Najnowsze

Opublikowano Listopad 20, 2015 Przez NS W Świat

Pranie mózgów a masakra paryska 13/11

Kochany Wnuczku!

Ale się narobiło w tym XXI wieku. Jedni strzelają, drudzy się wypierają, a gazety mącą przez cały czas. W piątek 13 listopada 2015 r. doszło do kilku zamachów w Paryżu. Jeszcze sytuacja nie została opanowana, a już mass media znalazły winnego. Oczywiście, byli to islamiści. Podobnie zresztą było w czasie innego „wypadku”, zwanego 9/11, w USA. Wszystko się spaliło, ale paszporty islamistów nie! Od razu więc FBI wiedziało kogo ścigać.

a

Jednocześnie, na podstawie chociażby pobieżnego przeglądu, można także określić, które z witryn internetowych są w monopolu informacyjnym, a które jeszcze nie. Duża liczba gazet w kioskach ma tylko sprawiać wrażenie różnorodności informacyjnej, czyli mieszać ludziom w głowach. Przecież jak we wszystkich gazeta piszą podobnie, to musi to być prawda! Najśmieszniejszy tytuł zaobserwowałem w telewizji internetowej „Dla Polski”: „Jeżeli 100 000 ludzi to potwierdza, to musi to być prawda”. Autor tego kretyńskiego tytułu musiał skończyć tylko kursy pomaturalne, o przepraszam, obecnie decyzją ministerstwa nazywa się to to licencjatem i zaliczane jest wykształcenia wyższego.

Ad rem. A jeżeli w 1933 roku 20 milionów Niemców wybrało p. Hitlera na Kanclerza, to także mieli racje? A przecież te same gazety twierdzą, że p. Hitler był dyktatorem!

Co prawda już przed paru laty „Nasz Dziennik” podał, że polskojęzyczna prasa należy do niemieckich właścicieli, a one są pod amerykańskim zarządem. Od 1949 roku, tj. od chwili zarejestrowania państwa niemieckiego jako spółki prawa handlowego  we Frankfurcie, USA zastrzegło sobie, że do 2099 roku cała prasa i oświata będzie pod kontrolą amerykańską. Jak wiadomo, każda spółka ma swoich dyrektorów wykonawczych, w Niemczech nazywanych Prezydent i Kanclerz,oraz radę nadzorczą. Niestety, skład rady nadzorczej nie jest znany. Przestrzegania tego wpisu strzegą do dnia dzisiejszego wojska USA, stacjonujące na terenie Niemiec. Są to jedyne, oprócz stacjonujących w Japonii, wojska okupacyjne po II wojnie światowej.

Nie jest to nic dziwnego, ponieważ w Polsce od 1944 roku także namiestnikami byli osobnicy zatrudnieni przez zagraniczne ośrodki. Z punktu historyczno-politycznego zawsze na czele państwa stał namiestnik reprezentujący obce interesy.

1. Płk NKWD – Bolesław Berut alias Iwaniuk, alias…

2. Wiesław Gomułka – agent Kominternu do 1932 roku.

3. Edward Gierek – agent Kominternu od przedwojny.

4. Piotr Jaroszewicz, generał Informacji Wojskowej córki GRU, jedna z najbłyskotliwszych karier wojskowych. W 1943 roku nauczyciel wiejski wstępuje do Dywizji Kościuszkowskiej a w kilka lat potem jest generałem. Napoleon to szczeniak przy „naszym” generale.

5. Okres hunty wojskowej, wiadomo na czyje zlecenia działała.

6. Potem przefarbowanie osobniki, które już powinny być społeczeństwu znane. Bolek alias Leiba Khone alias Lech Wałęsa, A. Kwaśniewski alias Alek alias Stolcman, Mazowiecki alias Icek Dikman. J. Buzek pseudonim „Karol”. Połapać się nie można, kto jest naprawdę kim.

Tak więc widać wyraźnie, że prowadzona powszechna edukacja państwowa przez te 3 pokolenia po wojnie, stworzyła Biologiczne Roboty, ponieważ ludzie kupują tą prasę albo wpatrują się w ekrany telewizyjne, a potem powtarzają bezmyślnie zasłyszane opowieści.

Chociaż wszyscy znają stare powiedzenie, że to zwycięscy piszą historię, ale w żadnym przypadku nie biorą tego do siebie. Przez ostatnie 170 lat, z 20 letnia przerwą[?], historię Polski pisał Wiedeń, posiadający na terenach Małopolski 2 Uniwersytety [Kraków i Lwów], Berlin oraz Moskwa [Petersburg].

