Najnowsze

Opublikowano Lipiec 22, 2016 Przez Michal W NWO

Publiczne oskarżenie rządu USA o stosowanie Geoinżynierii-Chemtrails [wideo]

Patrick Roddie powołując się na liczne dowody oskarża amerykański rząd o stosowanie szkodliwej dla zdrowia geoinżynierii pogodowej. Przemówienie odbyło się w siedzibie głównej The Environmental Protection Agency (EPA – Federalna Agencja Ochrony Środowiska) w Waszyngtonie.

maxresdefault

Transkrypcja (wideo z napisami PL pod tekstem):

„Dzień dobry, nazywam się Patrick Roddie, jestem działaczem i badaczem ze strony internetowej stopsprayingus-sf.com na rzecz zakazu geoinżynierii z San Francisco. Dzisiejsze posiedzenie będzie dotyczyło kwestii, czy emisja gazów cieplarnianych z samolotów zagraża zdrowiu publicznemu.

Ale kiedy mówimy o gazie cieplarnianym, większość ludzi myśli o dwutlenku węgla, śladowym gazie niezbędnym do życia na Ziemi. Ale stanowi on tylko 3% gazów cieplarnianych planety, 95% której stanowi woda. Nawet przedszkolaki wiedzą, że zachmurzone niebo czyni noce ciepłymi, a dni chłodnymi.

Chmury izolują, zatrzymując ciepło i obniżają temperaturę w nocy i za dnia. Dlatego stwierdzam, że każdy, oprócz świadomych ignorantów, wie, że niebo zmieniło się dramatycznie w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Błękitne niebo naszego dzieciństwa przemieniło się w mlecznobiałą mgiełkę, poprzecinane przez szybko rozszerzające się uporczywe smugi kondensacyjne, które pokrywają niebo od horyzontu do Te smugi mogą się rozciągnąć na tysiące mil i może ich zobaczyć każdy, kto odwiedzi stronę nasa.gov.

Smugi te zostają bez względu na wysokość, temperaturę, wilgotność i inne warunki atmosferyczne. Uporczywe smugi niegdyś były rzadkością, ale obecnie stały się powszechnym zjawiskiem na całym świecie. Jeśli nie zmieniła się fizyka, to co w takim razie? Coś czyni te smugi uporczywymi i rozległymi na tysiące mil. W wyniku jakiej kondensacji one powstają i czy jest ona szkodliwa dla ludzkiego zdrowia?

Geoinżynierowie proponują rozpylić w atmosferze dziesiątki milionów ton cząstek odblaskowych, żeby spróbować odbić światło słoneczne z powrotem do kosmosu i w ten sposób zmniejszyć globalne ocieplenie. To tak zwana kontrola promieniowania słonecznego, stratosferyczne wtryskiwanie aerozolu lub modyfikacja albedo. Proces ten jest dość prosty: drobne cząstki są rozpylane przez samoloty, aby przyciągać atmosferyczną parę wodną, przez którą powstają smugi kondensacyjne, po czym one się rozprzestrzeniają, tworząc sztuczne zachmurzenie.

Gdy geoinżynierowie publicznie omawiają kontrolę promieniowania słonecznego, twierdzą oni, że jedynymi rozpylanymi substancjami są siarczany i kwas siarkowy. Jednak ich własne publikacje mówią, że siarczany mają ograniczoną skuteczność, a w zamian powinne być używane bardzo toksyczne nanocząstki glinu i baru. Podczas dyskusji oni uparcie nie chcą zająć się kwestią wpływu ich propozycji na ludzkie zdrowie.

Inni geoinżynierowie są bardziej szczerzy odnośnie planów odtrucia nieba. Podczas wywiadu w 2006 roku Calcaterra ze Stanfordu przyznał, że podczas swojej pracy w rządowym laboratorium zbrojeniowym omawiał możliwość wprowadzenia patogenów do chmur, aby zacząć chemiczną i biologiczną wojnę przeciwko ludności cywilnej. Nic dziwnego, że istnieją publiczne wątpliwości co do tych naukowców.

