Najnowsze

Opublikowano Styczeń 19, 2014 Przez Jan W Żydomasońska rewolucja w "Kościele katolickim"

Rabini przed ostatecznym atakiem

Rabini przed ostatecznym atakiem.Przygotujcie się na ostateczny atak rabinów. Informacja pochodzi z prasy żydowskiej.

OKO ILUMINATI

Fotografia poniższa zyskała błyskawicznie ogromny wydźwięk na portalach społecznościowych (żydowskich-tłum.). Były kardynał Jorge Bergoglio zorganizował we czwartek lunch z 15 przywódcami argentyńskiej społeczności żydowskiej. Spożywano i rozkoszowano się koszernymi daniami a także śpiewano hebrajskie pieśni w Domu Św. Marty w Watykanie. Skromnie zastawiony stół symbolizował kamień milowy w historii dialogu międzyreligijnego. Coś bardzo wyjątkowego wydarzyło się we czwartek w Domu Św. Marty gdzie mieści się rezydencja papieża w Watykanie. 15 przywódców żydów argentyńskich, którzy mieli okazję uczestniczenia w spotkaniu z przywódcą Kościoła Katolickiego, było po prostu zdumionych. Papież przyjął ich jako swoich „braci” a lunch stał się „historyczną” chwilą. Fotografia jest powielana i szybko rozprzestrzenia się na twitterze i facebooku. Były kardynał Jorge Bergoglio ciepło i przyjacielsko zwracał się do siedzących przy stole rabinów i przywódców argentyńskich żydów. „Nic już nie będzie takie samo. To jest coś niezapomnianego w moim życiu”- powiedział prezes agencji „Jewish News Agency”, który brał udział w spotkaniu. „Obecność żydowskiej społeczności i papieża ma globalne znaczenie”-dodał. Niektórzy z tych, którzy brali udział w spotkaniu zapewnili agencję „Jewish News Agency”, że „po raz pierwszy podawano koszerne jedzenie i śpiewano w Watykanie po hebrajsku. Skromny stół symbolizował kamień milowy w dialogu międzyreligijnym”. 

„Hine ma tov uma naim shebet ajim gam yahad”brzmiała pieśń  śpiewana razem z papieżem. Fragment psalmu, który mówi jak „pięknie i miło” jest kiedy „bracia siedzą razem”. „Jest to jedna z najważniejszych pieśni dla żydów, która podkreśla jak dobrze być razem”- powiedział jeden z przywódców. Ponadto prezes podkreślił, że „ten stół jest najlepszą odpowiedzią na życie ponieważ 70 lat temu z tego samego miejsca wyruszały załadowane żydami pociągi do Auschwitz”. Żydowscy przywódcy określili to wydarzenie jako „bardzo ważny punkt zwrotny” i życzyli Franciszkowi ażeby „bóg go błogosławił i obdarzył zdrowiem”. Być może najbardziej emocjonalną chwilą, której spontaniczność została uwieczniona na fotografii, była chwila picia koszernego wina i życzenia „un lehaim” (toast za życie). 

„Ten dzień nigdy nie będzie przewyższony”, „jeszcze nieświadomi tego co się stało” i „był częścią historycznego spotkania”– takie oświadczenia powtarzali bez końca żydzi.

———————————————————————————————————————————————–

Niewątpliwie to spotkanie było jeszcze jednym znakiem dlaczego „argentyński” antypapież Bergoglio kontynuuje mnożenie precedensów w spotkaniach międzyreligijnych.

W upadłym neo-Watykanie uczta synów tych, którzy zabili Pana Jezusa Zbawiciela i Proroków.

W upadłym neo-Watykanie uczta synów tych, którzy zabili Pana Jezusa Zbawiciela i Proroków. Wszyscy synowie diabła, razem z kryptożydem Bergoglio.

