Opublikowano Styczeń 20, 2017 Przez a303 W Polska

Czy Polacy są jeszcze NARODEM? Wychodzi szydło z worka – smog a zdrowie

Zaczynam od poważnych rozważań ponieważ ostatnie 300 lat są zdominowane przez powszechną, państwową indoktrynacje młodzieży. Skutki takiej indoktrynacji, prowadzonej przez ośrodki zagraniczne są opłakane dla ludności mieszkającej pomiędzy Odrą i obecnie Bugiem.

a

Szczególnie zdradliwe było oddanie mass mediów w ręce obce. W ten sposób żadna myśl czy to gospodarcza czy polityczna, korzystna dla danego środowiska nie może być rozpowszechniona.

Dodatkowo sprawę gmatwa i utrudnia prawodawstwo w kraju mieniącym się państwem prawa, a sterowane przez BAR czyli instytucje zależna całkowicie od City of London.

Proszę zauważyć jak to sobie ustalili: „Nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania”.

A dlaczego w szkołach nie uczy się podstaw prawa obowiązującego w Kraju? 
Wiadomo!

Głupim ludkiem łatwiej się kieruje. Mają być Biologicznymi Robotami czyli podatnikami netto.

Przypomnę co to jest prawo.

W praktyce istnieją dwa prawa: Prawo Boskie – zwane Lex naturalis i prawo ludzkie zwane leksykalne lub pozytywne – ius civile

W cywilizacji łacińskiej pierwszeństwo zawsze miało prawo naturalne czyli Boskie.

Podstawowe przykłady prawa naturalnego to: prawo własności, prawo do życia, prawo do owoców swojej pracy, prawo do religii itd.

Prawo ludzkie czyli leksykalne to rozmaitego rodzaju przepisy wymyślane w danej chwili przez układ polityczny. Bazują na tym prawie cywilizacje azjatyckie takie jak : turańska, bizantyjska, żydowska.

Główne cechy prawa naturalnego to:

*Prawo jest ściśle określoną wartością,

*Prawo wyraża dążenie do dobra, piękna, sprawiedliwości,

*Normy moralne są dane przez Boga, wynikają z natury ludzkiej i obowiązują wszystkich.

*Zasady moralne są podstawą prawnych przepisów.

Główne punkty prawa ludzkiego:

*Prawo jest ściśle określone w kodeksach.

*Prawo nie ma związku z moralnością w większości przypadków,

*Norma moralna traci swoją ważność, jeżeli została uchylona przez sąd.

*W państwie istnieją zasady pisane prawa.

Czyli Prawa ludzkie to:

Prawo do życia,

Prawo do własności,

Prawo do wolności osobistej,

Prawo do owoców swojej pracy,

Zakaz tortur i niewoli.

Ale zawsze znajdują się cwaniacy, którzy chcą mieć więcej od innych ale mniej pracować. Wymyślono więc rozmaitego rodzaju dodatkowe prawa. W celu utrzymania całej takiej kohorty urzędniczej trzeba nakładać na obywateli podatki.

Pamiętaj: Kto tworzy prawa i konstytucje, ma zamiar dzięki nim podporządkować sobie ludzi.

ABY TO ZAAKCEPTOWAĆ, musisz zrzec się wolności i przyjąć status niewolnika!

Tak skonstruowane państwo jest tylko pośrednikiem w sprzedaży twojej pracy i ciebie, rozmaitym korporacjom, pobierając prowizję od pracy każdego z nas w postaci np. VAT-u.

Oczywiście, otumanieni osobnicy, tresowani wg programu MK-ultra nazwą „to spiskową teorią”, nie wiedzą, że i ten termin powstał w kazamatach CIA. Tak więc każdy, kto się nim posługuje, mniej lub bardziej świadomie, przeszedł pranie mózgu w tej instytucji.

A kto słyszał o Prawie Morskim jako podstawie stosunków międzynarodowych?

Pamiętaj; Prawo Morskie jest tak naprawdę Prawem Bankowym. Konkretnie np. ostatnio zakwestionowano płatności gotówką powyżej 15 000 złotych. Czyli najpierw od swoich ciężko zapracowanych pieniędzy musisz zapłacić podatek, wpłacając te pieniądze do Banku. Oni muszą z czegoś żyć, więc Ciebie oskubią pobierając prowizje od wpłat i wypłat. Tak stajesz się dzięki „Twojemu” rządowi niewolnikiem bankowym.

