Opublikowano Październik 3, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Prawdziwa groźba irańska

źródło: http://theuglytruth.wordpress.com/2012/10/02/the-real-iranian-threat/#more-45169

autor: dr Elias Akleh

Iran stanowi wielkie zagrożenie dla syjonistycznego, terrorystycznego państwa izrael. Iran stanowi nawet większe zagrożenie dla obecnej hegemonii porządku światowego kontrolowanego przez Zachodnią elitę władzy, sprawowaną poprzez instytucje finansowe i niedemokratyczny twór p.n. ONZ wraz z wieloma odgałęzieniami tej organizacji. Z perspektywy izraela i Zachodniej elity władzy, Iran, jako zagrożenie, wymaga osłabienia, a potem wyeliminowania poprzez zmianę reżimu, poprzez sankcje gospodarcze, poprzez terrorystyczne ataki, a jeśli zajdzie potrzeba, również poprzez wypowiedzenie mu wojny.

Korzenie irańskiej konfrontacji z Zachodem sięgają wstecz aż do roku 1908, gdy spółka Burmah Oil Company, znana później jako Anglo-Iranian Oil Company (AIOC), a w końcu jako British Petroleum (BP), odkryła w Iranie złoża ropy naftowej. Podczas I WŚ rząd brytyjski zakupił pakiet kontrolny w spółce, gdyż potrzebował irańskiej ropy dla Royal Navy.

Gdy Persowie wyrażać zaczęli swoje głębokie niezadowolenie z mizernego udziału w zyskach netto z tego biznesu (16 %), Brytania dokonała zamachu stanu w 1925 r. i pozbyła się szacha Mozzafara al-Dina, a w jego miejsce zainstalowano Rezę Pahlavi. Pahlavi służył brytyjczykom aż do początków II WŚ, po czym stał się przyjazny Niemcom po ich inwazji na ZSSR w 1941 r. Brytyjczycy oraz Armia Czerwona następnie dokonali inwazji na Iran, pozbyli się Pahlaviego, a na tronie osadzili jego 22-letniego syna, Mohammada. Wojska amerykańskie również wkroczyły do Iranu i kierowały południową częścią linii kolejowej the Trans-Iranian Railway, jaką przebiegało zaopatrzenie w ropę. Po wojnie alianci wycofali się z Iranu, lecz AIOC zachowała swój monopol na eksploatację pól naftowych.

Irańczycy dalej domagali się uczciwego podziału zysków w swym własnym przemysle naftowym, ale AIOC odrzucał propozycje renegocjacji umów i próby dojścia do kompromisu. W 1951 r. pro-zachodni premier Iranu, Ali Razmara został zamordowany, a zastąpił go na stanowisku Mohammad Mosaddegh. Parlament powołał do istnienia the National Iranian Oil Company (NIOC), zaś pola naftowe zostały znacjonalizowane.

UK wpadło we wściekłość na wieść o tych wydarzeniach i wniosło do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze sprawę przeciw Iranowi, a jakiej domagało się zakwestionowania decyzji o nacjonalizacji. Po przegraniu batalii sądowej, brytyjski premier,  Winston Churchill zwrócił się do USA po pomoc, lecz ówczesny prezydent, Harry Truman był zbyt zajęty swą wojną w Korei. Jednak w 1953 r., gdy prezydentem został Dwight Eisenhower, wydał on swoją autoryzację dla Operacji Ajax, wspólnej akcji MI6 oraz amerykańskiego CIA prowadzonej przez Kermita Roosevelta dokonania zamachu stanu, jaki obalił demokratycznie wybrany rząd Mosaddegha i przekształcił rząd w Iranie w formę tyrańskiej monarchii konstytucyjnej pod kierownictwem Mohammada Pahlaviego, co trwało aż do roku 1979. W wyniku zamachu AIOC powrócił do Iranu, ale już w towarzystwie 5 innych amerykańskich kompanii naftowych, w tym Royal Dutch Shell, jakie uzyskały swe własne udziały w irańskim monopolu na ropę.

W styczniu 1978 r. w wyniku Irańskiej Islamskiej Rewolucji doszło do wszczęcia procedury wyrzucenia szacha z kraju (styczeń 1979 r.), a szefem Islamskiej Republiki został Ayatollah Khomeini w roli najwyższego przywódcy. 04 listopada 1979 r. grupa studentów irańskich zajęła amerykańską ambasadę w Teheranie i wzięła 52 zakładników amerykańskich oskarżając ich o bycie pracownikami CIA, planujacymi spisek obalenia rządu rewolucyjnego, tak samo, jak to miało miejsce w przypadku rządu Mosaddegha w 1953 r. Próby wojskowe i dyplomatyczne podejmowane przez prezydenta Cartera spełzły na niczym, a zakładnicy zostali uwolnieni dopiero na podstawie Porozumień z Algieru w 1981 r.

