Najnowsze

Opublikowano Listopad 3, 2016 Przez a303 W Polska

Z redakcyjnej poczty: Wspomnienia gen. Andersa

Komentarz: Niezwykle ciekawy list od anonimowego Czytelnika W-P, który wywiązał się wskutek wymiany zdań. Serdecznie dziękujemy!

Panie Tomaszu,

mając na uwadze Dzień Wszystkich Świętych pomnijmy tych wszystkich naszych Rodaków, którzy zostali pomordowani przez żydów.

Mam tu na myśli ofiary „operacji polskiej” NKWD z 1937 r., gdzie według aktualnych szacunków dr. Tomasza Sommera, przestawionych w jego książce pt. Operacja Antypolska NKWD 1937-1938, żydostwo wymordowało 200 000 Polaków (wcześniejsze szacunki mówiły o 120 000), tylko dlatego, że byli Polakami. O tym, że mordercami były żydy wiemy dzięki pracy działacza Stowarzyszenia Memoriał w Rosji, dr. Nikity Pietrowa, który w 2001 r. opublikował artykuł na temat składu etnicznego NKWD od 1935 r. Dr Pietrow ustalił – a pamiętajmy, że chociażby tępa PiSowska tłuszcza uważa członków Memoriału za „dobrych Rosjan”, więc wyniki ich badań muszą być, w ich mniemaniu, tym bardziej rzetelne – że w marcu 1937 r. około 1% populacji ZSRR – tj. żydostwo – stanowiło aż 37.84% KIEROWNICTWA NKWD, zaś dla porównania – Rosjanie – 31.53%. Jak nie jest powszechnie wiadomym, Stalin wiedząc z czym ma do czynienia, zaczął to towarzystwo likwidować w ramach Wielkiej Czystki, choć miała ona jednak, w porównaniu do ogólnej populacji, bardzo ograniczony charakter. Niemniej jednak to żydostwo odpowiadało za przygotowanie całego ludobójstwa, jak i za jego wykonanie. W załączniku znajdzie Pan zdjęcie jednego z tych bydlaków, który Polaków selekcjonował do zamordowania – tj. Władimira Cesarskiego, które znalazłem w pewnym patriotycznym tygodniku – chyba Najwyższym Czasie, lecz teraz dokładnie nie pamiętam.

Źródło dla danych z artykułu dr. Nikity Pietrowa:

http://vho.org/tr/2004/3/Rudolf325-327.html

Ci, którzy nie zostali zamordowani, najczęściej byli wysyłani na Syberię i do Kazachstanu – było to aż 100 000 osób – kobiet, dzieci, starców i mężczyzn.

Kiedy Stalin i jego żydy (paradę w Brześciu ze strony Niemców odbierał Guderian a ze strony „sowietów” żydowska kanalia, kombryg Siemion Kriwoszein) napadły na Polskę, po przeprowadzeniu czterech wielkich deportacji Polaków ze wschodniej Polski (dokonanych przez żydów w północnowschodniej Polsce i przez żydów oraz tzw. ukraińców w południowowschodniej) – te dwie grupy Polaków spotkały się w miejscu swojego zniewolenia, tj. na Syberii i w Kazachstanie. Niedługo potem ofiary 1937 r. spotkało kolejne upodlenie. Otóż po podpisaniu układu Sikorski-Majski i rozpoczęciu tworzenia tzw. Armii Andersa, Polacy ci nie byli zwalniani z obozów, bowiem przed wybuchem II WŚ nie mieli polskiego obywatelstwa. Patrzyli więc bezsilni, jak często poprzez różnego rodzaju zabiegi – błagania, przemycanie się – do Armii Andersa przyjmowane były żydy, które zawczasu padły ofiarą uzasadnionej przecież nieufności Stalina. Były to często te same żydy, które wcześniej działały w ramach KPP, KPZU i KPZB – gdzie jawnie działały w celu rozbicia Polski – pozbawienia jej Kresów, Śląska i Pomorza, jak również te, które witały Armię Czerwoną we wrześniu 1939 r. wraz z gotowymi listami Polaków do zamordowania.

Sikorski i Anders nie chcieli tej hołoty, bo wiedzieli, że jest to nic niewarty, a przede wszystkim zdradziecki motłoch, co wiadomo po treści zapisków z ich rozmowy ze Stalinem. Jak się później okazało, mieli oni całkowitą rację. W Palestynie rozpoczęły się z Armii Andersa MASOWE dezercje żydów, którzy kradli zarazem broń i amunicję, aby następnie mordować Brytyjczyków oraz palestyńskie kobiety i dzieci. Z Armii uciekło w sumie ponad 75% „żołnierzy” żydowskich. Mieli oni w największym poważaniu przysięgę na Polski Sztandar czy wobec Państwa Polskiego. Sikorski i Anders byli kolejnymi gojami do orżnięcia, a to, że polskie dzieci miały zginąć w żydowskich gułagach, bo nie mogły zająć ich miejsc – nie miało żadnego znaczenia (w załączniku ma Pan ich zdjęcia– pochodzą z publikacji dr. Tomasza Sommera).