Na podstawie: portal katolicki (nie mylić z judeochrześcijańską sektą soborową)

http://radiocristiandad.wordpress.com/2014/01/17/rabinos-unidos-preparan-asalto-final/

Data publikacji: 17.01.2014

Opracowanie: GREGORIUS

UWAGA! SUPLEMENT

Podziękowania dla Pana Piotra za wskazanie i udostępnienie tego tekstu

źródło: http://www.wenecki.pl

Księga Żywota Jezusa (hebr. Sefer Toledot Jeszu) przedstawia kronikę Jezusa z negatywnej i antychrześcijańskiej perspektywy. Przypisuje Jezusowi nieślubne pochodzenie, kradzież Niewypowiedzianego Imienia, działalność heretycką, a ostatecznie, haniebną śmierć. Być może przez wieki Toledot Jeszu było przekazywane ustnie, aż w końcu przyjęło różne formy literackie. Chociaż daty tych pisemnych utworów pozostają niejasne, pewne wczesne wskazówki dotyczące żydowskiej kontrhistorii Jezusa można odnaleźć w dziełach chrześcijańskich autorów późnego antyku, takich jak Justyn, Celsus, Tertullian. Około roku 600 n.e. pewne fragmenty biografii Jezusa trafiły do Talmudu Babilońskiego; a w roku 827, Agobard, arcybiskup Lyonu, zaświadcza o bluźnierczej historii Jezusa, jaka krążyła między Żydami.

W średniowieczu księga stała się przedmiotem i narzędziem najbardziej zajadłego sporu. Żydzi, chrześcijanie i ateiści, tacy jak Ibn Shaprut, Luter, czy Wolter, cytowali i komentowali Toledot Jeszu, próbując obalić przekonania swoich oponentów i ujawniając swoje własne przesądy. Ostatecznie w roku 1681, chrześcijański hebraista, Jan Wagenseil, opublikował jeden manuskrypt wielu w dwutomowym wydaniu zatytułowanymTela Ignea Satanae (Płonące strzały Szatana), jeden tom zawiarający tekst, a drugi obalenie jego bluźnierstw. Potem pojawiło się więcej wydań, komentarzy i przekładów; większość z nich jest bardziej tendencyjna niż dokładna.

Z powodu obraźliwej natury książki, uczeni do niedawna zwracali niewielką uwagę naToledot Jeszu. W kręgach akademickich, książka została odrzucona jako wiarygodne źródło dla wydarzeń historycznych i jest uważana w najlepszym razie za „polemiczną satyrę przeciw chrześcijaństwu opartą na odwróceniu opowiadań Nowego Testamentu” (Dawid Biale), a w najgorszym za „pouczający dowód godnej pożałowania powszechnej psychozy” (Bernát Heller).

prof. Piotr Schäfer, Uniwersytet Princeton

http://www.princeton.edu/~judaic/toledotyeshu.html

TOLEDOT YESHU- żydowski paszkwil o Jezusie Chrystusie

W roku 3671[1], za dni panowania króla Janneusa, wielkie nieszczęście spadło na Izrael, kiedy powstał pewien niecny człowiek z plemienia Judy, któty nazywał się Józef Pandera. Mieszkał on w Betlejem, w Judei.

Blisko jego domu mieszkała wdowa z uroczą i niewinną córką imieniem Miriam. Miriam była poślubiona Janowi z królewskiego rodu Dawida, mężowi bogobojnemu i uczonemu w Torze.

Kiedy zbliżał się pewien szabat, Józef Pandera, pociągający i niczym wojownik z wyglądu, przypatrzywszy się lubieżnie Miriam, zapukał do drzwi jej pokoju i zwiódł ją, udając że jest poślubionym jej mężem, Janem. Tak czy owak, była ona zdumiona jego niewłaściwym zachowaniem i uległa mu jedynie wbrew swojej woli.

Następnie, kiedy Jan przyszedł do niej, Miriam wyraziła zdziwienie jego zachowaniem, tak obcym dla jego charakteru. W taki oto sposób oboje zdali sobie sprawę z przestępstwa Józefa Pandery i strasznego błędu ze strony Miriam. Wobec czego Jan poszedł do Rabbana Symeona ben Szetach i opowiedział mu o tragicznym uwiedzeniu. Brak świadków potrzebnych do ukarania Józefa Pandery i Miriam będąca z dzieckiem, sprawiły jednak, że udał się do Babilonii.

Miriam urodziła syna i nazwała go Jehoszua, po swoim bracie. Imię to później zostało zniekształcone do Jeszu. Ósmego dnia został on obrzezany. Kiedy osiągnął odpowiedni wiek, chłopiec został zabrany przez Miriam do domu nauk, aby szkolić się w żydowskiej tradycji.