Zachęcony przez CIA i sfinansowany przez Kuwejt i Arabię Saudyjską, człowiek-z-zasobów-CIA, Saddam Hussein, ówczesny prezydent Iraku, wciągnął Iran do wojny, znanej jako wojna 8-śmio letnia 1980 – 1988. Jej celem było zaangażowanie obydwu krajów we wzajemne walki po to, żeby osłabić je i uzyskać ogromne zyski dla kompleksu zbrojeniowego Zachodu. Aby przedłużać wojnę i podnosić liczbę jej ofiar, a także stan dewastacji obu państw, zarówno izrael, jak też USA dostarczały informacji wywiadowczych dla obu stron konfliktu oraz sprzedawały im broń, w tym broń chemiczną, jaką bezpośrednio sprzedał Donald Rumsfeld dla Saddama Husseina, co stało się przyczyną masakry w Halabja i innych miejscach. Wojna w końcu zakończyła się w sierpniu 1988 r. na mocy Rezolucji nr 598 ONZ-tu, jaka dekretowała stan terytorialny obydwu państw bez straty jakiejkolwiek ze stron.

CIA nie udało się obalić asministracji Ahmadinejada podczas wyborów w Iranie w 2009 r., gdzie użyto głównie mediów społecznych: internetu, twittera czy facebooka, aby wyprowadzić ludzi na ulice w demonstracjach przeciw wyborom.

Iran stał się prawdziwym cierniem w boku oraz kością w przełyku dla syjonizmu kontrolującego administracje amerykańskie, gdy rząd irański rozpoczął finansowanie i uzbrajanie libańskiego Hezbollahu, którego walki zbrojne z izraelskimi siłami okupacyjnymi doprowadziły do wycofania się izraela z Libanu w 2000 r., a także który spowodował ciężkie straty dla szturmujących czołgów izraelskich podczas izraelskiej agresji na Liban w 2006 r.

Należało “zająć się” Iranem. Iran stał się celem potężnej nagonki mediów propagandowych starających się demonizować jego kierownictwo, szczególnie Ahmadinejada, którego oskarżono o antysemityzm, negowanie holocau$tu, a także grożenie wytarciem izraela z mapy świata. Iran został również oskarżony o tworzenie broni atomowej bez żadnego realnego dowodu, a w sytuacji ciągłych nagłych i drobiazgowych kontroli inspektorów z IAEA. Sankcje gospodarcze i embargo na ropę stały się kolejnym krokiem w walce z Iranem. Kary nałożono na kraje, które zechcą kupować irańską ropę, choć później zagwarantowano swobodne wyjątki praktycznie wszystkim państwom widząc fiasko tego embarga oraz wzrost cen ropy. Zamordowani zostali irańscy naukowcy z dziedziny atomistyki, co było czynem zabójców wspieranych przez Mossad/CIA. Mająca oparcie w rządzie USA organizacja terrorystyczna Mujahadeen-e-Khalq (MKO) przeprowadziła ataki na budynki rządowe oraz na cywilne mniejszości etniczne, aby wywołać konflikt na tle etnicznym w Iranie. Amerykańska administracja usunęła MKO z listy terrorystów. Przeciw irańskim zakładom atomowym rozpętano cyber-wojnę, a osprzęt do tych zakładów sprzedany Iranowi przez niemiecki Seimens zawierał małe ładunki wybuchowe w celu przeprowadzenia akcji sabotażu przeciw jego zakładom atomowym.

