Najnowsze

Opublikowano Grudzień 27, 2014 Przez a303 W Świat

Psy-gwałciciele używane przez Amerykę w Afganistanie

Czy NATO używała psy do gwałcenia afgańskich więźniów w bazie lotniczej Bagram?

Skrócona wersja ze zdjęciami, nagłówkami i komentarzami – Lasha Darkmoon

a

Czy wiesz, że psy atakujące można nauczyć gwałcić każdego – dosłownie? [literally]

Po ujawnieniu przez sen. Diane Feinstein (D-CA) raportu o torturach, świat mota się w szoku z powodu poziomu brutalności ujawnionego w dokumentach.

Faktycznie cały raport to nic więcej niż wyznania o sadystycznych procedurach które można było ściągnąć z pamiętników Torquemada, od „karmienia analnego” do bicia nago i poniżania – horrory o których wiedziano a nie potwierdzano oficjalnie.

Ale raport jest dalej niekompletny. Zatrzymano około 9.000 dokumentów. Jakie nowe horrory można by odkryć gdyby je opublikowano?

Być może najbardziej nieprzyjemna historia pochodząca z Bagram została zakopana w niemieckich mediach i pozostaje nieznana dla większości świata. Opublikował ją niemiecki autor i były polityk Juergen Todenhoefer w najnowszej książce „Nie zabijaj” [Thou Shall Not Kill], zapis pochodzący z jego wizyty w Kabulu.

JUERGEN TODENHOEFER

JUERGEN TODENHOEFER

W lokalnym hotelu były kanadyjski żołnierz i prywatny ochroniarz o imieniu Jack opowiedział Jurgenowi Todenhoeferowi dlaczego nie mógł dłużej znieść pracy w Bagram. „Nie podoba mi się kiedy psy gwałcą Afgańczyków” – zaznaczył.

Syn Todenhoefera, który był z nim w Kabulu i notował słowa Jacka, był tak zaskoczony tym komentarzem, że prawie upuścił notes i pióro.

Weteran wojenny który brzydził się manipulującymi zachodnimi politykami, nawet kiedy bronił taktyki zbiorowej kary, kontynuował:

„Afgańskich więźniów wiązano twarzą w dół na małych krzesłach” – mówił Jack. Potem do komory tortur wbiegały atakujące psy. „Jeśli więźniowie nie mówili nic pożytecznego, każdy pies odwalił na nich swoją kolejkę” – powiedział. „Po takich procedurach wyznawali wszystko. Nawet powiedzieliby że zabili Kennedyego nie wiedząc kim on był”.

Były członek parlamentu z ramienia CDU w latach 1972-1990, Todenhoefer stał się żarliwym aktywistą antywojennym, kiedy zobaczył sowieckie zniszczenia Afganistanu w latach 1980.

Praca dziennikarza zabrała go do Iraku i z powrotem do Afganistanu, gdzie przedstawiał notatki o zachodnich interwencjach wojskowych spisane z perspektywy miejscowych bojowników. Nic więc dziwnego, że jego książki wywołały olbrzymią kontrowersję za przedstawianie ostrej przeciwwagi dla narracji o wojnie z terrorem. W Niemczech Todenhofera bez ogródek oczerniają osoby pro-izraelskie i przyjazne wobec USA jako „wulgarnego pacyfistę” i apologetę muzułmańskiego ekstremizmu. Ale ci którzy byli po drugiej stronie zachodnich dział mówią o jego dziennikarstwie jako o dokładnym przedstawianiu ich brutalnej rzeczywistości. [books]

KOMENTARZ LASHY DARKMOON: Nie dziwi to, że Tedenhofera „bez ogródek oczerniają osoby pro-izraelskie i przyjazne wobec USA”. To dlatego, że każde exposé amerykańskich tortur, czy w Guantanamo, Abu Ghraib czy w bazie Bagram, zawsze prowadzi do tematu izraelskich doradców ds. tortur gotowych by zaproponować Amerykanom najlepsze techniki tortur. „CIA nie tylko gorliwie naśladowała system prawny Izraela w kwestii tortur” – czytamy w ostatnim raporcie, „ale kopiowała niektóre z izraelskich metod tortur”. (zob. Izrael – konsultant Ameryki ds. tortur [Israel America’s Torture Consultant])

