Najnowsze

Opublikowano Styczeń 23, 2017 Przez NS W Polska

Czy Polacy są jeszcze narodem, cz. 4 – dokończenie

Wychodzi szydło z worka – smog a zdrowie.

Z cyklu: „Państwo istnieje formalnie”.

a2a

4*Po czwarte; koordynacja akcji tj, zalew informacji.

Jedno co jest pozytywne w tej całej akcji to ujawnienie powiązań pomiędzy mass mediami. Otóż łatwo sprawdzić, jaka gazeta komu podlega, ponieważ piszą to samo.

Mało tego, wszystkie dmą w ten sam balon dezinformacji i popierają rządowe działania. Innymi słowy stare powiedzenie galicyjskie:

„ręka rękę myje, noga nogę wspiera”

sprawdza się całkowicie w 100 lat później. Nie można się więc dziwić, ze w ważnych dla Kraju działaniach nie ma różnicy pomiędzy opozycją, rządzącymi i prasą. To jeden zespół, który dla zwykłej zmyły, od czasu do czasu dla gawiedzi, organizuje teatry w rodzaju p. Petru. To zwykła fałszywa flaga.

Ludek musi się czymś zająć.

Ale pytanie tytułowe: czy jesteśmy Narodem jest jak najbardziej na miejscu. Przecież te wszelkiej maści rozporządzenia zapadają głosami tzw. wybrańców narodu czyli radnych i posłów. Przecież trudno założyć ze są takimi idiotami, ze nie umieją przewidzieć skutków swoich decyzji.

Te mieszkania czy domki z piecami znajdują się najczęściej w starych centrach miejskich. Wymiana na nowe piece czy podłączenie do centralnego systemu to dochód dla koncernów zagranicznych, czyli te decyzje radnych o „spalaniu” to przymusowe opodatkowanie sąsiadów.

Za dwa czy trzy lata, owe koncerny z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością podniosą ceny energii i ubodzy mieszkańcy tych dzielnic zaczną się masowo przenosić do tańszych mieszkań lub nawet zostaną wysiedleni do tzw. baraków z powodu zaległości w czynszach. Z 1000 złotowej emerytury nie będzie mógł przeznaczyć 500 czy 700 złotych na ogrzewanie.

W ten prosty sposób centra, czyli najdroższe mieszkania zmienia właścicieli.

Nie jest to nic nowego, ponieważ tak po 1989 roku postąpiły firmy zachodnie przejmując np. ujęcia wody czy ogrzewanie w Polsce. Przejęcia te nastąpiły tak jak w Gdańsku z jawnym łamaniem prawa.

Niezależny wymiar sprawiedliwości nic nie zrobił w tej sprawie, a z Gdańska wypływa rocznie kilka milionów dolarów do Paryża. Ot takie dodatkowe opodatkowanie głupiego ludka.

O to, że sprawa nie dotyczy wcale zdrowia świadczą fakty.

Przykładowo: we wszystkich domach istnieje tzw. wentylacja wewnętrzna. Wszelkie zapaszki z kuchni idą do „kominów”. Najstarsze bloki czy wieżowce mają już ponad 50 lat.

A proszę mi pokazać chociaż jedna firmę czyszczącą takie systemy wentylacyjne?

Wiadomo dla każdego po ukończeniu szkoły podstawowej, że zapach to cząstki stałe.

Każda średnio kumata gospodyni wie, ze okap nad kuchenka trzeba przynajmniej raz w miesiącu wymyć z powodu brudu lepiącego się.

Ale o tym zupełnie nie wie Główny Inspektor Sanitarny. Przecież ma ważniejsze rzeczy do robienia np. handel szczepionkami.

Zwykłe oględziny czy posiewy wykazują wzrost i utrzymywanie się „syfu” bakterii chorobotwórczych w takich kominach.

Czyli jak się sąsiadowi na dole coś przypali to ten u góry o tym wie.

Podobnie te bakterie z dołu wchodzą do mieszkania u góry.

Wystarczy zobaczyć jak po roku wyglądają zsypy w wieżowcach.

Czy znacie PT państwo jakąkolwiek spółdzielnie zatrudniającą takich czyścicieli szybów wentylacyjnych?

Czy znany jest Państwu jeden przypadek czyszczenia szybów wentylacyjnych w biurowcach, szkołach czy szpitalach nie wspomnę o hotelach.

Dwa razy dostałem zapalenia płuc właśnie w hotelu po jednej nocy.

A wyobrażacie sobie Sz. Państwo ten „syf” w szybach wentylacyjnych szpitali? Przedszkoli? czy szkół?

W maleńkiej Dani jest chyba ok 2000 takich firm czyszczących szyby wentylacyjne. I mają cały czas pracę.

W Polsce mniej więcej 10 krotnie większej liczbowo od Danii powinno być ich ok. 2000.

