Najnowsze

Opublikowano Styczeń 3, 2016 Przez a303 W Świat

Psychopaci, koszykarze i politycy. Mike King

Jakiś czas temu, wasz nieustraszony filozof-webmaster mógł uczestniczyć w dyskusji politycznej z bardzo niedoinformowanym znajomym o imieniu Ron. Mówił mi o jego wewnętrznej wiedzy o skorumpowanym burmistrzu jego małego miasteczka. Jego poważne zarzuty w ogóle mnie nie zdziwiły. Zawsze starając się kierować ludzi na „duży obraz”, powiedziałem Ronowi, że zaczynając od początku, co najmniej połowa ludzi, którzy wchodzą w politykę to prawdziwi niezdiagnozowani psychopaci. A najgorsi z najgorszych nieuchronnie docierają do wyższych szczebli rządu (Kongres, Senat, gubernatorzy, itp), a co najmniej 80% tych „wspinaczy” stanowią twardzi psychopaci.

a

a

a

Nie w sensie metaforycznym, mam na myśli prawdziwych psychopatów klinicznych, choć niezdiagnozowanych. Mówię o rodzaju osób, które powinny być ubrane w kaftany bezpieczeństwa i zinstytucjonalizowane w ośrodkach dla obłąkanych, albo zamknięci w więzieniach ciężkiej pracy.

a

a

Nie wszyscy psychole są tak widoczni

Nadal mając wrażenie, że moja wypowiedź miała być przesadzoną metaforą, Ron roześmiał się i odpowiedział: „Cóż, Mike, uważam, że trochę przesadzasz. Ale w Waszyngtonie w obu partiach są zgniłe jabłka”.

Mocno trzymałem się moich 80% i podałem mu przyczyny tego: „Ron, zadam ci pytanie. Gdybym ci powiedział, że 80% zawodowych koszykarzy ma minimum 192 cm wzrostu, czy powiedziałbyś że przesadzam?”

„Nie, 80% jest ok. Ale co to ma wspólnego z politykami?” – sceptycznie zapytał Ron.

Kiedy już dokończyłem swoją wypowiedź, Ron przytakiwał głową z oświeconą zgodą. „Nigdy nie myślałem o tym w ten sposób. Mike, masz rację!”

Ron mógł jeszcze nie być gotowy na pełne badanie spisku, ale i tam dotrzemy!

 Mój przypadek wskaźnika 80% psychopatii opierał się na bardzo prostej analogii z zawodowymi koszykarzami. Czasem najskuteczniejszą filozofią jest najprostsza, jak np. bajka Ezopa. Moja analogia z koszykarzami tak dobrze zadziałała na nieświadomego Rona, że postanowiłem poszerzoną wersję tej koncepcji przedstawić czytelnikom.

Większość nas „normalnych ludzi” może ukryć swoje ciemne strony, robić z siebie raczej „lepszych” niż „gorszych”. Ale jest inna grupa ludzi, którzy ogólnie są w większym stopniu źli niż dobrzy, ale jeszcze nie całkowicie źli. Sa to osoby o których mówimy „On jest taki i taki, ale ma w sobie coś dobrego”. Te typy jeszcze można uratować, albo co najmniej zahamować.

 Ale jest prawdziwy psychopata, bez serca, bezduszny, bezwstydny diabeł, który uśmiecha się do ciebie w twarz, czaruje cię i ci schlebia kiedy (on lub ona) wsadza ci nóż w plecy. Często jest charyzmatyczny, da się lubić i energiczny. Kłamie bez wysiłku. W swoją orbitę wciągnie każdego kto pomoże mu w realizacji jego ambicji, albo dostarczy paliwo jego „narcystycznemu” ego. Manipuluje. Wysysa z ciebie krew, a później, kiedy już cię nie potrzebuje, wyrzuci cię jak zużytą cytrynę.

Żeby zrealizować swoje nikczemne cele, narcystyczny psychopata zagra każdą emocjonalną kartą jaką ma w swoim manipulacyjnym arsenale, na przemian między wybuchami gniewu i agresją słowną, pustymi pochlebstwami, fałszywym współczuciem dla innych, fałszywą litością dla siebie, fałszywymi uśmiechami i śmiechem, fałszywymi pozorami, fałszywą pokorą, fałszywą miłością i fałszywą pobożnością.

