Opublikowano Grudzień 18, 2016 Przez a303 W Świat

Program Hartz IV w Niemczech

Komentarz: Serdeczne podziękowania dla Pana Roberta z Niemiec za przysłanie poniższego artykułu i szczegółowe przedstawienie problemów w tym kraju, biorąc na ruszt bezduszny program Hartz IV. Czytaj także:  dyskryminacja Polaków w Niemczech. Red. W-p.

Program Hartz IV w Niemczech – oszustwo, cierpienie, bezprawie… A może także eksperyment inżynierii społecznej pod wiadomym kątem?

a

Geneza i przyczyny

Owe ustawodawstwo zwane „reformą rynku pracy” w Niemczech było podyktowane przede wszystkim dwoma czynnikami:

– chęcią „podreperowania” finansów publicznych w kontekście permanentnych nakładów na obcych w kraju i za granicą tudzież ciągle rosnących wydatków na monstrualną machinę urzędników państwowych itp. kosztem miejscowych biedaków, którzy nie mogą się bronic;

– zamiarem stworzenia olbrzymich „prezentów” fiskalnych dla najbogatszych jak też największych koncernów, co też miało miejsce.

Obydwie przesłanki wynikały z ideologii neoliberalnej, którą uważam za przestępczą z założenia.

O dziwo, wprowadził te radykalne rozwiązania wolnorynkowe rzad niby-lewicowy kanclerza Gerharda Schrödera z SPD, który okazał się grabarzem tej partii uchodzącej dotychczas za rzecznika interesów słabszych grup społecznych.

Swój współudział w tej hucpie ma inna partyjka „lewicowa” – Zieloni, ówczesny koalicjant SPD.

Ten fakt „przeorientowania” ideowego tych partii nie był bowiem przypadkowy, lecz związany z ogólnym procesem erozji programowej partii lewicowych w całej Europie!

Przykładem może być upadek SLD w Polsce w latach 2001-2005 i później, czy tez przykład Partii Socjalistycznej we Francji.

Najogólniej mówiąc, zarzucono obronę interesów słabszych i świata pracowniczego, a „lewicowość” nowych czasów po zniknięciu realnego socjalizmu zdefiniowano jako ochronę mniejszości seksualnych i ciągłą walkę o interesy kobiet, które są rzekomo dalej „niedowartościowane”, jak tez agresywną propagandę pro-imigrancką, co jest teraz widoczne tu, w Niemczech, na każdym kroku. A wiec wyraźny wpływ ideologii gender i feminizmu albo nawet tzw. neomarksizmu (scheda po tzw. Szkole Frankfurckiej) można by tu dostrzec!

Przejawem owych trendów jest zerwanie współpracy ze związkami zawodowymi (DGB) po raz pierwszy w historii SPD!

Niezwykle przyjazna polityka Schrödera wobec kapitału zaowocowała w końcu w ustąpieniu ówczesnego szefa SPD Oskara Lafontaina, zaś jego zdanie urzędu ministra finansów w 1999 r. było bardzo spektakularne!

Sam Schröder był zawsze w dużej komitywie z menadżerami koncernów choćby samochodowych podczas pełnienia obowiązków premiera kraju związkowego Dolna Saksonia.

Stad też i wyjaśnienie faktu, iż „autorem” tego pakietu nieludzkich regulacji był stary kumpel jego z koncernu Volkswagen, a mianowicie menadżer Hartz, od którego wzięła się nazwa całego programu zresztą.

Wprowadzaniu poszczególnych segmentów pakietu (lata 2001-2003 – tzw. Hartz-I, II i III) towarzyszyła kolejna nagonka na bezrobotnych w mediach, których systematycznie szkalowano jako oszustów i nierobów i w ogolę jako wszystko co najgorsze.

Cały program był systemowo częścią tzw. AGENDY 2010, która de facto oznaczała demontaż tzw. socjalnej gospodarki rynkowej, bo przewidywano „przeoranie” całego ustawodawstwa prawa pracy i prawa socjalnego i legalizację płac głodowych („sektor taniej pracy”), tak wiec te zmiany dotyczyły nie tylko samych bezrobotnych, ale były również instrumentem terroryzowania załóg pracowniczych po zakładach.

Całą tę politykę spoleczno-gospodarczą określano w szyderczy sposób tak naprawdę jako dogłębną tzw. MODERNIZACJĘ, która była zaiste powrotem do najgorszych mechanizmów wczesnego kapitalizmu z początków XIX w.

