Opublikowano Maj 21, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Religijny kult „9 maja”. W nim jest swój mesjasz, szatan, apostołowie, czyściec itd.

Źródło: http://prawoslawnypartyzant.wordpress.com

W przeddzień święta zwycięstwa armii czerwonej nad niemieckimi najeźdźcami dokonuje się najprawdziwsze opętanie – niczym z otchłani pojawiają się groźne siły, które starają się oszkalować świętość człowieka sowieckiego. Pojawiają się karykatury, demotywatory, artykuły odnośnie bohaterstwa żołnierza-oswobodziciela poddanych narodów.

Staje się jasnym, że Wielka Wojna Ojczyźniana i 9 maja jawią się nie zwykłymi historycznymi wydarzeniami i dniem pamięci. To – religijny kult ze wszystkimi potrzebnymi ceremoniami.

O zwycięstwie niczym o religii piszą sami trubadurzy sowieckiego imperium. Między innymi, znany ze swych skandali główny redaktor gazety „Zawtra” Aleksander Prohanow w artykule „Zwycięstwo – religia, Stalin – święty” napisał: „Zwycięstwo w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej powinno być przyrównane ze stworzeniem Adama, wybawieniem ziemskiego życia w arce Noego, przyjściem na ziemię Chrystusa”. Tak, kto nie wyznaje tej prawidłowej wiary zostaje poddany prześladowaniom za herezję i bluźnierstwo.

Dlatego postanowiliśmy rozłożyć na części to, co tworzy nową religię kultu:

STALIN – to mesjasz, podobny do Jezusa Chrystusa, który przyszedł na ten świat w celu zwyciężyć szatana. On, tak jak i Chrystus podczas swego życia miał wiele cudów. Jeśli Chrystus uzdrawiał chorych, zamieniał wodę na wino, wskrzeszał martwych – to Stalin „zastał Rosję z sochą, a pozostawił z bombą atomową”.

ADOLF ALOJZOWICZ SZUKLGRUBER – znany w szerszych kręgach pad nazwiskiem jako Hitler – szatan (on że Lucyfer). Na początku znajdował się po stronie światła, za co został nagrodzony chwałą – okupować przeklęte przekały. Lecz tak, jak i w biblijnej historii, podjął powstanie przeciwko Bogu (tzn. Stalina o wielu obliczach), za co został w następstwie odrzucony.

GENERAŁOWIE – na swój sposób apostołowie. Ich zadaniem było podążanie za swym Nauczycielem i rozpowszechnianie wszystkim o nim „dobrej nowiny”. Najbardziej godnym była obietnica ziemskiego spokóju, pośmiertnej czci, i oczywiście trafienia do raju. Gieorgij (Jerzy) Żukow nawet stał się godnym nie ręką uczynionego pomnika, stojącego prawie że na świętym miejscu.

PLAC CZERWONY – zajmuje nie mniej ważne miejsce w religii 9 maja, niż Golgota u chrześcijan. Tutaj dokonywały się same dramatyczne wydarzenia, które później określiły bieg wojny.

ZDRAJCA ANDREJ (ANDRZEJ) WŁASOW – jeśli są apostołowie, to obowiązkowo powinien być i Judasz, tzn. zdrajca i mało spotykana swołocz. W nim pokładano większe nadzieje, nazywali go „ulubionym dowódcą Stalina” i „wybawcą Moskwy”. Nawet szykowano się do napisania o nim książki „Stalinowski dowódca pułków” z gatunku „żywotów świętych”. A on – kretyn, poddał się czarom Lucyfera, kusiciela i przeszedł na stronę zła. Za co jego i powieszono. Na marginesie: Judasz też znalazł się na szubienicy – co prawda z własnej woli.

NKWD – to „święta inkwizycja”, do obowiązków której należało zachowywać fundamenty bojaźni, a w razie czego – sądzić za bluźnierstwa ze szczególną srogością.

ŁAGRY – czyściec, gdzie byli wysyłani wszyscy ci, którzy dopuścili się grzechu, które nie zostały im jeszcze odpuszczone. Sowiecki człowiek, obciążony ciężarem grzechów, niepozwalających mu bez przeszkód wejść do królestwa bożego, był poddawany „oczyszczeniu” i dopiero potem trafiał do raju.

POWOJENNE PAŃSTWO SOWIECKIE – jest obrazem raju, gdzie starał się trafić, każdy posłuszny Stalinowi obywatel. W tym raju było wszystko – i tania kiełbasa, i bezpłatne usługi medyczne, i dostępne wykształcenie, i podróże i sanatoria. Ogólnie rzecz biorąc, wszystko to, o czym mógł tylko pomarzyć nieszczęsny zachodni imperialistyczny kapitalista.

WOJENNE PARADY – procesje w celu umocnienia dobra na ziemi. Zazwyczaj współtowarzyszą im znamiona (chorągwie) i portrety mesjasza (św. obrazy i ikony). W czasie życia Stalina nie było parad, gdyż bóg-człowiek z natury swej jest skromny, dlatego powstrzymywał się on od stosownej ku niemu czci.

