Opublikowano Styczeń 29, 2017 Przez NS W Rosja

Rosja – Kremlowcy wprowadzają opłatę za zbieranie grzybów !!!

Władze przygotowują nowy haracz za zbieranie grzybów. W następnej kolejności podatek od oddychania…

a0a

a90

Minister Rolnictwa Federacji Rosyjskiej Alieksandr Tkacziow poparł inicjatywę gubernatora obwodu władimirskiego, Swietłany Orłowej dotyczącą tego, że każdy znaleziony w lesie grzyb, jagoda i orzech, powinny wnosić zysk do lokalnego budżetu. W ten sposób, należy założyć, zostało odkryte „niezawodne źródło finansowania” i zatykania dziury budżetowej wywołanej spadkiem zysków ze sprzedaży ropy naftowej.

Przewidywalna cena licencji na sezon zbierania poziomek będzie wynosiła 4500 rubli, a na sezon zbierania grzybów – 6000 rubli. Ideę podchwycili i inni kreatywni urzędnicy. W ich opinii nasz eksportowy potencjał grzybowy wynosi 2 miliardy rubli. Planują oni nakarmienie rosyjskimi grzybami mieszkańców Europy, włączając eksport grzybów do programu spółdzielni konsumenckich tworzących punkty konserwacji grzybów, który to program rozpoczyna się w tym roku.

Głównym problemem jest to jak opodatkować „cichego grzybiarza”? Jak odróżnić stareńką babunię, która zebrała sobie na wieczerzę parę podgrzybków od jej sąsiadki, która koszami wytaszczy dary leśne do tych, jeszcze nie pobudowanych, przetwórni grzybów? A są i tacy, którzy gotowi są do całkowitego wywozu darów miejscowego lasu poza feudalne granice obwodu!

I tutaj po raz ktoryś z rzędu, zderzyły się dwie koncepcje: przyciągać i nie wpuszczać. Przyciągać na razie nie ma do czego, budować grzybową ośmiornicę, która oplecie swoimi mackami odciętą od nas przez sankcje Europę to sprawa długa i żmudna. Ale za to od razu opodatkować grzybiarzy to sprawa łatwiutka, najprzyjemniejszy dla naszych rządców dochodzik!

Pomyślcie tylko, jeżeli chociażby tylko jeden milion grzybiarzy, a jest ich u nas dużo więcej, obłożyć haraczem to natychmiast będzie sześć miliardów rubli! I nie potrzeba już budować żadnych przetwórni grzybowych, pieniądze lecą, można powiedzieć, z powietrza.

A tak na marginesie to można dodać, że 6 tysięcy rubli w innych regionach to nieco mniej niż wynosi emerytura! A grzyby są, najczęściej, sposobem na urozmaicenie ubogiego posiłku emeryta. Ale nasi urzędnicy mają taki pogląd, że tworzenie nowego biznesu i zarabianie na nim nie jest warte wysiłku, ich mózg tak jest skonstruowany, że myślą tylko kogo by tu i z czego jeszcze złupić?

Czysta analogia z rzymskim imperatorem Wespazjanem, który obłożył podatkiem ubikacje dla obywateli Imperium Rzymskiego. A tak przy okazji, żeby pociągnąć jeszcze tę analogię, to uczynił on to dla swojego syna, kopii naszych współczesnych, kiedy ten zażądał od ojca nową „złotą karetę”. Dowiedziawszy się, że pieniądze na jego rozrywki były wyciśnięte z wychodków, w pewnej chwili strasznie się obraził. Ale ojciec w odpowiedzi podniósł kilka monet do nosa i wypowiedział słynne słowa: „Non olet” (nie śmierdzi). Tak samo i naszym zdziercom podatkowym jest wszystko jedno z czego biorą, z płatnych dróg, z parkingów, z kapitalnych remontów, z grzybów, z jagód, z wędkowania…Jakiegolwiek sumienie w stosunku do podległego im ludu nie istnieje, nozdrza są solidnie zatkane: nie śmierdzi!

a99

Za: http://dsnmp.ru/vlasti-gotovyat-novyiy-sbor-za-sbor-gribov-na-ocheredi-nalog-na-vozduh/

Data publikacji: 20.01.2017

Tłumaczenie Szrapnel

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.