Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 20, 2014 Przez a303 W Świat

Pokonana Ameryka. Ameryka izraelską kolonią, część I

“My Żydzi rządzimy Ameryką, i Amerykanie to wiedzą” – izraelski premier Ariel Sharon, 3 października 2001

a

“Nie obchodzi mnie czy Amerykanie uważają iż my kontrolujemy media, Hollywood, Wall Street czy rząd” – napisał żydowski felietonista Joel Stein w Los Angeles Times w grudniu 2008. „Obchodzi mnie tylko to byśmy nimi kierowali”.

Lekkomyślna szczerość p. Steina w potwierdzeniu, że Żydzi rządzą Ameryką, kosztowała go stanowisko w LA Times.

Jeśli Amerykanie stracili swój kraj na rzecz zorganizowanego żydostwa, to tracili go powoli i niepostrzeżenie. W rzeczywistości większość Amerykanów nadal nie ma świadomości że ich kraj nie jest już ich. Gorąco wierzą, że nadal mają demokrację. Ale nie było to przejęcie bezprecedensowe. To już wydarzyło się w Niemczech. To już wydarzyło się w Rosji. A teraz w Ameryce.

Rozważmy Niemcy i Rosję.

Niemcy, ledwie cień tego czym mogłyby być, teraz są pokonanym, zdemoralizowanym narodem, całkowicie zastraszonym przez żydostwo i przerażonym swoimi władcami w Izraelu. Nie sięgając bardzo daleko, można powiedzieć iż Niemcy stały się gotówkową krową dojną Izraela.

Nie ma nic szczególnie kontrowersyjnego w tej obserwacji. To przydarzyło się Eustace Mullinsowi ponad 20 lat temu:

Żeby finansować państwo Izrael, utworzone jako bezpośredni rezultat żydowskiego zwycięstwa nad chrześcijańskimi narodami w II wojnie światowej, Żydzi. . . teraz nałożyli żądania olbrzymich „odszkodowań” na podbity naród niemiecki. Do chwili obecnej, wyłudzili ponad $35 mld od niemieckich pracowników, pieniądze zebrane ostrzami bagnetów, nie żydowskich bagnetów, ale bagnetów amerykańskiej armii, którą utrzymywano jako siłę okupacyjną w Niemczech Zachodnich przez prawie 40 lat, tylko po to by zapewnić władzę wojskową za marionetkowym niemieckim rządem, którego główną funkcją było przekazywanie pieniędzy pasożytniczemu państwu Izrael. (zob. here)

W grudniu 2009 Izraelczycy zażądali od Niemiec kolejnego miliarda euro ($1,4 mld). Ocaleni z holokaustu, co dziwne, wydaja się zwiększać liczbowo. To zmusiło matkę Normana Finkelsteina by zapytała, nieco cynicznie, po tym kiedy oszukali ją z należących się jej pieniędzy z odszkodowań rabinów zarządzających Funduszem Holokaustu: „Jeśli każdy kto twierdzi iż jest ocalonym faktycznie nim jest, to kogo zabił Hitler?”

Mullins nie przesadza kiedy mówi, że narzucone na Niemcy po II wojnie światowej amerykańskie wojska, faktycznie były „siłą okupacyjną”: armią działającą w imieniu i na polecenie zorganizowanego żydostwa.

Był to Plan Morgenthau, specyficznie opracowany przez mściwego Henry Morgenthau, jako zbiorowe ukaranie niemieckiego narodu za zbrodnie Hitlera, planu który z powojennych Niemiec zrobił „największy obóz koncentracyjny na świecie”.

Jeszcze w 1991, niemieccy kanclerzy nadal zostali zmuszeni, jak zniewoleni wasale za Imperium Rosyjskiego, do podpisania „aktu poddania się” ich sojuszniczym zdobywcom.

“Żyd Morgenthau chce z Niemiec zrobić ogromne kartoflisko”, narzekał gorzko Goebbels. Miał rację. Antysemici czasem mają rację.

Również Rosja, jak Niemcy, miała dostać się pod żydowską dominację.