W zeszłym miesiącu przyniosłem na konferencję klimatyczną w Paryżu tę oto publikację, która omawia wpływ proponowanych rozwiązań geoinżynieryjnych na ludzkie zdrowie; poprosiłem formalnie o jej załączenie do zagadnień. Ta publikacja wskazuje na dramatyczny wzrost przypadków choroby Alzheimera i niewydolności oddechowych od początku lat 90, kiedy uporczywe smugi kondensacyjne stały się powszechnymi na całym świecie.

Doszedłem do wniosku, że te smugi faktycznie są sztucznie napełnione już wspomnianymi rozdrobnionymi toksycznymi metalami i że kontrola promieniowania słonecznego prowadzona jest co najmniej od początku lat 90. Podczas gdy badania modyfikacji są niczym nowym (najwcześniejsze próby były w 1920 roku), obecnie proponuje się zmniejszenie globalnego ocieplenia przez wprysk glinu, toru i tlenków metali o rozmiarze 10-100 mikronów do stratosfery za pośrednictwem strumienia odrzutowego.

Marynarka USA opatentowała inną metodę dostarczania, podczas której tworzą się sztucznie nasycone smugi z tlenków metali przy rozmiarze cząstek 0.3 mikronu. Inne metody polegają na sterowcach, rakietach, kominach i rurach do szlamu. Najbardziej znanym zwolennikiem kontroli promieniowania słonecznego jest Dr. David Keith.

Podczas dorocznego posiedzenia American Association for the Advancement of Science w 2010 roku powiedział on, że w porównaniu do siarki tlenek glinu ma o cztery razy większą objętościową siłę promieniującą drobnych cząstek i o szesnaście razy mniejszy wskaźnik koagulacji. Cząstki siarki sklejają się ze sobą, szybko spadają ze stratosfery i są znacznie mniej skuteczne pod względem masy jednostkowej.

Powiedział również, że badanie nanoprodukcji wskazało na łatwość rozpryskiwania wysokojakościowych cząstek glinu z samolotu poprzez wprysk oparu glinu do układu wydechowego. Jego artykuł z 2010 roku „Fotoforetyczne unoszenie się zmodyfikowanych aerozoli w celach geoinżynierii” proponuje rozpryskiwanie cząstek tytanianu baru o grubości 15 nanometrów zamiast siarczanów.

Palpetal również stwierdził, że nanocząstki glinu są  bardziej skuteczne niż siarczany pod względem zmian klimatycznych. Karta charakterystyki substancji nanocząstek glinu wskazuje, że jest on drażniący dla układu oddechowego, przyczynia się do choroby Alzheimera, może powodować choroby płuc, guzy, nowotwory i nie może być uwolniony do środowiska bez stosownego zezwolenia rządowego.

Choroba Alzheimera stała się szóstą najbardziej powszechną przyczyną zgonów w Stanach Zjednoczonych pomiędzy rokiem 1999 a 2013. W roku 1994 choroba Alzheimera nie była nawet w dziesiątce, obecnie nawet osoby po  dwudziestce wykazują jej objawy. Badania pokazują, że glin gromadzi się w mózgu, kościach i nerkach jako neurotoksyna, przyspiesza starzenie się mózgu, zwiększa stres oksydacyjny, przyczynia się do zapalenia mózgu i jest wdychany o siedem razy częściej, niż gdy przedostaje się doustnie.

Bar jest znacznie bardziej niebezpieczny. Według jego karty charakterystyki substancji niebezpiecznej, kontakt z solami baru może spowodować zatrzymanie akcji płuc, wymioty, biegunkę, konwulsyjne drgawki, paraliż mięśniowy, krótkie drgawki i nagłą niewydolność serca. Bar wpływa na układ sercowo-naczyniowy, nerwowy, pokarmowy, hematologiczny, oddechowy, rozrodczy, oraz na nadnercza i wątrobę.

Podrażnia on również skórę i nie powinien być uwolniony do środowiska. W 2011 roku niewydolność oddechowa wyprzedziła udar mózgu, stając się trzecią najbardziej powszechną przyczyną zgonów w USA podczas gdy palenie było mniejsze niż kiedykolwiek, normy emisji pojazdów i elektrowni były najsurowsze, a przemysł ciężki został przeniesiony do Chin.

