Najnowsze

Opublikowano Lipiec 12, 2014 Przez a303 W Polska

Jak Polska pomaga żydowsko – banderowskiej juncie w Kijowie

Aby podporządkować sobie Ukrainę, Polska szeroko wykorzystuje bogaty arsenał jawnych i tajnych środków działania. Część z nich zademonstrowała swoją skuteczność w czasie przewrotu lutowego i nadal wywiera wpływ na przebieg wojny domowej w tym kraju.

a

© РИА Новости. Алексей Филиппов

Jakub Korejba, Centrum Studiów Międzynarodowych i Dziennikarstwa

Rozwój ukraińskiego kryzysu wyraźnie świadczy o tej aktywnej roli, jaką w jego rozniecaniu odgrywają siły zewnętrzne. Spośród wszystkich krajów i organizacji zaangażowanych we wzmaganiu napięć w kraju i w jego stosunkach z partnerami zagranicznymi, jednym z najbardziej aktywnych aktorów jest Polska.

Aby podporządkować sobie Ukrainę, Polska szeroko wykorzystuje bogaty arsenał jawnych i tajnych środków działania. Część z nich zademonstrowała swoją skuteczność w czasie przewrotu lutowego i nadal wywiera wpływ na przebieg wojny domowej w tym kraju. Zresztą, aktywne posunięcia Warszawy – to tylko logiczne zwieńczenie polityki, prowadzonej przez Warszawę w stosunku do Ukrainy na długo przed obaleniem W. Janukowycza.

Aby zrozumieć to, co się dzieje na Ukrainie, wymienię metody i instrumenty polityki Polski – zarówno jawne jak i ukryte – które polskie władze wykorzystują do sterowania sytuacji w państwie ukraińskim. Wśród jawnych i oficjalnych metod oddziaływania na sytuację figurują następujące:

– Rozszerzenie bezpośredniego wpływu na organy państwowe za pomocą urzędów konsularnych. Pomimo znaczących ograniczeń finansowych działalności polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz związanego z tym zamknięcia szeregu ambasad i konsulatów na świecie, sieć placówek dyplomatycznych na Ukrainie rośnie w tempach przyspieszonych. Liczba polskich konsulatów na terytorium Ukrainy osiągnęła bezprecedensowy poziom, co jest po prostu sprzeczne z zawartą w prawie międzynarodowym zasadą wzajemności i proporcjonalności. Ukraina ma w Polsce trzy konsulaty, Polska na Ukrainie – osiem, przy czym Warszawie zwróciła się z prośbą o otwarcie jeszcze trzech. Ich ilość i ponadnormatywny skład składu osobowego świadczą o tym, że są one tworzone nie tylko do wykonywania klasycznych funkcji konsularnych – takich jak wydawanie wiz czy rozwoju wymiany kulturalnej między obu krajami;

a

„Doktryna Komorowskiego: przekształcenie Ukrainy w polskiego wasala.

Polska bardzo szybko zbliża się do faktycznego utworzenia w Zachodniej Ukrainie sieci państwowej administracji wojewódzkiej. Co więcej, polskie instytucje służą jako forpoczta wpływów NATO. Chociaż szczegóły ich działalności nie są wyrażane publicznie, to o charakterze pracy przedstawicielstw dyplomatycznych można sądzić po ich składzie. Nieformalnym koordynatorem pracy polskich przedstawicielstw jest konsul generalny we Lwowie Jarosław Drozd. Według informacji byłego szefa Kontrwywiadu Wojskowego Polski Antoniego Macierewicza, J. Drozd już od 1980 roku, jest kadrowym oficerem wywiadu w randze pułkownika; później otrzymał on doskonałe wykształcenie na uniwersytetach w Niemczech.

