Najnowsze

Opublikowano Listopad 15, 2014 Przez a303 W Świat

Program szczepień: domniemany transhumanizm / dehumanizm

Spójrzmy prawdzie w oczy: jedyne uzasadnienie stosowania szczepionek na „uodpornienie” się przed chorobami pochodzi od naturalnego faktu, że kiedy prowokowane, nasze systemy odpornościowe rozpoczynają pomyślną reakcję. Gdyby nie elegancja, znajomość, a przede wszystkim bezobjawowy sukces naszego rekombinatorycznego (opartego na przeciwciałach) układu odpornościowego, tak dobrze radzącego sobie z infekcjami, nie byłoby powodu szczepienia, żadnego naukowego wyjaśnienia, w ogóle żadnego uzasadnienia.*

TERAPIA GENOWA Z UŻYCIEM NOSICIELA ADENOWIRUSA

Mały obrazek: nosiciel zarazków [vector / adenowirus] -> nowy gen Obrazek główny od góry po prawej: wirusowe DNA – nowy gen – wirusowe DNA: zmodyfikowane DNA wstrzyknięte w nosiciela -> nosiciel przymocowuje się do błony komórkowej -> nosiciel zapakowany w pęcherzyk-> pęcherzyk rozpada się i uwalnia nosiciela -> nosiciel wstrzykuje nowy gen do jądra -> komórka wytwarza białko używając nowy gen

Mały obrazek: nosiciel zarazków [vector / adenowirus] -> nowy gen
Obrazek główny od góry po prawej:
wirusowe DNA – nowy gen – wirusowe DNA: zmodyfikowane DNA wstrzyknięte w nosiciela -> nosiciel przymocowuje się do błony komórkowej -> nosiciel zapakowany w pęcherzyk-> pęcherzyk rozpada się i uwalnia nosiciela -> nosiciel wstrzykuje nowy gen do jądra -> komórka wytwarza białko używając nowy gen

W rzeczywistości, kiedy adaptacyjny, specyficzny antygenowy układ odpornościowy ewoluował u wczesnych kręgowców 500 milionów lat temu, nasze organizmy robiły całkiem dobrą robotę utrzymując nas przy życiu na tej planecie bez potrzeby syntetycznej odporności poprzez szczepionki. Rzeczywiście, zakaźne wyzwania są niezbędne dla rozwoju zdrowego układu immunologicznego i zapobiegania chorobom autoimmunologicznym wywoływanym przez dominację komórek TH2.

Inaczej mówiąc, zabierz te naturalne wyzwania infekcyjne, a system odpornościowy może i obróci się przeciwko sobie, zabierz te wyzwania infekcyjne, a niemożliwa będzie trwała odporność na dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy patogenów na jakie jesteśmy narażani.

Czy szczepionki naprawdę mogą dokooptować, poprawić, i zastąpić naturalną odporność odpornością syntetyczną?

Ile ich będzie potrzebnych?

Czy już nie doszliśmy do krytycznego progu przeładowania szczepionkami?

Czy „poprawiając” w ten sposób nasze człowieczeństwo, jednocześnie nie odchodzimy dramatycznie również od niego?

2011 – zalecane szczepienia dla dzieci od urodzenia do wieku 6 lat

2011 – zalecane szczepienia dla dzieci od urodzenia do wieku 6 lat

Obecnie, zgodność z harmonogramem CDC szczepień dla dzieci od urodzenia do 6 lat wymaga 60 + szczepionek*, podawanych rzekomo by były zdrowsze od tych, których nie szczepiono lub naturalnie uodpornionych.** Ale 60 szczepionek, choć niepokojąco duża ilość (dla mających rozum i intuicję), nie pokazuje ile tych antygenowych wyzwań te dzieci w sumie mają pokonać…

Opublikowane w czasopiśmie Lupus nowe badanie zatytułowane „Mechanizmy toksyczności adiuwanta aluminium i autoimmunizacja wśród dzieci” [Mechanisms of aluminum adjuvant toxicity and autoimmunity in pediatric populations], wykazuje, że w niektórych „rozwiniętych” krajach, dzieciom do wieku 4-6 lat podaje się aż 125 składników antygenowych, razem z dużą ilością adiuwanta aluminium (Al).

Autorzy stwierdzają również: „Wyzwania immunologiczne w okresie wczesnego rozwoju, w tym wywołane szczepionkami, mogą doprowadzić do trwałych szkodliwych zmian w mózgu i systemie odpornościowym. Wyniki badania pokazują także, że równoczesne podawanie tylko 2-3 adiuwantów immunologicznych może przezwyciężyć opór genetyczny na autoimmunizację”.

Adiuwanty szczepionkowe są środkami które przyspieszają, zwiększają lub przedłużają specyficzne dla antygenu reakcje immunologiczne, jakie mają wywołać szczepionki. W istocie, one zwiększają „skuteczność” szczepionki, która jest określona przez zdolność do zwiększenia stężenia przeciwciał. Natomiast „wydajności” szczepionki – co jest prawdziwą miarą tego czy szczepionka działa czy nie – nie ocenia się liczbą produkowanych przeciwciał. Czy szczepionka lub adiuwant szczepionki zwiększa liczbę przeciwciał, które mają rzeczywiste powinowactwo z zamierzonym patogenem, co liczy się w świecie rzeczywistym, czyli powinowactwo antygen-przeciwciało, (a nie sama ilość produkowanych przeciwciał) określa, czy szczepionka będzie wydajna lub nie.

