Najnowsze

Opublikowano Marzec 23, 2012 Przez a303 W Świat

Powrót Gladio i odrodzenie się terroru pod rządami francuskiego tyrana, Nicholasa SarCrazy’ego

Źródło: http://disquietreservations.blogspot.com/2012/03/return-of-gladio-and-rebirth-of-terror.html

21/03/2012

Tłum. wMordechaj

Nowy dzień, kolejne zdarzenie z serii fałszywej flagi w następnej zaawansowanej demokracji zachodniej. Tym razem, naród francuski stał się celem sponsorowanego przez państwa zachodnie terroryzmu i strategii napięcia. Kozioł ofiarny nazywa się Mohammed Merah. A oto nazwiska ludzi zamordowanych przez państwo francuskie: Jonathan (Yonatan) Sandler oraz dwoje jego dzieci Aryeh and Gabriel oraz kolejne dziecko o nazwisku Myriam Monsonego.

To zwyczajna operacja terrorystyczna prowadzona przez państwo, jedna z wielu, aby stworzyć napięcie, strachu oraz nienawiść w zachodnim społeczeństwie. Oto co robi faszystowskie państwo, gdy ma swobodę w pisaniu historii wydarzenia, a także wysadza obsadę tego wydarzenia w powietrze. Zabija niewinne dzieci, aby odwrócić uwagę opinii publicznej od prawdziwych wydarzeń, wzbudzić nienawiść na przykładzie konkretnego kozła ofiarnego i spowodować powstanie fali żądań nowych środków bezpieczeństwa i stalowych nerwów od przywódców państwowych.

Vincenzo Vinciguerra, włoski neo-faszysta i terrorysta, opisał w 1984 r. istnienie tajnej siatki oficerów wojska i przywódców politycznych we Włoszech, którzy często organizowali ataki terrorystyczne, aby utrzymać kraj w sferze wpływów polityki prawicowej. Ta siatka była częścią większej struktury znanej jako Gladio, w skład której wchodzili faszyści z rządów w Europie, Ameryce i Nato. Vinciguerra, który był najemnikiem tej tajnej siatki państwa terroru dopóki nie zdał sobie sprawy z tego, co robi, powiedział w swym słynnym dziele dokumentalnym „Operation Gladio”:

“Musiałeś atakować cywilów, ludzi, kobiety, dzieci, niewinnych ludzi, nieznanych ludzi dalekich od jakichkolwiek gierek politycznych. Powód był bardzo prosty: zmusić opinie publiczną, aby zwróciła się do państwa z prośbą o większą ochronę”.

Patrick Henningsen przedstawia lepszy opis historii Gladio w swym artykule, napisanym w grudniu 2011 r., pod tytułem „Czy operacja Gladio wraca w Europie jak rykoszet?”:

„Czytelnicy powinni zauważyć, że Gladio był oficjalnym aktywnym działaniem nie dalej, jak 20 lat temu, a więc całkiem niedawno w kategoriach polityki i wojskowości”.

Artykuł kończy się słowami: „Gladio wersja nr 2 jest wprowadzona w ruch”. I trudno z tym dyskutować, szczególnie w świetle wydarzeń dotyczących ostatniej tragedii we Francji.

Profesor i historyk, Daniele Ganser, autorka: „NATO’s Secret Armies: Operation GLADIO and Terrorism in Western Europe,” (Tajne armie Nato: Operacja Gladio i terroryzm w zachodniej Europie), powiedziała we wrześniu 2006 r. w wywiadzie dla Le Monde Diplo:

