Najnowsze

Opublikowano Sierpień 16, 2014 Przez NS W Dziennikarstwo śledcze

Postępować zgodnie z prawem

Proszę mieć na uwadze, że artykuł został napisany w odniesieniu do sytuacji brytyjskiego systemu prawnego i tegoż ustawodawstwa, jednak prawo morskie/admiralicji stosuje się do większości zwesternizowanych społeczeństw i państw.

a

Ustawy a prawo

Choć Roger jest częścią brytyjskiej grupy konstytucyjnej, którą uważam za kontrolowaną opozycję, to czuję, że Roger jest autentyczny, tylko został złapany w jej tryby.

Główny zarzut , jaki mam do tematów zamieszczonych na ‘Freeman-on-the-Land’, to fakt, że oni tam nigdy nie mówią o zasadniczej przyczynie, dlaczego wszyscy mamy takie zdeprawowane prawa. Na temat tego, kto je deprawuje.

Tłumaczyć należy poniższe odniesienia prawne, rząd i polityków, klasy rządzące przy użyciu kabalistycznych judaiczno-talmudycznych praw oraz w kontekście ludzi, którzy teraz dzierżą władzę.

Uważam, że zasady na witrynie “freeman” są ważnym elementem całej tej agendy, lecz my musimy być realistami co do tego, „z czym” mamy do czynienia, jako przeciwieństwo wobec tego, „z kim” mamy do czynienia. Mam mocne wrażenie, że ci tyrani działają pod jakimś demonicznym wpływem i w ogóle nie czują żadnych ograniczeń. Zatem możemy być na ścieżce, gdzie naszą obroną jest Usprawiedliwiona Rebelia, lecz warunkiem granicznym rozumowania jest fakt, że mamy do czynienia z podmiotami demonicznymi/satanistycznymi.

Jednak ważne jest zapoznanie się z tymi ważnymi informacjami.

Ten artykuł odnosi się do brytyjskiego stowarzyszenia prawników/korporacji prawniczej, jakie zostało utworzone na bazie prawa admiralicji/prawa morskiego (dostaw morskich). Jednakże zasady tych porządków prawnych znalazły zastosowanie w całym zjudaizowanym świecie.

Naświetliłem niektóre zagadnienia, co do których uważam, że są bardzo ważne, ale mógłbym rzucić światło na znacznie większą ich ilość, jeśli nie wszystkie z poniżej przedstawionych.

Prawo stanowione (ustawy)

1/. Wszystkie akty parlamentu są “ustawami” znanymi pod różnymi nazwami: ustawodawstwo, przepisy prawne, zasady prawne. To nie jest prawo.

Ustawy często są niewłaściwie nazywane prawami przez „przeszkolonych” prawników, ale prawidłowa interpretacja powinna brzmieć „prawo czarnej litery” (w znaczeniu ustawa), jakie należy rozróżniać od „prawa” tzn. prawa zwyczajowego, a także celu, gdyż cel ustawy i cel prawa to dwie zupełnie inne rzeczy.

Gdyby akty parlamentu miały być prawami, to nazywałyby się „prawami parlamentu”. Parlament zna różnicę, jaka i bez tego jest dość wyraźna. Rzuć okiem na jakikolwiek akt parlamentu i zwróć uwagę na brak słowa prawo. Parlament zachowuje to rozróżnienie między ustawami a prawami, ponieważ ci, „którzy wiedzą” używają tej wiedzy dla swoich własnych korzyści.

2/. “Ustawa” definiowana jest jako społeczne zasady prawne lub przepisy prawne – a to są tylko zebrane w całość prawidła służące do rządzenia tym społeczeństwem. Ustawy sa przedmiotem zgody społecznej, a powinna być na to wyrażona zgoda indywidualna, nie zaś zbiorowa. Należymy do społeczeństwa na zasadzie naszego wyboru.

3/.  Różnica między prawem a ustawą polega na tym, że prawo stosuje się równo wobec wszystkich, ale ustawa może powstać z korzyścią dla jednej części społeczeństwa, np. inwalidzi otrzymują przywileje parkingowe (co samo w sobie jest uczciwe), a politycy sami sobie przyznali specjalne ulgi i zwolnienia z obowiązków; np. ich wydatki – my nie mamy takich ulg (co jest oburzające).

