Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 8, 2014 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Przemoc emocjonalna w popieraniu Izraela

Gideon Levy, reporter gazety Ha’aretz, niedawno zapytał: „Gdyby Izraelczycy byli tak pewni słuszności swojej sprawy, to skąd ta przemoc wobec nietolerancji, jaką wykazują wobec każdego, kto stara się mówić inaczej?”

a

W ‘Survival Instinct or Jewish Paranoia?’ [Instynkt przetrwania czy żydowska paranoja?] mój ulubiony psychoanalityk, były Izraelczyk Avigail Barbanel pisze, że „konsekwencje postrzegania konfliktu przez obiektyw żydowskiej traumy są bardzo poważne. Czy naprawdę możemy się z tym zgadzać? Czy możemy wyjaśnić Izraelczykom, że ich spojrzenie na życie i na konflikt ma poważne wady? Czy jeśli się postaramy, to będą nas słuchać, a czy Palestyńczycy mają czas by czekać aż to nastąpi?”

Wydaje się, że Amerykanie są w rodzaju pełnego przemocy małżeństwie z Izraelem, w którym ponieważ zakłada się, że jest miłość i przyjaźń, to maltretowany partner ma poczucie winy i postępuje nad wyraz odpowiedzialnie, i jeszcze nawet bardziej próbuje zadowalać sprawcę. Wielu Amerykanów przyjaźni się z pro-izraelskimi żydami i po prostu decydują by nie rozmawiać o polityce, jednak to jest szantaż emocjonalny, bo gdyby wspomnieli Izrael lub żydowsko-amerykańską ludobójczość, związek się skończy.

Właśnie dzisiaj myślałam o aspekcie emocjonalnej przemocy w technikach poparcia dla Izraela, które są wykorzystywane do zamknięcia dyskusji na temat żydowskich destrukcyjnych zachowań, lub państwa Izrael. Metoda ta jest stosowana przede wszystkim wobec Gojów. Czasami jest w tym nawet metoda dobry glina – zły glina, z grupami szykującymi się na kogoś, by spowodować, że dany człowiek będzie się wstydził swojego rzekomego antysemityzmu.

Goj w Ameryce, a nawet dziecko, wychowywany jest tak, by przyjął na siebie bardzo ciężkie poczucie osobistej odpowiedzialności, które znacznie przekracza normalne poczucie osobistej odpowiedzialności. Stwarza to osobowość neurotyczną, która ma zawsze poczucie winy, a więc jest zbyt słaba, by sprzeciwić się syjonistycznym zachowaniom przestępczym, oraz komicznej, oczywiście nierzeczowej ideologii syjonistycznej.

a

Żydzi w Ameryce cieszą się społecznym przyzwoleniem na przekraczanie znanej traumy żydowskiego doświadczenia, co skutkuje typowym reakcyjnym zachowaniem. Oni rzeczywiście uczestniczą w grupowym zachowaniu, które jest umyślnie obraźliwe i stosuje manipulację – mające na celu karanie działaczy, którzy stają w obronie równości i sprawiedliwości. Przez lata amerykańscy żydzi stają się coraz bardziej szaleni, nie tylko ze względu na bieżące wydarzenia, ale ze względu na „ostrzeżenia” internetowe przychodzące do nich od żydowskich lobbystów, którzy utwardzają im mózgi w tym zadufanym świecie fantazji, w którym Hamas jest organizacją terrorystyczną, a Izrael ma jakieś prawo do zabijania i okradania nie-żydów.

Tak więc mamy do czynienia nie tylko z niebezpiecznymi reakcjami ze względu na przeszłą traumę – rzeczywiście znanej traumie w oparciu o uwielbianą i fikcyjną przeszłość – ale faktycznie amerykańscy żydzi są rzeczywiście od dzieciństwa przygotowywani do relacji z nie-żydami w sposób podstępny i arogancki, w koordynacji z sobą, by zniszczyć emocjonalnie Gojów i krytyków Izraela, oprócz zrujnowania ich kariery i ingerowania w stosunki społeczne. To jest rzeczywiście celowe, straszne, planowane działanie, motywowane zadufaną narcystyczną zaciekłością.

