Najnowsze

Opublikowano Marzec 16, 2015 Przez Jan W Polska

Polska dla Polaków

Polska dla Polaków, a nie dla żydów – Braun`ów!

aaaa

Ciągle dostajemy od różnych ludzi i środowisk wszelakie maile nawołujące do głosowania na Grzegorza Braun`a. Według tych durniów i szkodników prowadzących kampanię wyborczą na rzecz Braun`a ten żyd ma zbawić Polskę!

Rzeczywiście, polskie typowe – tradycyjne, wielowiekowe już – oczekiwania tego, że żyd może wnieść coś dobrego do i dla Polski są wiecznie żywe. I głupocie tej nie ma końca.

Nikt z tych bezmyślnych lemingów nie myśli o tym – brak im ku temu kultury społecznej na właściwym poziomie – że Ojczyzna to rzecz święta, a więc: nie każdy może tam wejść. I nie każdy może tam wszystko! Tak właśnie rozumują wszystkie narody mądrzejsze od nas: Niemcy, Hiszpanie, Belgowie, Szwajcarzy, Norwedzy, etc, etc. tylko w Polsce jest inaczej. „Róbta co chceta” czy innymi słowy: „niech prezydentem będzie każdy obcy” – króluje u nas na całego.

Nikt nie myśli o tym, że „Polska” to to samo, co rodzina i w takim razie żyd nie może spełniać tam żadnych funkcji, bo do naszej rodziny nie należy. Naród, ojczyzna są jak alkowa małżeńska – tam nikt nie ma wstępu. I w rodzinie nikt, kto rozsądny, nie zaprasza sąsiada lub kolegi z pracy do spełniania funkcji rodzinnych u siebie w domu w swojej „alkowie”– no o ile nie chce bawić cudzych dzieci. Polak – jak jednak wnioskować z nawałnicy reklamy Braun`a – lubi bawić cudze bachory. I jak tylko może naprasza się żydowi i podstawia temu żydowi swoją babę, a to po to, aby ten żyd się z nią zabawił. I zabawia się – to dosłownie – skutki tego widać na polskich ulicach, gdzie co druga aparycja ma wykrzywiony nos, rajsko wygięte wargi, zrośnięte uszy, no i człapie taki również „po kwaśniewskiemu”. Co najgorsze, ta koczownicza chytrość, zapobiegliwość tych tułaczy w bezwarunkowym solidaryzmie żydów, śmiercionośnie wymierzonym przeciw prawowitym mieszkańcom najechanych terytoriów – obecna jest w dużej części społeczeństwa, a to ze szkodą dla Polski jako Państwa.

O ile społeczności będące narodami bronią się jakoś przeciw żydom, co widać na wschodzie „Ukrainy”, w Grecji czy nawet w USA, gdzie całe grupy społeczne zaczynają powstawać z kolan, to w Polsce jest akurat odwrotnie, tu „żyd jest wiecznie żywy”.

Napiszmy więc parę zdań o tym „prezydencie Braun`nie”. Poprzednio wspomniano o nim w art:  http://gazetawarszawska.com/zamach/zamach-warszawski/1223-katastrofa-smolenska , ale większego wątku o Braun`ie nie było. Aby nadrobić zaległości, dodajmy więc parę zdań.

Otóż Braun nie ma jakichkolwiek szans ani na prezydenturę, ani na drugą rundę, nie jest też w stanie zbudować jakiegoś ruchu politycznego, który dawałby coś więcej niż skupienie uwagi na jego własnej osobie, w czym Braun jest genetycznie predysponowany. To zwykły gracz medialny, który pod przykrywką kampanii wyborczej na grzbietach osłów „ustawia się” jako jakiś tam celebryta, który nic nie wygra, ale może załatwi sobie jakąś synekurę w mediach lub w polityce. Choćby taką, jaką ma obecnie również żyd Marek Jurek.