MOGIŁY ŻOŁNIERZY SOWIECKICH – święte relikwie. Odwiedzenie mogił zwiększa karmę, zdolności (patriotyzm, oddanie, ideologiczne męstwo itd.) i pozwala nawet urzeczywistnić level up po sowieckiej zawodowej drabinie (karierze).

ODWIEDZENIE POMNIKÓW I MOGIŁ WRAZ Z POŁOŻENIEM KWIATKÓW – to pielgrzymka do „miejsc świętych”. Cała ich ważność została opisana w podpunkcie wyżej.

BANDEROWCY – nie da się ich inaczej nazwać jak demony. Na podobieństwo upadłych aniołów, poddali się namowom Lucyfera i poszli za nim przeciwko bogu. Podłe stworzenia cały czas zza pleców strzelały w gębę. Mimo to zostały pokonane przez dzielnych pracowników NKWD.

„WSTAWAJ, KRAJU OGROMNY! WSTAWAJ NA ŚMIERTELNY BÓJ!” – jak wiele pozostałych muzykalnych utworów tych czasów, kompozycja ta wypełniała rolę religijnego hymnu. Cel – podnieść religijną samoświadomość i doprowadzić do patriotycznej ekstazy.

GIEROGIJEWSKA TASIEMKA – według ważności zajmuje miejsce krzyżyka. Dzięki niej można odróżnić, kto jest prawowiernym, a kto – wiaro-odstępcą. Im więcej gieorgijewskiej tasiemki – tym lepiej, ona chroni od diabelskiego wpływu banderowców i pozostałego plugastwa. Dobrze jest nosić ją na widocznym miejscu. Tasiemka ta jest wielofunkcyjna – umieszcza się ją na samochodowych antenach, damskich torebkach, sklepach i wielu innych miejscach.

Na tym nie kończy się ten spisek symboliki religijnej i ceremoniału „9 maja”. Możecie go uzupełnić, gdyż tylko poznawszy prawdę, staniecie się swobodnymi.

Mikoła Małucha

Źródło: „INFOPORN”, 9 maja 2012 r.; Tłum. PP

+  +  +

Jedyną kobietą 3 krotnie nagrodzoną orderem Wielkiej Wojny Ojczyźnianej jest Nadzia Popowa (1921 r.) zastępczyni komendanta eskadry 46 żeńskiego pułku gwardyjskiego, major 3 orderu 1 stopnia. Poniżej jej  zmartwychwstały duplikat?
.
Od dawna znajdująca się na zasłużonej emeryturze staruszka w przeciągu roku zdążyła otrzymać (patrząc na pagony) stopień generała-majora. Mało tego, wraz z gwiazdką Bohatera Związku Radzieckiego, znalazła się gwiazdka Bohatera Socjalistycznego trudu. Spójrzcie jeszcze raz na zdjęcie powyżej. Ta sama osoba i tylko jedna gwiazdka. O jaka kariera w przeciągu roku!
A tutaj na zdjęciu ta sam kobieta, tym razem w mundurze koreańskich wojsk, podczas komunistycznej pardy w Korei Północnej. Matrix ? :)
.
Czapki jeszcze nie kupiła...
 PARDA W MOSKWIE Czapki jeszcze nie kupiła…
.
A TUTAJ NA PRADZIE W PHENIANIE  (Północna Korea) 
.
Poniżej zdjęcie człowieka, który również brał udział w tegorocznej paradzie żydobolszewii. Pod okiem u niego jest widoczny siniak, najprawdopodobniej od butelki. Co ciekawe ten bohater ma takie połączenie orderów jakich nie znała jeszcze historia ZSRR. Przy tym ma na sobie aż 7 medali im. “Lenina” (tylko 3 ludzi w ZSRR miało taki medal: minister Sergiej Afansiejew, Marszałkowie ZSRR Ivan Bagramnian i Siemion Budionnyj).
.
.
A oto “wilk morski”. Pierwsze zdjęcie z 2010 roku. Znów nie spotykane połączenia medali i nagród z jego niewspółmiernych do samych nagród (!) stopniem… zwykłego marynarza. Ale za to w przeciągu roku zrobił oszałamiającą karierę – stał się kapitanem pierwszej rangi. Ach ta Federacja Rosijańska, w niej wszystko jest możliwe.
.
.
W podmoskiewskiej szkole dzieci oddają pokłon i cześć weteranom żydobolszewickiej władzy:
.
.
A potem wychowanie na dobrych obywateli Federacji Rosijańskiej spadkobierczyni ZSRR
.
Logo z 2010 r. Obchody 9 maja. Widoczne trzy szóstki (666).
 
Chorągwie ?
 
 W sercach sowieckich ludzi “Lenin wiecznie żywy…”
.
Sergianie służą molebny do… Lenina ?!
.
Chwała czerwonym bohaterom! – za zniszczenie tysięcy cerkwi, zbezczeszczenie relikwii i św. ikon, oraz za wymordowanie dziesiątki milionów naszych rodaków. Faktycznie jest co świętować…
.
–  Oprac. Prawosławny Partyzant

Komentowanie zamknięte.