4/. Istnieje mechanizm posłuszeństwa wobec praw. Prawa bronią naszych wolności i swobód, a poprzez nie żyjemy w pokoju i harmonii z naszymi sąsiadami. Nie poddanie się obowiązującemu prawu doprowadza do wyjęcia jednostki spod prawa. Jeśli nie szanujesz prawa, zatem nie może ono dawać ci swego schronienia.

5/.  Podporządkowanie się ustawom jest dobrowolne, tzn. Potrzebna jest twoja zgoda. Każda jednostka może wycofać swą zgodę na bycie rządzoną (kontrolowaną) przez ustawy społeczne. To może spowodować jej wykluczenie poza nawias społeczeństwa i utratę korzyści, lecz gdy ciężar zobowiązań przeważa nad korzyściami, może się to okazać ceną wartą zapłaty. Wybór należy i powinien należeć do ciebie.

6/. Zgoda musi być udzielona indywidualnie, a nie przez zbiorowość w imieniu jednostki – to oznacza dyktaturę większości.

To nie jest prawo – robienie tego, co tylko powiedzą, abyś robił.

Każda jednostka musi mieć absolutne prawo dawać i cofać swoją zgodę.

To jest podstawa naszej konstytucji – indywidualne wolności.

7/. Rząd jest wybierany “na urząd” a nie do “władzy”, jak to często oni twierdzą.

8/. Ostatecznym ograniczeniem przed zniewoleniem ze strony władzy (urzędu) jest ludzka zdolność wycofania swej zgody na bycie rządzonym – w każdym momencie, nie tylko podczas wyborów. Bez zgody narzucone siłą rządy stają się władzą bez zgody, a rząd tym samym staje się tyranią. Nigdy nie dajemy „władzy” tym, których wybieramy, po prostu dajemy im urząd, aby działali w naszym imieniu. Dzisiejsze ciała rządowe powoli zamieniają się w gniazda tyranii, ponieważ ignorują zasady zgody i zapewniają sobie „władzę”.

9/. “Boskie” prawo królewskie zostało zniszczone przez bunty – obecnie żyjemy pod jarzmem „boskiego prawa polityków”, którzy podpisali Traktat Lizboński wbrew woli narodów. Usprawiedliwiona Rebelia jest naszym prawem – i sposobem na to, żeby zająć się nadużyciem urzędu.

10/. Zanegowanie ustaw nie zakłada eo ipso zanegowania prawa. Odrzucenie ustaw oznacza odrzucenie rządzenia przy ich pomocy. Dlatego rządzącym zależy na zapewnieniu, że ich ustawy będą akceptowane. Różnica między prawami a ustawami zatarła się w pomroce dziejów. Wielu „prawniczych uprawiaczy”, jacy zęby zjedli w zawodzie, twierdzi, że ustawy są prawami – ale gdyby ustawy były prawami, powinny zostać opisane w ten sposób, aby uniknąć dwuznaczności. Zawód „prawniczy” zawiódł w zakresie swego obowiązku utrzymania i rozumienia rozróżnienia między prawami a ustawami – z uwagi na ignorancję – lecz również dlatego, że niewiedza w zakresie rozróżnienia dała zawodowi „prawniczemu” rozszerzony zakres władzy – więc dlaczego mieliby promować wiedzę w kwestii tej różnicy? W ich interesie to nie leży. Poza tym, zawód prawniczy, jaki kieruje systemem sądowniczym wraz z ławnikami (naszymi przedstawicielami) został przepchnięty na drugą stronę barykady, ustaw. W myśl The Magistrate Court Act 1980, ławnicy zostali poddani decyzji doradcy prawnego w sądzie. Była to ustawa zagarniająca władzę.

11/. Ustawy nie stosują się równo do nas wszystkich. Niektóre części społeczeństwa otrzymują na ich postawie preferencje. Politycy przyznali sobie dodatki emerytalne, o jakich reszta z nas może tylko pomarzyć. Wspólna polityka rolna UE (ustawa) nagradza bogatych właścicieli ziemskich, ale nie małych rolników-dzierżawców. Policja może parkować samochody, gdzie zechce, gdy są na służbie – my nie możemy, gdy mamy swoje obowiązki (w pracy).

Specjalne grupy interesów często korzystają na istnieniu ustaw – banki są rażącym przykładem. Politycy odchodzący z polityki często są nagradzani przez te specjalne grupy interesów hojnymi wynagrodzeniami, pensjami dyrektorskimi, czy innymi ubocznymi korzyściami w charakterze „podziękowań” za uchwalenie profesjonalnych ustaw. Nieproporcjonalnie wielka ilość ex-ministrów pracuje potem (pracuje – używam świadomie) dla banków.

