Najnowsze

Opublikowano Styczeń 15, 2014 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Przed kanonizacją

„Ten, kto zna prawdę, a nie mówi o niej, jest nędznym tchórzem, a nie chrześcijaninem.” ( św. Pius V, papież)

I.

Nieuchronnie zbliża się dzień wyniesienia na ołtarze Kościoła Chrystusowego dwóch następców św. Piotra, którzy odpowiedzialni byli za przekazywanie światu całego Zbawczego Dzieła Jezusa. Dzieło to zamyka się w urzędzie nauczycielskim Kościoła, zwanym MAGISTERIUM, które „jest gwarancją jego jedności przez wszystkie czasy”. Pełniąc ten urząd, zarówno Jan XXIII, jak i Jan Paweł II zobowiązani byli do obrony Tradycji Kościoła, jako Jego fundamentu oraz „nienaruszonego przekazywania, z pokolenia na pokolenie, całej Świętej doktryny Jezusa Chrystusa”.

Zobowiązani – tylko i wyłącznie wtedy, gdy wybór ten został dokonany za sprawą Ducha Świętego, który, posługując się elektorami, na konklawe, wskazał właśnie na nich. Konklawe, to nie zebranie demokratów, a wybór papieża, nie jest  wynikiem demokratycznego głosowania. Bywało tak, już np. za naszych czasów, że wybrani papieże popadali w herezje, a nawet apostazje. W tej sytuacji, wybór papieża oznacza, że został on dokonany bez asystencji Ducha Świętego i z tego powodu jest nieważny. Oznacza to także, że wszystkie decyzje, które podjął dany papież, są nieważne.

Trzeba też mieć pełną świadomość, że, jeśli, zaistnieje taka sytuacja, obowiązkiem każdego katolika jest wskazywanie na odstępstwa od Magisterium i świadoma, często wręcz odważna, odmowa podporządkowania się błędnym decyzjom.

Obowiązkiem każdego papieża, jako najwyższego apostoła naszych czasów, prowadzącego wiernych ku zbawieniu, jest kierowanie Kościołem, przy asyście Ducha Świętego, aby nigdy nie popełnili błędu, z najwyższą troską o zachowanie i rozwój tego Kościoła, który został założony przez samego Chrystusa.

W tym miejscu trzeba wyraźnie podkreślić – nie ma różnych Kościołów – nie ma, np. Kościoła anglikańskiego, protestanckiego itp. Nie ma też, w ramach Kościoła Katolickiego, np. Kościoła Polskiego, Rzymskiego, czy Amerykańskiego. Zawsze Kościół był i jest tylko jeden, Chrystusowy „…jako Mistyczne Ciało Chrystusa, jako wciąż żyjący i wciąż działający Pan pośród nas…”.

Magisterium Kościoła, jako depozyt wiary, zagwarantowany stałą obecnością Ducha Świętego, jest nieomylne  i dla nas, w sposób widzialny, potwierdzone doktrynalnie przez papieża. My wszyscy, a hierarchia Kościoła w szczególności, jesteśmy odpowiedzialni za przechowywanie tego depozytu, obronę i przekazywanie Go wiernie i niezmiennie, następnym pokoleniom.

Magisterium jest słowem samego Chrystusa, tak, jak Chrystus jest Słowem  Boga.

Należy jeszcze wspomnieć, iż dla pełniejszej realizacji misji Kościoła i Jego Magisterium, w celu obrony depozytu wiary, dogmatów i odwiecznych prawd Kościoła, a także potępieniu wszelkiej herezji, papież, mocą samego Chrystusa („Tobie dam klucze królestwa niebieskiego – cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”),

zwołuje sobór powszechny, (jeśli uzna za celowe), aby, w konsultacji z  kolegium biskupów, podjąć stosowne decyzje „ex catedra Sancti Petri”, czyli arbitralnie, zgodnie z otrzymana mocą, jako następca św. Piotra. To przypomnienie jest na tyle istotne, iż nie da się nie mówić o nowych, zapowiadanych święceniach, bez wspomnienia ostatniego soboru, którego huragan przeżywamy do dzisiaj i który jest podstawą wyniesienia na ołtarze dwóch papieży, tego samego dnia.

Warto również przypomnieć sobie, iż papież jest nieomylny i kieruje Kościołem jednoosobowo. Nieomylny tylko w sprawach doktrynalnych Kościoła. Te doktrynalne decyzje, w tym dokumenty soborowe, powstałe za sprawą Ducha Świętego, podpisane i zatwierdzone przez niego, obowiązują wszystkich, przez wszystkie wieki, aż końca czasów, jako kanony Kościoła. Żaden następujący papież, żaden sobór, nie ma takiej mocy, by je zmienić, lub unieważnić.