Pewnego dnia Jeszu przechodził przed Mędrcami z nienakrytą głową, okazując karygodny brak szacunku. Wobec tego powstała dyskusja, czy takie zachowanie rzeczywiście nie wskazywało, że Jeszu był nieślubnym dzieckiem i synem niddah.[2] Ponadto historia mówi, że podczas gdy rabini rozprawiali nad traktatem Nezikin, podał on swoją własną, zuchwałą interpretację prawa i w toczącej się dyskusji utrzymywał, że Mojżesz nie mógł być najwiekszym z proroków, skoro musiał otrzymywać porady od Jetro. To doprowadziło do dalszych pytań o przodków Jeszu i dowiedziano się od Rabbana Symeona ben Szetach, że był on nieślubnym dzieckiem Józefa Pandery. Miriam potwierdziła to. Kiedy stało się to wiadome, Jeszu musiał uciekać do Górnej Galilei.

Po śmierci króla Janneusa, jego żona Helena rządziła całym Izraelem. W Świątyni miano odkryć Kamień Węgielny, na którym były wyryte litery Niewypowiedzianego Imienia Boga. Ktokolwiek poznał sekret tego Imienia i posługiwania się nim, był w stanie czynić, cokolwiek chciał. Dlatego Mędrcy podjęli środki zaradcze, aby nikt nie uzyskał tej wiedzy. Mosiężne lwy zostały przywiązane do dwóch żelaznych kolumn przy bramie miejsca ofiar całopalnych. Gdyby ktoś wszedł i poznał Imię, podczas wychodzenia lwy zaryczałyby na niego i natychmiast cenny sekret zostałby zapomniany.

Jeszu przyszedł i poznał litery Imienia; napisał je na pergaminie, który umieścił w nacięciu na udzie i następnie nasunął ciało na pergamin. Kiedy wychodził, lwy zaryczały i zapomniał sekret. Ale kiedy przyszedł do domu, ponownie otworzył nożem nacięcie w ciele i wydobył pismo. Wtedy przypomniał sobie i mógł posługiwać się literami.

Zgromadził wokół siebie około 310 mężczyzn Izraela i oskarżał tych, którzy mówili źle o jego pochodzeniu, że pragną wielkości i władzy dla siebie. Jeszu ogłosił: „Ja jestem Mesjaszem; i to o mnie Izajasz przepowiedział, mówiąc: <<Oto dziewica pocznie i porodzi syna, któremu nadadzą imię Emmanuel>>” Cytował on inne teksty mesjanistyczne, nalegając: „Dawid, mój przodek, prorokował o mnie: <<Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem>>”.

Będący z nim buntownicy odpowiedzieli, że jeśli Jeszu jest Mesjaszem, powinnien dać im jakiś przekonujący znak. Dlatego przyprowadzili do niego chromego, który nigdy nie chodził. Jeszu wypowiedział nad nim litery Niewypowiedzianego Imienia i został uzdrowiony. Wobec czego czcili go jak Mesjasza, Syna Najwyższego.

Kiedy wieść o tych zdarzeniach dotarła do Jerozolimy, Sanhedryn zdecydował, by pochwycić Jeszu. Wysłali oni posłańców, Annana i Achazjasza, którzy udając jego uczniów, powiedzieli, że przynieśli mu zaproszenie od przywódców jerozolimskich, aby ich odwiedził. Jeszu zgodził się pod warunkiem, że członkowie Sanhedrynu przyjmą go jak pana. Wyruszył w kierunku Jerozolimy i, przybywszy do Knob, nabył osła, na którym wjechał do Jerozolimy, jako wypełnienie proroctwa Zachariasza.

Mędrcy związali go i przyprowadzili przed królową Helenę, z oskarżeniem: „Ten człowiek jest czarownikiem i zwodzi wszystkich”. Jeszu odpowiedział: „Prorocy dawno temu przepowiedzieli moje przyjście: <<I wyrośnie różdżka z pnia Jessego>> i ja nią jestem; ale o nich Pismo mówi: <<Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych>>”.

Królowa Helena spytała Mędrców: „Czy to, co on mówi, jest w waszej Torze?” Oni odpowiedzieli: „To jest w naszej Torze, ale nie dotyczy jego, ponieważ jest w Piśmie: <<Lecz jeśli który prorok odważy się mówić w moim imieniu to, czego mu nie rozkazałem, albo wystąpi w imieniu bogów obcych – taki prorok musi ponieść śmierć>>”. On nie wypełnił znaków i warunków Mesjasza.

