Najnowsze

Opublikowano Marzec 4, 2013 Przez a303 W Bez kategorii

Portugalczycy wyszli na ulicę

Za: http://www.wicipolskie.org

Źródło: http://prokapitalizm.pl

Protesty w PortugaliiSzacuje się, że ponad 1,5 miliona obywateli Portugalii uczestniczyło w ulicznych protestach przeciwko polityce rządu. Antyrządowe manifestacje odbywają się tam od kilku dni, na razie mają spokojny przebieg.

W samej Lizbonie liczącej 600 tysięcy mieszkańców w manifestacji wzięło – według szacunków policji – około pół miliona ludzi (jeśli policja szacuje pół miliona to znaczy, że było może nawet blisko miliona – Lizbona plus otaczające ją miejscowości to w sumie ponad 2 miliony mieszkańców). Ludzie protestują przeciwko polityce rządu, który wprowadza coraz drastyczniejsze cięcia i główny ciężar reform zrzuca na barki społeczeństwa. Zdaniem protestujących, cięcia budżetowe pogłębiają biedę i rodzą coraz większe bezrobocie. Ich zdaniem rząd powinien podać się do dymisji. Szkoda, że nie postulaty nie idą dalej… Obalić trzeba nie tylko rząd, ale cały ten złodziejski system.

Niedawno masowe, tyle że krwawe protesty miały miejsce w Bułgarii. Doprowadziły one do obalenia rządu. Na ulicę znów zaczynają wychodzić Grecy. Zapewne kwestią czasu jest, gdy manifestacje rozgorzeją na nowo w Hiszpanii. Z jednej strony protesty pokazują, jak trudno rozstać się ludziom ze zdobyczami unijnego socjalizmu (może z wyjątkiem Bułgarii, która jest w UE zbyt krótko, by zdążyć załapać się na te dobrodziejstwa), z drugiej jednak pokazuje bezsilność zwykłych ludzi, którzy chyba tylko w masowych akcjach zaczynają dostrzegać jedyną możliwość rozpędzenia na cztery wiatry polityków, którzy przez całe lata uprawiali charakterystyczną dla UE strategię rozdawnictwa, przyzwyczajając ludzi do przywilejów i darmochy, a teraz ci sami politycy twierdzą, że „trzeba oszczędzać” i że darmocha się kończy.

Nasz Donald Wielki Żebrzący (ale i wszyscy jego poprzednicy, Jarosława Kaczyńskiego i jego śp. brata nie wyłączając) robi obecnie dokładnie to samo. Mamienie ludzi „złotym deszczem” z Brukseli to nic innego, jak utwierdzanie ich, że dostaną coś „za darmo”. Euforia jakiś czas pewnie potrwa, tyle że potem przyjdzie kac.

Komentowanie zamknięte.