Jak pisze Sołżenicyn w Archipelagu Gułag [The Gulag Archipelago], na rozkaz Czeka, rosyjskiej tajnej policji, wymordowano 66 mln rosyjskich chrześcijan. Tymi którzy wymyślali tortury i wydawali rozkazy gwałcenia i zabijania etnicznych Rosjan byli w większości Żydzi. Szczery cytat historyka Leonarda Shapiro przywołany przez Yuri Slezkine’a jest zbyt dobrze znany by go niedbale odrzucić: „Każdy kto miał nieszczęście dostać się w ręce Czeka miał dużą szansę stanięcia przed i prawdopodobnie być zastrzelonym przez żydowskiego śledczego”.

Na 388 członków nowego rewolucyjnego rządu w Rosji, tylko 16 było prawdziwymi Rosjanami. „Poza jednym Murzynem” – mówi się – „reszta była Żydami”.

Ci rewolucjoniści robili wszystko co mogli by ukryć swoje żydowskie tożsamości przyjmując nowe nazwiska. Lenin oryginalnie nazywał się Uljanow, Trocki był Bronsteinem, Zinowiew Apfelbaumem, Swierdłow Solomonem, Zinowiew Radomyslskim, Radek Sobelsohnem, Litwinow Wallachem, Kameniew Rosebfeldem, Parvus Helphandem, Martow Zederbaumem, Bohrin Nathansonem. Ani jeden z tych żydowskich rewolucjonistów nie był przygotowanym do używania własnego nazwiska, czy być uważanym za Żyda. Za Stalina, samo zwrócenie uwagi na to, że niepopularni funkcjonariusze byli Żydami, karano śmiercią.

Inną ciekawostką o której nadworni historycy wolą nie wspominać jest to: wielu z Żydów popierających nowy bolszewicki rząd, szczęśliwi wydawać instrukcje torturowania i zabijania rosyjskich chrześcijan, byli faktycznie Żydami sprowadzonymi statkiem z East Side Nowego Jorku. To żadna niespodzianka. W końcu człowiekiem który pomógł finansować rosyjską rewolucję ze swojej bazy przy Wall Street – w kwocie $20 mln – był żydowski bankier amerykański Jacob Schiff.

W znanym francuskim czasopiśmie L’Illustration, tak napisano 14 września 1918:

Kiedy wchodzi się w kontakt z funkcjonariuszami bolszewickiego rządu, zauważa się jedną cechę: prawie każdy z nich jest Żydem. Nie jestem antysemitą, ale muszę powiedzieć to co uderza w oczy. Wszędzie – w Pietrogrodzie, w Moskwie, w powiatach na prowincji, w komisariatach, w urzędach powiatowych, w Smolnym, w sowietach – spotykałem tylko Żydów i jeszcze raz Żydów. (zob. here)

Niemcy. . . Rosja. . . Ameryka. Każde z nich jest pod żydowską hegemonią. Mieli swoją godzinę w słońcu, a potem swoje zaćmienie.

Teraz przyszła kolej na Amerykę.

Prezydent George W Bush ze swoją żydowską świtą

Prezydent George W Bush ze swoją żydowską świtą

“Kiedy już wyciśniemy wszystko co możemy ze Stanów Zjednoczonych, to mogą wyschnąć i się rozpaść” – premier Izraela Benjamin Netanyahu, 2002.

Izrael – albatros Ameryki

W części 1 artykułu Żegnaj Ameryko Goodbye, America, omówiłam stojące przed Ameryką problemy, i zasugerowałam, że są one dużo poważniejsze niż te które miały narodowo-socjalistyczne Niemcy w latach 1930. Spośród 7 wymienionych przeze mnie problemów 4 są najtrudniejsze:

1: Państwo Izrael posiadające broń nuklearną i jego Opcja Samsona, z których żadne nie istniało jako zagrożenie dla pokoju przed ustanowieniem syjonistycznego państwa w następstwie II wojny światowej.

2: Obecność 60 mln chrześcijańskich syjonistów w Ameryce, którzy ręka w rękę z naszymi nowymi władcami, pomagając im i podżegając do naruszania prawa międzynarodowego i dokonywania ludobójstwa na narodzie palestyńskim.

