Najnowsze

Opublikowano Lipiec 9, 2016 Przez a303 W Świat

Prof. James Petras: Kompleks żydowski w Ameryce

Komentarz: Artykuł pochodzi z 2010 roku. Sytuacja w USA bez zmian – na lepsze.

W USA co najmniej 52 główne organizacje żydowskie (wymienione na końcu) lansują interesy Izraela, zrzeszając od kilkuset tyś. bojowników (JFNA) po 100 tys. zamożnych fundatorów, aktywistów i osób u władzy (AIPAC). Dziesiątki młynów propagandy, zwanych think-tankami, powstało na grantach rzędu miliona $ od syjonistów-miliarderów, np. Brookings Institute (Haim Saban) i Hudson Institute. Dziesiątki komitetów akcji politycznej (PAC) ingerowały we wszystkie wybory krajowe i lokalne, kontrolując nominacje kandydatów i wpływając na wyniki. Wydawnictwa, w tym uniwersyteckie, przejęli syjonistyczni fanatycy, np. Yale University, który publikuje najbardziej niezrównoważone traktaty, małpujące syjonistyczne parodie historii żydowskiej (przegląd książek w Financial Times 28/29.8.2010).

a

Nowe, obficie fundowane inicjatywy syjonistów pozyskują młodych Żydów do polityki zagranicznej Izraela. Np. Taglit-Birthright kosztem ponad 250 mln $ w ciągu ostatnich 10 lat wysłało ponad ćwierć mln Żydów (wiek 18-26 lat) do Izraela na 10 dni intensywnego prania mózgu dużą dawką izraelskiego militaryzmu, bez możliwości odwiedzenia Zachodniego Brzegu, Gazy czy Wsch. Jerozolimy (Boston Globe 26.8.2010). Namawiani są do podwójnego obywatelstwa i służby w armii Izraela, IDF.

Te 52 grup wchodzi w skład organizacji Conference of Presidents of Major American Jewish Organizations (Konferencja Prezydentów Głównych Organizacji Żydowskich w USA). To tylko czubek góry lodowej kompleksu żydowskiego w Ameryce, sieci władzy o ogromnym wpływie na politykę zagraniczną i wewnętrzną USA odnośnie Izraela i syjonizmu Ameryki. Sieć skupia się na orientowaniu bliskowschodniej polityki USA na kolonialną ekspansję Izraela w Palestynie i na wojny w regionie – „poparcie dla Izraela i jego miejsca w świecie” w języku żydomasonerii Bnai Brith. Wiele grup w sieci „specjalizuje się” jednak w in. sprawach, np. Przyjaciele IDF dostarczają zasoby finansowe i werbują amerykańskich ochotników do IDF, obcej armii (nielegalne w USA, ale nie odnośnie Izraela). Hillel działa na 500 uczelniach, broniąc każdego przypadku złamania praw człowieka przez Izrael i organizując darmowe wycieczki żydowskich studentów do Izraela, gdzie namawiani są do podwójnego obywatelstwa lub „migracji”.

Badania kompleksu żydowskiego

Jest szereg metod badań, ale cząstkowych, zakresu i zasięgu władzy sitwy żydowskiej: reputacyjne, samoopinie, analiza decyzji i wnioski strukturalne. Np. luminarze prasowi i reporterzy często wnioskują z wypowiedzi insajderów w Waszyngtonie, kongresmenów i in. wybitnych osób, że AIPAC ma reputację jednego z najpotężniejszych loby w USA. W tej metodzie wynika potrzeba empirycznego badania wpływu AIPAC na głosowanie legislacyjne, nominacje kandydatów, pokonywanie kandydatów niepopierających bezwzględnie pozycji Izraela.

Władza żydowska wynika z historii, w której własność mediów, koncentracja bogactwa i in. instytucjonalne dźwignie władzy kształtują bieżące ramy decyzyjne. Stopniowa koncentracja władzy w rozmaitych instytucjach prowadzi do poważnej stronniczości, sprzyjającej zorganizowanym agentom Izraela w Ameryce. Sama obecność Żydów lub syjonistów na stanowiskach władzy – ekonomicznej, kulturalnej i politycznej – nic nie mówi, jak wykorzystają swe zasoby i czy skutecznie. Analiza pozycji syjonistów w strukturze klasowej jest potrzebna, lecz nie wystarczy do zrozumienia władzy żydowskiej – trzeba przeanalizować ich decyzje względem programu popleczników Izraela w USA. Te 52 organizacje żydowskie mówią otwarcie o swej żądzy władzy, wierności sprawie Izraela i poddańczości każdemu po kolei reżimowi w Izraelu.

