Najnowsze

Opublikowano Luty 22, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Putlerowska eFeRja: W ciągu ubiegłego roku przybyło w Rosji nędzarzy

Komentarz: Takie wieści dywersyjne ze szczęśliwej krainy eFeRji są niewątpliwie rozsiewane przez wrogie Najukochańszemu Przywódcy ośrodki. Redakcja SS osobiście oglądała autentycznie prawdziwy film dokumentalny zrealizowany przez telewizję III / IV RP o spędzaniu wolnego czasu przez rossijańskich emerytów, rencistów, pracowników i dzieci na plażach Krety, Cypru, Hajfy oraz w różnych ośrodkach kulturalnych Monte Carlo i Las Vegas. My po prostu nie wierzymy żeby skrzyżowanie wolnego rynku z Najukochańszym Przywódcą skutkowało czym innym jak szczęśliwością. W związku z tym dajemy odpór i przyłączamy się do lokalnego frontu poparcia Władimira Władimirowicza Putina.

Precz z oszczerstwami!!!

Źródło: http://www.rusimperia.info/news/id11640.html

Data publikacji: 22.02.2012

Tłum. RX

Każdy jest kowalem swego losu, pod batutą Putlera z chórem Chabadu

Odsetek ludzi w Rosji żyjących poniżej granicy ubóstwa, według wstępnych szacunków za 2011 rok, wzrósł do 12,8%, poinformował dzisiaj szef Rosstat, Alieksandr Surinow, donosi IA”Nowyj Riegion”. W ciągu najbliższych dwóch lat liczba osób, których dochody nie osiągają minimalnego poziomu egzystencji, będzie, według prognoz Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego, wzrastała. Najnowsze dostępne dane dotyczące minimum kosztów utrzymania w kraju wynoszą: 6287 rubli (10 rub.= 1 zł) dla dorosłej osoby, dla dziecka 6076 rubli a dla rencisty i emeryta 4961 rubli. Na tle coraz większej nędzy nieznacznie zmniejszył się tak zwany „współczynnik funduszy” za pomocą którego określa się poziom nierówności w społeczeństwie (stosunek średniego poziomu dochodów 10% najbogatszych obywateli do średniego poziomu dochodów 10% najbiedniejszych obywateli). W 2011 roku ten współczynnik, według słów Surinowa, wynosił 16,2 wobec 16, 5 w 2010 roku. Zaraz po rozpadzie ZSRR w 1992 roku współczynnik ten wynosił tylko 8. Ale jeżeli porówna się nie dochody a tylko zarobki najbogatszych i najbiedniejszych to różnica będzie dzisiaj „znacznie większa”, zauważył szef Rosstat. Premier Władimir Putin w swoim przedwyborczym artykule o sprawiedliwości społecznej, nazwał zróżnicowanie dochodów w Rosji „niedopuszczalnie wysokim” i przyznał, że z tym problemem jak i z wysokim poziomem nędzy, nie udało mu się poradzić. A następnie obiecał zwiększenie płac dla nauczycieli i lekarzy, stypendiów dla studentów, zasiłków dla rodzin wielodzietnych. Według analityków „Spierbank”, obietnice Putina będą kosztowały Skarb Państwa około 5 bilionów rubli. Skąd wezmą się takie pieniądze to już tego kandydat na prezydenta partii żuli i złodziei nie wyjawił.

Judejo-putlerowska swoboda, do żebrów na państwowych schodach

Rzeczywiście Putler „daje wędkę zamiast ryby”. Naród hartuje się marketingowo-biznesowo. Pod rządami Putlera i Chabadu można zostać i artystą estradowym, celebrytą, po prostu kimś

Te gady słowiańskie. Mogą wolno dyszeć i jeszcze się burzą.

Tylko chlipią zamiast wziąć się do roboty. Co za gady!

Komentowanie zamknięte.