Łamiąc zapisy prawa międzynarodowego izrael nadal grozi atakiem z Iran i bombardowaniem jego fabryk. Izrael jest jedynym krajem na Bliskim Wschodzie posiadającym broń nuklearną, jak to ujwnił ich własny technik nuklearny, Mordechai Vanunu. Istnieje niepodważalny dowód na to, że izrael ukradł uran wzbogacony do poziomu możliwego zastosowania do produkcji broni z  American Nuclear Materials and Equipment Corporation w Apollo, Pennsylvania w latach 50-tych i 60-tych, i użył go do budowy swoich bomb. Izrael nie tylko budował własną broń atomową, lecz rozprzestrzeniał jej obecność, jak pokazują dowody, gdy Shimon Peres, obecny prezydent, próbował sprzedać 3 ładunki nuklearne dla ministra obrony RPA PW Botha w 1975 r. Zostało to również udokumentowane w książce p.t.  “The Unspoken Alliance: Israel’s Secret Alliance with Apartheid South Africa” autorstwa Sashy Polakow- Suransky. Jeden Bóg wie, kto jeszcze mógł kupić broń atomową z izraela. Izrael nie podpisał, za to sprzeciwił się podpisaniu NPT (traktatu o nie-rozprzestrzenianiu broni atomowej).

Nie wymieniając po kolei wielu agresywnych wojen izraelskich przeciw Palestynie i sąsiadującym krajom arabskim, łamanie praw miedzynarodowych i humanitarnych oraz codzienne akty terroryzmu wobec Palestyńskich cywilów, zabójstwa urzędników, czy ataki terrorystyczne przeprowadzane przez izrael na całym świecie, nielegalne bombardowania Iraku i Syrii, bezprawne akty piractwa morskiego przeciw flotyllom wolności na wodach międzynarodowych, naruszenie prawa międzynarodowego poprzez kierowanie gróźb zniszczenia Libanu, ataku atomowego na Iran – wszystko to w obliczu oskarżeń izraelskich, że to Iran jest zagrożeniem dla regionu i dla świata, chociaż Iran ani nie wywołał ani nie groził wywołaniem wojny przeciw innemu państwu przez okres minionych 200 lat.

Łatwo dostrzec, kto jest wojennym podżegaczem i zagrożeniem dla światowego pokoju, jeśli porównać wystąpienie Ahmadinejada przed ONZ-tem a patetycznym „to jest bomba, to jest detonator” Netanyahu przed tym samym ciałem. Gdy Ahmadinejad zwraca się do głów państw, robi to z logiką i szacunkiem, w przypadku Netanyahu mamy do czynienia z obrazą dla inteligencji poprzez protekcjonalność w zachowaniu posuniętą do granic absurdu, jakby przemawiał do studentów 1 roku. Gdy Ahmadinejad mówi o pokoju, Netanyahu mówi o wojnie. Gdy Ahmadinejad piętnuje globalne interesy, Netanyahu mówi tylko o interesach izraela. Gdy Ahmadinejad mówi o wizji utopijnej harmonii religijnej, Netanyahu upiera się przy rasistowskiej religijnej elitarności. Gdy Ahmadinejad mówi o ogólnoświatowej świadomości, Netanyahu wymienia tylko egocentryczną judaistyczną świadomość. Gdy Ahmadinejad oskarża o światowe wydarzenia holocaustu, Netanyahu widzi tylko żydowski holocau$t. Gdy Ahmadinejad stara się wskazywać niepokoje wszystkich narodów, Netanyahu wyraża jedynie izraelskie troski i mówi w kategoriach „my przeciw nim”. Gdy Ahmadinejad mówi o obywatelstwie całego świata, Netanyahu mówi tylko o państwie żydowskim. Gdy Ahmadinejad wzywa do powrotu do monoteizmu i cytuje żydowskich, chrześcijańskich, muzułmańskich proroków i posłańców, jak Noe, Abraham, Mojżesz, Jezus, Mahomet, Netanyahu posługuje się wyłącznie cytatami swego rasistowskiego bożka i żydowskimi prorokami: Izajaszem, Amosem czy Jeremiaszem. Netanyahu oskarża przywódców Iranu o to, że oczekują nadejścia swego średniowiecznego świętego człowieka, jaki ma się pojawić po niszczącej świętej wojnie jaka doprowadzi do rozpowszechnienia się islamu, jednak zapomina, że syjonistyczni izraelscy żydzi oczekują na swego Mesjasza, kosmicznego terrorystę, który wywoła świętą wojnę, aby dokonać oczyszczenia ziemi obiecanej z wszystkich nie-żydowskich bezbożników; zarówno Chrześcijan, jak też Muzułmanów, zbudują sobie wtedy świątynię, z jakiej kierować będą całym światem.