Osoby negujące władzę żydowską nad polityką bliskowschodnią USA są syjonistami lewicowymi, np. Noam Chomsky i jego wyznawcy. Nigdy nie analizują procesu prawodawczego, najwyższych decyzji w państwie, struktur i działań grup syjonistycznych z milionami członków, ani nominacji i przeszłości kluczowych decydentów ds. strategicznej polityki bliskowschodniej. Uogólniają i uprawiają demagogię, obwiniając za tę politykę „Wielką Ropę”,  „kompleks wojskowo-przemysłowy” lub „imperializm USA”. Brak u nich empirycyzmu i historycyzmu.

Wdrożenie władzy żydowskiej w rządzie USA

Poza presją lobby na Kongres oraz rolą PAC-ów i zamożnych syjonistycznych fundatorów wyborczych, jest dość zapomniany lecz absolutnie niezbędny element: obecność syjonistów na kluczowych stanowiskach decyzyjnych, w tym w departamentach skarbu, spraw zagranicznych i obrony oraz w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego (NSC) i w Białym Domu.

Działając od wewnątrz z najwyższych pozycji w państwie, przedstawiciele-syjoniści niezmiennie popierają militarystyczną politykę Izraela, podważając i eliminując każde państwo krytyczne względem żydowskiej kolonialnej okupacji Palestyny, monopolu nuklearnego Izraela w regionie, ekspansji osiedli „tylko dla Żydów”, a przede wszystkim  energicznych wysiłków, by dominować na Arabskim Wschodzie. Syjonistyczni politycy w rządzie USA są w ciągłej konsultacji z Izraelem, zapewniając koordynację z dowództwem IDF, ministerstwem spraw zagranicznych i Mosadem oraz zgodność z linią polityczną Tel Awiwu. W ciągu ostatnich 2 lat, żaden syjonistyczny polityk nie skrytykował najbardziej odrażających zbrodni Izraela – od pogromu pogromu Gazy po masakrę Flotylli Wolności i ekspansję nowych osiedli w Jerozolimie i na Zachodnim Brzegu. Ich lojalność obcemu państwu przewyższa nawet poddańczość Waszyngtonu stalinistom i hitlerowcom w l. 1930-ych i 1940-ych.

Uplasowani strategicznie, syjonistyczni politycy polegają na zapleczu politycznym i blisko współpracują z kolegami w lobby (AIPAC) w Kongresie oraz w ogólnonarodowych i lokalnych żydowskich organizacjach syjonistycznych. Wielu wiodących polityków syjonistycznych doszło do władzy drogą rozmyślnej strategii infiltracji rządu, by kształtować politykę dla interesów Izraela, przed i ponad interesami Amerykanów. Jedność wynikająca ze wspólnej lojalności Tel Awiwowi może tłumaczyć podejrzewane kumoterstwo, lecz żydowskie lobby też mogą tworzyć stanowiska w rządzie i obsadzać je swoimi ludźmi.

Stuart Levey: czołowy agent Izraela w rządzie USA

a

Stuart Levey jest podsekretarzem ds. terroryzmu i wywiadu finansowego – pozycja powstała w 2004 r. pod presją AIPAC. Przed, a szczególnie po nominacji, Levey blisko współpracował z Izraelem i dał się poznać jako syjonistyczny fanatyk żydowskiego państwa. Levey zrobił ze swego urzędu misję wyznaczania amerykańskiej polityki wobec Iranu. Nie ma innego nominowanego urzędnika w rządzie USA ani wybranego prawodawcy, kto by bardziej niż Levey formułował i wdrażał politykę znacznie wpływającą na stosunki gospodarcze USA, UE i ONZ z Iranem. Levey opracował politykę sankcji, które Waszyngton narzucił UE i Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Levey dyryguje całym swym personelem w departamencie skarbu, by śledzić politykę handlową i inwestycyjną wszystkich głównych producentów, banków, przewoźników i korporacji ropy i gazu oraz handlowych. Następnie jeździ po USA i z powodzeniem wywiera presję na fundusze emerytalne, firmy inwestycyjne, kompanie ropy i gazu oraz instytucje ekonomiczne, by nie robiły interesów z żadnymi firmami, które angażują się w cywilną gospodarkę Iranu. Wyszedł na arenę globalną, grożąc sankcjami i szantażując nieposłuszne firmy w Europie, Azji, Ameryce Płn. i na Bliskim Wschodzie.

