Najnowsze

Opublikowano Luty 15, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Polskie Jugendamty w akcji

Źródło: http://karzelreakcji.nowyekran.pl/post/87953,polskie-jugendamty-w-akcji

Data publikacji: 15.02.2013

jug1

Czy to już totalitaryzm?

Życie na zielonej wyspie premiera Tusku nie jest usłane różami. Zwłaszcza po wprowadzeniu instytucji kuratora rodzinnego, instytucji do bólu skopiowanej z niemieckich Jugendamtów, które jest idealnym narzędziem do kontroli nad ostateczną i najbardziej organiczną jednostką społeczną – rodziną.

Na początek sprawa opisana przez „Rzeczpospolitą” jako kuriozum. Pewne małżeństwo zgłosiło się do psychoterapeutów z prośbą o pomoc w sprawach rodzinnych. Żadna tam patologiczna rodzina.

Dzieci uczyły się w miarę dobrze, dojeżdżały same do szkoły, nie wyobrażają sobie życia bez rodziców. Rodzice stosowali czasem karę klapsa jako narzędzie dyscyplinujące. Nic wielkiego: żadnej brutalności czy dysfunkcji. Tymczasem psychoterapeuci donieśli na rodzinę do urzędów i sądu, przez co rodzicom grozi odebranie dzieci. Kuriozum. W punkcie 1.1 Etycznego Kodeksu Psychoterapeutów stoi czarno na białym, że terapeuta nie ma prawa bez zgody ujawniać instytucjom informacji uzyskanych w czasie terapii osobom udziału w niej niebiorącym.

Druga sprawa równie groźna, chociaż tym razem chodzi o spór o opiekę nad 9-letnim Rafałem, synem Polaka i obywatelki Boliwii. Para przeprowadziła się z USA do Polski. Jak to bywa: Chcą się rozejść, a matka chce zawłaszczyć dziecko. Matka wniosła o pozbawienie ojca władzy rodzicielskiej. Biegli z Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego (RODK) w Białymstoku stwierdzili, że ojciec jest zbyt religijny i na skutek tej opinii sąd pozbawił ojca władzy rodzicielskiej. Religijność powodem odebrania dziecka? W Polsce? Kraju, gdzie ciągle ok. 30-40% ludzi regularnie uczęszcza na niedzielną Mszę Św.? Po prostu nie do wiary.

Trzeba działać szybko. Rodzina to ostatni bastion konserwatywnego porządku europejskiej (i każdej tak naprawdę) kultury. Zniszczenie jej autonomii w stopniu tak znaczącym oznacza praktycznie zniesienie jej funkcji społecznych i kolejny brutalny cios wymierzony w wolność. Nie można budować żadnego porządku społecznego, politycznego i ekonomicznego, gdy ta pierwsza podstawowa wspólnota pozbawiana jest swoich funkcji, kiedy rodzicom odbiera się prawo wychowania dziecka zgodnie z ich sumieniem.

Czasu zostało mało. Pętla się zaciska.

Kamil Kisiel

***
(komentarz Pawła Sztąberka)

Gdy sejm przyjął ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wielokrotnie pisałem do posła PiS Artura Górskiego, by jego klub poselski podjął inicjatywę skierowania tej ustawy do trybunału konstytucyjnego. Poseł odpisywał mi, że sonduje sprawę, że przedyskutuje ją z kolegami klubowymi, a może nawet – jak się da – zainteresuje samego prezesa. Po jakimś czasie wzajemnej pisaniny, napisał wreszcie poseł Górski, że prezes nie zamierza się teraz tą sprawą zajmować, bo nie widzi szans na pozytywne rozstrzygnięcie, nie ma woli wśród pozostałych kolegów.

Szkoda tylko, że wówczas PiS nie znalazł czasu ani chęci na zajęcie się sprawą fundamentalną od razu przesądzając, że „nie ma szans”, a zajmuje się obecnie takimi pierdołami jak „premier techniczny” oraz wnioskami o odwołanie rządu, jakby to miało jakiekolwiek szanse.

Z tego co mi wiadomo, gmina Zakopane skierowała ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie do TK. Próbowałem nawet kiedyś skontaktować się z rzecznikiem praw ojca, ale niestety nie otrzymałem odpowiedzi.

Paweł Sztąberek

Linki:

 

1. http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/680799,czy_sad_moze_odebrac_dziecko_bo_rodzic_jest_zbyt_religijny_moze.html

2. http://www.rp.pl/artykul/980602.html

3. Kodeks Etyczny Psychoterapeutów: http://www.terapiakrakow.net/etyka.html

 

 

Komentowanie zamknięte.