Chociaż zapis Todenhofera o psach wykorzystywanych do gwałtu więźniów w Bagram nie został potwierdzony, to praktyka ta nie jest bezprecedensowa. Kobiety więźniarki polityczne byłego dyktatora Chile Augusto Pinocheta opisywały swoje tortury przy wykorzystywaniu psów do ich gwałcenia.

Niedawno Lawrence Wright, autor entuzjastycznie przyjętej powieści o al.-kaidzie, „Zagrażająca wieża” [The Looming Tower], powiedział Terry’emu Gross z National Public Radio: „Jeden z moich źródeł z FBI powiedział mi, że rozmawiał z oficerem egipskiego wywiadu, który powiedział, że oni wykorzystywali psy do gwałcenia więźniów. I trudno byłoby ci powiedzieć jak poniżające to jest dla każdego więźnia, a szczególnie w kulturze islamskiej, gdzie psy są tak niską formą życia. Takie piętno nigdy nie wyjdzie z głowy”.

Rozmawiałam z Afgańczykiem o imieniu Mohamad, który pracował jako tłumacz w Bagram i nalegał na anonimowość z obawy przed represjami. Powiedział mi, że to co pisze Todenhoefer o psach wykorzystywanych do gwałcenia więźniów w więzieniu było „absolutnie realne”.

Mohamad pracował głównie z amerykańskim wojskiem w Bagram, podejmując się tego zajęcia z czystej desperacji finansowej. Wkrótce dowiedział się że popełnił błąd. „Kiedy dla nich tłumaczyłem, często wiedziałem, że zatrzymany nigdy nie był terrorystą” – wspominał. „Większość z nich to biedni farmerzy albo przeciętni faceci”.

Ale Muhamad musiał milczeć kiedy jego rodaków brutalnie torturowano na jego oczach. „Często czułem się jak zdrajca, ale potrzebowałem pieniędzy” – powiedział mi. „Musiałem wyżywić rodzinę. Wielu afgańskich tłumaczy jest w takiej samej sytuacji”.

„Zdrajca” to także co talibowie myślą o facecie takim jak Mohamad. Powszechnie wiadomo, że przeprowadzają krótką spowiedź ze złapanymi tłumaczami. Mohamad wyjechał z Afganistanu ze względów bezpieczeństwa i niechętnie opowiada szczegóły o sesjach przesłuchiwań w jakich uczestniczył. Ale twierdził, że zapisy Todenhoefera dokładnie przedstawiają grozę mającą miejsce za murami Bagram.

„Guantanamo to raj w porównaniu z Bagram” – powiedział Muhamad.

Waheed Mozhdah, znany analityk polityczny i autor mieszkający w Kabulu, potwierdza opinie Mohamada. „Bagram jest gorszy niż Guantanamo” powiedział mi – „wszystkie zbrodnie, nawet te najbardziej okrutne jak te o psach, są dobrze znane tutaj, ale większość ludzi woli o tym nie mówić”.

Miasto dla żołnierzy, piekło dla więźniów.

Trudno sobie wyobrazić jakie bardziej ohydne akty dręczenia nadal ukrywa się w kronikach międzynarodowego gangu archipelago Ameryki. Okrucieństwa opowiadane niemieckiemu dziennikarzowi przez byłego więźnia z Amerykańskiej Bazy Lotniczej w Bagram w Kabulu, Afganistan, sugerują, że najgorsze horrory mogą być zbyt duże do zniesienia dla społeczeństwa.

WIĘZIENIE BAGRAM  "Najgorsze horrory mogą być zbyt duże do zniesienia dla społeczeństwa".