Myślę, że jest niemożliwe, by pomóc wyleczyć żydów z syjonizmu, bez odcięcia powiązania z lobbystami. Prominentni naiwni Żydzi wraz ze szmatławymi przyjaciółmi, raczej naiwnie wierzą we wszystko rasistowskie przeciwko muzułmanom – nawet od kogoś tak nielojalnego wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych jak Charles Jacobs z CAMERA, czy z psychotycznych rasistowskich wybryków na HonestReporting – który wysyła im jakieś niepotwierdzone notatki, przydatne w rozmowach, a ludzie nigdy nawet nie sprawdzają faktów.

Amerykańscy żydzi mają tendencję do egzekwowania ślepego poddaństwa, zastraszania i zawstydzania ludzi, by zgadzali się z fałszywą lipą napisaną przez polskiego emigranta (polskiego? – Admin), finansowaną pośrednio przez amerykańskich podatników, których pieniądze zostały nielegalnie wyprane przez JCRC. Co stało się z „kwestionowaniem władzy”?

Gaza, 2014 r.

Gaza, 2014 r.

Tak wielu Gojów wchodzi w tę pułapkę i zaczyna wykonywać pracę za syjonistów, atakując tych, którzy odbiegają od politycznej poprawności. Gdybyśmy mogli skupić się na technikach przemocy emocjonalnej poparcia dla Izraela, będziemy mogli upoważnić Gojów by sprzeciwili się psycho-syjonistom bez doznania aż tak dużego emocjonalnego bólu.

Problem polega na tym, że na skutek nacisku emocjonalnego, oraz przemocy poprzez media i system szkolny, Gojów uczy się by byli bardzo wrażliwi na cierpienie żydów, by gdy syjonista oburzy się na nich za kwestionowanie ich spojrzenia na świat, to tak naprawdę Goj będzie musiał walczyć z własnym wewnętrznym sobą, w wielkiej bitwie przeciwko swojemu „wewnętrznemu żydowi,” sprawiając by poczuł się nieadekwatny i zastraszany. Ale żyda nie obchodzi to, jak bardzo on / ona zrani innych. Żydów obchodzi tylko to, co dobre dla żydów.

Świat musi interweniować, aby uratować żydów przed ich morderczymi sobą, a tym samym uratować Palestyńczyków. Ale przysyłanie ONZ jako sił okupacyjnych byłoby obelgą dla Palestyńczyków, zwłaszcza biorąc pod uwagę wcześniejsze zachowania ONZ, popierające Izrael i wojny neokonów w ogóle, oraz na przykładzie Bośni. Zamiast pomagać Bośniakom, NATO zlikwidowało ich kraj, a teraz używa go jako bazę CIA do porywania białych prostytutek do sprzedania Izraelowi.

a

Interwencja polega na przekonaniu światowych przywódców żeby postąpili właściwie, co rzadko się zdarza, i nie upoważnia nas do innego działania niż prośby.

Co jest możliwe i faktycznie dość łatwe, to znaleźć sposób na postępowanie z syjonistycznymi żydami w naszej okolicy, szczególnie tymi, którzy są zaangażowani w strukturach organizacyjnych zorganizowanego przez syjonistów rasizmu.

Oczywiście, ściganie organizacji syjonistycznych wymaga również przekonania establishmentu, by określił syjonizm jako zbrodniczą ideologię, tak jak określamy nazizm, oraz ścigać jego przywódców.

Lecz w międzyczasie, powinien być sposób dla zwykłych ludzi, by zmęczyli zwykłych Żydów i ich przywódców, poprzez angażowanie ich w argumenty, itd. A ten miluśki „dialog międzyreligijny” nie działa by pomóc w sytuacji, skoro tylko uczy Gojów by byli przyjaciółmi żydów, ale nigdy nie wspomina o zbrodniach Izraela przeciwko ludzkości.