Levey koordynuje swą kampanię z syjonistami w Kongresie, którzy wydają odpowiednie ustawy. Jego polityka w oczywisty sposób łamie prawo międzynarodowe i suwerenność gospodarczą Iranu, podobnie jak oświadczenie Obamy, że siły specjalne USA będą działać wbrew politycznej suwerenności na 4 kontynentach. Praktycznie Levey ustala politykę USA wobec Iranu: projektuje on eskalacje sankcji, przekazuje do Białego Domu, który z kolei wciska je RB ONZ. Po wdrożeniu sankcji zatwierdzonych przez Levey, jego ludzie polują na strony łamiące sankcje i wymierzają kary. Departament skarbu stał się placówką Tel Awiwu. Żadna publikacja lewicowa, republikańska ani soc-demokratyczna nie ujawniła roli Levey ani nawet strasznej  krzywdy gospodarczej, jaką ten fanatyk Starego Testamentu zadaje 75 mln cywilnych Irańczyków. Jak jakiś izraelski judeofaszystowski rabin, który głosi „Endlösung” wrogom Izraela, Levey ogłasza nowe i surowsze „kary” na Irańczyków (Stuart Levey, Financial Times 16.8.2010).

Strategiczna rola władzy lokalnej

Archiwa Lobby Izraela ujawniły ostatnio dokumenty Amerykańskiej Rady Syjonistycznej (AZC) ze śledztwa Senatu USA w l. 1962-1963. Dokumenty pokazują, jak Izrael, poprzez główne organizacje syjonistyczne w USA, spenetrował amerykańskie media i propagował swą linię polityczną, bez wiedzy odbiorcy. Artykuły, pisane na zamówienie przez grupę żydowskich syjonistycznych reporterów i akademików, publikowano w głównych mediach, w tym regionalne i lokalne gazety oraz stacje radiowe (Israel Lobby Archive 18.8.2010). Autorów tekstów najmowały ogólnokrajowe organizacje syjonistyczne, natomiast lokalne oddziały dostarczały teksty mediom. Przez 50 lat od czasu śledztwa Senatu, stopień infiltracji mediów wzrósł 100-krotnie pod względem funduszy, płatnych pracowników i zadedykowanych bojowników, a przede wszystkim – możliwości struktur i zdolności przymusu.

Krajowi przywódcy organizacji w ścisłej konsultacji z przedstawicielami Izraela otrzymują instrukcje, które kwestie są priorytetowe. Przez struktury w dół do regionalnych i lokalnych przywódców, polityków i ważnych osób, informacja trafia do miejscowych mediów, oraz przywódców akademickich, religijnych i in. osób  wpływających na opinię. Tysiące bojowych syjonistycznych lekarzy, prawników i biznesmenów wykonują odgórne kampanie pisania listów: chwalą pro-izraelskich pismaków, atakują krytyków, wywierają presje na gazety, wydawnictwa i magazyny, żeby nie publikowały dysydentów. Krajowi i miejscowi przywódcy organizacji żydowskich lansują wrogie przeglądy książek przeciwnych linii Izraela. Wpływają na biblioteki, by zapełniały półki książkami pro-izraelskimi, a cenzurują i wyłączają zrównoważone lub krytyczne pozycje. Lokalni bojownicy w koordynacji z konsulami Izraela nasączają publikę tysiącami spotkań. Jednocześnie miejscowi syjonistyczni bojownicy, a szczególnie wpływowi milionerzy, naciskają na miejscowe instytucje (administracje uczelni, władze kościoła i stowarzyszenia), żeby nie zapraszali krytyków Izraela z poplecznikami. W ostateczności domagają się, by pro-izraelski propagandysta dostał tyleż czasu na przemowę – nigdy się to nie zdarza w odwrotnym przypadku.