Dzięki zatrudnianiu na nich użytecznych idiotów [Goldman alias Lenin], zwanych czasami hrabiami galicyjskimi, udało im się stworzyć zupełnie wypaczony obraz I Rzeczypospolitej. Twierdzili na przykład i twierdzą nadal, ponieważ nadal jest ciągłość władzy, że fatalnym błędem polskiego prawodawstwa były elekcje królów, że powinien być jeden tron dziedziczny. Ale przecież za miedzą, w Świętym Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego, także były elekcje po każdej śmierci poprzednika, aż do 1806 roku. Mało tego, elekcja na przykład z 1657 roku była taka ciekawa, że żaden z wybrańców nie chciał zostać cesarzem. Bawarski król Ferdynand Maria powiedział wprost, że woli być bogatym królem, aniżeli biednym cesarzem. Nawet padała propozycja wyboru wroga, tj. króla Francji, na cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. A elektorzy cały czas wybierali. Wystarczy wspomnieć, że dochody cesarza to tylko 14 000 guldenów rocznie, a cała armia składała się z 28 000 pieszych żołnierzy oraz 12 000 jeźdźców. Elektor Pruski miał jeszcze mniej, ponieważ tylko 150 konnych i 1500 pieszych żołnierzy. Ale dzięki mądrym inwestycjom uwolnił się spod polskiego lenna. Szwecja także dokonywała za pieniądze angielskie podboju krajów nadbałtyckich, tworząc z Bałtyku rodzaj jeziora wewnętrznego, ważnego w handlu. Ale dzięki „rodzimym” historykom, opłacanym przez „granty”, przeciętny Polak nie ma o tych sprawach większego pojęcia. A sprawa prania mózgów w nowożytnej historii wywodzi się jeszcze z lat 1920. Początkowo było to „pranie” stosowane w produkcji odpowiednich reklam, mających za zdanie zwiększenie sprzedaży. Dopiero w późniejszym okresie zorientowano się, że prawie te same metody można stosować do prania mózgów społeczeństwa w celu kontroli politycznej. Wiadomo, rządzenie ludźmi jest najbardziej dochodowym interesem.

Całość problemu kierowania masami sprowadza się do zagospodarowania wolnego czasu społeczeństwu. Dlatego od czasów rzymskich artyści i sportowcy – gladiatorzy byli na ustach wszystkich i byli bardzo dobrze wynagradzani. Obecnie, dzięki telewizji i Internetowi, możemy to wszystko oglądać siedząc wygodnie na fotelach i popijając co tam pod ręką się ma. Stąd budowa stadionów. Jak pokazała to książka pt. „Gommora”, budownictwo tego typu jest najłatwiejszym sposobem wyprowadzania pieniędzy społecznych. Ostatnio spółka Hydrobudowa zbankrutowała podczas budowy kawałka ulicy z wiaduktem w Gdańsku. Inwestycja była wyceniana na 240 milionów złotych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale zarząd spółki – bankruta podobno kupił sobie Rafako za te pieniądze. Piszę podobno, ponieważ to głosi ulica, żadnej sprawy sądowej nie ma. Czyli wszystko odbyło się legalnie. Stracili mieszkańcy miasta i muszą być podniesione podatki.

Obecnie kontrola umysłów weszła na zupełnie inną płaszczyznę. Kontrola umysłów jest potrzebna, aby małe grupy ludzi mogły manipulować masami. Kontrola umysłów, prowadzona przez tzw. Grupy Kapitałowe, jest globalna. Wszelkie obserwowane zjawiska mają zawsze swój cel i wyprzedzają jego realizację o co najmniej kilka – kilkanaście lat.

Pranie mózgów przebiega dwoma torami. Jednym z nich jest takie konstruowanie odpowiednich akcesoriów fizycznych, aby ludności się zdawało, że jest wolna. Drugim torem przebiega dosłowne pranie mózgów. Ta fizyczna budowa rzeczywistości polega chociażby na budowie wieżowców, czy bloków. Jest to nic innego, jak budowa piętrowych czworaków i pod pozorami własnego mieszkania ma za cel ograniczenie możliwości komasowania majątku i przekazywaniu go następnemu pokoleniu. Dawniej bogactwo rodziny, czy rodu, zdobywało się latami i pokoleniami. Przypomnę, że jeszcze po 1944 roku w Polsce było ponad 75 000 dworków i pałacyków. Ale na Śląsku na przykład, w latach 1962-65 trwało masowe wyburzanie tych zabytkowych i w dobrym stanie będących budowli! Rozkaz przychodził z góry, a wyburzaniem zajmowało się nie tylko wojsko, ale i specjalnie sprowadzani górnicy. Gdzie podziało się mienie ruchome, te tysiące książek, tylko Niebiosa raczą wiedzieć.