Swoją kandydaturą Braun nie wniesie niczego dobrego dla polskiego życia politycznego, to pewne, a jedynie zajmując innym kandydatom ich miejsce w mediach drugiego obiegu, podkopie pozycje tych kandydatów – Polaków – alternatywnych dla obecnego żydowskiego systemu w Polsce. Braun z powodu wywołania politycznych walk wewnętrznych w naszym obozie przyniesie nam tylko szkody. Szkody te będą zarówno doraźne w nadchodzących wyborach, jak też długodystansowo w krajobrazie politycznym powyborczym. Czyli Braun – jako polityk – prowadzi grę korzystną żydom, bo sabotuje, rozbija polski front, który aby mieć jakieś szanse musi mieć tylko jednego lidera zdolnego do walki o władzę. I jako taki jest Braun szkodnikiem politycznym bijącym w Polskę, a nie mężem opatrznościowym.

Pod względem „technicznym” jest Braun osobą medialną na poziomie może nawet samego Karola Wojtyły:

– wynoszony przez policję z błazeńskiej okupacji w lokalu Państwowej Komisji Wyborczej, afiszuje się przed kamerami TVP różańcem trzymanym w rozmodlonych dłoniach, a czym podkreśla swój osobisty katolicyzm jak i ogólnopolską grozę sytuacji – jego osobiste ryzyko utraty życia w walce o demokrację. A dzieje się to na oczach milionów.

– Kiedy występuje przed kamerami i mówi na jakiś ważny temat, to faktycznie więcej peroruje o sobie samym, niż o problemie. Powtarza się przy tym trzy, czy cztery razy i bezustannie podkreśla swoją osobę.

– A przy tym nawet nie tyle gestykuluje, ile uprawia grę całym ciałem: a to pochyla się w określonym rytmie, a to poprawiając się na krześle podkreśla tym jakieś swe wywody, etc. Jest to technika aktorsko-medialna znana w firmach PR politycznego, które uczą kandydatów na prezydentów, jak prostymi metodami skupiać na sobie uwagę widowni, jak wodzić wzrokiem po tłumie słuchaczy, a np. kiedy nigdy nie patrzeć prosto do kamery, bo to np. pobudza uwagę widza na temat pochodzenia mówcy (np. Obama), który dzięki mimice gestykulacji, wodzeniu głowy, lewo-prawo i intonacją głosu jest czarnym klonem prezydenta Kennedy. I nikt już nie myśli o tym, co ten typ wyprawia w rzeczywistości – tzn. poza zasięgiem kamer.

W Polsce pierwszym, który wprowadził do umysłów (zmysłów) słuchaczy, mimikę, gesty, grę ciałem jako jakaś formę hipnozy, zamiast przekazu myśli, był Karol Wojtyła. Wojtyła wyniósł to ze szkoły Teatru Rapsodycznego. I za pomocą tamtego aktorstwa – bardzo ubogiego w środki – można było obalić największych mędrców 2000 lat Kościła Swiętego. Łatwo zauważyć, że w świadomości mas Kościół zrodził się wraz z pontyfikatem Jana Pawła II. W Szwecji wielu poważnych ludzi uważa, że funkcja papieża jest przypisana Polakom i nie rozumie tego, dlaczego w Watykanie jest Argentyńczyk – to nie żart, ani przesada.   Jak to wszytko się skończyło dla Kościoła, a głównie dla Polski to widać np. w Domu Marty – no poza nim bardziej, bo tylko tam są kamery. W Domu Marty Bergoglio ma – też „na przykład” – pokój przez ścianę z rabinem Skorka, który tam mieszka na stale. I żywi się dobrym słowem tego Bergoglio – a może i gestem, kto wie! Rabin Skorka popija to wszystko koszerną wodą – dostarczaną codziennie przez koszernego gońca z koszernej, luksusowej restauracji – za którą to sowicie płacą tace także i polskich wdowich groszy. Nikt się buntuje, bo Bergoglio jest ubrany na biało i pokazuje się na Watykanie, macha rekami. etc. – nic więcej nie trzeba, gesty, symbole, atmosfera owczego pędu. To wystarczy.

Tak jest i z Braun`em, a co gorsza, mogłoby być, gdyby on poszedł dalej i dlatego trzeba go zatrzymać już teraz.