Założenia i mechanizmy teorii

Fundamentem ideologicznym programu jest utopijne twierdzenie, iż państwo jest „przeciążone” i nie jest rzekomo „w stanie” prowadzić w miarę skutecznej polityki pro-zatrudnieniowej, gdyż ma jakby „ważniejsze” priorytety do spełnienia. Przeto każdy bezrobotny musi sam sobie pomoc i we własnym interesie jak „najszybciej” znaleźć prace na „wolnym” rynku, gdzie wszyscy są „równo” traktowani, a żadnej dyskryminacji po prostu nie ma, bo być nie może!

Dlatego poszukujący zatrudnienie nie maja żadnych praw podczas jego „poszukiwania”, gdyż państwo założyło sobie a priori, iż to zbędne, bo pracodawcy są „nieskazitelnymi” osobnikami, którym należy bezkrytycznie zawsze ufać!

W 2006 r. uchwalono wprawdzie tzw. ustawę antydyskryminacyjną, lecz w rzeczywistości jest ona tak ogólna i wewnętrznie sprzeczna, że jest zupełnie bezwartościowa i konserwuje tym samym stare patologie na rynku pracy.

Utworzone tzw. Jobcentery to mieszanki starych Arbeitsamtow i Socjalów. Do roku bezrobocia „kuracjuszami” zajmuje się tzw. Agentura dla Pracy.

Masa bezrobotnych ludzi zarządza armią zawodowych biurokratów-urzedników landowych bądź federalnych, wyposażonych w nadzwyczajne uprawnienia i stojących ponad prawem (nigdy nie wolno ich pociągnąć do odpowiedzialności karnej za ich czyny i decyzje!).

Ten pion biurokracji jest jedynym w obrębie całego molocha urzędniczego w tym kraju, gdzie nie ma… kontroli wewnętrznej!

Jedynie Ministerstwo Pracy, Spraw Socjalnych i Kobiet (!) sprawuje jakby statutowo nadzór nad siecią tych urzędów, jednak jest to zwykła iluzja i oszustwo.

Decyzje urzędników są natychmiast do wykonania niczym rozkazy w wojsku. Wszelki opór może się dla delikwenta zakończyć bezdomnością lub chorobą umysłową albo nawet zgonem z niedożywienia i ciągłego stresu, a ten opór to efekt np. odmowy wykonywania jakiejś bezsensownej tzw. pracy pod przymusem (przede wszystkim tzw. 1-Euro-Jobs, tj. robota za 1 € na godzinę !).

a

Jedyną teoretycznie formą obrony są sprzeciw i sad socjalny, ale to trwa nieraz latami, a decyzje mają moc natychmiastowego wykonania i nie podlegają przy sprzeciwie wstrzymaniu…

Obowiązująca od 1.01.2005 r. ustawa HARTZ-IV lansowała w nachalny i buńczuczny sposób hasło „FÖRDERN UND FORDERN” („Wspierać i Wymagać”), co było kolejnym nadużyciem i fikcją.

Obok ostro promowano tez model zakładania małych biznesów przez bezrobotnych przy pewnej pomocy państwa, co okazało się klapą na całej linii (tzw. „ICH-AG” – „Ja-SpolkaAkcyjna” – jednoosobowa ?).

Osobna grupa to tzw. wyrobnicy (LEIHARBEITER), swoiste dziwolągi-bufory na rynku pracy, tzn. bezrobotni zwłaszcza robotnicy „wynajmowani” firmom i wykonujący normalna prace, lecz za ok. polowe tego, co normalnie zatrudnieni!

W Jobcenterach dokonuje się masy przestępstw na bezrobotnych – przede wszystkim są fałszowane dokumenty zdrowotne, albo są ignorowane albo tez niszczone…

Po co? Aby bezrobotny „mógł” iść do każdej roboty, głownie fizycznej, bo innej i tak nie ma (zamiatanie ulicy, chodzenie po drzewach, dźwiganie ciężarów, pilnowanie dzieci, chodzenie z… lamami itp. bzdury)…

I tu meritum całej zabawy – ci niewolnicy-nędzarze nie maja pisane kiedykolwiek znaleźć żadną normalną pracę, a wiec a priori są przypisani dożywotnio do tego zniewolenia i nędzy… Dla państwa są jakby zakładnikami, a tak naprawdę „martwymi duszami”, które w zasadzie nie maja racji bytu i de facto nie istnieją dlań…

A któż by sprowadzał „fachowców” z całego świata jako ostatni „ratunek” dla Niemiec, gdyby prowadzono normalną politykę pro-zatrudnieniową dla własnych obywateli ?!