“Z pewnych informacji, jakie wpadły nam w ręce, na przykład z Włoch, dowiadujemy się o działaniach tajnej armii pod nazwą Gladio, kierowanej przez tajne służby wojskowe (po przeszkoleniu i ze wsparciem) CIA. Wiemy również, że CIA chciała, żeby Gladio zaatakowała i osłabiła silną pozycję Włoskiej partii komunistycznej. Gladio skontaktowała się z prawicowymi ekstremistycznymi katolikami, którzy byli w silnej opozycji wobec ateistycznego komunizmu, i to oni podłożyli bomby we Włoszech. Wina w sposób niezasłużony spadła na komunistów. To właśnie nazywam terroryzmem fałszywej flagi. Część członków włoskiego wywiadu wojskowego twierdziła, że CIA wydała im taki rozkaz. Gdy niektórzy włoscy sędziowie odkryli istnienie tej tajnej armii, donieśli o tym do senatorów, którzy pełni zdumienia, oświadczyli: „Nie wiedzieliśmy, że to coś istnieje”. W 1990 r., premier Giulio Andreotti poszedł krok dalej i powiedział: „Tak, jest to fakt, tajna armia istniała, lecz jej zadaniem było chronić państwo i walczyć z Rosjanami, gdyby ci zaatakowali Włochy, nie było w tym nic nielegalnego, to była dobra sprawa”. Jeśli masz tajną, uzbrojoną organizację w społeczeństwie demokratycznym, to jest przecież bardzo trudno zagwarantować, że taki twór nigdy nie zaatakuje obywateli. Oczywiście mamy uzbrojone organizacje w naszej demokracji, ale one nie powinny być tajne. Cała podstawa systemu demokratycznego opiera się na tym, że można kontrolować władzę poprzez zasadę odpowiedzialności i zasadę transparentności. Gdy usuniemy te zasady, wówczas niebezpieczeństwo nadużycia władzy stanie się nieuchronne. I potrafimy wykazać, że w pewnych wypadkach, nie tylko we Włoszech, lecz także w Grecji, Turcji, Hiszpanii, Portugalii, Niemczech i innych krajach, tajne armie dokonywały nadużycia swej władzy”.

Dlaczego te informacje mają związek z obecnym wydarzeniem? Ponieważ wielu ludzi uważa, że sekretni faszyści Gladio w Ameryce i zachodniej Europie nigdy nie zniknęli, tylko po prostu zmienili maskę „wroga zachodu” z komunisty na maskę islamisty. Dla nich Zimna Wojna nigdy się nie skończyła, zamiast niej, stworzyli warunki do prowadzenia Gorącej Wojny z politycznym Islamem.

Były europoseł, Richard Cottrell, nie tak dawno napisał w artykule na EndtheLie.com pod tytułem „Belgijskie <Lata Przywództwa>  wołają o zemstę: Gladio znów na topie”:

„Jestem pewien, że ostatnio nastąpiło przekierowanie Gladio na promowanie koncepcji „wroga od wewnątrz”, zmory islamskich radykałów, co służy celowi państwa zbierającego siły. W dawnych czasach, minionych latach przywództwa, komuniści spełniali takie same role”.

Faszyści w Izraelu nie mogliby dostać czegoś lepszego i bardziej sie ucieszyć niż widząc Zachód przyłączający się do ich wojny przeciwko Palestyńczykom oraz przeciw miliardowi muzułmanów na całym świecie. Gdy miało miejsce 9/11 w końcu dostali swoją wojnę i był to wielki rządowy festiwal zabijania.

Potem to święto zabijania potoczyło się na Bliski Wschód oraz zaczęło się na Zachodzie. Autor bloga „aangirfan” uważa, że strzelanina Ozara Hatoraha w Tuluzie to robota własna i dodaje: „Działalność terrorystyczna w stylu Gladio, jaka miała miejsce we Francji, miała zadziałać na korzyść Prezydenta Sarkozy”. Spekuluje on również, że SarCrazy jest facetem na usługach Mossadu i przedstawia dowód jego powiązań z madryckimi zamachami bombowymi w 2004 roku. Wskazuje fakt, że w czasie zamachów, SarCrazy był francuskim ministrem spraw wewnętrznych.

Na Infowars.com, Kurt Nimmo pisze, że „Mohammed Merah, podejrzany o zabójstwo siedmiu osób przed żydowską szkołą w Tuluzie, pasuje idealnie do wzorca gościa z zasobów wywiadu al-Kaidy”.