Braun podobnie jak Wałęsa, a wcześniej Wojtyła, ma otoczkę państwowej pozytywnej propagandy – co jest coraz bardziej widoczne, a gdyby przesunął się wyżej, to otrzyma i ochronę służb siłowo-propagandowych. A to już byłoby groźne dla życia jego konkurentów. Na stronie Gazety Warszawskiej opisano wielokrotnie przypadki dopasowywania ludzi do stanowisk, gdzie „nieodpowiedni” kandydaci na stanowiska w polityce czy kościele są likwidowani po to, aby dać pozycje osobnikom „właściwym”. Pchając Brauna do przodu trzeba mieć to na uwadze.

Należy tu stanowczo podkreślić, że Braun, tak jak każdy inny żyd, nie reprezentuje tu, ani nigdzie indziej, siebie jako indywiduom, gdzie ma prawa, ale i powinności. Braun jako żyd ma u nas wszelkie prawa, ale powinności żadne! Braun, tak jak każdy żyd, jest prostym, bezwolnym narzędziem w rękach rabinów. I to oni decydują o tym, co jest dobre, a co złe.

Talmud nadaje tu jasne reguły. I jeżeli tylko ktoś pozwolił na to, aby być żydem – bo żydem nikt się rodzi, ale się nim staje – to jest już przedmiotem bezwzględnej regulacji Talmudu. I to jest nieodwołalne.

Przytoczmy tu parę myśli z tegoż Talmudu:

– żydem nie można przestać być przez zmianę religii poprzez „niewiarę” – żyd dalej pozostaje żydem choćby nawet świadomie zmienił religię.

– żyd, który psuje interes drugiemu żydowi, musi być zabity, a wykonawca wyroku tym większą chwalę otrzyma, im szybciej zabije takiego szkodliwego żydom żyda.

– żyd nie musi prosić o pomoc drugiego żyda, a każdy żyd, nie patrząc na okoliczności, musi bezwarunkowo pomóc drugiemu żydowi, który jest w potrzebie przeciw gojowi.

Te trzy trywialne zdania mówią faktycznie wszystko o Polsce i świecie, a nawet i Kościele Świętym doby obecnej.

Gazeta Warszawska nie chce jednak pleść po próżnicy, ale wnieść jakiś wkład w poprawę sytuacji i zauważa, że na dzień dzisiejszy trzeba jednak wybrać jakiegoś kandydata na prezydenta. I takim jedynym kandydatem jest Adam Jarubas.

Tylko on nie zrobił z siebie myckowego błazna, nie popierał złodziejskiej prywatyzacji, tylko on wydał zdroworozsądkowe oświadczenie w sprawie węgierskiego Orbana. Ma on jakieś faktycznie wymiernie szerokie i stale poparcie społeczne.

Jarubas pochodzi ze środowiska Świętokrzyskiego, które jest regionem twardych bojowców. To nie jest bez znaczenia! Jego osoba, tak teraz jak i w przyszłości, może pomóc odbudowę tamtych żelaznych wojów, będą oni potrzebni!

Sam Jarubas mimo, że to osoba mało barwna i jakby słabowita, ze źle prowadzoną kampanią wyborczą, mógłby jednak mieć realną szansę na podejście do drugiego miejsca w 1szej i na ew. drugą turę. I to jemu trzeba pomagać, a nie Braun`owi.

Modlić się, aby Jarubas rósł w siłę, zbierał świętokrzyskie wojsko, z wrogiem się nie kumał, polskiej zagrody strzegł przed ręką i okiem obcych – a gorliwie chętnych do pasożytowania na Polsce.

Jest jeszcze czas, aby bazie mediów alternatywnych dopomóc Jarubasowi w poprawieniu jego pozycji. Jarubasowi trzeba pomagać – tylko jemu.

aaa

http://www.jarubas.pl/

In Christo

(-)Krzysztof Cierpisz

 15-III-2015

Za: http://www.gazetawarszawska.com/politics/1267-polska-dla-polakow-a-nie-dla-zydow-braun-ow

Data publikacji: 15.03.2015

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.