12/. Gdyby ustawa uchwalona została z przekroczeniem uprawień (jak np. w Brukseli) – możemy wycofać naszą zgodę, bowiem taki akt jest bezprawny.

13/. Stało się zwyczajem zawodu prawniczego opisywać ustawy jako prawa. Zwyczaj, nieważne jak obwarowany nie tworzy jednak faktów. Ustawy nie są prawami.

14/. Jeżeli ustawy stają się w sposób jawny nakazowe, restrykcyjne, uciążliwe, despotyczne – ludzie mają nie tylko prawo wycofania swojej zgody – mają obowiązek zrobić to po to, żeby bronić się przeciw władzy tyrańskiej.

15/. Ustawy mają rzekomo chronić społeczeństwo i pomagać mu w byciu rządzonym uczciwie i sprawiedliwie, lecz od czasu do czasu (przez całe wieki) ustawy zamieniają się w środki coraz bardziej gnębicielskie i działają przeciw szerszemu interesowi wspólnoty i niezmiennie służą tylko małym częściom społeczeństwa. W naszych czasach owe małe grupy ciężko pracowały i będą pracować nad tym, aby bronić swych przywilejów, jakie zdobyli dla siebie – nieodmiennie naszym kosztem.

16/. Bez istnienia tych ustaw nasze wolności byłyby większe. Klasa rządząca nie chce, aby zwykli ludzie mieli zbyt wiele wolności, bardzo ich to niepokoi, gdyż wtedy mogłoby to zachwiać ich statkiem, zatem zawsze jest tendencja do wprowadzania większej ilości przepisów, niż jest to konieczne – po to, żeby utrzymać kontrolę.

17/. Ustawy odnoszą się do aktów parlamentu.

18/. Ustawy przed niczym nie chronią – są po to, aby utrzymać kontrolę.

19/. Ustawy są często niesprawiedliwe – moga być środkiem karania, niesprawiedliwości, bezsensownego ograniczania i wyrazem autorytaryzmu.

20/. Wszyscy jesteśmy równi w oczach prawa – nie jesteśmy równi w oczach ustaw.

Prawo

1/. Prawo to zwyczaje prawne ukształtowane w formie prawa zwyczajowego.

2/. Prawo jest zawsze sprawiedliwe – chroni nasze wolności i nasze prawa.

3/. Prawo opiera się na zasadach – ustawy oparte są na funkcjonalności, mimo tego, że nie zawsze uczciwie ocenianej.

4/. Prawo potrzebuje czasu, aby nabrać kształtu i pozostaje sobą przez długie okresy historii. Ustawy często są, aby zaraz zniknąć w mgnieniu oka.

5/. Prawo może znaleźć się w ustawach, lecz jeśli zostaje powtórzone w ustawie, pozostaje nadal prawem.

6/. Prawny odnosi się do prawa. Prawniczy odnosi się do ustawodawstwa.

7/. Prawa służą temu, żeby utrzymać pokój.

8/.  Bez prawa mamy anarchię.* (niekoniecznie uważam, że anarchia jest tak zła, jak nam się zdaje).

9/. Ludzie tworzą prawo – poprzez akceptację i zatwierdzenie przez decyzje sędziów.

10/. Nikt nie jest ponad prawem. Prawo stosuje się równo wobec wszystkich.

11/. Parlament nie tworzy prawa – tworzy ustawodawstwo.

12/. Sędziowie nie tworzą prawa – oni interpretują ustawodawstwo i zajmują się rejestrem prawa.

13/. Nasza konstytucja jest fundamentem naszego prawa. Większość osób w zawodzie prawniczym nie uczy się nawet spraw związanych z naszą konstytucją, jaka powinna powiedzieć wszystko, co należy wiedzieć, dokąd nas ona prowadzi.

Dodałbym do tego tylko, że prawo zwyczajowe stoi ponad każdą formą prawa ustawowego. Nad prawem zwyczajowym zaś stoi Prawo Boskie/prawo naturalne.