WIĘZIENIE BAGRAM
„Najgorsze horrory mogą być zbyt duże do zniesienia dla społeczeństwa”.

Lotnisko Bagram jest największą bazą jaką Ameryka zbudowała w Afganistanie, a także jednym z głównych miejsc jej tortur.

Jedzie się około półtorej godziny z Kabulu by dotrzeć do więzienia gdzie przetrzymywano rzekomo cennych więźniów. Fundamenty bazy są dużo starsze, założone przez sowietów w latach 1950, kiedy ostatni król Afganistanu, Mohammad Zahir, utrzymywał przyjazne relacje z Moskwą. Później, w czasie okupacji sowieckiej, Bagram była głównym centrum dowodzenia Armii Czerwonej.

Znana jako „drugie Guantanamo”, mimo że warunki w Bagram są bezspornie gorsze, znajdzie się w niej ciemne lochy, o których wspomniał najnowszy raport CIA, obok amerykańskich restauracji fast foodów. W czasie amerykańskiej okupacji kompleks militarny w Bagram stał się małym miastem dla żołnierzy, szpiegów i kontraktorów. W tej hermetycznie zamkniętej piekielnej dziurze, bezmyślne naruszania praw człowieka istniały wygodnie obok „amerykańskiego sposobu życia”.

Komentarz Lashy Darkmoon

Gdzie potajemnie praktykuje się tortury w podziemnych lochach Bagram, można być pewnym, że codzienne życie w amerykańskiej bazie lotniczej, mimo że „oszukańczo normalne” na powierzchni, faktycznie jest gotującym się szambem marnej seksualności.

Mimo że oficjalnie nielegalny seks jest źle widziany i pornografia zakazana, alarmująca liczba gwałtów i niechcianych ciąż wystąpiła wśród personelu żeńskiego. Salony masażu, dyskretnie udające zakłady fryzjerskie i salony piękności, proponują seks masturbacyjny amerykańskim żołnierzom – „z wiadrami wypełnionymi darmowymi prezerwatywami dla każdego”.

„Bagram jest pozornie normalny” – donosi naoczny świadek. „Zakłady fryzjerskie nazywa się salonami piękności, gdzie strzyżenie kosztuje 2 x tyle co w Iraku. W tych salonach piękności, w menu usług są manicure i masaże twarzy, tak jak masaże wykonywane przez rosyjskojęzyczne uzbeckie i tadżykistańskie kobiety.

To wszystko jest legalne – nadzorca robi wszystko by żadna kabina czy stolik był zbyt prywatny – ale światła są przyciemnione i klienci leżą na stołach masażowych, w szortach lub bokserkach. Szpital w bazie również ma wiadro pełne darmowych prezerwatyw dla każdego”.

(zob here)

To czego nie można powiedzieć najlepiej zostawić wyobraźni.

Jednym z tych wciągniętych w równoległy świat Bagram był Raymond Azar, kierownik firmy budowlanej. Azar, obywatel Libanu, szedł do amerykańskiej bazy wojskowej koło pałacu afgańskiego prezydenta znanej pod nazwą Camp Eggers, kiedy nagle otoczyło go 10 uzbrojonych agentów FBI. Agenci skuli go, związali i wrzucili do SUV.

Po kilku godzinach Azar znalazł się w Bagram.

Jak zeznaje Azar, zmuszono go do siedzenia przez 7 godzin z rękami i nogami przywiązanymi do krzesła. Całą noc spędził w zimnym metalowym kontenerze. Jego dręczyciele przez 30 godzin odmawiali mu jedzenia. Azar stwierdził także, że oficerowie armii pokazywali mu zdjęcia jego żony i 4 dzieci, ostrzegając go iż jeśli nie będzie współpracował to nigdy nie zobaczy swojej rodziny. Dzisiaj wiemy, że oficerowie i agenci grozili więźniom gwałtem i mordem ich krewnych.

Azar nie miał nic wspólnego z al.-kaidą ani talibami.