Aby było jasne – gen. Anders nie zezwolił na żadne dezercje, jak często dziś łżą żydy. On ich po prostu nie kazał ich ścigać, bo mu taki „żołnierz” nie był potrzebny, o czym sam napisał w swoich wspomnieniach pt. „Bez ostatniego rozdziału”, wydanych w 1950 r. Pisał on tak:

„W Palestynie zaczęły się tłumne dezercje żołnierzy żydowskiego pochodzenia zaagitowanych przez organizacje żydowskie. Ponad 3000 Żydów opuściło szeregi Korpusu. Około 1000 pozostało i brało udział w późniejszych walkach. Dezercje tak wielkiej ilości Żydów, częściowo dobrze wyszkolonych, spowodowały znaczne luki w oddziałach. Nie zezwoliłem na poszukiwanie dezerterów, i ani jeden dezerter nie został przez nas aresztowany. Postanowiłem nie stosować ściśle wobec mniejszości narodowych ustawy o powszechnym obowiązku służby wojskowej dla wszystkich obywateli polskich poza Krajem. Nie chciałem mieć pod dowództwem żołnierzy, którzy bić się nie chcą. Uprzedziłem władze brytyjskie, że mogą mieć trudności z tak wielką liczbą dezerterów żydowskich. Nie myliłem się, gdyż o ile mi wiadomo, na czele akcji terrorystycznej w Palestynie stał dezerter z 2. Korpusu, kapral 5. dywizji piechoty, Beigin” (w załączeniu zdjęcie konkretnej strony oraz książka w pdf).

Skoro już mowa o żydzie Beiginie – warto zacytować jego późniejsze słowa, jak premiera tzw. Izraela oraz „laureata pokojowej Nagrody Nobla”: „Nasza rasa jest Rasą Panów. Jesteśmy świętymi bogami na tej planecie. Różnimy się od niższych ras, ponieważ wywodzą się one od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, owce w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane jako ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie ponad niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy.”

Żydostwo oczywiście zaprzecza ich prawdziwości, lecz ma jednak dwa problemy. Reporterem, który je opublikował był inny żyd, natomiast po wyskoku z 2010 r. głównego rabina sefardyjskiego z tzw. Izraela, Owadii Josefa oraz serii ultra-szowinistycznych komentarzy pejsatych zbrodniarzy na temat Palestyńczyków z 2014 r., kiedy poddawali ich ludobójstwu w Gazie, nie ma już wątpliwości o ich prawdziwości.

Pozwolę sobie również pokazać, jak żydostwo kłamie, m.in. w zakresie w/w żydów z Armii Andersa. Mam tu na myśli niejakiego Stefana Bratkowskiego (nazwisko ewidentnie zmienione), poplecznika KODu, o którym możemy przeczytać na stronie REDWATCH następujący passus: „Stefan Bratkowski – żydowski komunista, w okresie stalinizmu członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, członek egzekutywy PZPR w Związku Literatów Polskich a także członek Komitetu Centralnego Związku Młodzieży Socjalistycznej. Założyciel Gazety Wyborczej i spółki Agora”. Spójrzmy teraz na treść jego bloga, który prowadzi razem z niejakim Andrzejem Bratkowskim, gdzie solidarnie łżą w żywe oczy Polaków. Otóż we wpisie z dnia 19 kwietnia 2013 r. pt. getto. Co było widać z naszych okien? – żydy te napisały: Dziś współcześni nasi dorośli niewiele o tym ŻZW wiedzą. Mało, na ogół już nie wiedzą, że polscy Żydzi byli przed drugą wojną światową generałami i oficerami polskiej armii, że ich sto tysięcy walczyło we wrześniu 1939, że groby z macewami to kilkanaście procent grobów polskich oficerów w Katyniu (nie jestem w stanie się na ten temat wypowiedzieć, ale wiem jedno – Polaków w Katyniu mordowało żydostwo – przyp.), że macewy stoją wśród innych polskich grobów na Monte Cassino, bo z tych, co wyszli z Sowietów z Andersem, większość poszła z nim dalej walczyć za Polskę.

Źródło do noty o Stefanie „Bratkowskim” na Redwatch:

http://www.redwatch.info/sites/demonstracje.htm

Źródło do zakłamanego bloga żydów Bratkowskich:

http://studioopinii.pl/andrzej-i-stefan-bratkowscy-getto-co-bylo-widac-z-naszych-okien/

Pozostawię to już bez komentarza, bo słowa żydów Bratkowskich same się komentują. Mam tylko nadzieję, że przyjdzie taki dzień, kiedy kłamcy i zbrodniarze na Narodzie Polskim dostaną w końcu dokładnie to, na co zasługują.

Pozdrawiam serdecznie

Zał.:

Fragment książki w formacie PDF – kliknij

0003fwnjlom4nxr0-c116

125

1322485920_by_danielbarka_600

antykwariat_bezost

weadymir-cesarski-yd-z-odessy

Komentowanie zamknięte.