3: Istnienie obezwładniającej sieci żydowskich organizacji w Ameryce, takich jak ADL i AIPAC, trzymających w szachu cały kraj, szczególnie jego najemniczych i moralnie zepsutych polityków.

4: Śmiertelna broń wielokulturowości, broń niedostępna do użycia przeciwko ani Niemcom ani Rosji, a teraz używana z niszczycielskimi skutkami przeciwko euro-amerykańskiej większości Ameryki. „Elity globalne postrzegają świat zachodni jako główną przeszkodę na drodze do przyszłego rządu światowegopowiedział Pat Buchanan w szeroko publikowanym przemówieniu w 2004. „Wielokulturowość jest narzędziem używanym przez takie elity w celu zniszczenia zachodniej cywilizacji”.

Biorąc pod uwagę to, że Żydom udało się zdobyć niemal całkowita kontrolę Niemiec i Rosji jeszcze przed ustanowieniem żydowskiego państwa w 1948, to musi być na pewno oczywiste, że ich władza wykonawcza zwiększyła się gwałtownie z nabyciem bazy wojskowej na Bliskim Wschodzie, uzbrojonej po zęby w najbardziej śmiertelne rakiety nuklearne, z których wiele jest wycelowanych w europejskie stolice, i niektóre z nich prawdopodobnie na Stany Zjednoczone. Nierozsądne byłoby uważać, że kraj który z zimną krwią zabił Amerykanów w ataku na USS Liberty w 1967, miałby jakieś skrupuły zrobienia tego na dużo większą skalę, gdyby kiedykolwiek Ameryka stała się przedmiotem ich nienawiści.

W tym miejscu trzeba rozważyć ukryte fakty otaczające ustanowienie państwa Izrael, tylko po to by pomóc nam lepiej zrozumieć kwestię żydowską.

Żydom dano Izrael przy cichym porozumieniu, że większość z nich wyjedzie i tam zamieszka, pozostawiając resztę świata Judenfrei albo wolną od Żydów. Jednak wycofali się ze zbiorowej obietnicy – złożonej w ich imieniu w sposób dorozumiany przez ich ówczesnych liderów Theodora Hertzla i Chaima Weizmanna – i teraz wolą uważać Izrael za swoją drugą ojczyznę i miejsce schronienia, jeśli zrobi się dla nich zbyt gorąco gdzie indziej.

Pierwszy prezydent Izraela, Chaim Weizmann, tak napisał w swoich dziennikach:

Zawsze kiedy liczba Żydów w jakimś kraju osiągnie punkt nasycenia, ten kraj reaguje przeciwko nim. [Tej] reakcji. . . nie można uważać za antysemityzm w zwykłym czy wulgarnym sensie tego słowa; jest to powszechna społeczna i gospodarcza cecha żydowskiej imigracji, i nie możemy się jej pozbyć. – Chaim Weizmann, Próba i błąd [Trial and Error, 1949). Cyt. w Oskarżony Żyd [The Jew Accused] Albert S Lindemann, 1991, s. 277].

Sam Herzl dużo wcześniej wskazał na to samo. Antysemityzm, napisał, jest „zrozumiałą reakcją na żydowskie wady”. W dziennikach dodał: „Według mnie, antysemici mają pełne do tego prawo”.

Mając daną ojczyznę przy cichym porozumieniu, że tam wyjadą i zamieszkają, Żydzi mieli wyraźnie obowiązek zrobienia tego. W przeciwnym wypadku cel tego przedsięwzięcia jest pokonany. Więc dlaczego 58% światowej populacji Żydów teraz mieszka w Ameryce i w Europie, a tylko 37% w Izraelu? O to na pewno trzeba pytać: dlaczego wypędzono z własnego kraju Palestyńczyków, żeby przyjąć inny naród, który w większości wolał mieszkać gdzie indziej?