Chociaż Roger napisał swój artykuł w oparciu o analizę sytuacji w brytyjskim systemie “prawnym”, to te zasady zostały rozpowszechnione w całym zwesternizowanym świecie. Nasze niesprawiedliwe prawa w dzisiejszych czasach niestety w całości odnoszą się do prawa zobowiązań, jakie biorą swój początek z praw morskich/admiralicji (praw dostaw morskich/floty), a nie z prawa zwyczajowego i czegoś, co miałoby odniesienie do praw Boskich/naturalnych.

Sądy, sędziowie i ławnicy

Gdyby parlament uchwalił ustawę, a człowiek oskarżony o przestępstwo polegające na naruszeniu jej postanowień został uznany z niewinnego, taka ustawa powinna zostać uchylona i wyrzucona na śmietnik. Przysięgli (ławnicy) nie są przywiązani do systemu. Sędzia jest. Ławnik w ten sposob jest bardziej wiarygodny niż sędzia w sprawowaniu sprawiedliwości.

Sędziów można kupić, zaszantażować, zastraszyć (były takie przypadki). Łatwiej jest skorumpować sędziego niż całą ławę przysięgłych. Nasz system przysięgłych jest chroniony zapisami naszej konstytucji. To nasze prawo poddać się sądowi przysięgłych. System ławników chroni nas przed arbitralnością, nadużyciem władzy oraz przed przekupnymi sędziami.

Ustawy muszą pozostawać w harmonii z prawem zwyczajowym, aby można je było zastosować w życiu codziennym. Jeśli niesprawiedliwe ustawy są forsowane przez władze, oskarżony może dokonać wyboru stanięcia przed sądem ławników, którzy widząc niesprawiedliwość ustawy (i potencjalnie siebie w roli ofiar) mogliby uznać oskarżonego za niewinnego, a w ten sposób dokonać obalenia ustawy. Na tym polega władza dana w ręce ławników. Władza należy do ludzi.

Prawo zwyczajowe przewyższa wszelkie ustawy. Część zawodowych prawników słyszało, że należy brać pod uwagę pogląd przeciwny (audiatur et altera pars – przypis)…lecz zdrowy rozsądek mówi nam, że prawo zwyczajowe jest i musi być nadrzędne. Jeśli rząd przyjmuje ustawodawstwo czyniące swoje rządy nieskończonymi, tj. deklaruje siebie jako dyktaturę, ludzie mogą działać na podstawie prawa wywodzącego się z prawa zwyczajowego, o cofnięciu swej zgody na sprawowanie władzy i byciu rządzonymi, w ten sposób odsyłając rząd z powrotem na swoje miejsce – prawo zwyczajowe tym samym przeważa nad ustawą. (zdrowy rozsądek).

Ławnicy są najwyższą władzą w kraju, lecz podlegają prawu.

Ławnik może stać się podmiotem osądu z każdej strony…nikt nie jest ponad prawo.

Jeżeli rząd tworzy ustawodawstwo, a ławnik sądzi, że jest ono niesprawiedliwe, to poprzez stwierdzenie niewinności oskarżonego, zdolny jest zademonstrować, że władza ławy przysięgłych jest ponad rząd.

Sędzia nie może kierować decyzjami ławy przysięgłych, wielu próbuje, lecz robiąc to, łamią prawo. Sędziowie nie mogą naprowadzać ławników na podejmowanie decyzji. Sędzia musi tylko dawać wytyczne w sprawie interpretacji prawa. Przysięgli są całkowicie niezależni od sędziego. Przysięgli muszą sami nabrać własnego przekonania, a nie wskutek sugestii sędziego.

Ludzie tworzą prawo poprzez zatwierdzenie albo odrzucenie ustaw. Ławnicy ponownie zatwierdzają albo zawieszają od dawna ustanowione prawa poprzez swoje werdykty.

Ławnicy są obroną ludzi przed arbitralną władzą klasy rządzącej. Ławnicy są ucieleśnieniem prawa zwyczajowego i chronieni są zapisami naszej konstytucji – nie mogą być manipulowani przez rząd, a jeśli do tego dochodzi, takie mieszanie się jest bezprawne. Usunięcie procesów spod nadzoru ławników jest bezprawne i niekonstytucyjne. „Ci przy władzy”* (* elita despotycznych żydów – przypis Diggera) desperacko stara się rozmontować nasz system przysięgłych, aby zapewnić sobie więcej „władzy”. To, czego jesteśmy obecnie świadkami to bezczelne zagarnianie władzy przez polityczny establishment

What we are witnessing is a blatant power grab by the political established * (* elitę despotycznych żydów – przypis Diggera)…z jaką musimy się zmierzyć w walce.