Jeszu przemówił: „Pani, Ja jestem Mesjaszem i ożywiam zmarłych”. Przyniesiono zmarłego; on wymówił litery Niewypowiedzianego Imienia i zwłoki ożyły. Królowo była bardzo poruszona i rzekła: „To jest prawdziwy znak”. Zganiła Mędrców i odesłała ich poniżonych sprzed swego oblicza. Liczba odstępczych zwolenników Jeszu zwiększyła się i powstał spór w Izraelu.

Jeszu udał się do Górnej Galilei. Mędrcy przyszli przed królową, skarżąc się, że Jeszu uprawia czarną magię i sprowadza każdego na złą drogę. Wysłała przeto Annana i Achazjasza, by go przyprowadzili.

Odnaleźli go w Górnej Galilei, ogłaszającego się Synem Bożym. Kiedy próbowali go pojmać, wybuchła szamotanina, ale Jeszu powiedział do ludzi z Górnej Galilei: „Nie wdawajcie się w walkę”. Chciał dać o sobie świadectwo mocą, jaką otrzymał od swojego Ojca w niebie. Wymówił Niewypowiedziane Imię nad ptakami z gliny i odlecialy w powietrze. Wymówił te same litery nad kamieniem młyńskim, który był umieszczony w wodzie. Usiadł na nim, a ten pływał jak łódź. Gdy ludzie to ujrzeli, byli pełni podziwu. Na żądanie Jeszu wysłannicy odjechali i opowiedzieli o tych cudach królowej. Zadrżała ona ze zdumienia.

Wówczas Mędrcy wybrali człowieka imieniem Judasz Iszkariota i przyprowadzili go do Sanktuarium, gdzie tak jak Jeszu poznał litery Niewypowiedzianego Imienia.

Kiedy Jeszu został wezwany przed królową, tym razem byli także obecni Mędrcy i Judasz Iszkariota. Jeszu rzekł: „Jest powiedziane o mnie: <<Wstąpię do nieba>>”. Uniósł ramiona jak skrzydła orła i przeleciał między niebem a ziemią, ku zdumieniu wszystkich.

Starsi poprosili Iszkariotę, by uczynił podobnie. Zrobił to i uniósł się ku niebu. Próbował sprowadzić Jeszu na ziemię, ale żaden z nich nie mógł pokonać drugiego, ponieważ obaj posługiwali się Niewypowiedzianym Imieniem. Jednak Iszkariota skalał Jeszu, przez co obaj stracili swoją moc i spadli na ziemię, a w ich stanie splugawienia litery Niewypowiedzianego Imienia uciekły od nich. Z powodu tego czynu Judasza, płaczą w wigilię narodzenia Jeszu.

Jeszu został pojmany. Jego głowa została nakryta i został zbity kijami z drzewa granatu; lecz nic nie mógł zrobić, bo nie posiadał już Niewypowiedzianego Imienia.

Jeszu został uwięziony w synagodze tyberiadzkiej i przywiązali go do kolumny. By uśmierzyć jego pragnienie, podali mu do picia ocet. Na jego głowie umieścili koronę cierniową. Wywiazała się walka i kłótnia między starszymi a nieposkromionymi zwolennikami Jeszu, w wyniku czego on i jego stronnicy uciekli do regionu Antiochii; tam Jeszu pozostał aż do wigilii Paschy.

Następnie Jeszu postanowił, że uda się do Świątyni, aby znowu pozyskać sekret Imienia. Tamtego roku Pascha przypadała w szabat. W wigilię Paschy, Jeszu, w towarzystwie swoich uczniów, przybył do Jeruzalem, jadąc na ośle. Wielu oddawało mu pokłon. Wszedł do Świątyni z 310 stronnikami. Jeden z nich, Judasz Iszkariota, powiadomił Mędrców, że Jeszu znajduje się w Świątyni, że uczniowie złożyli przysięgę na Dzięsięć Przykazań, że nie wyjawią jego tożsamości, ale on wskaże go przez pokłonienie się mu. Tak też sie stało i Jeszu został pojmany. Zapytany o imię, odpowiedział kilka razy, podając imiona Mattai, Nakki, Buni, Netzer, za każdym razem z wersem cytowanym przez niego i przeciwstawnym wersem Mędrców.