Ba! Niszczenie kościołów w Bieszczadach trwało jeszcze w 1989 roku. Wieś przez kilka miesięcy broniła swojego kościoła i kiedy zdawało się, że zagrożenie wyburzeniem minęło, były już przecież strajki w Gdańsku i Szczecinie, specjalny odział wojska w nocy wysadził kościół. I cisza!!! Tak więc widać, że wojsko miało masę pracy, nawet w czasie pokoju. Niestety, dzięki monopolowi mass mediów społeczeństwo nic o tym nie wiedziało.

Podobnie zmiana książek drukowanych na e-booki ma na celu nie, jak się niektórym wydaje, ułatwienie dostępu do wiedzy, ale właśnie odwrotnie, zamazywanie wiedzy. Średni czas życia płyty komputerowej to 5 lat, a książki to i ponad 100 lat. Można więc co jakieś 10 lat zmieniać treść poszczególnych kart książki, zgodnie z obowiązującą aktualnie polityczną poprawnością. Doskonale opisał to G. Orwell w swojej książce pt. ”Rok 1984”, wydanej w 1954 roku.

Pranie mózgów podzielono na kilka istotnych działów takich jak:

1. Edukacja.

2. Reklama i Propaganda.

3. Metody programowania.

4. Sport, polityka, religia.

5. Żywność, woda, powietrze.

6. Medycyna.

7. „Badania” wojskowe.

Zaawansowane technologie pozwalają na swobodne wykorzystanie znanych praw:

1. Wykorzystanie fal elektromagnetycznych.

2. Wykorzystanie obrazu telewizja, internet, film.

3. Wykorzystanie ultradźwięków.

4. Masowe skażenie powietrza – chemtrails.

Do właściwego posługiwania się wymienionymi technikami wyszkolono cała masę specjalistów. Opowiem w tym liście tylko o dwóch pierwszych metodach, następne opiszę w kolejnych listach.

Edukacja. O tym, że edukacja jest jedną z najważniejszych spraw związanych z praniem mózgu, wiedziano już w XVI wieku. Między innymi dzięki odpowiedniej edukacji, wprowadzanej masowo w krajach niemieckich, powstałą sekta protestancka. Nie kto inny, ale pierwszy władca – twórca luteranizmu, elektor pruski i brandenburski Hohenzollern, mądrymi, ze swojego punktu widzenia, posunięciami uzyskał zgodę Zygmunta Starego na otwarcie szkół wyższych, zarówno w Królewcu, jak w innych swoich dominiach. Zygmunt Stary był tak ograniczonym władcą, że nie widział potrzeby rozwoju edukacji i nauki i nie założył żadnego uniwersytetu, chociaż posiadał państwo wielokrotnie większe od Hohenzollerna. Podobnie tzw. encyklopedyści na początku XVIII wieku we Francji, na pierwszym miejscu postawili edukację. Wolter, po przybyciu z Londynu w 1725 roku, od razu pisał do swoich znajomych, że książki muszą być tak tanie, aby każda sprzątaczka i dozorca mógł sobie pozwolić na czytanie. Ta tak w Polsce reklamowana encyklopedia była stekiem bzdur, w którym jedno hasło przeczyło kolejnemu. Ale taki był cel „pożal się Panie Boże „Encyklopedystów”. Ale wiedziano, że człowiek jest chętny nowinek i poprzez odpowiednie dezinformacje można było dowolnie te nowinki rozpowszechniać. Nie inaczej przecież w 200 lat później postępowała hunta, pisząc o wyjazdach żony genseka Gierka do Paryża. Tak tresowana młodzież wykonywała potem bezmyślnie każde, nawet najgłupsze polecenia. W Polsce wprowadzono tą tresurę już w 1772 roku, pod nazwą Komisji Edukacji Narodowej, kierowanej przez agenta angielskiego Du Ponta [pisali się w zależności od okresu i kraju bardzo różnie]. Tak jak w Pierwszej Rzeczypospolitej nie było szkół wyższych, tak obecnie mamy ich 10 razy za dużo, w stosunku do liczby mieszkańców i możliwości finansowych państwa. A już zupełną tragedią jest otwieranie prywatnych szkół medycznych. A skąd oni biorą tych wykładowców i chorych? Stąd całkowity brak patentów. Przypomnę, w Polsce przy 38 milionach ludzi, 470 wyższych szkołach, patentuje się 100 wynalazków. W tym samym czasie Niemcy, przy 90 milionach i 80 szkołach wyższych, patentują 17 500 wynalazków. Ale po pierwsze: nikt nie protestuje przeciwko takiemu cyrkowi. Po drugie: centralne metody prowadzenia tej tresury za pomocą kija i marchewki, jak wykazała historia, są skuteczne. To są skutki Mordów Katyńskich, w których zamordowano ponad 76% polskich profesorów, 56% polskich lekarzy, 27% polskich nauczycieli i 26% polskich inżynierów. Minęły trzy pokolenia i nie odtworzyliśmy jakości tego, co było przedtem.