Tak więc nie ma żadnych teorii spiskowych, są tylko dezinformacje chroniące starszych i mądrzejszych.

A prawo Morskie liczy sobie ponad 2200 lat

Przypomnę; kasta urzędnicza w Polsce to ok. 1300 000 ludzi a np. budowlańcy to tylko nieco ponad 800 000. Jak wiadomo, urzędnicy nie wypracowują PKB, tylko konsumują.

Przypomnę, w USA po powstaniu w 1786 roku, podatek wynosił tylko 3 % i starczał [W niektórych stanach 1%]. W czasie rozbiorów okupanci nałożyli podatek rzędu 15 – 18%. Ten piekielnik Hitler nałożył podatek rzędu 33% najwyższy w Europie,

„Dobrzy” komuniści zwiększyli go do ponad 50 %. Obecnie, jak podają różne źródła, podatek w sumie z pochodnymi, wzrósł do 80% i nadal czynione są liczne próby aby tubylczy, mniej wartościowy ludek [St.Michalkiewicz] czyli Robota Biologicznego jeszcze bardziej opodatkować.

Robi się to pod różnymi flagami, najczęściej związanymi ze zdrowiem. Starach przed utratą zdrowia jest najlepszym naganiaczem do płacenia bez szemrania.

Czy więc jesteśmy Narodem?

Jest to zasadnicze pytanie, ponieważ te podatki nakładają aktorzy sceny politycznej, grający wg scenariusza opracowanego gdzieś tam.

Przecież podatki czy to lokalne czy państwowe ustalają tubylcy.

Co więc ustalili obecnie?

A no, wymyśliła dodatkowy podatek od ogrzewania czyli przymusowe podłączanie się do tzw. centralnego ogrzewania.

A fakt, że to ogrzewanie zaraz po tej ustawce służb zwanej okrągłym stołem sprzedano koncernom zagranicznym, to nie ma już żadnego znaczenia.

Przecież jak powiedział to oficjalnie Minister Spraw Wewnętrznych jesteśmy tylko formalnie państwem.

Poniższy przykład potwierdza ten fakt z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością.

Obecna od kilku tygodni akcja walki ze smogiem jest dowodem wprost, że jesteśmy kondominium koncernów czyli City of London.

1*Po pierwsze; wprowadzono zamianę pojęć smogu z pojęciem niska emisja.”.

2*Po drugie; jednoczesne wprowadzanie przepisów zarówno przez rząd warszawski [G.Braun] jak i przez samorządy, zbieżność czasowa!

3*Po trzecie; nagłe dofinansowywanie tzw. wymiany palenisk. A skąd pieniądze? Ubiegłoroczne budżety nie przewidywały tego

4*Po czwarte; koordynacja akcji tj, zalew informacji o rzekomym smogu we wszystkich polskojęzycznych gazetach, niemieckich właścicieli, zwanych w okresie okupacji „gadzinówkami”.

5*Po piąte; mamy podobno ponad 470 wyższych szkół i brak jakiegokolwiek próby protestu przeciwko zakłamaniu merytorycznemu problemu.

Ale ad rem;

Podstawowe pytanie to czy jesteśmy jeszcze Narodem, skoro samorządy same przygotowują bicz ekonomiczny na swoich sąsiadów?

Zmieniono definicję smogu. Smog to cząsteczki poniżej 2.5 mikrometra. Tylko takie dostają się bowiem do układu oddechowego, pęcherzyków płucnych. Wiadomo z podstaw anatomii i fizjologii, że pęcherzyki płucne nie posiadają mechanizmu wyrzucania tego rodzaju zanieczyszczeń. Zanieczyszczenia większe zostają zatrzymane w górnych drogach oddechowych. Przeprowadzaliśmy swego czasu doświadczenia, które wykazały, że pył takowy aby dostał się do pęcherzyków płucnych musi mieć prędkość wlotową powyżej 80 km na godzinę, co jest niemożliwe do uzyskania przez przeponę. Pyły o mniejszej prędkości przylepiają się do śluzówek w nosie lub w gardle.

Dodatkowo pyły o większych parametrach ulegają zatrzymaniu także w górnych drogach oddechowych.

Polskojęzyczna prasa drukuję ostatnio całe tomy rozmaitego rodzaju artykułów na temat smogu, jawnie przekręcając definicję pojęcie smogu z pojęciem niskiej zawiesiny. Do tego wrócę.