Czasami skutecznym sposobem pomocy żydowskim przyjaciołom w wyrwaniu się z ich ideologicznego programowania, jest po prostu mówienie w kółko o faktach.

Oczywiście, występowanie przeciwko żydowskiemu narcyzowi zawsze jest bolesnym doświadczeniem, ale – tak jak z molestowaniem dzieci – musisz interweniować. Jeżeli ktoś błąka się wierząc w kłamstwa pozwalające na zbrodnicze przestępstwa, okazałbyś się być złym człowiekiem, jeśli mu tego nie powiesz.

a

Gdyby syjoniści na poziomie lokalnym mogli się poczuć nieco mniej komfortowo z ich ideologią, i pozbawiani wolności, która pochodzi z prywatności i braku dyskusji, mogłoby się zmienić bardzo szybko.

Większość ludzi w Izraelu, którzy chcą pokoju, mówią, że amerykańscy Żydzi i inne lobby z diaspory zbierają fundusze na propagandę nienawiści i kampanie, które wybierają zbrodniarzy wojennych w Izraelu i tak dalej. Pozbycie się Izraela nie rozwiąże problemu tej międzynarodowej żydowskiej sieci przestępczej. Gdyby stracili Izrael, po prostu znaleźliby inne miejsce do zapaskudzenia. Amerykańscy żydzi teraz zbroją rebeliantów w Darfurze.

Coś musi być zrobione by złamać to hipnotyczne zaklęcie, które te organizacje poparcia Izraela nałożyły na miejscowych żydów i ich kiepskich intelektualnie tzw. przyjaciół. Dyskredytacja ludzi, którzy szerzą izraelską propagandę wśród amerykańskiej opinii publicznej, jest absolutnie najważniejsza.

Część 2

Nie potrafię wyrazić, jak spokojna czuję się od czasu, kiedy postanowiłam skończyć z syjonistami jako przyjaciółmi, i traktować ich tak jak traktuje się każdego członka rasistowskiej organizacji przestępczej, jak np. KKK. Za syjonistę uważam każdego, kto twierdzi, że Izrael jako państwo żydowskie musi istnieć, zwłaszcza jeśli są emocjonalni w tej kwestii, bo to znaczy, że wierzą w to, że żydzi mają prawo do okradania nie-żydów, i twierdzą, że żydzi mają więcej praw niż inni, co jest stanowiskiem nie do obrony na dłuższą metę.

a

W przeszłości zawsze było na odwrót. Wspominam Palestyńczyków, a oni zachowują się jakbym zrobiła coś złego i nie odzywają się do mnie przez kilka miesięcy lub lat. Kiedyś to mnie bardzo bolało, bo nie chciałam ich obrazić. I rzeczywiście rozmawiałam z nimi uprzejmie. Ale teraz po prostu ich ignoruję.

Wielu ludzi radzi sobie z syjonistami poprzez drobne rozmowy i nigdy nie dyskutują o polityce, ale uważam, że powinniśmy przestać to robić, ponieważ to normalizuje ich poparcie dla rasistowskiego ludobójstwa.

Wielu syjonistów nie nazywa się syjonistami, ale dla mnie syjonistą jest każdy, kto odmawia Palestyńczykom równych praw po to, by żydzi zachowali to co ukradli i nazwali Izraelem. Mają bardzo wyprane mózgi, więc zwykle rozprawianie z nimi nie jest przydatne. Organizacje żydowskie i synagogi nauczają klasy o lingwistycznych taktykach sztuk walki (jak zmylić przeciwnika itp.), aby zmniejszyć winię żydów i Izraela. To bardzo nieuczciwe i manipulacja. Według David Project, organizacji, która uczy tych technik obrony Izraela, a także podaje do publicznej wiadomości nieprawdziwe, islamofobiczne informacje, oraz twierdzi, że ich celem jest zmniejszenie wpływu przeciwników Izraela.

