Najnowsze

Opublikowano Luty 16, 2013 Przez a303 W Bez kategorii

Polski wymiar sprawiedliwości został opanowany przez psychopatów

Źródło: monitor-polski.pl

Kilka dni temu zadzwonił do mnie z więzienia na Służewcu niesłusznie uwięziony bloger i założyciel Sądu Obywatelskiego, Bogdan Goczyński.

Nie mógł długo rozmawiać, choć na dostęp do telefonu czekał 2 godziny. Bogdan, nie dość że jest chronicznie chory, to teraz ma jeszcze grypę. Ale rozmowa była jak zwykle płynna i konkretna.

Sprawa jest nader poważna, bowiem dotyczy osób psychicznie chorych, których prawdopodobnie celowo umieszcza się w celach razem z więźniami politycznymi, takimi jak właśnie Goczyński.

Bogdan nie bez powodu obawia się o swoje życie, bowiem nigdy nie wiadomo, co takiemu psychicznie choremu może przyjść do głowy.

Uważa, że tylko osoby psychicznie niezrównoważone mogą podejmować decyzje umieszczania osób chorych wraz z normalnymi więźniami.  Można przypuszczać, że są to zagrania celowe, mające na celu sterroryzowanie niewygodnych osób.

Poniżej przedstawiam najnowszy artykuł Rebeliantki nt. sytuacji Bogdana Goczyńskiego.

Bogdan Goczyński apeluje z więzienia na Służewcu o zmiany w wymiarze sprawiedliwości

Bogdan Goczyński: polski wymiar sprawiedliwości to patologia:

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=UEhMIGnhr-A]

Apel! Przyjdźcie do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli 18 lutego (poniedziałek) o godz. 11.

Seria prześladowań karnych Bogdana Goczyńskiego trwa nadal. W poniedziałek 18 lutego o godz. 11 w sali 65  Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli rozprawa z oskarżenia prywatnego wniesionego przez człowieka powiązanego z eks-żoną Goczyńskiego (sygn. akt III K 629/10), pełniącego podobno rolę jej ochroniarza. Marek Kleta oskarża Bogdana Goczyńskiego o pobicie w kolejnym dziwnym procesie.

Goczyński pobity przez „oskarżyciela”

Bogdan Goczyński pisał w 2010 roku na swoim blogu, że podczas wizyty, którą złożyła mu żona, został zaatakowany przez M. Kletę kilkoma ciosami w twarz i kopniakiem, co zakończyło się szyciem w szpitalu:

„Ostatnio miałem okazję zapoznać się z nowymi-starymi metodami działania SS. Jednym z celów sądów jest sianie chaosu i maksymalne skłócanie ludzi. Nie jest to przy tym głupota pojedynczych sędziów, lecz świadome, skoordynowane działanie. Tak było i w przypadku, do którego nawiązuję. Sędzia Adam Skowron z Tarnowskich Gór wydał ponad dwa lata temu arbitralne postanowienie w sprawie majątku mojego i mojej rodziny na rzecz mojej byłej żony. Należy wyjaśnić, że sędzia nie miał prawa się tym zajmować, gdyż sprawa rozwodowa toczyła się w sądzie w Warszawie. Świadom przekrętu, postanowienie utajnił przede mną. Nie wezwał mnie na rozprawę, która rzekomo miała miejsce i nie przysłał mi odpisu owego postanowienia. O sprawie dowiedziałem się ostatnio gdy moja ex zaczęła domagać się ode mnie dodatkowych pieniędzy. Sąsiadka zaproponowała nam spotkanie u niej dla wyjaśnienia sprawy. W spotkaniu towarzyszył mojej byłej niejaki Marek Kleta – osiłek z Tarnowskich Gór, który nie odstępuje jej we wszystkich rozróbach. Oczywiście zakwestionowałem rzetelność dokumentu jakim się posługiwali. Zaprotestowałem też przeciwko próbie zrobienia mi zdjęć. Odpowiedź Klety była zdecydowana. Dostałem kilka ciosów pięścią w twarz, poprawionych kopniakiem. Skutki widać na załączonym zdjęciu. Sądząc po rozcięciu wargi, w użyciu był kastet. Skończyło się to pogotowiem i szyciem w szpitalu”.

Tymczasem to nie M. Kleta występuje w roli oskarżonego, a Bogdan Goczyński. Czyżby to klasyczny post-stalinowski manewr, że winny atakuje pokrzywdzonego, aby odwrócić uwagę od własnej brutalności?

Nie zostawmy Bogdana samego w tej kolejnej dziwnej procesowej sytuacji.

Poprzedni tekst: Sądy milczą wobec wniosków Bogdana Goczyńskiego. Wypuścić Goczyńskiego!

Komentowanie zamknięte.