Najnowsze

Opublikowano Maj 8, 2015 Przez a303 W Informacje oraz publicystyka z Polski

Polska w niewoli lucyfera i jego popleczników

Aby zrozumieć współczesny świat i Polskę trzeba w pierwszej kolejności poznać czym jest gnoza. U wszystkich pisarzy gnostycznych spotykamy dwa pojęcia, które pojawiają się zawsze razem: ezoteryzm i egzoteryzm. Gnostycy rozróżniają w każdej religii poziom doktryn od poziomu praktyk, czyli biorąc rzecz ogólnie, wyodrębniają dwie nałożone na siebie warstwami religie.

Poziom powierzchniowy i widoczny nazywany jest poziomem egzoterycznym. Jest to poziom właściwy dla profanów, czyli dla tych wiernych, którzy w sprawach wiary zorientowani są bardzo pobieżnie. Egzoteryzm jest formą publiczną i oficjalną religii, zawierającą jej sformułowania dogmatyczne, praktyki kultowe, rozgraniczenia terytorialne, jej regulamin, itd.

Istnieje jednak również poziom wewnętrzny zarezerwowany dla wtajemniczonych – nazywany jest on ezoterycznym. Jest to poziom bardzo wnikliwych objaśnień, które nie są zrozumiałe dla szerokiego ogółu wiernych, a które elitarnej grupie wtajemniczonych dostarczają możliwość głębszego zrozumienia oficjalnej nauki. Poziom ezoteryczny wszystkich religii stanowi ta sama infrastruktura i jest ona z pokolenia na pokolenie przekazywana w każdej religii. W ten sposób każda religia, bez wiedzy jej wyznawców, jest związana z tą samą pierwotną tradycją.

I tak na przykład. W islamie na zewnętrznym poziomie dla profanów (egzoteryzm) istnieje przekonanie, iż sam islam jest religią pokoju, jest tolerancyjny dla innych wyznań, a Koran nakazuje miłość i braterstwo itd. Jednak na wyższym stopniu wtajemniczenia (ezoteryzm) oświecony islamista dowiaduje się, że tolerancyjne wersety Koranu zostały anulowane, a obowiązują te dopisane w późniejszym czasie: iż niewiernych należy zmusić do przyjęcia allacha jako Boga, a ci, którzy się na to niegodną mają zostać zamordowani, ewentualnie zniewoleni przez muzułmanów.

Podobnie rzecz ma się w religii żydowskiej. Poziom egzoteryczny (zewnętrzny) sprowadza się do praktyk religii żydowskiej, takich jak rodzinne obchodzenie świąt, czytanie Tory itd. natomiast na poziomie wewnętrznym, dla oświeconych żydów, mają miejsce praktyki kabalistyczne i okultystyczne, takie jak składanie chrześcijańskich dzieci w ofierze, dodawanie krwi do macy, itd.

Gdy badacze prawdy okrywają rzeczywiste oblicze danej religii, czy to żydowskiej, czy islamskiej, i zaczynają głosić na czym w istocie religia ta polega, wtedy napotykają na silny opór wiernych-profanów owej religii, tych osób, które pozostają na poziomie egzoteryzmu, którzy z całą swoją szczerością przeciwstawiają się tej prawdzie, bowiem z własnego ich doświadczenia wynika, że żadne tego typu praktyki (dokonywane wśród wtajemniczonych, o których oni nie mają pojęcia) nie mają miejsca. Bowiem poziom zewnętrzny, w którym funkcjonują profani jest po to, aby ukryć rzeczywiste cele i praktyki tych szatańskich religii i w razie dekonspiracji zrzucić całą odpowiedzialność na nieświadomych profanów. Z tym właśnie mieliśmy do czynienia podczas II wojny światowej i podczas holokaustu. Oświeceni żydzi złożyli w ofierze całopalnej swoich niewtajemniczonych pobratymców po to, aby ukryć prawdziwą naturę religii szatana – judaizmu, którego ostatecznym celem jest przejęcie władzy nad światem, w którym goje będą niewolnikami żydowskich panów.

Jedyną zaś religią, która nie posiada stopni wtajemniczenia właściwych dla ezoteryzmu jest katolicyzm. To właśnie Kościół katolicki został założony osobiście przez Boga Jezusa Chrystusa i zgodnie z Jego przykazaniem „nie zapala światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu” (Mat. 5, 15). Wiemy jednak ze świadectwa św. Jana, iż w łonie Kościoła od samego początku istnieli ludzie, którzy z religii Objawionej próbowali uczynić religię lucyferiańską, bazującą właśnie na stopniach okultystycznego wtajemniczenia. O takich właśnie pisał św. Jan w swoim liście: „Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha” (I Jana 2, 19).

Właśnie na tym polega zwiedzenie antychrysta, iż to co było wcześniej pod korcem – doktryna lucyfera – jest dzisiaj głoszone w świetle dnia, ale już nie jako zwiedzenie szatańskie, ale pod sztandarem wiary katolickiej. Dzisiaj Chrystusowi przypisuje się naukę, która w istocie jest z nauką Chrystusa sprzeczna. Żydowska V kolumna działająca od samego początku w łonie Kościoła głosi dzisiaj swoje żydo-masońskie idee okultystyczne pod sztandarem Kościoła katolickiego. To co było pod korcem jest dzisiaj nazwane światłością, a prawdziwa światłość świata – wiata objawiona przez Jezusa Chrystusa – została pod korcem ukryta.