a

Oczywiście, ci syjoniści, którzy są po prostu ignorantami, jeśli mają ochotę by usłyszeć mój punkt widzenia i zadawać pytania w uprzejmy sposób, to coś innego. Ale normalnie działają poprzez manipulację i zrobią wszystko, żeby nie dopuścić do normalnej dyskusji na temat Żydów / Izraela. Kiedyś wywołałam histeryczny płacz u 50-letniego mężczyzny, bo powiedziałam mu, delikatnie i czule, że żydzi nie są tacy niepowtarzalni. Powiedziałam mu, że żydzi, jak wszyscy inni, mieli dobre i złe czasy. Czasy, gdy ich zabijano, a innym razem, gdy oni zabijali innych. Tak jak wszyscy inni. Zgadnij, co wtedy zrobił. Wykorzystywał mnie emocjonalnie w obelżywy sposób, a następnie przeciął wszelką dalszą komunikację. Żydowskie zachowanie jest tak przewidywalne, że to naprawdę przerażające.

Większość syjonistów twierdzi, że chcą państwa palestyńskiego obok państwa izraelskiego, ale Izrael Szamir zauważa w swojej książce, ‘Kwiaty Galilei’, że to manewr polityczny: blef. Oni po prostu wykorzystują twoją dobrą wiarę, abyś był zaangażowany, byś dał Izraelowi więcej czasu na dalszą kradzież ziemi. Mówię im wtedy, że nawet gdyby Żydzi ukradli tylko pół Palestyny, a nie całość, to też jest kradzież i trzeba ją oddać i pozwolić uchodźcom wrócić do domu, zgodnie z normami prawnymi i etycznymi. Definicja ONZ o „ludobójstwie” mówi, że jest to niszczenie narodu „w całości lub w części,” więc nawet jeśli tylko wzięli część ziemi, to jest to uważane za ludobójstwo.

Dwu-państwowi syjoniści pokazują swoje prawdziwe oblicze, kiedy mówi się o odcięciu pomocy USA dla Izraela. Są bardzo przywiązani do idei o rasistowskim charakterze państwa apartheidu dla żydów, opłacanego przez nie-żydów. Kiedy wspomni się odcięcie funduszy, lub jeśli wspomni się o możliwym kompromisie życia z Palestyńczykami jak równy z równym, w jednym państwie, stają się bardzo źli i zaczynają używać taktyki zastraszania, chyba że z jakiegoś powodu boją się ciebie, w których to przypadkach unikają cię i skarżą na ciebie do władz, próbują byś został zatrzymany, lub próbują zniszczyć twoją karierę, czy status społeczny, przez zniesławienie.

a

Rabin Michael Lerner jest dobrym przykładem tego typu rasistów. Uważa on, że żydzi muszą troszczyć się o Palestyńczyków i nauczyć ich cywilizacji. A kradzież palestyńskiej ziemi uważa za „pozytywne działanie dla żydów.”

Wszyscy syjoniści wierzą w mit o „1000 lat żydowskiego cierpienia” i czują, że świat winien im jest odszkodowania za „wyjątkowe” cierpienia ich przodków. Jest to zbrodniczo szalony punkt widzenia. Radzą sobie ze sprzecznościami między wierzeniem, że są dobrzy, a tym co faktycznie robią swoim sąsiadom, zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w Stanach Zjednoczonych, poprzez prace nad zagadnieniami zdrowia psychicznego. Większość syjonistów to funkcjonalni schizofrenicy.

a

Niewielu syjonistów nie cierpi na schizofrenię. Kiedy powiesz: „wy ukradliście ich kraj,” mówią tylko: „Tak? A co zamierzasz z tym zrobić?” Właściwie jestem bardziej skłonna mieć do czynienia z tym rodzajem syjonistów, bo przynajmniej są uczciwi, a to pozostawia pewne pole do dyskusji. Ale dlaczego. Podobnie jak Amerykanie nie mają obowiązku wspierania Izraela, tak nie mamy obowiązku współdziałania z rasistami.

The Emotional Violence of Jewish Advocacy

Źródło: http://karinfriedemann.blogspot.com/2009/02/emotional-abuse-of-israel-advocacy.html

Karin Friedemann – 2.02.2009 – tłumaczenie Ola Gordon

a

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.