Żydowscy osadnicy atakują Palestynkę

Żydowscy osadnicy atakują Palestynkę

“Niczego tu w Ameryce nie da się porównać z grozą Palestyny. . . Kobiety są gwałcone przez izraelskich funkcjonariuszy wojskowych. . . Palestyńskie dzieci są oblewane benzyną i podpalane ku uciesze IDF”. – Jonathan Azaziah, amerykański Mizrahi Żyd

Niemal powszechnie uważa się, dzięki żydowskiemu posiadaniu masmediów, że ONZ utworzyła Izrael, i że wszyscy cieszyli się z tego wydarzenia. To jest wyraźnie fałszywe. Nawet amerykański rząd – albo jego 99% – był stanowczo przeciwny ustanowieniu Izraela. Faktycznie, były podsekretarz stanu Dean Acheson, był jednym z wielu którzy intensywnie sprzeciwiali się uznaniu przez Amerykę państwa żydowskiego, przewidując iż „Zachód dużo zapłaci za Izrael”. Pomimo wszystkich tych wątpliwości, Żydzi dostali swoje państwo.

W rzeczywistości, pisze Alison Weir, kiedy Zgromadzenie Ogólne ONZ rekomendowało utworzenie żydowskiego państwa na części Palestyny, ta rekomendacja była nie zobowiązująca i nigdy nie została wprowadzona przez Radę Bezpieczeństwa.

Po drugie, Rada Bezpieczeństwa uchwaliła rekomendację dopiero kiedy prominenci Izraela zagrozili i przekupili liczne kraje żeby zdobyć poparcie wymaganych 2 / 3 głosów.

Po trzecie, amerykański rząd poparł rekomendację ze względów wyborów krajowych, i zajął to stanowisko wbrew intensywnym sprzeciwom Departamentu Stanu, CIA i Pentagonu.

Pomimo cienkiej patyny legalności jaką jego zwolennicy wymusili na Zgromadzeniu Ogólnym, Izrael powstał, pomimo sprzeciwu amerykańskich ekspertów i rządów na całym świecie, które sprzeciwiały się zarówno ze względów pragmatycznych jak i moralnych.

Można łatwo wyjaśnić dlaczego syjonistyczne ziemiokrady mają cieszyć się takim szacunkiem w Ameryce i innych miejscach, a ich palestyńskie ofiary są opluwane i karcone przy każdej okazji.

Oprócz należących do Żydów masmediów, którym udało się glamoryzować i nadawać różowy blask swojemu potworowi Frankensteina, odpowiedź leży w jednym słowie: holokaust. Syjonistom udało się przekonać świat, że to oni są moralnymi dziedzicami ofiar holokaustu. I jako tacy pozostają Najważniejszymi Ofiarami.

Tak jak Finkelstein, mamy prawo do wyrażania niepokoju z powodu taniej eksploatacji żydowskiego cierpienia. Niezaprzeczalnym faktem jest to, że holokaust jest wiodącym przemysłem, i że jest wykorzystywany jako szantaż moralny i carte blanche do potwornych zbrodni.

Izraelski pisarz Ari Shavit tak to podsumował kiedy napisał: „Możemy bezkarnie mordować, bo po naszej stronie mamy muzeum holokaustu”.

Wewnętrzny wróg

Można przekonująco argumentować, z bogactwem wspierających cytatów, że obecność Żydów w dużej liczbie w jakimkolwiek kraju zawsze miała dla niego katastrofalne konsekwencje. (zob. cyt. Weizmanna i Herzla powyżej). Obecnie zorganizowane żydostwo rozciągnęło swoje wpływy wszędzie poprzez internet, dzienniki, czasopisma i książki. Jego najbardziej skuteczny hasbarowski agent – Hollywod – szerzy swoją trującą propagandę na cały świat, proponując niewykształconym masom swoje kłamstwa i swoją laissez-faire freudowską moralność seksualną. Jednocześnie zdominowany przez Żydów przemysł porno, promuje demoralizację niezliczonych milionów, kreując seksmaniaków nawet z dzieci, i prowadzi wiele ze swoich ofiar do rozpaczy i samobójstw.

Z triumfem żydostwa przychodzi podbój i zniewalanie całego nie-żydowskiego świata. Pierwszą ofiarą staje się chrześcijaństwo, drugą rodzina. Homoseksualizm i radykalny feminizm stał się ostrzejszy w poglądach i bardziej skrajny w żądaniach, otwierając puszkę Pandory zła: na przykład dążenie do znormalizowania pedofilii, i systematyczna korupcja dzieci poprzez promowanie dziecięcej porno w salach lekcyjnych.