Dlaczego prezydent Francji, Nicolas SarCrazy, miałby zrobić tak przerażającą rzecz? Po to, żeby zapewnić sobie głosy w sezonie wyborczym. Nimmo mówi, że atak terrorystyczny we Francji dał Sarkozy’emu pretekst do postawienia społeczeństwa w południowej części kraju w stan wielkiej gotowości i skasował przy okazji kampanie konkurencyjnych kandydatów. Sarkozy skorzysta z aktów terroru i zagra rolę silnego przywódcy podczas narodowego kryzysu”.

Dlaczego tajne służby Francji miałyby zrobić tak przerażającą rzecz? Aby utrwalić w głowach Francuzów obecność islamskiego zagrożenia. Na wojnie nie ma żadnej moralności, a Zachód jest w stanie wojny, i choć nie z Islamem, to z własnymi narodami, z ich stylem życia, a także z własnym demokratycznym sposobem sprawowania władzy. Islam jest cywilizacyjnym kozłem ofiarnym.

Nie bronię Islamu, po prostu stwierdzam fakty. Religia zorganizowana jest złem samym w sobie, ale nie ma potrzeby dalszego demonizowania Islamu i składania wszelkich wewnętrznych problemów Zachodu na karb irańskich mułłów i watażków wojennych z Afganistanu. Oni odejdą w mroki historii bez pomocy zachodniej interwencji. W istocie sprawy, oni w ogóle nie zaistnieliby, gdyby CIA, MI6 i Mossad nie wyszkoliły i nie uzbroiły islamskich terrorystów, jak członkowie al-Kaidy, i gdyby nie okazano poparcia takim radykalnym islamskim organizacjom, jak egipskie Bractwo Muzułmańskie.

Narody na Bliskim Wschodzie mają dość własnych problemów, z jakimi muszą się borykać, bo mają szalonych przywódców, a zatem jest to tym bardziej okrutne i niewybaczalne, że muszą jeszcze dodatkowo bezustannie martwić się, że zwariowani przywódcy zachodni, jak Nicholas SarCrazy, nawołuje do niszczenia ich. Nie jestem ekspertem wojskowym, ale deklaracja wojny wobec miliarda ludzi nie jest jakąś błyskotliwą ideą.

Rządy państw zachodnich będą kontynuować fasadę wojny z terrorem, ponieważ zachodnia opinia publiczna jest nieświadoma i na razie nie dość wściekła, aby dokonać obalenia ich. Najwidoczniej, triki z terroryzmem fałszywej flagi nigdy się nie starzeją. Więc po co wymyślać coś nowego? Rządy i przywódcy nadal będą polegać na tych trikach przez kolejne milenia, jeśli będą wystarczająco pewni tego, że dalej będzie im to uchodzić na sucho.

Obecni politycy i tajne agencje wywiadowcze żyją ze strachu opinii publicznej wobec Czegoś z Zewnątrz. To są polityczne wampiry, które wiedzą, jak wysysać krew swoich narodów. Przy każdej okazji, szczególnie przed wyborami albo wojną, robią głębokie cięcia po żyłach swego ciała wyborczego, jak na przykład wywołanie ataku terrorystycznego, a potem obserwują, jak krew powoli ścieka, kropla po kropli. Po takiej tragedii, władza i pieniądze płyną do Państwa jak miód, a opinia publiczna błaga o więcej bezpieczeństwa i silniejszego przywódcę.

Jedynym rozwiązaniem jest edukacja publiczna i świadomość ogólna. Pieprzyć zachodnią prasę. Zachodni żurnaliści będą siedzieć na marginesie historii i obserwować wydarzenia w państwie terrorystycznym, które pojawiać się będą jedno po drugim, i nic nie zauważą, za to tworzyć będą nadal potoki słów o terrorze.

Ten potok terroryzmu, jaki do tej pory został skierowany i poprowadzony przez rządy Ameryki, Izraela oraz Zachodu, z czasem przybierze kształt oceanu krwi i wojny, w której zanurzy się po uszy cały świat. To jest ciemna wizja przyszłości, jaka właśnie się tworzy na naszych oczach.

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.