Reklama i propaganda. Za twórcę współczesnej reklamy uważa się Edwarda Bernaysa, kuzyna Freuda. E. Bernays w swojej książce wydanej w 1928 roku stwierdził, że propaganda jest organem wykonawczym niewidzialnego rządu. Widzimy to obecnie w państwach policyjnych, w upadku kultury i rozwijaniu pseudopatriotycznych spektakli, w wojnie z terroryzmem. Masowa propaganda medialna, prasa, konsolidują całą korporacyjność i wyzyskują w celu takiego zniekształcenia rzeczywistości, aby osiągnąć określony cel. Przykładem są tzw. cyrki wyborcze. Partyjka powstająca na kilka tygodni przed datą wyborów zdobywa miejsca w parlamencie. Oczywiście wykluczam wszelkiego rodzaju niegodne posądzenia o manipulacje w liczeniu głosów. Podobnie, proszę zauważyć, wszystkie gazety w tym samym czasie i tej samej tonacji nagłaśniają tzw. ataki terrorystyczne, ale stało się to dopiero po 9/11, jak nazywają to Amerykanie. Jednocześnie wypada przypomnieć, że dziwnym trafem wszyscy terroryści giną w walce z policją. Jest to dowód niezaprzeczalny, że te ataki są przygotowywane na podobnej zasadzie, jak tzw. Prowokacja Gliwicka z 1939 roku, kiedy to Gestapo podrzuciło do radiostacji zwłoki zabitych więźniów, szeroko nagłaśniając rzekomy atak Polski. Przecież na pierwszym miejscu powinno być schwytanie terrorystów i dowiedzenie się, kto im płacił, kto ich szkolił i kto zlecił! A zamiast tego mamy mordy policyjne. No, może nie policyjne, a służb specjalnych. Proszę przypomnieć sobie tzw. atak w metrze w Londynie. Agent Secret Servis zamordował na oczach wszystkich, przed kamerą, niewinnego Argentyńczyka i potem wmawiano ludziom, że to był terrorysta. Ale przecież winny musiał być, tyle że nie mówiący. O to chodziło. Obecnie sytuacja w piątkowym ataku w Paryżu wygląda niestety podobnie. Po pierwsze, jeszcze śledztwo się nie rozpoczęło, a już winni są muzułmanie. I cała masa usłużnych idiotów przytacza liczne publikacje, wyraźnie pisane na zamówienie, o tym, jakimi to krwiożerczymi ludźmi są muzułmanie. Czyli dobrze wytresowane stado baranów powtarza nakręconą wersję.

Nie mogę tego w żaden sposób potwierdzić. W latach 1970. wędrowałem z plecakiem po krajach muzułmańskich i byłem traktowany normalnie, z dużą życzliwością, jako tzw. student z plecakiem. Ale w owych czasach nikt o państwowym terroryzmie nie słyszał. Jednocześnie dziwnym trafem wszelkie bojówki muzułmańskie, jak się okazuje, są szkolone przez eufemistycznie mówiąc – CIA, lub podobne służby. Przecież to nie kto inny, tylko CIA szkoliła Al Kaidę, czy Talibów. Obecne państwo ISIS jest także nie tylko szkolone, ale i finansowane nie tylko przez CIA. Po drugie, jak to opisałem, liczba tzw. emigrantów była wiele większa w minionych latach, od 1992 roku, aniżeli w roku obecnym. Różnica tylko pomiędzy 2013, a 2016 rokiem wynosi 50 000 więcej, na rzecz wcześniejszych rocznych transportów. Czyli  sprowadzano do EUROPY JUŻ OD CO NAJMNIEJ 10 LAT PO 600 000 EMIGRANTÓW ROCZNE I BYŁO CICHO?!!! Ktoś zakazał podawania tych informacji do wiadomości publicznej? Zastanówmy się, kto mógł wydać takie polecenie?