Iran stanowi wielką groźbę dla obecnej Zachodniej hegemonii światowego porządku, gdtż jego przywódca jasno wskazuje na krańcowy upadek obecnego porządku na świecie w zakresie utrzymania pokoju i dobrobytu oraz wzywa do podjęcia trudu nowego wspólnego zaplanowania zarządzania światem, gdzie należy przeprowadzić fundamentalne zmiany i reformy strukturalne w ONZ i Radzie Bezpieczeństwa, jakie oparte zostaną na prawdziwej demokracji i równych prawach dla wszystkich państw przez wyeliminowanie prawa veta zarezerwowanego tylko dla niektórych, którzy dominują i manipulują obecną polityką światową, gospodarką i kulturą, aby dostąpić ambicji realizacji swych rasistowskich celów. Iran nawołuje do zakończenia ekspansjonizmu kapitalistycznego, eliminacji wszelkiej nuklearnej, chemicznej i biologicznej broni oraz powrotu do monoteizmu, aby wykluczyć podstawę wojen sekciarskich. Iran wzywa również do zreformowania aktualnych niesprawiedliwych i bezpodstawnych struktur gospodarczych oraz utworzenia nowego międzynarodowego porządku ekonomicznego opartego na ludzkich i moralnych wartościach i zobowiązaniach, aby dać możliwość potencjalnym talentom wszystkich państw wyrastać i dawać owoce. Ahmadinejad wezwał do wyeliminowania obecnie istniejących centrów sprawowania władzy, jakie starają się uprawiać politykę supremacji opartej na dominacji i podboju innych państw w drodze wojny.

To, co czyni Iran jeszcze bardziej niebezpiecznym to nie fakt, że posiada on zaawansowane technologicznie bronie dalekiego zasięgu, jakie mogą zniszczyć amerykańskie bazy wojskowe w państwach arabskich nad Zatoką Perską oraz wszelkie armady zagranicznych flot grupujące się w tej zatoce, że mógłby dosięgnąć i zniszczyć izrael, ale jest nim fakt, że Iran będzie przewodniczył kolejnym spotkaniom państw Ruchu Non-Aligned Movement (NAM) i to przez okres najbliższych 3 lat. NAM składa się ze 120 krajów członkowskich z całego świata, razem 2/3 wszystkich państw, 60 % populacji Ziemi oraz największy jednolity blok głosów na liczącym 193 członków Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Kraje NAM wspierają wezwanie irańskie do utworzenia nowego wspólnego przedsięwzięcia światowego, potwierdzają prawa Iranu do kontynuacji prac nad pokojowym programem atomowym, są przeciwne wojnie z Iranem i potępiają trwałe zagrożenie izraelskie w sprawie zbombardowania irańskich zakładów atomowych. Iran stał się wielkim graczem na arenie światowej, jakiego nie da się odizolować czy zignorować na tej scenie.

Oczywiście obecna pro-syjonistyczna Zachodnia hegemonia porządku światowego nie będzie siedzieć bezczynnie i zdobędzie się na każdy możliwy sposób, aby doprowadzić Iran do ruiny. Zachodnia wojskowość była bardzo zapracowana obmyślaniem działań zbrojnych wobec Iranu i badała ich koszty oraz skutki. “Weighing Benefits and Costs of Military Action Against Iran” jest stadium analitycznym komórki pod nazwą the Iran Project, grupując 32 ekspertów od spraw bezpieczeństwa z różnych krajów, są wśród nich amerykańscy doradcy ds bezpieczeństwa Zbigniew Brzezinski i Brent Scowcroft, a także generałowie, jak Anthony Zinni. Raport wskazuje, że akcja zbrojna przeciw Iranowi byłaby bardzo kosztowna dla USA. „Biorąc pod uwagę wielkość Iranu oraz liczebność tego kraju, siłę nacjonalizmu irańskiego, uważamy że okupacja Iranu wymagałaby zaangażowania zasobów i personelu jednorazowo w jeszcze większym zakresie, niż USA zaangażowały w ciągu minionych 10 lat na Irak i Afganistan razem wzięte” stwierdza raport. Pomimo ten studium USA i izrael kontynuują gry wojenne w Zatoce Perskiej testując prawdopodobieństwo poszczególnych nowych scenariuszy wojennych wypracowanych przez amerykańską wojskowość.

Wielkie pytanie, jakie nasuwa się samo brzmi, czy Iran mógłby stać się rdzeniem globalnego źródła, jakie mogłoby stworzyć prawdziwie demokratyczny nowy porządek na świecie czy też stanie się celem wszechstronnej wojny na Bliskim Wschodzie, możliwe że z użyciem broni atomowej, której niszczące skutki uderzą we wszystkie bez wyjątku państwa.

Komentowanie zamknięte.