Miejscowe organizacje żydowskie wpływają na wybór burmistrzów, gowernorów, miejscowych celebrytów, wydawców, osób kościelnych i obiecujących młodych przywódców grup etnicznych i mniejszościowych, oferując im darmowe podróże propagandowe do Izraela, po których oni piszą lub dają wywiady wg indoktrynacji. Miejscowi przywódcy mobilizują tysiące aktywistów-syjonistów do ataków na Żydów antysyjonistycznych, domagając się ich wykluczenia z jakichkolwiek nagłaśnianych forów nt. Bliskiego Wschodu.

Miejscowi funkcjonariusze żydowscy tworzą komitety szybkiej reakcji, które odwiedzają i grożą miejscowym wydawcom i redakcjom, którzy w swych publikacjach kwestionują partyjną linię Izraela. Nadzorują („monitują”) wszystkie miejscowe spotkania, zapraszanie mówców i wszystkie wypowiedzi komentatorów publicznych, przywódców religijnych i akademików, szukając jakichkolwiek nut „antysyjonistycznych” (które zwą „skrytym antysemityzmem”). Większość głównych żydowskich grup religijnych współdziała w miejscowych zbiórkach funduszy na Izrael, w tym fundusze na nowe osiedla na Zachodnim Brzegu „tylko dla Żydów”.

Miejscowi funkcjonariusze są w czołówce kampanii, które nie dopuszczają do obsadzania stanowisk niezależnymi specjalistami od Bliskiego Wschodu i akademikami od polityki publicznej oraz przeszkadzają w awansach i nadawaniu profesury, niezależnie od jakości akademickiej delikwenta. Natomiast awansują akademiccy poplecznicy linii Izraela, a ich książki atakujące krytyków Izraela wśród chrześcijan i muzułmanów oraz w krajach jak Turcja, Iran czy innych na celowniku polityki Izraela, dostają się na listy bestsellerów. Każda książka czy pisarz krytyczny wobec kompleksu żydowskiego czy Izraela dostają się na lokalny i krajowy „indeks” i są poddani smarowaniu przez żydowskich inkwizytorów.

Wniosek

Władza Izraela w USA nie polega jedynie na wpływie i przywództwie silnych waszyngtońskich „lobby proizraelskich” jak AIPAC. Bez setek tys. bojowników jak miejscowi lekarze, agenci nieruchomości i inwestycyjni, profesorowie… „lobby” to nie zdołałoby utrzymać i wdrożyć swej polityki wśród setek milionów Amerykanów. Odtajnione dokumenty senackie pokazują, że ponad 50 lat temu miejscowe organizacje syjonistów zaczęły systematyczną kampanię penetracji, kontroli i zastraszania, która osiągnęła szczyt w pierwszej dekadzie XXI w. Nieprzypadkowo przedstawiciele uniwersytetów są przedmiotem ataków mających na celu wyłączyć mówców lub zwolnić profesorów krytycznych wobec Izraela. Jak miejscowi syjoniści sami przyznają, mają oni skomputeryzowane indeksy zakazanych mówców, natomiast lansują „liberalnych” syjonistów, którzy nazywają „antysemitami” lub „teoretykami spiskowymi” autorów przytaczających oficjalne dokumenty syjonistów dowodzące systematycznej perwersji naszych swobód demokratycznych.

Nie ma już różnicy między władzą „lobby” syjonistów zewnątrz a działalnością agentów wewnątrz rządu USA. Np. AIPAC wymusił utworzenie pozycji podsekretarza skarbu i obsadzenie jej kluczowym agentem syjonistów (Stuart Levey), a teraz asystuje w jego globalnej kampanii morderczych sankcji przeciw Iranowi. Obsadzanie tak wielu agentami-syjonistami kluczowych stanowisk w rządzie ws. Bliskiego Wschodu jest misją  służby Izraelowi co najmniej przez kilka lat ich kariery. Ich obecność w rządzie wyklucza wszelkie dochodzenia przez Kongres lub Senat ws. organizacji syjonistycznych działających jako agencje obcego państwa, podobnie jak w l. 1960-ych.

