Najnowsze

Opublikowano Marzec 20, 2015 Przez Jan W Żydomasońska rewolucja w "Kościele katolickim"

Przedsoborowy pogrom mnichów z Ujkowic

Redakcja W-P otrzymała bolesną wiadomość o rozpoczęciu prześladowań prawosławnych mnichów z Ujkowic, którzy stali i stoją w Prawdzie Chrystusowej, i ostrzegają wszystkich wyznawców Jezusa Chrystusa o rozwijających się działaniach synagogi Szatana prowadzących do ustanowienia na Ziemi Królestwa Antychrysta. Prześladowania są tym boleśniejsze, że wychodzą z łona hierarchii prawosławnej, przynajmniej nominalnie prawosławnej. Módlmy się za naszych braci w Jezusie Chrystusie.

a4

W czasie wzmożonej walki duchowej – postów, – a tym bardziej gdy odbywa się ona w okresie Wielkiego Postu, zwiększają się iskuszenija(diabelskie zwodzenia i ataki). Takim nieoczekiwanym iszkuesznijem stała się decyzja (*) nie kogo innego jak całego soboru [1] biskupów PAKP-u[2] dotycząca nie tyle co mnichów z męskiego monasteru w Ujkowicach, ale też i sporej rzeszy wiernych należących do Cyrylo-Metodiańskiej Rodziny. Z dniem 17 marca 2015 roku wieloletni trud mnichów zostaje zamknięty a winowajcy powstania największego w Polsce monasteru odłączeni od PAKP-u.

Za co zostali tak srogo potraktowani ujkowiccy mnisi?

Odpowiedzi próbujemy znaleźć w kancelaryjnym komunikacie „soboru” biskupów z dnia 18 marca br.

I jakież zdziwienie! Biskupi z zebrania „soborowego” napisali prawdę! Choć skrzętnie ukrytą pomiędzy groźnie brzmiącymi słówkami.

 „Za… działanie archimandryty Nikodema… który samowolnie,… nie respektuje postanowień biskupa,… kształtuje w tym duchu mnichów monasteru… ”.

W tych urywkach kryje się główna przyczyna gniewu soborianów. Reszta – to tylko upiększenie/ miraż dla plebsu (wiernych).


Z perspektywy świętych kanonów za samo wejście w modlitewno-liturgiczną jedność z niekanoniczymi powinni być pozbawieni swej godności od seminarzystów-lektorów poprzez kleryków, biskupów i na samym zwierzchniku PAKP-u kończąc. Wystarczy tylko przejrzeć ogrom znanych materiałów dotyczących spotkań ekumenicznych. Żydzi, papiści, protestanci, muzułmanie, tęczowi biskupi, rotarianie i cała reszta „braci jedynego boga”. A tu, ot za modlitwę z odłączonymi – mimo wszystko prawosławnymi[3], którzy w oczach bezmyślnych baranowatych adeptów polskiej autokefalii urastają do rangi „satanistów” z „szatanem Filaretem” na czele. Ot i mamy paradoks: muzułmanin, papista, baptysta – „brat w Chrystusie”, prawosławny z Ukrainy – wróg którego lepiej zabić niż starać się z nim pojednać i zrozumieć.

Nie jest prawdą że PAKP walczy o liturgiczno-modlitewną czystość swej jurysdykcji. Za swego życia władyka Miron (Chodakowski) powiedział w mojej obecności, że arcybiskup Adam (Dubec) w swym czasie również wszedł w modlitewno-liturgiczną łączność z przyjeżdzającymi (może nadal) do niego z Ukrainy klerykami kijowskiego Patriarchatu. Nie mówiąc już o klerykach z południowej Polski którzy będąc na Ukrainie jakoś tak niechcący trafiają do „niekanonicznego ołtarza”. Nikt jak dotąd nie suspendował ani tych kleryków ani tym bardziej władyki Adama. Czyżby polityka podwójnych standardów?

W PAKP-ie mają dobrą pamięć do kanonów Cerkwi prawosławnej, najczęściej kiedy sprawa dotyczy niższej rangi kleryków. Gdy tym czasem sami hierarchowie PAKP-u księgę kanonów uważają za „relikt”, zapominając o istnieniu tej księgi szczególnie wtedy gdy sprawa dotyczy ekumenicznych wspólnych modlitw z heretykami i innowiercami.

a5

Warto też zajrzeć do historii powstania tzw. Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej. Otóż jurysdykcja ta zawdzięczę swe istnienie w ogromnej mierze dzięki międzywojennej działalności… PAKP-u na Ukrainie. To właśnie metropolita Dionizy (Waledyński) błogosławił na rozwój ukraińskiej liturgiki, wyświęcając do tego dzieła nowego ukraińskiego biskupa Iwana Ogienkę (+1972), o którym to zagraniczny ruski metropolita Eulogiusz (Georgijewski) wspominał: „prawosławny według wyznania, lecz mimo to uważał za możliwe komunikowanie się (eucharystyczne) u unitów”. Stąd interkomunia spotykana w PAKP-ie już dawno miała głęboko zapuszczone swe korzenie.

Bez wątpienia to nie interkomunia była przyczyną wyrzucenia z PAKP-u ujkowickich mnichów. Co najwyżej wygodnym i udokumentowanym momentem z niewygodnej działalności ujkowickiego monasteru. Nie od dziś wiadomo, że los mnichów od 15 lat wisiał na włosku. A każdy rok tylko pogarszał i tak trudną sytuację w ich relacjach z wierchuszką. I nie tylko te relacje pogarszał.