II.

Do dzisiaj, ostatnim papieżem uznanym za świętego, był Pius X, wielki apologeta Kościoła, świadom przenikania do Jego wnętrza szatańskiego, destrukcyjnego liberalizmu, zwanego dzisiaj modernizmem. To św. Pius X określił modernizm, jako „kloakę wszelkiej herezji”.

Już, w czasie Jego pontyfikatu, pracujący w Kurii Watykańskiej, Angelo Roncalli (który, po 3 latach (?) gruntownych studiów teologicznych) dał się poznać jako zdecydowany sympatyk modernistycznych zakusów. Te jego sympatie skłoniły następcę Piusa X do wysłania Roncalliego, w randze nuncjusza, do Bułgarii (na 10 lat) i Turcji. Tam, swoje ekumeniczne praktyki, rozwijał bez skrępowania, wręcz ostentacyjnie, stając się liderem modernizmu Kościoła, prekursorem ekumenizmu, z poparciem wszystkich Jego wrogów, co doprowadziło go do papiestwa. Oto niektóre z nich:

Nawiązywał przyjacielskie kontakty z różnymi religiami i sektami, zwłaszcza z Żydami oraz muzułmanami.

Odradzał swoim nowym przyjaciołom przejście na katolicyzm, np. powiedział Żydówce, S. Weil, „gdy wystąpiła z tym pomysłem:  zostań na progu kościoła, ale do niego nie wchodź”.

Gdy otrzymał fundusze z Watykanu na odbudowę obiektów sakralnych, po trzęsieniu ziemi, w Bułgarii, przekazał je na odbudowę świątyń prawosławnych.,

Decyzją Piusa XII, ustalono, że Kościół jest Mistycznym Ciałem Chrystusa. Roncalli, po obejrzeniu filmu o zagładzie Żydów wykrzyknął: „Jakże to możliwe, przecież to ciało mistyczne Chrystusa”.

W Turcji, która wydała zakaz noszenia strojów religijnych, on, jako dyplomata, którego nie obejmował ten zakaz, natychmiast pozbył się sutanny.

Już wtedy, w 1936 r., wystąpił w Turcji z propozycją wprowadzenia do liturgii całej Mszy św., języka tureckiego. Skutkowało to pustymi kościołami wśród katolików i prawosławnych.

W swej destrukcyjnej pracy w obydwóch krajach, uczestniczył w nabożeństwach protestanckich, prawosławnych i żydowskich, czym łamał przepisy Prawa kanonicznego.

Wielokrotnie podkreślał wspólne ojcostwo chrześcijan i Żydów, co jest sprzeczne z nauką Chrystusa.*1

Będąc w Paryżu, nawiązał bliskie, wręcz przyjacielskie, kontakty z masonami najwyższych szczebli wtajemniczenia (np. Zakonem Maltańskim) i komunistami, łamiąc tym samym nakazy papieży Piusa XI i XII, który swoim dekretem z 1939r. ekskomunikował katolików za przynależność do partii komunistycznej.

Już jako kardynał, patriarcha Wenecji, sprzeciwił się dogmatowi o Wniebowzięciu Maryi Panny i odmówił podpisania stosownego dokumentu Piusa XII, ustanawiającego święto „Maryi Królowej”.

Oto, w ogromnym skrócie, postawa i działalność przyszłego papieża Jana XXIII. W efekcie tej niszczycielskiej postawy – przyjaźni z masonami i gorącą obroną komunizmu – uaktywnieni i pełni nadziei wrogowie Kościoła umocowali go na Tronie Piotrowym, z wyraźnymi wskazówkami dotyczącymi zmian, których miał dokonać i działań przyszłościowych, zabezpieczających te zmiany w przypadku najmniejszych skłonności do powrotu Tradycji Kościoła i prawdziwej nauki Chrystusowej. Do obrony Magisterium Kościoła.

Oto fragmenty instrukcji wysokiej rady masonerii włoskiej z 1819r.: „Pozostawcie na boku starość i wiek dojrzały; idźcie do młodzieży i, jeśli to możliwe, nawet do dzieci (…) Gdy raz ustali się szacowna opinia o nas w kolegiach, w gimnazjach, na uniwersytetach i w seminariach, gdy już zdobędziecie zaufanie profesorów i studentów, zadbajcie o to, aby zwłaszcza ci, co zamierzają wstąpić w szeregi kleru, lubili spotykać się z wami (…) „

I zadbali. I nadal dbają.