Sądy Pokoju stały się sądami ustaw…większości nie mających pojęcia i ignorujących nasze prawa zwyczajowe. Musimy zażądać od nich respektowania naszych praw i odrzucenia narzuconych na nie i na nas przekraczających zakres fanatyzmu przepisów prawnych. Można to zrobić poprzez żądanie oparcia jurysdykcji na prawie zwyczajowym w tych sądach. Realizując ten proces wyszarpujemy władzę z rąk naszego rządu* (* elity despotycznych żydów – przypis Diggera). Rząd używa naszego systemu sądowego do wzmacniania swej kontroli.

Sędziowie pokoju i sędziowie tworzą swoje orzeczenia w oparciu o interpretację ustaw i praw – ich decyzje nie zawsze są uczciwe. Ławnicy wydają swoje werdykty na podtswie ich interpretacji sprawiedliwości i są one w większości uczciwe.

Sędziowie pokoju są teraz szkoleni tak, aby trzymać się wykładni prawa przedstawionej przez doradcę prawnego w sądzie. Wątpliwe jest, że mają oni jakąś prawdziwą wartość w braku autonomii, nadto mają ograniczoną swobodę działania. Sądy Pokoju zostały zakleszczone w uścisku wielkiej liczby tzw. orzeczeń, jakie rozsyła Royal Mail (brytyjska poczta) w postaci „wytycznych w zakresie środków karnych” [PCN] narzuconych przez ustawy. To jest może zgodne z ustawodawstwem, ale nie jest zgodne z prawem. PCN-y są uchwalane za naszą zgodą (mimowolnie!) – WYCOFAJ SWOJĄ ZGODĘ, A NIE DA SIĘ ICH NARZUCAĆ.

Nasze prawa (szczególnie prawo petycji i Deklaracja Praw) zakazuje nakładania grzywny i konfiskaty bez wyroku sądu. Sędzia, jaki orzeka, że PCN nie jest formą grzywny, mógł mieć „co innego na myśli”, gdy wydawał orzeczenie. PCN-y są niezgodne z prawem.

Autonomia sądów pokoju i pełna swoboda wyrokowania muszą zostać przywrócone, a doradcy prawni poddani winni być władzy tych sądów. PCN-y muszą zostać uchylone jako bezprawny instrument ucisku.

Jeśli oskarżony chce być sądzony wg “prawa zwyczajowego” (albo praw niezbywalnych) w sądzie – to sąd staje się sądem prawa zwyczajowego.

Sądy należą do ludzi – nie należą do woźnych sądowych, personelu prywatnej ochrony, sędziów pokoju, doradców prawnych, czy różnych sędziów – o czym większość z nich zapomniała albo nawet, co bardziej prawdopodobne, nie ma zielonego pojęcia.

Nasza monarchia reprezentuje władzę ludu (nie rządu) w naszych sądach. Sądy nie otrzymują władzy sądzenia od rządu. Sędziowie pokoju i sędziowie składają przysięgę służenia królestwu, są tym samym poddani władzy i prawu ludu – nie zapominajmy o tym!

Ani sędzia ani doradca prawny nie może mówić nam, przez kogo/co mamy być reprezentowani (chociaż próbują to robić). „Prawo jawności rozprawy”, jakiej domaga się zawodowy prawnik w sądzie (a jakiej się często odmawia) – jest produktem „ustawy”, jaka została nam narzucona, bezwiednie i za naszą zgodą, a nie została napisana przez środowisko prawnicze. Nazwałbym to „wymuszeniem obrony”.

Sądy są po to, żeby służyć interesowi sprawiedliwości…a są używane jako narzędzie do wyciskania od nas pieniędzy. Musimy sprawić, aby działały w interesie sprawiedliwości dla większości z nas, a nie agencje pobierania opłat dla rządzącej elity* * (* elity despotycznych żydów – przypis Diggera).

Od każdego rozstrzygnięcia sądu pokoju mamy automatyczne prawo do apelacji…bez podania przyczyny tego stanu.  To powoduje, że sprawa trafia do wyższego sądu, gdzie może być rozpoznawana z udziałem ławników.

Odmowa prawa do procesu przed ławnikami jest bezprawna. Jest to przemyślany zabór władzy i próba poddania prawa zwyczajowego podległości ustawom – jest to cieniutki szpic bardzo dużego (i niebezpiecznego) klina wbijanego w nasze prawa.

