Najnowsze

Opublikowano Październik 18, 2015 Przez a303 W Świat

Raport czeskiego lekarza ze szpitala w Monachium

Ten lekarz pomimo że na emeryturze został powołany przez szpital w Monachium, który potrzebował pilnie anestezjologa. Oto niektóre fragmenty raportu: >>Wczoraj mieliśmy spotkanie w szpitalu, ponieważ sytuacja tutaj i w innych szpitalach w Monachium jest nie do zniesienia. Lekarze domowi nie mogą nagłych przypadków leczyć, a więc posyłają wszystkich do szpitali. Wielu muzułmanów sprzeciwia się leczeniu przez żeński personel.

Stosunki pomiędzy personelem i migrantami zmieniły się ze złych na katastrofalne. Od  tygodnia muszą migranci udający się do szpitala korzystać z asysty policji z psami. Wielu migrantów ma aids, syfilis, otwartą gruźlicę, wiele chorób tropikalnych, o których my w Europie w ogóle pojęcia nie mamy. Kiedy oni położą w aptece receptę, mówi się im, że oni za lekarstwo muszą zapłacić. Dochodzi do niewyobrażalnych wybuchów, szczególnie, jeżeli chodzi o medykamenty dla dzieci. Zostawiają po prostu dzieci w aptece ze słowami: No to lecz sobie je sam. Tak więc policja musi nie tylko lekarzy i szpitale osłaniać, ale też duże apteki.

Gdzie są ci, którzy przed kamerami krzyczeli: SERDECZNIE WITAMY !! z transparentami na dworcach? No tak, to się zgadza, że teraz granica została zamknięta, ale jeden milion już jest tutaj i na pewno nie damy rady ich się pozbyć.

a

a
Dotąd wynosi liczba bezrobotnych około 2,2 mln. No teraz wzrośnie na minimum 3,5 mln. Większość tych ludzi jest do niczego. Malutka cząstka ma w ogóle jakieś wykształcenie. Poza tym kobiety nie pracują. Szacuję, że jedna z dziesięciu jest w ciąży. Setki z tysiąca wzięły ze sobą małe dzieci poniżej szóstego roku życia, wiele z nich jest wyczerpanych i zaniedbanych. Jeżeli tak dalej pójdzie i Niemczy znowu otworzą granicę, wracam do Czech z powrotem. Nikt mnie w tych warunkach nie zatrzyma, nawet za podwójne honorarium jak w domu. W końcu przyjechałem do Niemiec a nie do Afryki czy na Środkowy Wschód.

Mam strach, że jak wrócę, że pewnego dnia także w Czechach tak samo będzie. Jeżeli już Niemcy nie potrafią sobie z tym poradzić, to w Czechach zapanuje totalny chaos. Nikt, kto nie wszedł w kontakt z nimi, może mieć wyobrażenie jakim rodzajem zwierząt oni są, szczególnie ci z Afryki i muzułmanie, co zachowują się z uwagi na religijną przynależność z wyższością wobec naszego personelu.

Dotąd jeszcze nikt z lokalnego personelu nie został zainfekowany, ale przy tak wielu setkach pacjentów jest to tylko kwestia czasu.

W pewnym znanym szpitalu nad Renem migranci zaatakowali personel nożami, po tym jak przekazali 8 miesięczne dziecko na granicy śmierci, które oni wozili przez trzy miesiące po całej Europie. Dziecko zmarło po dwóch dniach, chociaż otrzymało najlepszą opiekę w najlepszej klinice dziecięcej w Niemczech. [zaatakowany] lekarz musiał być operowany a dwie pielęgniarki wylądowały na stacji intensywnej terapii.

Nikt nie został ukarany! A lokalnej prasie zabroniono o takich przypadkach pisać. O tym wiemy tylko poprzez nasze e-maile.

Pytam więc siebie, gdzie są ci witacze i aktywiści praw człowieka z dworców? Siedzą wygodnie w domach. Wziąłbym ich najchętniej i zaprowadził do szpitala  i to jako opiekunów. Potem do domu uchodźców i to bez policji i bez psów.<<

Źródło: https://www.compact-online.de/bericht-eines-tschechischen-arztes-in-einem-muenchner-krankenhaus/

Tłum./skrót: Przemysław Dękowski

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.