W rzeczywistości został złapany w środek klasycznej pajęczyny korupcji. Firma dla której pracował podpisała lewe kontrakty z Pentagonem dotyczące odbudowy Afganistanu. Później Azara oskarżono o próbę przekupienia kontaktu z amerykańskiej armii by zagwarantować firmie kontrakty wojskowe. To nie było przestępstwo takiego typu, za które podejrzanego zwykle wysyłano do wojskowego więzienia. Do dzisiaj nikt nie wyjaśnił dlaczego wysłano go do Bagram.

Większość więźniów w Bagram to nie bogaci biznesmeni czy pracownicy z zagranicy, ale przeciętni Afgańczycy którzy prowadzili proste życie zanim zostali porwani. Jednym z nich był Dilawar Yaqubi, taksówkarz i farmer z Khost, wschodni Afghanistan.

Po 5 dniach brutalnych tortur w Bagram, 10 grudnia 2002 Yaqubiego uznano za zmarłego. Przesłuchujący z jego nóg zrobili „pulpę”, i twierdzili, że tylko postępowali zgodnie z wręczonymi im przez Pentagon wytycznymi sekretarza obrony Donalda Rumsfelda.

Przypadek zabójstwa afgańskiego taksówkarza pokazał film dokumentalny, zdobywca Oscara, „Taksówką do ciemności” [Taxi to the Dark Side]. Film ustalił, że Yaqubi po prostu znalazł się w złym miejscu i w złym czasie. Jego rodzina, córka i żona, teraz oczekują na sprawiedliwość. (Film Taxi To The Dark Side here).

Najnowszy raport o torturach CIA całkowicie skupia się na zbrodniach administracji Busha. Ale nie powinno się zapominać, że horrory które zalały Afganistan trwały nadal pod okiem Baracka Obamy.

Kiedy nowy prezydent Afganistanu, Ashraf Ghani, zdobył władzę 2 miesiące temu, pierwszą rzeczą jaka zrobił było podpisanie z Ameryką Dwustronnego Porozumienia ws. Bezpieczeństwa. Zgodnie z tym fałszywym układem, wynegocjowanym bez zgody czy akceptacji afgańskiego społeczeństwa, afgański wymiar sprawiedliwości ma zakaz osądzania zbrodniczych amerykańskich żołnierzy w Afganistanie.

To oznacza, że każdy Amerykanin, oprawca czy operator dronów niszczący całe rodziny przyciśnięciem guzika, jest ponad prawem. Może bezkarnie zabijać lub torturować każdego.

W ostatnich dniach prezydencji, Hamid Karzai sprzeciwiał się temu dwustronnemu porozumieniu. Odchodząc potępił amerykańską okupację i powiedział, że Bagram stał się „fabryką terroryzmu”.

Teraz kiedy Karzai odszedł, Ghani robi wszystko co może by udowodnić swoje posłuszeństwo wobec Ameryki.

10 grudnia 2014, tylko dzień po ujawnieniu raportu o torturach CIA, amerykański Departament Obrony poinformował, że zamknął centrum zatrzymań w Bagram na zawsze.

Jeszcze nie wiadomo ile więcej tajemnic więziennych nadal jest w Afganistanie.

W dalej zdominowanym przez zachodnie interesy i amerykańską potęgę w Afganistanie, tortury nigdy się nie kończą.

LOCH TORTUR "Jedni rodzą się dla słodkiej rozkoszy, Inni rodzą się dla niekończącej się nocy".

LOCH TORTUR 

„Jedni rodzą się dla słodkiej rozkoszy, Inni rodzą się dla niekończącej się nocy”. —  William Blake, Wróżby niewinności [Auguries of Innocence]

Rape dogs used by US in Afghanistan

Lasha Darkmoon – 20.12.2014

Źródło: http://www.darkmoon.me/2014/rape-dogs-used-america-afghanistan/

Tłum. Ola Gordon.

Komentowanie zamknięte.