Znajdujemy się w sytuacji krytycznej. Zorganizowane żydostwo nigdy nie chciało dla siebie Palestyny. Palestyna miała po prostu stać się ich bazą wypadową do podboju reszty świata. Zdaniem Izraela Shamira:

Ostatecznym celem Żydów nie jest Palestyna, a świat. Palestyna jest tylko miejscem siedziby państwa światowego. . . Z Jerozolimy Żydzi zamierzają zrobić najwyższą stolicę świata, a z jej odbudowanej świątyni punkt centralny Ducha Ziemi. Chrześcijaństwo umrze, duch odejdzie od narodów w naszej części świata, i nasza obecna wątpliwa demokracja zostanie zastąpiona ogromnym państwem teokratycznym. Odduchowieni i wykorzenieni, bezdomni i samotni, wczorajsi Władcy Świata [białe anglosaskie narody = WASP] staną się absolutnie niewolnikami z wyjątkiem nazwy. . . Żydowski wszechświat jest dobry dla Żydów. Jest przekleństwem dla innych. W Ameryce, kiedy żydowskie wpływy wzrastały stale od 1968, życie zwykłych ludzi uległo pogorszeniu. Dobre czasy dla Żydów to nie dobre czasy dla ludzkości. Błogosławieństwo Żydów jest przekleństwem innych. Systemy „dobre dla Żydów” rzadko są dobre dla innych.

Runy czyta się łatwo. Po dominacji Niemiec i Rosji, Żydzi wykombinowali sobie przeskok do dominacji Ameryki.

Widzimy to jak w zwierciadle, ale to co widzimy przez gęstniejący mrok to ponure widmo amerykańskiej dystopii: kraj Trzeciego Świata nie warty by w nim żyć ze względu na błyskawicznie znikającą większość euro-amerykańską.

Tylko godzinne utrzymanie amerykańskich żołnierzy w Afganistanie kosztuje amerykańskiego podatnika $12 mln, kraju który Ameryka postanowiła zaatakować walcem neokońskich kłamstw. „Neokoni” – komentuje ostro Gilad Atzmon w ostatniej książce – „przekształcają amerykańską armię w siłę dla izraelskiej misji”.

Niewiarygodne, najbliższy sojusznik Ameryki, Izrael, jeszcze nie włączył ani jednego własnego żołnierza w wojny Waszyngtonu w Iraku i Afganistanie. Ani nie zauważa się obecności amerykańskich Żydów, nie mówiąc już o ich bohaterstwie, w siłach walczących. A jeszcze swoimi piórami najdzielniej walczą, daleko od zgiełku bitwy. To ci najgłośniej walą w bębny wojenne, którzy najwięcej zyskują na bezsensownej rzezi niewiniątek, i którzy „mają innych do walki i umierania za nich”.

Dni wina i róż się skończyły. Amerykańskie Marzenie jest martwe. Jak wcześniej Niemcy i Rosja, Ameryka leży pokonana.

MY JESTEŚMY NOWYMI WŁADCAMI!

MY JESTEŚMY NOWYMI WŁADCAMI!

„Cel do którego dążyliśmy tak zgodnie przez 3.000 lat jest w końcu w naszym zasięgu. Mogę wam bezpiecznie obiecać, że nasz naród wkrótce zajmie należne mu miejsce na świecie, kiedy każdy Żyd będzie królem, a każdy Goj niewolnikiem”. – rabin Emmanuel Rabbinovich, przemówienie wygłoszone na specjalnej konferencji europejskich rabinów w Budapeszcie, 12 stycznia 1952

Rządzona przez żydowską elitę i jej szabasgojskie pionki, poza zasięgiem prawa międzynarodowego i znienawidzona na całym świecie, teraz Ameryka jest izraelską kolonią, a tylko poza nazwą.

Źródło: http://www.darkmoon.me/2011/america-vanquished-part-1-america-as-an-israeli-colony/

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.