Niestety, od 1945 roku jedyną siłą, która rządzi w Europie Zachodniej, siłą wykonawczą, znaną pod nazwą NATO [powstałe 1948] są Stany Zjednoczone. Od 1990 roku jak Polska została uznana 52. stan, jest zakaz podawania jakichkolwiek informacji  polskojęzycznych, stawiających w negatywnym świetle USA i powiązane korporacje. Podał to oficjalnie „Veterens Today”. Jedyne, na co może sobie pozwolić polskojęzyczna prasa, to są nagonki na Putina, chociaż istnieją poważne dowody, że od 2012 roku tego człowieka już nie ma, a to, co przedstawiają media, to jakiś kancelista. Podobnie przecież wyglądała przed laty sprawa innego genseka Sowietów – J. Andropowa. Człowiek zniknął w czerwcu, a dopiero w lutym następnego roku podano informację, że zmarł z powodu grypy. Jak się okazuje, wielka medycyna sowiecka nie mogła uratować swojego przywódcy będącego w sile wieku, szefa KGB.

NATO dysponowało od samego początku tajną armią „likwidatorów” pod nazwą Gladio. Gladio było odpowiedzialne m.in. za mordy we Włoszech. Podobnie nie kto inny, tylko NATO, łamiąc swoją własną „konstytucję”, zaatakowało Jugosławię w 1995 roku, pod pretekstem praw człowieka, za pomocą fałszywej flagi rzekomych mordów w Srebrenicy. Lekarze Przeciwko Wojnie nie znaleźli żadnych masowych grobów w miejscach rzekomo istniejących. Czołowa dezinformatorka p. M. Albright, sprawczyni – wykonawczyni tego zamieszania i wymordowania miliona Jugosłowian, obecnie piastuje stanowisko szefowej konsorcjum eksploatującego owe kopalnie srebra i uranu, które były faktyczną przyczyną ataków NATO, a których nie chciał sprywatyzować rząd Jugosławii. Dlatego jej prezydent Milkowic „zmarł” również niespodziewanie w więzieniu NATO, jak niejaki Baranina w Wiedniu.

Dlaczego atakowało NATO, a nie jakiś jeden kraj? To proste, przecież to była akcja międzynarodowa, a nie bandycki napad faszystów. Przecież tyle milionów ludzi nie może się mylić!!!

Dodatkowa sprawą jest rola francuskich służb specjalnych. Przecież zarówno w opinii prasowej, jak i na pokazywanych filmach, są to niezwykle skuteczne i profesjonalne służby. A tutaj taka kompromitacja? Nawet prezydenta nie ostrzegli, że na stadionie będzie wybuch. A przecież to właśnie p. prezydent Holland optował za sprowadzaniem muzułmanów. Mało tego, Emilio Machio z RAWENY POWIEDZIAŁ, ŻE BYŁ W BARZE CARILLON  W POBLIŻU RESTAURACJI I PIŁ PIWO NA CHODNIKU, KIEDY ZACZĘŁA SIĘ STRZELANINA. ALE ŻADNYCH TERRORYSTÓW, ANI BANDYTÓW, ANI TEŻ OFIAR, NIE WIDZIAŁ.

W ogóle to bardzo ciekawe, że zamachy zostały dokonane w pobliżu katedry Notre Dame, czyli w centrum turystycznym, a nie w jakiś dzielnicach peryferyjnych. Chodzi po prostu o to, że w dzielnicach turystycznych jest zdecydowanie większa liczba policjantów i szpicli rozmaitej maści, plus system nadzoru elektronicznego. Kamera na kamerze. I oczywiście, podobnie jak w czasie detonacji w Pentagonie, wszystkie kamery zacięły się nagle i równocześnie. W każdym bądź razie nawet 15 lat po 9/11 żadnych zdjęć z kamer ulicznych nie opublikowano do dnia dzisiejszego. Ach, ta zawodna elektronika, chciałoby się rzec. A tyle milionów publicznych pieniędzy na nią się wydaje.