Niestety dzisiaj mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że nauka jakoby wszystkie religie były prawdziwe i wyznawały jedynego i tego samego Boga, jest czystą doktryną lucyfera, którą dokładnie usystematyzowała okultystka Helena Bławatka. Właśnie ta doktryna z piekła rodem jest obecnie rozpowszechniana przez fałszywy kościół, który ubrany w katolickie szaty, przygotowuje świat na przyjście antychrysta. Niemałą zasługę miał w tym umiłowany sługa lucyfera, żyd Wojtyła-Katz, który już podczas wojny został wtajemniczony w gnozę. Pomógł mu w tym okultysta Mieczysław Kolarczyk, współpracownik Jerzego Brauna, który w okupowanym Krakowie założył Teatr Rapsodyczny. Teatr ten czerpał inspirację do swoich przedstawień z pism takich okultystów jak August Cieszkowski, Zygmunt Krasiński, Józef Hoene-Wroński, Andrzej Towiański.

Towiański był założycielem sekty mesjanistycznej wśród emigracyjnej polonii w Paryżu w połowie XIX wieku. Do swoich lucyferiańskich ideologii próbował zjednać papieża Grzegorza XVI jednak z marnym skutkiem. Po wyrzuceniu Towiańskiego z Rzymu nawiązał on kontakt z baronem Rothschildem, który wstąpił do sekty Towiańskiego i od tego czasu wszystkimi swoimi środkami dążył do ustanowienia na Stolicy Apostolskiej papieża, który również wyznawałby lucyferiańską ideologię, co też się udało w 1958 roku, gdy prawdziwy papież Kościoła katolickiego został wyrzucony z Rzymu, a światu został zaprezentowany żyd i mason Jan XXIII. Od tamtego czasu, czyli od tzw. Soboru Watykańskiego II mamy do czynienia z fałszywym kościołem, który ustami swoich najwyższych pasterzy, pod sztandarem katolickim, głosi doktrynę antychrysta. To co było pod korcem, doktryna lucyferiańska, stało się oficjalną nauką soborowego kościoła i jest wykładane w każdym seminarium jako wiara objawiona od Boga.

Gnoza zaś została przeniesiona z gruntu religijnego, na grunt społeczny. Wielu Polaków dziwi się, dlaczego w Polsce rzeczy tak źle się dzieją. Jak to możliwe, zadają sobie pytanie, iż służba zdrowia funkcjonuje niewydolnie, na wizytę u specjalisty czeka się miesiącami, emerytury są niskie, podatki są wysokie, biurokracja jest przerośnięta itd. Bolączki te, które obecnie dotyczą Polaków, można w pełni zrozumieć dopiero w kontekście właśnie gnozy. W naszym społeczeństwie istnieje bowiem podział na dwie klasy – na profanów czyli niewtajemniczonych Polaków, oraz na wtajemniczonych w realne funkcjonowanie świata Żydów. I właśnie w tym kontekście patrząc należy zgodnie z prawdą stwierdzić, iż:

  • Służba zdrowia działa znakomicie. Zabiegi są wykonywane od ręki. Ale tylko dla wtajemniczonych – dla Żydów, którzy pasożytują na Narodzie polskim!
  • Emerytury wcale nie są niskie, są one wysokie – ale tylko dla Żydów, nie dla Polaków!
  • Podatki wcale nie są w Polsce wysokie, bowiem są one wysokie tylko dla Polaków, nie zaś dla Żydów!
  • W Polsce nie ma przerostu biurokracji. Polak czeka na pozwolenie na budowę domu rok, ale Żydzi mają takie pozwolenie od ręki!

W naszym kraju istnieją dwa światy, a o istnieniu świata wtajemniczonych (Żydów) mało kto ma pojęcie. Są oni zakonspirowani, a każda zdrada jest karana śmiercią. Dla oszukania Polaków jest co kilka lat odgrywany teatr w postaci wyborów, czy to prezydenckich, czy to parlamentarnych, którego zadaniem jest wzbudzenie w Narodzie polskim fałszywego przekonania, iż Polacy mają w swoim kraju jakikolwiek wybór i mogą o czymkolwiek decydować. Ten wewnętrzny poziom ezoteryczny, który ja od lat nazywam synagogą szatana, ma w swoich rękach cały przemysł, produkcję i handel. Z tego właśnie powodu już niebawem zostanie wprowadzony wolny rynek dla rynku usług, po to, aby profani, niewtajemniczeni Polacy, za marne grosze, w wolnej konkurencji, zostali sprowadzeni do roli taniej siły roboczej.

Ponieważ jednak stara formuła pasożytowania na gojach wyczerpuje się, synagoga planuje dokonać w Polsce przewrotu, który zostanie przedstawiony jako wyzwolenie z niewoli synagogi, a którego fundamentem będzie właśnie ta fałszywa doktryna lucyferiańska przedstawiona dzisiaj jako kontrrewolucja katolicka pod sztandarami kościoła antychrysta.

„Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i różańcem. Trzeba ufać i modlić się. Jedyną broń, której Polska używając odniesie zwycięstwo – jest różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwsza, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zagłady zupełnej. Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod jej płaszczem. Nastąpi wielki triumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę” – Prymas Polski Kardynał August Hlond.

Katolik Integralny

Komentowanie zamknięte.