Jan XXIII, (wobec którego zastosowano dyspensę od wymaganego, przez prawo kanoniczne, cudu), w trakcie swego krótkiego  pontyfikatu, (zaledwie 5 lat), wszystkie te zalecenia wypełnił, na ile mógł. Błyskawicznie (po 4-roletnich przygotowaniach) zwołał Sobór Watykański II, wykorzystując swą władzę, łamiąc wszystkie obowiązujące reguły soborowe, zaprosił do uczestnictwa w obradach także heretyków (hierarchów prawosławnych, którzy mieli za zadanie pilnowanie, by sobór nie potępił komunizmu i protestantów), położył podwaliny pod pełne zniszczenie Kościoła Chrystusowego i tak przygotowane pole działania zostawił swoim następcom. Oni wypełniali je z wielkim oddaniem – powstawanie, wokół Kościoła, różnych heretyckich sekt np. neokatechumenat, rozmaite „odnowy”, czy też światowe zjazdy młodzieży (zgodnie z w/w, masońskimi wskazówkami) – a dzisiaj dopełniają.

Warto przypomnieć, że Sobór Watykański II, (co jest istotne, w świetle tego, co poniżej), uznał, między innymi, że wszystkie religie maja równe prawa; żadna nie może być ograniczana, ani zabroniona, co oznacza, że Chrystus ma pełne prawo do współistnienia, jak Budda, Mahomet i inni przywódcy rozmaitych sekt. Uznał także, że biskup Rzymu może i powinien pogodzić się i porozumieć z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją!

Jako ciekawostkę warto dodać, że przed Roncallim był już papież Jan XXIII, a właściwie antypapież,  zasiadający na tronie Piotrowym w latach 1410-1415. Trudno powiedzieć, dlaczego Roncalli przybrał to imię.

III.

I przyszedł rok 1978. Po nagłej i tajemniczej śmierci Jana Pawła I, na drugim konklawe tego roku, papieżem wybrany został faworyt postępowców, Karol Wojtyła – Jan Paweł II.

Do pełnienia tej funkcji Karol Wojtyła wytypowany został dużo wcześniej – poza Kościołem, przez Zbigniewa Brzezińskiego (powszechnie znanego w środowiskach żydowskich i masońskich), a w samym Kościele, między innymi, przez swych wypróbowanych przyjaciół, kardynałów: wiedeńskiego, Franza Koniga, amerykańskiego, Króla i działającego w samym Watykanie, biskupa Andrzeja Deskura. Na licznych, tajnych spotkaniach nie dyskutowano nad kandydaturą Wojtyły, tylko nad sposobami rozprowadzania elektorów podczas jego wyboru.

Na samym Soborze Watykańskim II, Wojtyła zabłysnął, jako zdecydowany reformator – modernista. Optował za odprawianiem mszy św. w językach narodowych, (czyli wyrzuceniem do kosza łaciny), a w szczególności, w krajach Trzeciego Świata, w ich plemiennych językach. W trakcie swych wystąpień „opowiadał się za radykalnym ekumenizmem i wolnością religijną” oraz projektem konstytucji o zadaniach Kościoła. Był współautorem dokumentów soborowych, w tym, tego najbardziej znaczącego – o ekumenizmie – czyli Unitatis Redentegratio. Ten soborowy dokument, to relatywizacja fundamentów Kościoła: jedyności, wyłączności i pierwszego, z dziesięciorga Przykazań, w którym np. przestało istnieć słowo Kościół, a zaistniało słowo Kościoły! 

a

Na temat pontyfikatu Jana Pawła II powstało szereg prac naukowych, których autorami są wybitni watykaniści i  teolodzy. Pracą najbardziej syntetyczną jest praca Patricka Pollocka: „101 herezji antypapieża Jana Pawła II”.

Oto, w mega skrócie, niektóre największe dokonania  i twierdzenia JPII:

  1. Wręcz obłąkańczy ekumenizm*2 (relatywizacja wszystkich Dogmatów Wiary Katolickiej), czyli globalizacja światowych wyznań. Przykłady:

–  Niszczenie  Tradycji Kościoła na rzecz protestantyzmu.

– Przebywając w Izraelu, w 2000r., siedział na macewie, pod odwróconym, satanistycznym krzyżem.

– Nie protestował, gdy, w 1986r., w Asyżu, buddyści postawili posążek Buddy na   Tabernakulum.

– Podczas pogańskiego spędu w Asyżu*3 , zdjęto wszystkie krzyże w bazylice, by zadowolić rozmaitych szamanów i innych, wrogich katolikom, wyznawców, dla których Krzyż,  to obraza.   Podobnie, jak w trakcie koncertu w Watykanie, zorganizowanego dla uczczenia „holocaustu”..

  1.  Łamał najważniejsze, z Dziesięciorga Przykazań, czyli Pierwsze: „Nie będziesz miał cudzych Bogów przede mną.” Przykłady:

– Podczas pobytu w Indiach przyjął znak wyznawców Shivy.