To przecież słynny zamach na redakcję Charlie Hebdo jakieś 10 miesięcy wcześniej, także ujawnił dziwne zachowanie francuskich  służb specjalnych. O zamachu nic nie wiedzieli przed nim, ale jeszcze dym nie opadł, a już wiedzieli, że to zrobili muzułmanie i oczywiście znaleźli twardy! dowód w postaci „zapomnianego” dowodu osobistego. Czyli z jednej strony, jeżeli mamy wierzyć służbom, zamach przygotowała doskonale zorganizowana i przeszkolona grupa terrorystów, a z drugiej strony takie zapominalstwo, zostawili dowód osobisty. Z tego się nawet dzieci śmieją, ponieważ w Polsce jak partyzanci szli na akcje zostawiali wszelkie dokument papierowe, nawet zdjęcia osobiste.
Wogóle to znajdywanie paszportów jest kompromitujące. Spaliły się samoloty w USA, ale paszporty przetrwały. Zniszczono samochody ale paszporty przetrwały. I zawsze widzimy doskonałej jakości, niezniszczone dokumenty!!!

Dodatkowo, o ile sobie przypominam, to właśnie francuskie służby specjalne dokonały w latach 1991- 92 przewrotu w Algierii, destabilizując sytuację tego kraju. Szwadrony Śmierci Gladio w kominiarkach, szkolone i opłacane przez Francję i NATO, mordowały w biały dzień wsie i ludzi w dzielnicach pod czujnym okiem przebranych wojskowych. Podobno wymordowano w ten sposób ponad 500 000 ludzi. I cisza! A po co to wprowadzać depresję na społeczeństwa. Przecież jeszcze ktoś sobie może pomyśleć, że to samo mogą, w dowolnej chwili, zrobić w jego kraju.

I jak zwykle, najciekawsze na końcu. Otóż okazuje się, że parę dni wcześniej w Paryżu spotkali się:

1. Dyrektor CIA p. John. O. Brennan, ten sam, co odwiedzał Kijów na Majdanie.

2. Direction Generale de la seciurite exterieure – DGSE – p. Bernard Bajolet, odpowiednik MI6 i CIA.

3. Dyrektor MI 6 John Savers.

4. Nie zgadniecie z kim! Z byłym doradcą bezpieczeństwa narodowego Izraela p. Yaacov Amidore.

5. Dyskoteka na dwa tygodnie przed „zamachami” została sprzedana.

Spotkanie było jak najbardziej naukowe, organizowane bowiem przez CIA i George Washington University. Odbyło się w Centrum Bezpieczeństwa Cybernetycznego i Bezpieczeństwa wewnętrznego 29 października 2015 roku, przy ul. Sharred 21 Centruy. O czym to ci zacni panowie mogli naukowo dyskutować? Sądząc po czynach, to o zamknięciu, lub czasowym zawieszeniu układu z Schengen, czyli otwartych granicach. Przecież pierwszymi krokami Hollanda było zamknięcie granic. Tylko zastanówmy się, jeżeli przetransportowano miliony emigrantów i nie zamykano granic w ubiegłych latach, to dlaczego obecnie zamyka się granice?

Moim zdaniem szykują coś innego. Czyżby obawiali się, że po podziale Ukrainy, a potem Polski, masa uchodźców z tych terenów, w obawie przed zamieszkami może wyjeżdżać do swoich rodaków na zachód EUROPY? Nie jest to nic specjalnego, ponieważ z Ukrainy tylko w okresie kilku miesięcy, po przewrocie majdanowym, uciekło do Rosji ponad milion ludzi. A przecież ludzie z Europy Środkowej i wschodniej są potrzebni jako rezerwa siły roboczej, według Raportu Klubu Rzymskiego, więc nie mogą emigrować. Już z samej Polski, jak donosi prasa niemiecka, wyjechało kilka milionów ludzi. A potem od nich będą chciały dojechać Rodziny? Niemożliwe!

Tak więc, NADCHODZI???

Autorstwo: dr Jerzy Jaśkowski

Za: http://wolnemedia.net/polityka/pranie-mozgow-a-masakra-paryska-1311/

Publikacja: 19.11.2015

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.