Semantyczna konfuzja między „skutecznością szczepionki” i „wydajnością szczepionki” gwarantuje to, że ​​szczepionki które przerywają / szkodzą / nadwarażliwiają [hypersensitize] układ immunologiczny poprzez stymulację nienaturalnie podwyższonego stężenia przeciwciał może uzyskać zgodę FDA, mimo, że nigdy nie wykazano by dawały prawdziwą ochronę.*** Niektórzy badacze szczepionek nawet sugerują, że karmienie piersią [breastfeeding], które może zmniejszać zwiększenie wywołanego przez szczepionkę stężenia przeciwciał u niemowląt, tj. skutki promujące choroby jatrogenne, powinno się czasowo opóźniać, aby nie kolidowało z tzw. „skutecznością” szczepionki.

Typowe adiuwanty to: aluminium, olej mineralny, ustabilizowany przez detergent skwalen-w-wodzie, pertaktyna, formaldehyd, wirusowe DNA, fosforan, z których wszystkie są z natury toksyczne, bez względu na sposób narażenia.

Wielu rodziców dzisiaj nie zastanawia się nad tym, jak niebezpieczne jest wstrzykiwanie adiuwantów bezpośrednio w mięsień (a czasem krew, ze względu na nieprawidłowe i / lub nieistniejące techniki aspiracji), zwłaszcza w nie zakażonych, zdrowych dzieciach, których system odpornościowy dopiero uczy się rozpoczynania skutecznych reakcji na niezliczone patogeny już występujące w ich środowisku.

W rzeczywistości, odpowiednie karmienie piersią jest najbardziej skuteczną strategia w zapobieganiu zachorowalności i śmiertelności wiążącej się z wyzwaniami infekcyjnymi, i jest tak wyraźnie ‚ssakowe’ (tj. otrzymujące substancje odżywcze i odporność od gruczołów mlecznych), że bez odpowiednich jego poziomów (tylko 11.3% amerykańskich niemowląt karmiono wyłącznie piersią w pierwszych 6 miesiącach życia – źródło: CDC 2004) niemowlęta stają się bardziej podatne na choroby.

Człowiek nie tylko odszedł od swoich korzeni ssaków, produkując i promując pokarm dla niemowląt zamiast mleka matki, a następnie promując sztuczną odporność poprzez szczepionki zamiast naturalnej odporności nabywanej przez karmienie piersią i ekspozycję na światło słoneczne, na przykład, ale domniemany w dominującym modelu medycznym by zastąpić naturalną odporność sztuczną, jest filozofią transhumanizmu, ruchu który ma na celu poprawiać i przekraczać nasze człowieczeństwo, i ma bliskie powiązania z niektórymi aspektami eugeniki.****

[…]

*licząc liczbę całkowitą antygenów w szczepionce, np. trójwartościowa grypa [trivalent influenza] = 3 antygenny szczepionkowe.

** Naturalna odporność występuje u tych którzy zdobywają ją drogą infekcji (często bezobjawowo) przez patogen dzikiego typu, wywołując normalną reakcje immunologiczną, pokonując wyzwanie infekcyjne, i w rezultacie zdobywa trwałą odporność.

*** Transhumanizm to międzynarodowy ruch, który wierzy w transformację ludzkiej kondycji za pomocą technologii w celu zwiększenia zdolności intelektualnych, fizycznych i psychicznych człowieka.

**** Określenie „wydajność”, używane w kontekście efektów szczepionki zwiększających przeciwciała, nie jest taka sama jak „skuteczności”, czyli czy szczepionka naprawdę chroni czy nie przed czynnikiem infekującym.

Jest to sztuczka semantyczna (utożsamianie i mylenie „skuteczności” z „wydajnością”), który przekonuje większość „rozwiniętego” świata, że badania nad szczepionkami „opiera się na faktach” i koncentruje się na tworzeniu większej odporności, podczas gdy w rzeczywistości jest to przede wszystkim bardzo dobry biznes zależący od okradania swoich „klientów” zarówno z ich pieniędzy jak i zdrowia. Niebezpieczeństwa powszechnych szczepionek są tak dobrze znane „ekspertom od zdrowia”, a producentom je produkującym, że pod ich ryzykiem (jak energetyka jądrowa) podpisują się rządy na całym świecie. Znaczenia tego faktu jest nie można przeceniać ani zaniżać.

Wprowadzenie obcych patogenicznych DNA, chemikaliów, metali, konserwantów itd. do organizmu strzykawką wywoła reakcję nie taka jak kopnięcie ula. Im mocniej kopniesz ten ul, tym większa jest „wydajność” (zwiększone przeciwciała), ale prawdziwego powinowactwa jakie te przeciwciała będą mieć do antygenów (patogenów) nie można zagwarantować, ani badacze szczepionkowi nie muszą udowadniać powinowactwa przeciwciała-antygeny by otrzymać aprobatę FDA.

[…]

Źródło: http://www.greenmedinfo.com/blog/vaccination-agenda-implicit-transhumanismdehumanism?page=2

 Tłum. Ola Gordon.

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.