Najnowsze

Opublikowano Luty 29, 2016 Przez NS W Polska

Ring Kaczyńskiego

“NATO wywiera na Rosję co najwyżej presję boksera wagi lekkiej, a powinna to być (waga) średnia, jeżeli nie ciężka.” – Jarosław Kaczyński

a

J. Kaczyński naładowany jest niespełnionymi marzeniami o bokserskiej karierze, które nie zrealizują się z uwagi na to, jakimi warunkami fizycznymi obdarzyła pana prezesa natura.
Pozostaje nieuleczalny kompleks, który ma być zrekompensowany poprzez potrząsanie szabelką, czy może poprzez rzucanie rękawicy innym z tym, że sam nie ma on ochoty wyjść na ring i poczuć zapach desek z odległości jednego centymetra, zatem próbuje, wyręczyć się innymi w celu obłaskawienia swojego ego.
W jednym z wywiadów pochodzących z zamierzchłych czasów, Jarosław Kaczyński bez ogródek mówi, iż posiada ambicje na zbawiciela narodu i w tym samym wywiadzie bez zająknięcia wymienia przedziały wagowe dla poszczególnych kategorii w boksie.
W nowym natomiast wywiadzie udzielonym dla “Financial Times”, pan prezes po raz kolejny próbuje wprowadzić w świat geopolityki prawo pięści, mówiąc między innymi:
“NATO wywiera na Rosję co najwyżej presję boksera wagi lekkiej, a powinna to być (waga) średnia, jeżeli nie ciężka.”
Kiepska to strategia, kiedy bokser chowa się za czyjeś plecy.
Niestety, ale prezes zapomniał, sugerując kategorię wagową, w jakiej powinien wystąpić Pakt Północnoatlantycki, o sklasyfikowaniu przeciwnika, a ten swoja posturą i umiejętnościami przy panu Kaczyńskim pozostaje niedoścignionym mistrzem i posiada np. czarny pas w judo i tytuł mistrza w sambo. Wcale się nie dziwię, że osobiście unika prezes konfrontacji z tak renomowanym przeciwnikiem. Większym rozsądkiem na szczęście wykazuje się NATO, które zdaje sobie sprawę ze swoich możliwości i nie angażuje się nawet w trening wschodniej flanki, wiedząc dobrze, czym skończy się ewentualne starcie w ringu.
W chwili obecnej sytuacja na świecie jest tak napięta, że wybuch totalnego konfliktu zbrojnego, może spowodować byle iskra i nie ważne jest to, kto ją wykrzesze i czy będzie to Poroszenko, Erdogan, Izrael, Saudowie, czy same USA może. Wymienione czynniki, oprócz Poroszenki, dysponują środkami i możliwościami prowadzenia wojen, a my?
Naszym nieszczęściem jest fakt, że nie posiadamy polityków, którzy potrafiliby dostosować politykę zagraniczną państwa do panujących warunków na świecie.
Jeżeli porównamy takiego Viktora Orbana z Jarosławem Kaczyńskim, to zaiste ten pierwszy jest sklasyfikowany w wadze superciężkiej, podczas gdy prezes dostał po ryju już przy ważeniu i nie może podjąć walki.
Leczenie swoich własnych kompleksów poprzez szarą eminencję naszej polityki, może sprowadzić na nas nieszczęście, a leżąc na ringu może być za późno na spacer po rozum do głowy.
Panie prezesie, należy wyciągać wnioski i się uczyć. Niech przykładem dla Pana będą ostatnie walki polskich bokserów i mówię tu o A. Szpilce i K. Zimnochu.
Pan, Panie prezesie, to niestety, ale podnosi gardę gdy tramwaj dzwoni i dobrze choć, że potrafi Pan to jeszcze uczynić. Proszę jednak nie zapominać, że Polska nie jest zdolna do zastosowania gardy. Mamy połamane ręce, a przeciwnik może być bezlitosny. Proszę też pamiętać, że trener NATO nie rękawicę rzuci przeciwnikowi, a ręcznik w przypadku pierwszego gongu.
PS Ciekawe, czy brat pana prezesa też boksował?
Za: http://jinks.neon24.pl.neon24.pl/post/129973,ring-kaczynskiego
Data publikacji: 27.02.2016

Tags : , , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.