– Wkładał, w szczelinę ściany płaczu, w Jerozolimie, swoją modlitwę do Jahwe, tym samym, publicznie, zaprzeczając zbawczej misji Chrystusa.

a

– W 1999r. ucałował, z czcią, księgę Koranu – czyli publicznie oddał cześć tej księdze, która traktuje o bogu muzułmanów i zawiera bluźnierstwa przeciwko jedynemu Bogu.

a

– Twierdził (1989r.), że „wyznawcy islamu wierzą w  tego samego Boga, który jest dobry i sprawiedliwy”.

– Powiedział: „Chcę powtórzyć ponownie, że składam hołd waszemu, świętemu kościołowi prawosławnemu” , czyli heretyckiemu.

– Swoje bliskie, przyjazne kontakty z Żydami, jako papież, rozpoczął już w 1986r. z wizytą w  rzymskiej synagodze. Wtedy też uczestniczył w ich nabożeństwie, a gdy Żydzi modlili się o przyjście Mesjasza, z szacunkiem pochylił głowę.

  1. Używał symbolu władzy pasterskiej – pastorału – zwieńczonego złamanym (wygiętym) krzyżem z bluźnierczą postacią Chrystusa. Taki krzyż był używany jako „znak Bestii” przez czarownice „czarnej magii” i innych satanistów.
  2. Udzielał Komunii Świętej „na rękę” i zezwalał na takie przyjmowanie Chrystusa przez innych księży, a także przez laikat, w tym, niewiasty.
  3. Deifikował człowieka – twierdził, (między innymi), że:

– „Aby sumienia mogły się wyzwolić w pełnej prawdzie o człowieku, który jest Chrystusem”.

– „Boże Narodzenie jest świętem człowieka.”

  1. Nauczał, że „wszyscy są zbawieni, bo Chrystus pojednał się na zawsze z każdym człowiekiem osobiście”. Wszyscy, czyli zajadli wrogowie Boga i np. wyznawcy węży.
  2.  Bezprawnie przepraszał wszystkich w imieniu Kościoła, a w szczególności Żydów, za krzywdy, rzekomo wyrządzone im przez Kościół, który przecież, jak mówi Biblia, jest Święty i jest oblubienicą Boga.
  3. Przemawiając w ONZ, (a także przy innych okazjach), zachowywał się jak pacyfista  – walczył o pokój, a nie o Chrystusa w świecie.
  4. Propagował ludobójczą Rewolucję Francuską, której, jego zdaniem, „wielkie ideały – wolność, równość i braterstwo – mogą kształtować fundamenty życia społecznego… i promocji wspólnego dobra.”
  5. Spotykał się z przedstawicielami wrogiej Kościołowi, żydowsko – rasistowskiej loży Binai-Briht, której delegatura znajduje się w Watykanie.
  6. Nawoływał Polaków do wejścia do Unii Europejskiej.

W  tej sytuacji, gdy na ołtarze wyniesieni zostają tacy dwaj papieże (?) trzeba zapytać – czy w dalszym ciągu, dla nas, katolików, Nowy Testament jest wciąż obowiązującą, Świętą Księgą? Czy ci kandydaci też mogą być świętymi?

Tego rodzaju wątpliwości, już dawno, nie miał abp Dziwisz – w 2008r. poświęcił, w Mszanie Dolnej, dzwon z napisem „ŚWIĘTY JAN PAWEŁ II”.

aRok później jego świętość potwierdził sam światowy autorytet, tow. Gorbaczow!

Niech zakończeniem tego tekstu będzie ocena stanu Kościoła wypowiedziana przez najbliższego współpracownika JPII, późniejszego papieża, kardynała J. Ratzingera w 2005r, podczas Drogi Krzyżowej, którą, w telewizji, oglądał Jan Paweł II. (Jak się wtedy czuł?)

„ Panie, często Twój Kościół wydaje nam się, jak łódź, która tonie (…) A nawet, na Twoim polu, widzimy więcej kąkolu, niż zboża. Tak zbrukane szaty i Oblicze Twojego Kościoła budzą nasze przerażenie. Ale to, przecież, my sami Je brukamy. To my zdradzamy Cię po wypowiedzeniu tych wszystkich, wielkich słów i uczynieniu wielkich gestów (…)

Zapowiadana kanonizacja już za pół roku.

Andrzej Ruraż-Lipiński

21 października 2013

Cytaty   (i nie tylko) pochodzą z  publikacji ks. Franza Schmidbergera i ks. Karla Stehlina.

Tekst zawiera także fragmenty publikacji H. Pająka.

Materiał przysłany na redakcyjną pocztę. Dziękujemy/a303

Tags : , , , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.