– Oddziaływanie na Ukrainę poprzez wykorzystanie międzynarodowych struktur i organizacji. To podejście jest szczególnie wyraźnie widoczne w UE, gdzie Polska była gotowa poświęcić przydzielone jej kwoty narodowe: zmniejszenie liczby nominacji na stanowiska posłów, po to, aby przejąć kontrolę nad Stałym Przedstawicielstwem UE w Kijowie. Po trudnych negocjacjach z partnerami w Brukseli, którzy w pełni zdają sobie sprawę z tego, jakiego charakteru politykę prowadzi w imieniu całej UE przedstawiciel Polski, we wrześniu 2012 r. Warszawa otrzymała zgodę na wyznaczenie do Kijowa Jana Tombińskiego. I jak tylko Pan Tombiński urządził się w nowej roli, Stałe Przedstawicielstwo UE przekształciło się w główną kwaterę wsparcia ekstremistów, która doprowadziła do obalenia władz konstytucyjnych i faktycznego rozpoczęcia wojny domowej w tym kraju:

– Szkolenia ukraińskich urzędników i pracowników administracji w polskich urzędach. Głównym agentem ze strony polskiej występuje „Krajowa Szkoła Administracji Państwowej”, utworzona przy pomocy doradców francuskich, wzorowana na paryskiej „Krajowej Szkole Administracji.” Poprzednim dyrektorem tej szkoły był Jacek Czaputowicz, w przeszłości bojownik radykalnego skrzydła „Solidarności” i dyrektor Departamentu Analitycznego MSZ. Obecny szef – Jan Pastwa, były ambasador w Pradze i członek ekstremistycznej organizacji paramilitarnej ZHR, której jednym z programów składowych jest zwrócenie Polsce terytorium Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi. Obydwaj – to twardzi zwolennicy strategii powstrzymywania Rosji w Europie.

– Kształtowanie korzystnej dla Polski i jej polityki opinii publicznej. Osiągane jest poprzez wychowanie i zapewnienie edukacji młodym Ukraińcom w duchu aprobaty polskiej koncepcji budowy ładu międzynarodowego w regionie oraz wewnętrznej struktury samej Ukrainy. Celowe, obliczone na wieloletnią perspektywę strategiczną prania mózgów, prowadzi się głównie na podstawie polskich uniwersytetów i ośrodków badawczych, do których młodych Ukraińców zwabia się stypendiami i długoterminowymi wizami edukacyjnymi. Głównymi ośrodkami kształcenia kadr ukraińskich – i ogólnie studentów z krajów byłego ZSRR – są Centrum Orientalistyki przy Uniwersytecie Warszawskim oraz Instytut Europy Środkowo-Wschodniej w Lublinie. Dyrektor pierwszego – Jan Malicki, postać tajemnicza, nie mający tytułu naukowego i reputacji w środowisku naukowym i eksperckim, ale za to dobrze znany w wąskich kręgach służb specjalnych. Skład pracowników dydaktycznych jest mocno obsadzony oficerami służb specjalnych, będących w służbie czynnej i na emeryturze, włącznie z wcześniejszym szefem Służby Wywiadu i Dyrektora Akademii Dyplomatycznej Andrzeja Ananicza (był również ambasadorem w Turcji i w Pakistanie). Z kolei Lubelski Instytut, znajdujący się na przedniej linii walki o wpływy na Ukrainie, bezpośrednio jest finansowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski, a skład jego Rady Naukowej wyznacza osobiście Minister Radosław Sikorski. Jednym z członków rady jest znany ze swoich powiązań z tajną sektą Opus Dei, lansującą w szczególności nawrócenie Rosji na katolicyzm, były doradca Lecha Kaczyńskiego ds. polityki zagranicznej Marek Cichocki.

Aktywność Polski na Ukrainie nie ogranicza się do działalności oficjalnych instytucji państwowych i niepaństwowych. Z dużym prawdopodobieństwem można twierdzić: główne prace z przedstawicielami ukraińskiej elity politycznej i społeczeństwa obywatelskiego prowadzone są właśnie z wykorzystaniem metod zakulisowych i tajnych narzędzi. Tłumaczy się to wszystko prosto: jawna działalność powinna pozostawać w granicach prawa, nie naruszać suwerenności Ukrainy, i z punktu widzenia realizacji polskich celów często okazuje się nieskuteczną. Ukrytą działalność prowadzą:

– Tak zwani „niezależni” doradcy, delegowani na Ukrainę w celu przekazania doświadczenia państw Europy Wschodniej i sterowania procesem reformowania poszczególnych sektorów gospodarki narodowej. Polscy konsultanci w nadmiarze spotykani są nie tylko na poziomie władz w Kijowie, ale także na poziomie administracji wojewódzkich i powiatowych, gdzie ich wpływ ma jeszcze bardziej znaczący charakter. Konsultanci mają do dyspozycji znaczące oficjalne i tajne środki finansowe i w rzeczywistości odgrywają rolę nie tylko kontrolerów, ale także inicjatorów decyzji, podejmowanych w imieniu państwa ukraińskiego;