Zasiłki są na poziomie minimum biologicznego (trzeba za to po prostu przeżyć i wszystko pokryć!) i nic więcej się nie dostaje (czynsz jest przejmowany i ciepła woda, prąd i gaz natomiast trzeba z własnej kieszeni uiścić !), chyba że jest się śmiertelnie chorym i jedną nogą na tamtym świecie, to wówczas ma się prawo do dodatku (MEHRBEDARF).

Wiele świadczeń zdrowotnych z kas chorych też za czasów Schrödera skreślono, jak np. przejęcie kosztów okularów – trzeba się o to procesować.

Najmniej per capita dostają bezrobotni małżonkowie, w środku są samotni, najwięcej zaś… samotne matki z dzieckiem/dziećmi (359-399-500 € miesięcznie), tudzież inwalidzi, którym dopisało pioruńskie szczęście, że dostali jakiś stopień inwalidztwa, co obecnie graniczy z cudem.

Nawet w grudniu w tym szczególnym okresie Świąt i Nowego Roku nie ma żadnej litości i ani grosika więcej.

Tymczasem wielu urzędników i urzędniczek pobiera w tym czasie dodatkowo z kasy państwowej… 13. i 14. pensje jak i… dodatek bożonarodzeniowy! Razem przeciętnie nawet do… 6000 € extra !

Oto polityka i sprawiedliwość społeczna w wykonaniu rządzącej partii pisanej o dziwo przez „CH”!

Jedyny ratunek to parę groszy za napisanie podania o prace, jak dobrze pójdzie… To ostatnia możliwość podreperowania pustej kasy rodzinnej przed Gwiazdką (ERSTATTUNG DER BEWERBUNGS- KOSTEN), a tak naprawdę to odłożenie czegoś na cały rok następny!

O kursy przekwalifikowań jest także ciężko, szczególnie starszym bezrobotnym…

Przerażająca ponura rzeczywistość i skutki społeczne

„Reforma” nie przyniosła bezrobotnym żadnego przełomu i poprawy sytuacji.

Wzrost biedy i bezprawia jest widoczny gołym okiem.

Długotrwali bezrobotni są jak podano powyżej absolutnie bez szans na wyjście z matni przy tak prowadzonej polityce.

Najwyższa śmiertelność jest właśnie wśród bezrobotnych z przyczyn już zasygnalizowanych.

Najtragiczniejszy jest los dzieci w rodzinach bezrobotnych.

Nie tylko wegetują w permanentnym niedostatku i szarości, nie maja nawet prawa do odpoczynku wakacyjnego z rodzicami jak ich rówieśnicy, bo brak pieniędzy…

Państwo dyskryminuje rodziny bezrobotne, bo płaci im mniej – kolejna forma walki z normalną komórką społeczną.

Alkoholizm i inne nałogi są częstymi zjawiskami pośród tych ludzi.

Pracodawcy nie chcą zatrudniać bezrobotnych Niemców z rożnych przyczyn, chyba że na „czarno”…

Przy wpadce pracodawca jest nietykalny (!), cudzoziemiec płaci śmieszną grzywnę i zasuwa tam dalej, zaś miejscowy traci prawo do świadczeń i może nawet powędrować do wiezienia lub płaci nieproporcjonalnie wysoką karę.

Cały program w skali makro miał być komfortowym instrumentem spacyfikowania potencjalnych roszczeń płacowych pracowników na drodze nagiego szantażu zwolnieniami, co funkcjonuje…

Wielu bezrobotnych w ramach pracy przymusowej za darmo poprzez faktycznie pracę niewolniczą postawiło na nogi bankrutujące firmy, które w ten sposób odbiły się od dna, ale tamci nie mieli z tego nic!

Terror psychiczny i traktowanie ludzi jak śmieci w Jobcenter powoduje, iż wielu tego nie wytrzymuje i ląduje ostatecznie pod chmurka.

W 2018 r. ma być gwałtowny wzrost liczby bezdomnych w Niemczech – przyrost o 65 % w zestawieniu z rokiem bieżącym!

20-30 % całej populacji żyje w biedzie lub nędzy, 40 % nie ma nic znaczącego.

W przyszłym roku mają być zaostrzone represje finansowe za zatajanie dodatkowych dochodów, jak spadki, nawet do… 5000 € kary grzywny lub/i kary pozbawienia wolności!

Wprowadzaniu HARTZA-IV towarzyszyły tak w ogóle protesty społeczne pod postacią demonstracji na ulicach, gdyż pierwotnie bezrobotny musiał być całkiem goły, by w ogolę otrzymać świadczenie (hasło: „ARMUT PER GESETZ” – „Bieda z mocy prawa”).