Działalność mnichów (szczególnie w Internecie) przysparzała ekumeniczno-apostatyczno-masońskiemu gronu PAKP nie lada problemów. Bo jak tu wyjaśnić kolegom innowiercom z Polskiej Rady Ekumenicznej ostre i przy tym prawdziwe wypowiedzi internetowe jednego z monasterów PAKP-u? Ileż musieli się naczerwienić biskupi PAKP-u przed swymi mocodawcami z (nie-)rządu RP. Ósmy wilczy pan-sobór się zbliża, a tu proszę… Bożonarodzeniowy List z Ujkowic który ostrzega wiernych przed soborowymi wilkadaje owczej skórze. Nie ma takiego miasta i może nawet wsi na Podlasiu, gdzie nie byłoby ludzi otrzymujących ujkowickie listy, oraz zaczytujących się w tekstach portalu „Wiadomości-Ujkowcie”.

Monaster w Ujkowicach nie jest idealny. Zresztą skąd miałby czerpać ideał życia mniszego? Z duchowo gnijącego PAKP-u? Tym nie mniej, swą przyzwoitością to właśnie ten monaster przyciągał i nadal przyciąga wielu młodych szukających normalnych, bez nałogowych i co najważniejsze zbawiających się mnichów. Czemu zawdzięcza on swą normalność? A może właśnie temu że łapy hierarchów z PAKP-u nie zdołały przez te dwadzieścia lat dobić ten ostatni skrawek ziemi w Polsce na której mnisi wiodą swój codzienny trud. Ci mnisi nie żyli z unijnych dopłat czy z pieniędzy Światowej Rady Kościołów. Nie handlowali misteriami Cerkwi. Nie szli z duchem czasu. Przez co niewątpliwie narazili się temu antychrystowemu duchowi czasów ostatecznych.

a6

Wielu zapewne będzie cieszyć się z tego całego zajścia. „Sprawiedliwość Ukraińcom” została wymierzona.

Pomyślcie… czy podziałów chciał Chrystus? Czy Chrystus teraz cieszy się wraz z tymi wszystkimi co źle życzyli mnichom?

Zastanówcie się, jakby wyglądała dzisiejsza rzeczywistość PAKP-u bez 20 lat działalności mnichów z Ujkowic? Czy wśród nas byłoby tylu gorliwych wiernych? Iluż odeszłoby na zawsze z Cerkwi, gdyby nie dobry przykład tychże mnichów? I najważniejsze – ilu przyciągnęli do Prawosławia innowierców?

Na próżno cieszycie się… przed wami Ósmy Sobór, a wśród przeciwników tego soboru, w polskiej Cerkwi ubyła znacząca siła hamująca apostazję. Teraz kolej  na was, tylko do was ta myśl jeszcze w pełni nie dotarła…

Czytając ostatnie słowa komunikatu biskupów: „O powyższym powiadomić… odnośne Władze Państwowe i Samorządowe”, chciałoby się mnichom życzyć wytrwałości i niezłomności ducha, oraz napomnieć przeze mnie lubiane słowa prepodobnego Mateusza Jarańskiego (+1927): „Co oni mi zrobią? Jam mnich. Pozbawią majątków? Ja już wcześniej wyrzekłem się niego. Zasądzą na wygnanie? Ja i bez tego nie przynależę światu i ziemi. Pozbawią życia? Dla mnie życie to jedynie zatraty i trud walki, cierpienia i już na pewno nie daje ono przyjemności. I ja już sam całe swe życie poświęciłem Bogu. Jednym słowem – jam mnich! Co mi zrobią?”

l.Marcin Piekarski

6.03.2015 r. (cer. kal.)
Częstochowskiej Ikony Matki Bożej

________
(*) – Patrz: http://www.cerkiew.pl/index.php?id=35&tx_ttnews%5Btt_news%5D=21899&tx_ttnews%5BbackPid%5D=1&cHash=b168b962ec86e3e2dc2fc798e3661cbe

http://www.orthodox.pl/uchwala-na-temat-sytuacji-w-monasterze-ujkowickim/

[1] – Polska Cerkiew od czasów swego powstania ma problemy z rozumieniem słowa „sobór” i „synod”, które to w prawie kanonicznym nie są synonimami lecz w zupełności różnymi znaczeniowo instancjami zarządzania daną cerkwią lokalną. De facto w Polsce NIGDY nie zdołano zwołać soboru lokalnego PAKP-u przez co Cerkiew ta ma wątpliwą kanonicznie strukturę swej jurysdykcji.

[2] – Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny (PAKP) – oficjalna nazwa Cerkwi w RP.

[3] – Moje pojęcie prawosławia nie zakreśla się w ramkach ludzi którzy posługują się takim mianem, lecz tych którzy wierzą i żyją ortodoksją.  Już przez samo to, tacy prawdziwi prawosławni nie będą mile widziani w oficjalnym „prawosławiu” odmiennym do Prawdziwego Prawosławia. Tak wiec w tekście słowo prawosławni jest słowem umownym.

Za: https://redakcjapartyzant.wordpress.com/2015/03/20/przedsoborowy-pogrom-nad-mnichami-z-ujkowic/#more-2652

Data publikacji: 6.03.2015

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.