– Fundusze, takie jak Fundacja Stefana Batorego oraz Kolegium Europy Wschodniej we Wrocławiu. Wydawany przez Kolegium dwumiesięcznik „Nowa Europa Wschodnia” – to platforma antyrosyjskiej propagandy i szerzenia ideologii miękkiego przejścia krajów „Partnerstwa Wschodniego” w strefę wpływów Polski i jej protektorów z USA i UE. Większość funkcjonujących w krajach przestrzeni postsowieckiej funduszy deklaruje niezależny charakter działalności i obiektywne kryteria doboru uczestników projektu i odbiorców dotacji. Ponieważ większość środków finansowych, a niekiedy całość finansowania są państwowe, to organizacje te służą jako nieformalni agenci realizacji interesów państwowych – w tych przypadkach, gdy działalność organów państwowych jest niemożliwa lub niestosowna.

– Klasyczna działalność wywiadowcza dotycząca zbierania informacji o wydarzeniach w kraju i przygotowaniu „aktywnych przedsięwzięć”, włącznie do zbrojnego obalenia władzy konstytucyjnej. Przebieg przewrotu w Kijowie i szybkie powołanie korzystnych dla Warszawy nowych władz dobitnie zademonstrowały głębokość infiltracji ukraińskiej elity politycznej przez zachodnie, w tym polskie służby specjalne. Rozpoczęty w okresie prezydentury Wiktora Juszczenki proces wprowadzania zachodnich agentów do siłowych organów Ukrainy doprowadził do faktycznego ich przejścia pod kontrolę sił zewnętrznych.

Ustalono następujący podział obowiązków: USA i niektóre zainteresowane w utrzymaniu wpływów na Ukrainie kraje Europy Zachodniej głównie zapewniają środki finansowe i sprzęt specjalistyczny. A praktyczną realizację ich planów w „polu” objęły kraje Europy Środkowej, przede wszystkim Polska, Litwa i Rumunia;

– Najmniej publiczny aspekt realizacji projektu przekształcenia Ukrainy w polskiego wasala – szkolenie paramilitarnych aktywistów i zawodowych bojowników przez przedstawicieli polskich służb specjalnych. Wydarzenia zimy i wiosny 2014 roku na kijowskim „Majdanie” i wokół niego wykazały wysoki stopień profesjonalizmu prowokatorów, którzy odegrali sztukę o „spontanicznie powstałym narodzie” i bojowników, dobrze przygotowanych do prowadzenia działań w warunkach miejskich. Najwyraźniej, miejscem przygotowania i szkolenia bojowników była i pozostaje baza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (kontrwywiadu) w pobliżu lotniska Szymany, niedaleko miasta Szczytno w Polsce północnej. Ta sama baza, którą wykorzystywano najpierw jako ukryte, a później jawne skandaliczne więzienie CIA.

Wszystkie te struktury i przedsięwzięcia – to tylko część bogatego jawnego i tajnego zestawu narzędzi wpływu Polski na Ukrainę. Tworzenie i wykorzystanie infrastruktury prowadzi nie tylko do naruszeń prawa krajowego i międzynarodowego oraz do skomplikowania stosunków między Polską a jej sąsiadami, ale również do bardzo licznych ofiar ludzkich. Jednak ze względu na fakt, że przebieg państwowego zamachu stanu i wojny domowej w zasadzie zademonstrowały skuteczności tych środków, to w najbliższej przyszłości należy się spodziewać ich kadrowego i finansowego nasilenia.

RIA Novosti http://ria.ru/cj_analytics/20140707/1014978577.html # ixzz36tNDsMRf

РИА Новости http://ria.ru/cj_analytics/20140707/1014978577.html#ixzz36tNDsMRf

Tłumaczył Janusz Sielicki

11.7.2014 r.

Źródło: http://ria.ru/cj_analytics/20140707/1014978577.html

10:10 07.07.2014 (uaktualniono: 14:44 08.07.2014)

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.