I mamy poważny problem z takimi pseudonaukowymi towarzystwami jak Astmatyczne, Pulmunologiczne itd. itp. Żadnemu z ich przedstawicieli nie przyszło nawet do głowy pomyśleć gdzie człowiek spędza większość czasu i co z tego wyniknąć może.

Doba ma 24 godziny. Jak do tej pory żaden rząd nie zmienił tego prawidła.

  • 8 godzin spędzamy w biurowcu,
  • kolejne 10-12 godzin w mieszkaniu, śpiąc itd.
  • dzieciaki spędzają większość czasu w pomieszczeniach. Zajęć na powietrzu nie widać.
  • Generalnie na powietrzu przebywają ok. 1 godziny, najczęściej w drodze z pracy i do pracy.

Trzeba być kompletnie wypranym z podstawowej wiedzy medyczno-fizycznej aby widzieć największy problem wnieistniejącym smogu, a nie zauważyć trucia mieszkaniowego. To w mieszkaniach przebywamy ok. 90% czasu, a nie na ulicy.

Badania nasze, domów w latach 80-tych wykazały istnienie smogu elektrycznego w większości przypadków. Ani jeden rząd w okresie ostatnich 3 dekad nic z tym nie zrobił. Ale jak koncerny zachodnie nacisnęły to maszyna obróbki Robotów Biologicznych, zwana administracją natychmiast zajęła się problemem.

I teraz musisz sobie sam Dobry Człeku mieszkający jeszcze pomiędzy Odrą i Bugiem odpowiedzieć na pytanie czy jesteśmy NARODEM czy tylko skóra, fura i komóra?

Podsumowując

1* akcja smog zaczęła się po wizycie Rządu z wicepremierem Morawiecki w Izraelu.

2* zmieniono definicje pojęć. Niską emisję zamieniono na smog i odwrotnie. A pod pojęciem smog niszczy się domowe ogrzewanie.

3* nagle ni z gruszki ni z pietruszki resort rozwoju interesuje się zdrowiem?

4* koordynacja akcji na poziomie Rządu  i samorządów wskazuje na długotrwałe opracowanie problemu, prawdopodobnie przez poprzedni rząd.

5* otumanianie ludności skutkami zdrowotnymi niskiej emisji.

6* dodatkowe opodatkowanie społeczeństwa na rzecz wymiany kotłów, która to wymiana jest rzekomo opłacana przez rzad.

7* Pytanie: czy nie realizuje się zupełnie innych celów, takich jak:

a* zatuszowanie skutków stosowania chemtrails-u,

b* okradzenie mieszkańców z dziesiątek milionów złotych pod pretekstem walki ze smogiem.

c* wykwaterowanie ubogich mieszkańców z centrów miast,

d* tworzenie wielotysięcznego bezrobocia poprzez likwidację rzemieślniczych warsztatów produkujących kotły do spalania domowego.

e* dziwna korelacja z wyjazdami do Izraela, wskazuje na poważne traktowanie sprawy tzw. odszkodowania w programie przedsiębiorstwa Holocaustu. Przypomnę, Polska została oskarżona o konieczność zapłaty 65 miliardów. Jak wiadomo już w latach 60 spłaciliśmy te odszkodowania rządowi USA, a w 1972 roku Kanadzie. Wg umowy, kraje te przejęły dalsze spłaty.

Jak na razie oficjalnie nic nie wiadomo, ale wyprzedaż przedsiębiorstw określonym koncernom potwierdza, że już wypłaty następują. Przed paru laty sprzedano kopalnię Konin p. Solorzowi za podobno 80 milionów. Roczny dochód tej kopalni to 800 milionów i zatrudnienie ok. 5000 ludzi. Obecnie mamy 5000 bezrobotnych, więcej.

Obecna sprzedaż systemów ogrzewania koncernom zachodnim to także haracz, czyli spłata.

Podobnie jak sprzedaż ujęć wody w Małopolsce koncernom zachodnim powiązanym z Izraelem, po wizycie p. Kopacz w 2011.

Oddanie polskiego „rynku leków” firmie Teva z Izraela – Solorza.

Permanentne „epidemie” ptasiej grypy przed świętami i mordowanie kur w kurnikach. Głównym eksporterem drobiu jest Izrael, gdzie nie obowiązują europejskie normy środowiskowe. Nigdy nie zabrakło drobiu w supersamach czyli akcje były przygotowane znacznie wcześniej.

I to by było na tyle smutnych rozważań o bycie.

dr J. Jaśkowski

Czym głupsi aktorzy sceny politycznej i mniej samodzielne państwo

tym więcej przepisów zakazu i nakazu. jj

Gda. 22.01.2017 r.

„Upadek narodu może nastąpić tylko,

dzięki pomocy zdrajców i renegatów” jj

Za: http://alexjones.pl/aj/aj-polska/aj-publicystyka/item/106509-czy-polacy-sa-jeszcze-narodem-cz-iv-dokonczenie

Data publikacji: 22.01.2017

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.