Podnosząc żądanie poddania się jurysdykcji prawa zwyczajowego w sądzie, tworzy sytuację, że oskarżony nie pozwala na narzucenie mu ustaw bez jego zgody. Oskarżony często jest oszukiwany, aby wyraził zgodę – przez co sąd zamienia się w sąd ustawy (zwany również sądem admiralicji).

Nie potrzeba twojej zgody na poddanie się prawu zwyczajowemu – wystarczy że to deklarujesz – to twoje prawo.

Jeśli ktokolwiek odmawia ci prawa do poddania się rozstrzygnięciu na podstawie prawa zwyczajowego – okazuje pogardę dla sądu…robią to również sami sędziowie.

ZNAJ SWOJE PRAWA – twoja wolność od tego zależy.

Zgoda a rząd

Zgoda

Zgoda to sprawa szczególnie ważna, często zgoda jest udzielana przez osobę w związku z jej niewiedzą na temat faktów oraz tego, że taką zgodę można cofnąć, a w ten sposób założenie, na jakim cała władza jest oparta, władza nad nami wszystkimi. Gdyby ludzie odkryli, że mogą odrzucić gnębicielskie ustawy…poprzez wycofanie swojej zgody – klasa rządząca* (* co oznacza elitę despotycznych żydów – przypis Diggera) wpadłaby w panikę, ponieważ równałoby się to utracie kontroli.

Utrata kontroli przez klasę rządzącą nie będzie skutkować zaistnieniem stanu anarchii – będzie zwyczajnie skutkować odebraniem władzy jednym, a uzyskaniem jej przez innych – władza wróci do ludzi, tam gdzie powinna się znajdować. Ten proces już się odbywa jako konsekwencja naszego wspólnego większego rozumienia różnicy między prawem a ustawami.

Akt Wspólnot Europejskich z 1972 r. jest ustawą. Jest to sprzeczne z prawem, bowiem jest sprzeczce z naszą konstytucją, jaka gwarantuje nam prawo do samorządzenia się. A tylko dlatego, że nasz polityczny establishment nie chce uznawać i podporządkować się naszej konstytucji oraz regule prawa – nie czyni to naszej konstytucji nieważną.

Jeżeli ignorują oni naszą konstytucję i regułę prawa – rządów prawa, zatem my mamy prawo (i obowiązek) ignorować ich ustawy…wszystkie ich ustawy…w tym również te, jakie dają im władzę pobierania od nas podatków.

Pisarz nie jest członkiem (obywatelem) Unii Europejskiej, ponieważ członkostwo w UE określane jest przez zgodę, a ja wycofuję swoją zgodę na bycie rządzonym przez obcą władzę.

Rząd

Rządy nie tworzą ani nie mogą zmieniać prawa. Tworzą i zmieniają ustawodawstwo.

Rządy nie są ponad prawem (najwyraźniej tak właśnie myślą) – ale mogą i robią wyjątki (tzn. są ponad) przepisom swoich ustaw. Jest prawdopodobne, że z tego powodu, że wiedzą iż są ponad ustawami (czyli tyn, co sami robili i robią), a zatem doszli do przekonania, że są również ponad prawem. To demonstruje jak ważne jest poznanie tej różnicy.

ZNAJ SWOJE PRAWA – twoja wolność od tego zależy

To trzecia i ostatnia część tego cyklu.

Roger Hayes i ja osobiście nie jesteśmy przeciwni „ustawom” per se – jesteśmy przeciwni nadużyciom w stosowaniu ustaw, jakie osiągnęły zatrważające rozmiary. Ustawy obecnie stosuje się do lekceważenia i unieważniania naszych praw i oddania władzy w ręce rządzącej elity…ale tylko dlatego, że na to pozwalamy.

Nasze wolności to nasze prawa; lecz musimy być przygotowani bronić ich, gdy próbuje się odzierać nas z naszych praw na naszych oczach. 

Autor: Roger Hayes

Źródło:

  • http://diggerfortruth.wordpress.com/2012/09/29/statutes-vs-law/
  • http://diggerfortruth.wordpress.com/2012/10/07/living-by-the-rule-of-law-part-2/
  • http://diggerfortruth.wordpress.com/2012/10/13/living-by-the-rule-of-law-part-3-consent-and-government/#more-3258

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.