Później skorygowano ten rygorystyczny nieludzki wymóg i bezrobotny może mieć trochę oszczędności bez groźby utraty prawa do zasiłku.

Program przyniósł nawet realne oszczędności, które zostały następnie zużyte podczas kryzysu 2008 roku, gdyż z pieniędzy na obsługę bezrobotnych dofinansowywano pensje w zakładach ogłaszających masowe zwolnienia.

Dziś normalnie pracujący na pełnych etatach lecz „zarabiający” poniżej świadczenia dla bezrobotnych mogą dostać z Jobcenter wyrównanie do tegoż poziomu!

Skutki są takie, że nie ma środków na rożne sensowne programy dla bezrobotnych, jak swego czasu tu w Berlinie zlikwidowano dofinansowanie dla orkiestry bezrobotnych muzyków w 2009 r.

W jednym z pośredniaków w małej miejscowości w Bawarii wydano ponoć groteskową broszurę odnośnie tego, co… bezrobotnym nie jest ponoć bynajmniej do szczęścia konieczne! Innymi słowy, jak można „zaoszczędzić” na żołądku nie jedząc codziennie cieplej strawy lub przebywając częściej w ciemnościach i zapłacić mniej za prąd!

W Hamburgu w jednym z tamtejszych Jobcenterow jedna z pracownic nie mogla już znieść pomiatania petentami i zaczęła protestować, co kosztowało ja usunięciem ze stanowiska (HARTZ-IV-RE- BELLIN – Buntowniczka przeciw HARTZ-IV).

Przed ok. 10-u laty ówczesny senator d/s finansów w Berlinie Sarrazin (=minister w innych rządach krajowych) bulwersował opinię publiczną rożnymi „pomysłami” odnośnie bezrobotnych.

A to stwierdzeniem, ze można „przeżyć” za… 120 € miesięcznie lub żeby nie dawać bezrobotnym szmalu na ciepłą wodę, bo ponoć prysznic pod lodowatą wodą „uaktywnia” do szukania roboty…!

W 2009 r. i później ówczesny szef FDP, wicekanclerz i minister spraw zagranicznych Guido Westerwelle (zmarły) ostro i regularnie atakował bezrobotnych jak się dało!

Porównywał „słodkie życie” tych podludzi do późnorzymskiej dekadencji!!!

Atmosfera nieustannego napięcia i konfliktów w Jobcenterach prowadzi niekiedy do drastycznych zajść – zdesperowani bezrobotni atakują fizycznie pracowników pośredniaka nawet nożami, były przypadki śmiertelne!

Atoli w urzędach można napotkać ochroniarzy, których jest coraz więcej!

Ok. połowy każdego miesiąca u większości bezrobotnych zagląda w oczy widmo głodu.

Ostatnią deską ratunku jest placówka tzw. TAFEL, gdzie można było dostać za darmo nieco przeterminowaną żywność.

Piszę „można było”, gdyż obecnie są one okupowane przez „gości Mamusi” i dla miejscowych nie ma już nic – wiele doniesień o bójkach i interwencjach policji.

Ciuchy używane można dostać w rożnych instytucjach, ale tam też istnieją szajki przywłaszczające sobie co lepsze kawałki…

Od 2001 r. kursanci wszelakich przeszkoleń muszą sobie sami wyszukać praktyki zawodowe.

Kiedyś, co było logiczne i oczywiste, to placówka szkoląca je organizowała.

Jest to szalony i absurdalny zamysł, który może dla bezrobotnego się tragicznie skończyć, jeśli uwzględnimy realia „szukania” roboty w ogolę…

Sady socjalne są w rzeczywistości kolejnym narzędziem ucisku i bezprawia, ich orzecznictwo jest w dużej większości stronnicze i wymierzone w bezrobotnych… Bazuje na niewiarygodnych podstawach i paradygmatach pseudoprawnych!

I jeszcze jedna konstatacja – ok. 40 % „klientów” pośredniaka stanowią obcokrajowcy z całego świata!

A Niemcy masowo niemal emigrują do Holandii, Szwajcarii, Norwegii lub nawet za ocean, bo tam można jeszcze normalnie zarobić – oto synergia HARTZA-IV na place.

Niegdyś uciekali naukowcy, teraz również robotnicy wykwalifikowani i rzemieślnicy.

Nielegalność programu w świetle niby to obowiązującej tzw. Ustawy Zasadniczej

Ustawodawstwo HARTZ-IV jest całkowicie sprzeczne z literą i duchem obowiązującej konstytucji!

Wszyscy prawnicy, adwokaci i sędziowie to wiedzą, ale siedzą cicho na tyłku i kontynuują to bezprawie.