Zobacz:

OBRAŹLIWE ATAKI NA ‚GORSZYCH’:

a

a

a

a

FAŁSZYWE, PLASTYKOWE UŚMIECHY:

a

epa02087943 US Speaker of the House Nancy Pelosi (C) laughs with other members of the House Democratic Caucus as they march from the Cannon House Office Building to the House Chamber on Capitol Hill in Washington DC, USA, 21 March 2010. Speaker Pelosi carried a gavel used to pass Medicare legislation in 1965, provided by Democratic Representative John Dingell of Michigan, as the House Democratic Caucus members marched to the House Chamber for the start of a session where they will make a historic vote on on health care legislation, estimated at 940 billion USD over 10 years. Also in the picture is Democratic Representative John Lewis of Georgia (front L) and House Democratic Caucus Chairman John Larson (front R). EPA/MICHAEL REYNOLDS

Senate Minority Leader Mitch McConnell, D-Ky., smiles during a news conference on Capitol Hill in Washington, Monday, Dec. 3, 2007. After weeks of tough talk, Democrats appear resigned to back down again on providing money for the Iraq war. (AP Photos/Susan Walsh)

PRZESADNY FAŁSZYWY ŚMIECH:

a

a

a

FAŁSZYWY PŁACZ BY WYWOŁAĆ SYMPATIĘ:

Democratic presidential hopeful, Sen. Hillary Rodham Clinton, D-N.Y., wipes her eye as she listens to a disabled U.S. veteran in the audience tell his story during a campaign stop at The City of Lewiston Memorial Armory in Lewiston, Maine., Saturday, Feb. 9, 2008. (AP Photo/Carolyn Kaster)

a

a

 FAŁSZYWA SKROMNOŚĆ BY ZROBIĆ WRAŻENIE:

a

a

a

FAŁSZYWA POBOŻNOŚĆ:

President Barack Obama, first lady Michelle Obama, Vice President Joe Biden, his wife Jill, former President Bill Clinton, and Secretary of State nominee Hillary Rodham Clinton attend a prayer service at Washington National Cathedral in Washington, Wednesday, Jan. 21, 2009. (AP Photo/Charles Dharapak)

0900: President Bush, Laura Bush: Remarks on the National Day of Prayer. East Room.

BRAK EMPATII DLA SWOICH OFIAR: 

a

a

a

 Kiedy ci egoistyczni lunatycy wykonują zwykłe prace i profesje, mogą wyrządzić wielką krzywdę swoim pracodawcom i najbliższym kontaktom, ale ogólnie nie mają wpływu na społeczeństwo. Problem jest taki, że ci psychole, szczególnie ci półinteligentni, intuicyjnie grawitują w kierunku stanowisk władzy, a potem wykorzystują swoje oszukańcze psycho-„umiejętności” by wznieść się nad dobrych facetów.

W badaniu na temat związków między psychopatią i sukcesem, oksfordzki profesor psychologii, Kevin Dutton, napisał:

„Przeprowadziłem badanie wśród sił specjalnych, chirurgów, najważniejszych kierowników ‚hedge funds’ i prawników. Prawie wszyscy mieli cechy psychopatyczne, ale hamowali je tak by byli lepsi w tym co robią”.

Oczywiście Dutton ma rację, ale jest żałośnie naiwny co do tego, że ci medyczni, biznesowi i polityczni psychopaci skierowali swoje cechy charakteru tak by „byli lepsi w tym co robią„. Całkowicie przeocza to, że „co oni robią” to zabijają niewinnych ludzi, wpychają operacje pacjentom którzy naprawdę ich nie potrzebują, bezdusznie zwalniają z pracy korzystając z „off-shore” pracowników w krajach Trzeciego Świata, i zaciągają ogromne pożyczki wywołując niekończące się wojny na całym świecie. Czy naprwadę chcemy by tacy ludzie „byli lepsi w tym co robią?”

Więc dlaczego tak jest, że tak wielu psychopatów (którzy stanowią małą mniejszość społeczeństwa) dochodzą na szczyt w pewnych dziedzinach? Z tego samego powodu, że tak wielu mężczyzn o wzroście minimum 192 cm osiąga najwyższe szczeble zawodowej koszykówki. Zwykle rzadko spotykamy tak wysokich ludzi. Kiedy tak jest przyciągają nasz wzrok: „Ale wysoki facet!”