Setki artykułów naukowych dobitnie udowodniły toksyczność zarówno glinu, jak i baru, zajmie mi kilka dni, żeby przytoczyć nawet ułamek dowodów. Według UPA, zanieczyszczenie cząstkami może przyczynić się do przedwczesnej śmierci z powodu ataku serca, udaru mózgu, zastoinowej niewydolności serca i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Powoduje również astmę i zapalenie tkanki płucnej, może przyczynić się do powstania nowotworów i uszkodzenia rozrodczego lub rozwojowego. Zanieczyszczenie cząstkami może obniżyć długość życia o 1-3 lata.

Współczynniki załamania światła wody i lodu to odpowednio 1,333 i 1,309, tworzą one tęcze o promieniu kątowym 42 stopni i wyśrodkowane w punkcie przeciwsłonecznym. Ale w ostatnich latach niegdyś rzadkie zjawisko stało się powszechnym, jest nim 21-stopniowe halo całkowicie otaczające słońce. Niektórzy mówią, że te halo są niezwykle rzadkimi słońcami pobocznymi utworzonymi przez kryształy lodu, ale nic nie może zmienić współczynnik załamania światła wody i lodu, który tworzy 42-stopniowe halo.

Sole metali mają wyższy współczynnik załamania i dlatego tworzą bardziej mocne halo. Na przykład współczynnik załamania krystalicznego tlenku glinu wynosi 1,762-1,778, natomiast w przypadku siarczanu baru wynosi on 1,366. Stwierdzam, że te niezwykle rzadkie słońca poboczne są w rzeczywistości tworzone przez sole metali o współczynniku załamania bardziej wysokim niż woda, na co wskazuje również analiza wody deszczowej na przeciągu 30 dni, gdy odnotowałem 21 takich halo w marcu-kwietniu 2015 roku.

Zbierałem wodę deszczową w czyste szklane butelki na dachu mojego mieszkania w San Francisco 5 kwietnia, 6000 mil od najbliższej fabryki, elektrowni, rafinerii, autostrady i kopalni. Wysłałem ją do laboratorium certyfikowanego przez NEA, gdzie odnotowano przerażającą ilość baru, wynoszącą  160 mikrogramów na litr. Mniej niż 1 gram może zabić dorosłego człowieka. Wcześniejsza analiza wody deszczowej zebranej w styczniu 2014 roku wykazała obecność glinu na poziomie 190 mikrogramów na litr, przedstawiam obie te analizy deszczówki dla protokołu.

Powietrze San Francisco powinno być czyste, mamy przeważające wiatry z Pacyfiku. Dlaczego zaniepokojeni obywatele mają płacić za analizę ich wody deszczowej i dlacego jeszcze w 2002 roku EPA przestała publikować informację na temat glinu w powietrzu? Przy tej okazji chciałbym formalnie złożyć wniosek o wolność informacji do EPA w celu publikacji historycznych wyników wszystkich testów na metali w naszym powietrzu i  deszczówce od lat 80 do teraźniejszości.

Nagrałem setki filmów poklatkowych, pokazujących rozprzestrzenianie się tych trwałych smug kondensacyjnych od roku 2011. Tysiące innych osób na całym świecie również odnotowali alarmujący wzrost tych uporczywych smug i spotkali się z ogłuszającym milczeniem rzekomo zielonych organizacji w rodzaju Greenpeace, które są dumnymi członkami rządowej inicjatywy kontroli promieniowania słonecznego i wszystkich agencji rządowych, w tym EPA.

Obowiązkiem Państwa jest ochrona środowiska, szczególnie powietrza, którym oddychamy. Nie oczekuje od Państwa przyznania istnienia tajnego programu, podobnego do Projektu Manhattan, nawet wobec ewidentnie oburzonej ludności. Ale gdy program geoinżynieryjny powoduje rocznie miliony przedwczesnych zgonów, musicie Państwo zrobić coś więcej, niż tylko przekazywać pałeczkę pomiędzy trzema innymi agencjami. Wykonujcie swoją pracę, historia oceni Państwa działania lub ich brak.” – Patrick Roddie, 11 sierpnia 2015, siedziba główna EPA, Waszyngton.

Tłumaczenie: Ripsonar News

Zobacz także:

Przygotował: Michał KK

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.