Bezrobotni są mówiąc najogólniej de iure i de facto wyjęci spod prawa!

Za rządów pani Merkel nastały tak w ogóle czasy powszechnego bezprawia w Niemczech.

Takim sztandarowym przykładem na upadek kultury prawnej i praworządności jest potraktowanie wyroku tutejszego Trybunału Konstytucyjnego z lutego 2010 r. przez egzekutywę, który stwierdził rzecz od dawna oczywistą, a mianowicie istnienie „zbyt” niskich zasiłków dla bezrobotnych, co było sprzeczne z obowiązującą ustawą zasadniczą!

I co zrobiła Mamusia?

Wywaliła z roboty przewodniczącego Trybunału. Później zlikwidowano składkę na rentę dla bezrobotnych i z tego „finansuje” się groszowe tzw. podwyżki o kilka Euro na rok do teraz! Trybunał „zapomniał” przy okazji podać, gdzie leży owa granica legalności wysokości świadczenia – czy kilka Euro więcej „załatwia” sprawę? Czy orzeczenie dopuszczało likwidację innego komponentu zabezpieczenia na rzecz symbolicznego „podwyższenia” gołego zasiłku? Brak w ogolę danych, czy Trybunał uznał formalnie sposób wprowadzenia w życie tegoż orzeczenia przez rzad!

Eksperci oceniają wysokość zasiłku niezbędnego miedzy 450 do 500 € miesięcznie, by choć na jedzenie godne starczało i tym samym by nie zapaść na jakieś choroby z niedożywienia!

Czy takie kwoty rozważał Trybunał? Jak można nie podać żadnej wielkości orientacyjnej?!

Oto zasadnicze obszary sprzeczności programu z konstytucja:

– wysokość zasiłku w dalszym ciągu nie jest właściwie uregulowana;

– skala władzy urzędu nad bezrobotnymi jest niedopuszczalna;

– pozbawienie prawa do tajemnic: lekarskiej i bankowej. Federalny sąd socjalny w bezczelny sposób ogłosił swego czasu, iż każdemu przysługują prawa osobiste (SELBSTBESTIMMUNG), ale bezrobotnym jednak nie ot tak po prostu i to jest… zgodne z konstytucja!;

– ograniczenie czy tez nawet pozbawienie ich prawa poruszania się swobodnego poza miejscem stałego zamieszkania. Kiedyś był tzw. urlop – do 3-ch tygodni rocznie można było dostać, teraz nie ma się ustawowego prawa do tego, bo wszystko zależy od urzędu, mogą dać albo i nie i jest dobrze. Trzeba walczyć, by z dzieckiem wyjechać do Polski i odwiedzić rodzinę, w tym chore sędziwe matki i babcie… Mamy wiec tu siedzieć ciurkiem cały czas i „szukać” robotę. Jeśli nie „wróci” się w terminie, to traci się wszystko – zostaje się bez niczego!;

– kwestia pracy przymusowej, podstawy całego tego bajzlu. Konstytucja kategorycznie zabrania czegoś takiego – 3 przewidziane wyjątki nie podlegają pod to absolutnie! Zmuszanie ludzi do wykonywania nie tylko głupich czynności ale tez niebezpiecznych dla zdrowia jest czymś powszechnym w pośredniakach;

– związana z tym swoboda wykonywania wyuczonych zawodów – tu tego nie ma. Musi się przyjąć wszystko, bo jak nie to…;

– powszechne w prawie karnym reguły walidacyjne (in dubio pro reo) nie maja zastosowania w tzw. prawie socjalnym – wątpliwości są interpretowane przeciwko bezrobotnemu!

To byłyby główne punkty sprzeczne z ustawa zasadnicza.

Krótkie posłowie

A może jest to tak naprawdę duży eksperyment społeczny w aspekcie kontroli i zarządzania „materiałem ludzkim”, jak to niegdyś było w totalitaryzmach XX w. ?

I miałoby służyć jako kolejny wkład w lansowany po cichu osławiony i docelowy NOWY PORZĄDEK ŚWIATOWY ?

Jest to bezdyskusyjnie przykład na drakońskie i nieludzkie rozwiązania w sferze rządzenia ludźmi, których postrzeganie bazuje na niewyobrażalnej wprost ustrojowej i jednocześnie irracjonalnej i okresowo potęgowanej NIENAWIŚCI i POGARDZIE, które nie maja żadnego uzasadnienia i które należy potępić jako zwykłe nadużycie i przestępstwo!

Każdy może sobie sam wyrobić pogląd nań po lekturze tej generalnej charakterystyki.

Robert Swider, grudzień 2016 r.

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.