezpieczając się na wypadek zerwania umowy przez bank. W przypadku każdej jednostronnej zmiany warunków określonych w umowie, bank będzie musiał zapłacić klientowi (Agarkovowi) 3 mln rubli (91,000 dolarów) lub opłatę anulującą umowę w wysokości 6 mln rubli (182,000 dolarów).

Po dwóch latach aktywnego użytkowania karty, bank postanowił wypowiedzieć umowę z powodu zaległych płatności. W 2012 r. bank pozwał Agarkova o zapłatę 45 tysięcy rubli (1,363 dolarów) – kwotę zawierającą niespłacony kredyt, opłatę od karty i odsetki za zwłokę, co stanowiło oczywiste naruszenie faktycznie zawartej umowy. Sąd orzekł, że umowa wystylizowana przez Agarkova była ważna i zobowiązał go tylko do zapłaty bilansu kredytowego w kwocie 19 tysięcy rubli (575 dolarów). Bankierzy musieli przyznać się do błędu.

Oni podpisali dokumenty nawet ich nie czytając. Powiedzieli w sądzie to samo, co zazwyczaj mówią w sądzie ich ofiary, kredytobiorcy:” Nie czytaliśmy„, mówi prawnik Michalewicz.

Pomimo wygranej, Agarkov postanowił pozwać Tinkoff Credit Systems o zapłatę kar umownych w wysokości 24 mln rubli (727,000 dolarów) za niedotrzymanie warunków umowy oraz rozwiązanie umowy bez odszkodowania.

Nasi prawnicy są zdania, że nie dostanie 24 mln, ale zamiast tego cztery lata więzienia za oszustwo. Teraz dla banku tcsbank jest to kwestia zasad„, napisał na twitterze założyciel banku, Oleg Tinkov.

Nie mamy małych druków, wszystko jest jasne i przejrzyste. Spróbuj otworzyć rachunek karty – wtedy porozmawiamy. Kradzież jest grzechem – moim zdaniem, oczywiście. Nie wszyscy w Rosji są tego zdania„, dodał Tinkov.

Kolejna rozprawa odbędzie się we wrześniu.

źródło: http://usuryfree.blogspot.com/

przygotował: stophasbara

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.