Ale gdybyś kupił bilet na mecz NBA, zobaczyłbyś aż 20 facetów o wzroście co najmniej 192 cm, w tym samym miejscu i w tym samym czasie. Nie tylko graczy, ale także niektórych trenerów! Zbieg okoliczności? Spisek? Ani to, ani to.

Oczywiście, wielki wzrost zbliża człowieka do obręczy kosza. Tak pewnie jak ogrzane powietrze powoduje unoszenie się balonu, tak samo wysocy mężczyźni wznoszą się nad szeregi niższych mężczyzn i dochodzą do NBA. Cecha która jest tak rzadka wśród zwykłego społeczeństwa, jest „normą” wśród zawodników NBA.

a

W sferze polityki demokracji, w której celem gry jest sprzedanie 51% społeczeństwa o martwym mózgu pomysł głosowania na ciebie, psychopata wzniesie się do góry łatwiej niż uczciwy człowiek, tak jak 192-cm koszykarz wejdzie do NBA łatwiej niż ten o wzroście 175 cm. Bardzo trudno jest dobremu człowiekowi konkurować z kimś, kto jest gotów kłamać, oszukiwać, składać puste obietnice i brać łapówki, żeby wygrać wybory. Problem powiększają „właściciele drużyny”, którzy są bardzo doświadczeni w wyszukiwaniu, werbowaniu i zdobywaniu najbardziej obiecujących „graczy” dla swoich korzyści. A w polityce jest jak w koszykówce NBA, wiemy kim są ci właściciele, prawda?

Sporadycznie dobry polityk (albo 175-cm koszykarz) może dojść do najwyższego szczebla. Ale to są rzadkie wyjątki, a nie zasada. Hitler miał rację co do „demokracji” kiedy napisał:

„To (demokracja) jest przede wszystkim przyczyną niesamowitego zalania całego życia politycznego najgorszymi, i mam na myśli najgorszymi postaciami naszych czasów (psychopatami)„.

Racja, szefie, racja.

Tak jak brudne muchy lecą w kierunku świeżej psiej kupy na rozgrzanym słońcem chodniku, tak samo niezwykle psychotyczne dziwaki ciągną na stanowiska polityczne (tak samo jak niezwykle wysocy mężczyźni grawitują w kierunku koszykówki). I wtedy zaczną podnosić się coraz wyżej.

a

a

Ta sama koncepcja, z tym że muchy są dużo czyściejsze

Teraz – pojedynczy psychopata na stanowisku władzy jest wystarczającym złem, ale kiedy oni się łączą,  to szerzące się zło może potajemnie przytłoczyć całe narody. W końcu czym jest spisek, jak nie grupą psychopatów jednoczących się by czynić zło. W rzeczywistości, działalność spiskowa to standardowa procedura działania dla Ligi Krzywdzących Psychopatów obecnie źle rządzących Zachodem.

We wspaniałej pracy Dlaczego elity i psychopaci są niepotrzebni społeczeństwu [Why Elites And Psychopaths Are Useless To Society], Brandon Smith wyjaśnia:

Problem polega na tym, że ludzkość jest nie tylko podłączona do mrocznej strony, jesteśmy również podłączeni do sumienia – przynajmniej większość z nas. Wszyscy rodzą się ze wspólnym kompasem moralnym, który często wyraża się w różnych dziełach religijnych na przestrzeni wieków. Jest to uniwersalny głos, albo przewodnik, który możemy wybrać by go słuchać albo ignorować. Zorganizowani psychopaci od stuleci walczą z istnieniem tego wrodzonego kompasu„.

Wspaniała obserwacja, Brandon. Nasze sumienie stanowi zagrożenie dla Ligi Krzywdzących Psychopatów. Dlatego nie wystarcza im wznieść się na szczyt zła, oni muszą korumpować ludzi, zwłaszcza dzieci. Zdegenerowane społeczeństwo nigdy nie podniesie się słusznie oburzone przeciwko swoim złym ciemięzcom. Jak może, skoro już nawet nie widzi zła, nie mówiąc o rozpoznaniu go? Nadejdzie dzień kiedy psychopaci staną się większością społeczeństwa.

Najlepiej podsumował to Samuel Adams:  „zawsze widoczne jest to, że ci którzy połączyli się by zniszczyć wolność narodów, stosują każdą sztuczkę by zatruć ich moralność”.

Ameryko, mamy problem z plagą!

Mike King

Źródło: http://tomatobubble.com/id574.html

Tłum. Ola Gordon.

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.