Najnowsze

Opublikowano Luty 19, 2013 Przez a303 W Bez kategorii

Rosja i Chiny zamierzają zakończyć erę petrodolarów i przejść na rozliczenia w złocie

zlotoChociaż brzmi to jak bajka, kiedyś dolary miały pokrycie w złocie. To właśnie wymienialność na kruszec spowodowała międzynarodową karierę tej waluty. Potem powoli od tego odchodzono, ostatecznie tworząc w latach siedemdziesiątych dziwny system finansowy, w którym pieniędzy się już nawet nie drukuje, tylko dodaje się zera na wirtualnych kontach. Żadna waluta by tego nie wytrzymała, ale dolar standard złota zamienił na standard ropy. Dzięki temu, że za ropę płaci się w dolarach, USA mogła sobie pozwolić na posiadanie monstrualnego długu i jednocześnie mocnej waluty. Jednak ten czas dobiega końca i już wkrótce w rozliczeniach za węglowodory wróci złoto, czyli prawdziwy pieniądz.

Od jakiegoś czasu na całym świecie obserwuje się zjawisko polegające na wykupywaniu złota lub sprowadzaniu jego rezerw z miejsc składowania do krajów macierzystych. W wykupywaniu tego metalu szlachetnego celują ostatnio zwłaszcza Chińczycy, ale również Rosjanie. Skup złota powoduje, że jego ceny rosną, a może to być dopiero początek. Dolar może wkrótce przestać być walutą rezerwową, a ogromny popyt na amerykańskie pieniądze powoli się kończy.

Światowe media wskazują, że jesteśmy w środku „wojny walutowej”, która wyraża się w rywalizacji banków centralnych na całym świecie celem dewaluacji innych walut. Amerykanie celowo psują dolara, aby dokuczyć Chińczykom, którzy mają przecież skupione ogromne ilości amerykańskich papierów dłużnych. Jest to jednak ryzykowna gra, ponieważ Chińczycy z pewnością nie pozostaną dłużni USA i już teraz zamieniają duża cześć swoich rezerw na inne waluty oraz właśnie na złoto.

Według informacji podawanych przez agencję Bloomberg największym kupcem złota na świecie jest Rosja. W ciągu ostatniej dekady kupili 570 ton metalu, drugie miejsce na świecie mają Chiny, które oficjalnie kupiły o jedną czwartą mniej. Nieoficjalnie mówi się nawet o 1000 ton. Putin nie raz mówił, że USA jest zagrożeniem dla światowej gospodarki, a monopol dolara musi się skończyć. Trudno raczej uwierzyć, że walutą rezerwową stanie się euro lub wciąż nieuwolniony juan, ale złoto ma szansę pełnić ważną funkcje w rozliczeniach międzynarodowych.

Już teraz cześć transakcji na rynku ropy naftowej odbywa się właśnie złotem. Podobno nawet Turcja płaciła w ten sposób za jedną z dostaw Iranowi. Amerykanom bardzo się to nie podobało. Oczywiście oficjalnie chodzi o sankcje itd., ale nieoficjalnie to groźny precedens, który może zakończyć erę petrodolarów i rozpocząć czas petrozłota. Jeśli ktoś jest w stanie przeforsować taki system, to właśnie Rosja i Chiny.

Co to oznacza dla USA? Po pierwsze kłopoty. Globalny hegemon może wtedy doświadczyć dewaluacji dolara, co oznacza po prostu jego przewartościowanie. To byłby cios dla amerykańskiej gospodarki i dla oszczędności obywateli USA. Amerykanie z pewnością prędzej rozpętają kolejną wojnę, niż do tego dopuszczą.

To dlatego właśnie od kilku dekad trwają rozmaite awanturnicze napaści na kraje, które mają duże zasoby czarnego złota. Kiedyś rezygnację z używania dolarów w rozliczeniach handlowych deklarował Saddam Hussein, potem Muammar Kadafi. Wciąż na celowniku jest Hugo Chavez. USA może łatwo podporządkować sobie mniejsze kraje, może je nawet zniszczyć, opowiadając bajki o wprowadzaniu demokracji, podczas gdy głównym celem jest zabezpieczenie złóż ropy naftowej, co ma dać stabilizację dolarowi.

Irak, Libia czy Iran to jedno, ale Rosja i Chiny to zupełnie inna liga, i jeśli Amerykanie będą zdeterminowani, aby ratować swoją walutę, to w perspektywie przyszłości rysuje się wielka wojna o ropę, walutę i złoto. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo skutki czegoś takiego odczują wszyscy na świecie.

Za: zmianynaziemi.pl

Komentowanie zamknięte.