Rośnie sprzeciw publiczny w miarę jak główne organizacje żydowskie i ich wpływowe osoby akumulują władzę, nadużywając jej na korzyść coraz bardziej morderczego, rasistowskiego państwa, które zdominowało instytucje USA. Kampania bojkotu, sankcji i wycofania inwestycji nabiera siły w USA (Harvard wycofał inwestycje w irańskie firmy). Poparcie publiczne w USA dla Izraela spadło poniżej 50%, a sondaże w Europie Zach. pokazują znaczny wzrost opozycji do ultraprawicowego reżimu Izraela. Antysyjonistyczni Żydzi nabierają wpływów, szczególnie wśród młodych Żydów zdumionych izraelską rzezią w Gazie i atakiem na Flotyllę Wolności. Obecność antysyjonistycznych Żydów na forach ośmiela wielu nie-Żydów zastraszonych „antysemityzmem”.

Kompleks żydowski podpiera się malejącą bazą. Większość młodych Żydów wchodzi w związki małżeńskie z nie-Żydami i raczej nie podda się wściekłym kampaniom na rzecz rasistowskiego państwa. Zabiegi przywódców syjonistycznych o pozyskiwanie młodzieży żydowskiej na bojowników za Izrael podyktowane są świadomością jej zerwania z szowinizmem rabinicznym.

Niebezpieczne jest to, że poparcie syjonistów amerykańskich dla Izraela prowadzi do zjednoczenia ze skrajną prawicą w USA. Obecnie żydowscy i chrześcijańscy reakcjoniści wzbudzają masową nienawiść do muzułmanów (tzw. kontrowersja o meczecie) dla odwrócenia uwagi od kryzysu gospodarczego i rosnącego bezrobocia. Syjonistyczna promocja masowej islamofobii jest niebezpieczną grą tak blisko od Wall Street, gniazda  wielu bogacących się na łupieniu majątku Ameryki. Jeśli te same zagniewane masy odwrócą oczy w stronę możnych u władzy, zamiast na czarnych i muzułmanów, mogą wyniknąć nieprzyjemne niespodzianki przeciw nie tylko agentom Izraela, ale też tym mylnie identyfikowanym jako pochodzącym z Ojczyzny Żydowskiej.

Conference of Presidents of Major American Jewish Organizations

Organizacje członkowskie:

1. Ameinu

2. American Friends of Likud

3. American Gathering/Federation of Jewish Holocaust Survivors

4. America-Israel Friendship League

5. American Israel Public Affairs Committee

6. American Jewish Committee

7. American Jewish Congress

8. American Jewish Joint Distribution Committee

9. American Sephardi Federation

10. American Zionist Movement

11. Americans for Peace Now

12. AMIT

13. Anti-Defamation League

14. Association of Reform Zionists of America

15. B’nai B’rith International

16. Bnai Zion

17. Central Conference of American Rabbis

18. Committee for Accuracy in Middle East Reporting in America

19. Development Corporation for Israel/State of Israel Bonds

20. Emunah of America

21. Friends of Israel Defense Forces

22. Hadassah, Women’s Zionist Organization of America

23. Hebrew Immigrant Aid Society

24. Hillel: The Foundation for Jewish Campus Life

25. Jewish Community Centers Association

26. Jewish Council for Public Affairs

27. The Jewish Federations of North America

28. Jewish Institute for National Security Affairs

29. Jewish Labor Committee

30. Jewish National Fund

31. Jewish Reconstructionist Federation

32. Jewish War Veterans of the USA

33. Jewish Women International

34. MERCAZ USA, Zionist Organization of the Conservative Movement

35. NA’AMAT USA

36. MCSK” Advocates on behalf of Jews in Russia, Ukraine, the Baltic States & Eurasia

37. National Council of Jewish Women

38. National Council of Young Israel

39. ORT America

40. Rabbinical Assembly

41. Rabbinical Council of America

42. Religious Zionists of America

43. Union for Reform Judaism

44. Union of Orthodox Jewish Congregations of America

45. United Synagogue of Conservative Judaism

46. WIZO

47. Women’s League for Conservative Judaism

48. Women of Reform Judaism

49. Workmen’s Circle

50. World ORT

51. World Zionist Executive, US

52. Zionist Organization of America

Źródło/skrót: https://centurean2.wordpress.com/2011/10/28/james-petras-%E2%80%94-the-state-and-local-bases-of-zionist-power-in-america/

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.