Jeszu został zabity o szóstej godzinie wigilii Paschy i szabatu. Kiedy próbowali zawiesić go na drzewie, złamało się, ponieważ kiedy jeszcze posiadał moc, ogłosił przez Niewypowiedziane Imię, że żadne drzewo go nie utrzyma. Nie wygłosił jednak zakazu nad karobem, który jest czymś więcej niż drzewo, i na nim powiesili go aż do godziny modlitwy popołudniowej, bo jest napisane w Piśmie: „trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc”. Pochowali go poza miastem.

W pierwszy dzień tygodnia jego zuchwali stronnicy przyszli do królowej Heleny z wiadomością, że ten, którego zabili, prawdziwie był Mesjaszem i nie ma go w grobie; wstąpił do nieba, jak przepowiedział. Przeprowadzono pilne poszukiwania i nie odnaleziono go w grobie, gdzie był pochowany. Ogrodnik zabrał go z grobu i przyniósł go do ogrodu i pogrzebał go w piasku, po którym wody wpływały do ogrodu.

Królowa Helena zażądała, pod groźbą surowej kary, aby do trzech dni pokazać jej ciało Jeszu. Nastało wielkie zmartwienie. Gdy dozorca ogrodu zobaczył Rabina Tanhuma chodzącego po polu i lamentującego nad ultimatum królowej, ogrodnik opowiedział, co zrobił, żeby zwolennicy Jeszu nie wykradli ciała i nie twierdzili później, że wstąpił do nieba. Mędrcy wyciągnęli ciało, przywiązali je do końskiego ogona i zawieźli je do królowej, ze słowami: „To jest Jeszu, o którym mówi się, że wstąpił do nieba”. Zdając sobie sprawę, że Jeszu był fałszywym prorokiem, który zwodził ludzi i sprowadzał ich na złą drogę, wyśmiała ona jego stronników i pochwaliła Mędrców.

Uczniowie Jeszu rozeszli się po różnych krajach – trzech udało się w góry Araratu, trzech do Armenii, trzech do Rzymu, a trzech do królestw nadmorskich. Zwodzili oni ludzi, ale ostatecznie zostali zabici.

Błądzący zwolennicy w Izraelu mówili: „Zabiliście Mesjasza Pańskiego”. Izraelici odpowiadali: „Uwierzyliście w fałszywego proroka”. Przez trzydzieści lat panowała bezustanna niezgoda i konflikt.

Mędrcy pragnęli oddzielić od Izraela tych, którzy nadal uważali Jeszu za Mesjasza, i wezwali bardzo uczonego człowieka, Szymona Kefasa, na pomoc. Szymon udał się do Antiochii, głównego miasta Nazareńczyków, i ogłosił im: „Ja jestem uczniem Jeszu. Posłał mnie on, abym wskazał wam drogę. Dam wam znak, tak jak uczynił to Jeszu”.

Szymon, poznawszy sekret Niewypowiedzianego Imienia, uleczył za jego pomocą trędowatego i chromego i w ten sposób znalazł uznanie jako prawdziwy uczeń. Powiadział im, że Jeszu jest w niebie, po prawicy Ojca, jako wypełnienie Psalmu 110:1. Dodał, że Jeszu pragnie, aby oddzielili się oni od Żydów i więcej nie spełniali ich praktyk, jak powiedział Izajasz: „Nienawidzę całą duszą waszych świąt nowiu i obchodów”. Mieli teraz świętować pierwszy dzień tygodnia zamiast siódmego, Zmartwychwstanie zamiast Paschy, Wniebowstąpienie zamiast Święta Tygodni, odnalezienie Krzyża zamiast Nowego Roku, Święto Obrzezania zamiast Dnia Zadośćuczynienia, Nowy Rok zamiast Chanuki; mieli być obojętni wobec obrzezania i przepisów pokarmowych. Mieli także przestrzegać nauki o nadstawianiu prawego policzka, jeśli ktoś został uderzony w lewy oraz nauki o cichym znoszeniu cierpienia. Wszystkie te nowe rozporządzenia, które przekazał im Szymon Kefas (albo Paweł, jak znano go wśród Nazareńczyków) miały naprawdę oddzielić tych Nazareńczyków od ludu Izraela i nadać kres wewnętrzym konfliktom.

[1] Ok. r. 90 a.Ch.n.

[2] Nieczystość seksualna (kazirodztwo, cudzołóstwo, prostytucja, etc.)

Za: http://jewishchristianlit.com/Topics/JewishJesus/toledoth.html

Tłum. z j.ang.: P.W.

 

 

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.