Najnowsze

Opublikowano Lipiec 5, 2014 Przez a303 W Ukraina

Polska sprzedaje juncie kijowskiej stare czołgi sowieckie

Wczoraj, 3 lipca, Igor Striełkow poinformował, że według jego danych, władze Ukrainy kupują w Polsce i na Węgrzech samoloty, pojazdy pancerne i inną broń produkcji radzieckiej. Wcześniej o podobnych faktach pisali również niektórzy dziennikarze ukraińscy.

a

Na przykład, jeszcze w kwietniu-maju wykryli oni podczas ćwiczeń na Jaworiwskim poligonie w województwie Lwowskim wykorzystanie czołgów T-72, wcześniej sprzedanych przez Ukrainę Polsce, a teraz wracających z powrotem do „mamy” (ukr. – в „неньку”, ненькa – mama, mamusia – od tłum.).

Dmitrij Rogozin na swoim Twitterze ocenił zaradność kijowskich partnerów z NATO: pod pretekstem modernizacji broni armii ukraińskiej w ramach i tak niewielkiej pomocy dla niepodległej demokracji, przekazują jej oni stary sprzęt i broń radziecką, będące w dyspozycji wschodnio – europejskich członków Sojuszu.

Przedsiębiorczość NATO i jego amerykańskich kuratorów faktycznie jak na dłoni.

Po pierwsze, przekaz broni i wyposażenia nie dokonuje się za darmo. Jeżeli dostawy nie są opłacane natychmiast, to są wliczane w poczet kredytów, udzielanych Ukrainie w ramach gwarancji USA. Widocznie jest to ten sam zapowiadany przez Baracka Obamę i Kongres USA „miliard dolarów.”

Po drugie, wschodnio – europejscy członkowie NATO (mowa przede wszystkim o Rumunii i Polsce, jak również, prawdopodobnie, o Węgrzech) w ten sposób pozbywają się przestarzałego bagażu wojskowego i liczą w zamian, że będą mogły dokonać wymiany sprzętu i broni, zarówno na nowsze jak i bardziej „atlantyckie”.

Przy czym tym razem budżet wydatków na modernizację sił zbrojnych nowych europejskich członków NATO powinny zapewnić jego starzy europejscy członkowie, a nie USA, które aktywnie naciskają na Europę, żądając zwiększenia wydatków w programach Sojuszu.

Po trzecie, zaradność ta jest właściwa nie tylko dla NATO.

Nawet, jeśli władze Ukrainy naprawdę zamierzają wykorzystać uzyskiwane od swoich zachodnich sąsiadów broń na Wschodzie, właśnie przeciwko własnym obywatelom, to ukraińska biurokracja, w tym wojskowa, ma ugruntowany zwyczaj odkrywania „nieformalnych” kanałów zbytu wszystkiego, co chociaż trochę jest przydatne do użycia.

Jeżeli według słów zmobilizowanych na wojnę domową oficerów i żołnierzy, personel własnych tyłów żąda od nich pieniędzy za amunicję, to czy należy się dziwić temu, że zatrzymany w tych dniach w Pradze urzędnik instytucji państwowej „Ukrspecexport” (ros. – „УкрСпецЭкспорт”) rozpracowywał kanały dostaw broni do Afryki Zachodniej i Kolumbii?

Co prawda, według dziwnego zbiegu okoliczności, mowa jest o tych regionach, gdzie Stany Zjednoczone prowadzą zwykłą dla nich grę geopolityczną z górami trupów. Tak więc skala sprytu niektórych światowych graczy, może się okazać, że jest przez nas niedoceniana.

Dla kogo wojna, jak się mówi, a dla kogo …

http://rusvesna.su/

Tłumaczył Janusz Sielicki

4.7.2014 r.

Za: http://3rm.info/48571-oborotistoe-nato-ili-kak-evropa-greet-ruki-na-krovavoy-voyne-na-ukraine.html

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.