Smog powstaje tylko w czasie spalania przemysłowego. Tylko bowiem kominy „fabryczne” mają elektrofiltry. Elektrofiltry zatrzymują wszystkie większe cząsteczki, a przepuszczają te właśnie małe.

Tak więc wszelkie dywagacje o tym, że to niska emisja, czyli piece mieszkaniowe są przyczyną smogu jest konfabulacją eunuchów intelektualnych lub płatnych agentów wpływów.

Niska emisja z pieców domowych to zanieczyszczenia do ok. 40 metrów, czyli wysokości wieżowców.

Smog to zanieczyszczenia powyżej 100 metrów.

Szczególnie dużo występuje w mass mediach tych obcych, osób związanych z medycyną opowiadających bajki na ten temat np. w Medycynie Praktycznej tej reklamówce koncernów farmaceutycznych.

I tutaj zgadzam się w pełni z Ministrem Radziwiłłem, że to wydumany problem w obecnej sytuacji gospodarczej Polski.

Proszę zauważyć: mieliśmy problem ze smogiem w latach 70 i 80 -tych ubiegłego wieku i żaden minister zdrowia nawet nie próbował zabrać wówczas głosu w sprawie.

A obecnie np. Rynek Zdrowia z 04.01.2017 ;10.20 powołuje się na wielki autorytet w dziedzinie zdrowia Finncial Times z tytułem „Smog w Polsce Groźniejszy aniżeli w Pekinie”. Jak wiadomo jest to typowa prasa „naukowa”- medyczna czy z zakresu ochrony środowiska. Ale to wydarzenie pokazuje podległości mass mediów i zależność od jednego wydawcy, o czym pisałem wielokrotnie.

Dokonajmy spokojnie przetłumaczenia tego z „polskiego na nasze”.

Po pierwsze; Minister Środowiska po 1989 roku utworzył listę 80 najbardziej szkodliwych zakładów przemysłowych w POLSCE. Nagle po tym jak p. Lewandowski alias Aaron dokonał „prestidigitorki” i te najlepsze zakłady posprzedawał właścicielom z City of London, za co awansował do Brukseli, lista zniknęła.

Czyli mamy stan faktyczny taki:

Jak zakłady były polskie i przynosiły zysk Polakom to były szkodliwe i trzeba było obniżyć cenę sprzedaży.

Ale jak je wykupił kontrahent z City of London Corporation to od razu przestały szkodzić otoczeniu.

Jeżeli weźmiemy dodatkowo pod uwagę fakt, że kontrahenci City of London Corporation, natychmiast po wyeksploatowaniu maszyn zamykali te zakłady jako za bardzo konkurencyjne dla swoich, to praktycznie co niby ma tworzyć w tym kraju pomiędzy jeszcze Odrą a obecnie Bugiem ten smog?.

Nie widziałem żadnej chałupy z kominem 100 metrowym z elektrofiltrem. Może ktoś z Czytelników przyśle zdjęcie takowego obiektu jak je znajdzie?

Zdecydowana większość kopalń nie tylko została zamknięta ale i zalana. Huty kupił jakiś tam Hindus czy inny Azjata.

To co robi ten inspektor WIOS-iu dopuszczając do skażenia środowiska? Za co te WIOS-ie w ogóle biorą forsę podatnika, jak nie umieją przypilnować fabrykanta?

Dalsze uwagi na tematy smogu w Polsce opisywane w tych mass mediach głównego nurtu dezinformacji, są tak mało poważne, że szkoda się nimi zajmować. Np. przedstawiciel Greenpeace p. Paweł Szypulski opowiada bajki poniżej poziomu szkoły średniej.

dr J. Jaśkowski

 

Czym głupsi aktorzy sceny politycznej i mniej samodzielne państwo

tym więcej przepisów zakazu i nakazu. jj

Za co nie lubię Polaków?,

Ponieważ zdrajców i renegatów biorą za

bohaterów i stawiają im pomniki”

Katarzyna II

„Upadek narodu może nastąpić tylko, dzięki pomocy zdrajców i renegatów” jj

Gda. 17.01.2017 r.

jerzy.jaskowski@o2.pl

Źródło: http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/106211-czy-polacy-sa-jeszcze-narodem-wychodzi-szydlo-z-worka-smog-a-zdrowie

Komentowanie zamknięte.