Opublikowano Listopad 3, 2017 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Pokomunistyczne Węgry wzywają do odbudowy chrześcijaństwa. Watykan potępia Węgry

Z czysto historycznego punktu widzenia obecny kryzys w Kościele byłby fascynu­jącym tematem dla wnikliwego badania: Kościół odwrócił się do góry nogami i stał się obrońcą NWO raczej niż znakiem sprzeciwu wobec skorumpowanych pla­nów upadłych ludzi. Watykan bardziej zaniepokojony „zmianą klimatu” i promo­waniem otwartych granic na rzecz męskich muzułmańskich „uchodźców” niż ratowa­niem dusz z piekła, o którym już nie mówi.

a

Several hundred refugees and migrants walk heading in the direction of the Hungarian border, in Belgrade, Serbia October 4, 2016.  REUTERS/Marko Djurica

Hierarchia w większości uczestnicząca w zastąpieniu Społecznego Panowania Królestwa Chrystusa niekwestionowaną dominacją świeckiego państwa, czemu biskupi nie odważą się sprzeciwiać – poza stawianiem politycznie poprawnych żądań o „swobodę religijną” i przyjmowanie nie­których liberalnych zasad, którym sprzeci­wiają się nawet świeccy konserwatyści (otwarte granice, drakońskie przepisy o „zmianie klimatu”, zniesienie kary śmierci, redystrybucja bogactwa itd.).

Sytuacja uległa pogorszeniu do tego stopnia, że nawet papież, który ma przyjazne relacje z komunistycznymi dyktatorami [communist dictators], rutynowo krytykuje jako złe „populistycz­ne” ruchy [evil “populist”! do obrony tożsamości narodowej i suwerenności przed podwójnym zagrożeniem globalizmu i islamizacji. Za tego pontyfikatu, który finalizuje trajektorię ostat­nich 50 lat, ludzki element Kościoła wydaje się zdeterminowany by sprzeciwiać się raczej niż odbudowywać panowanie Chrystusa Króla w społeczeństwie obywatelskim.

Rozważmy przypadek Węgier. Pod koniec 2011, ze skutkiem w styczniu 2012, sojusz Kato­lickiej większości z mniejszością protestancką tego parlamentu posowieckiego kraju prze­możnie przyjął wyraźnie chrześcijańską konstytucję, która, jak uznaje nawet Wikipedia, „jest zakorzeniona w konserwatywnym światopoglądzie chrześcijańskim”. Ten document dekla­ruje, że naród węgierski „jest dumny z tego, że nasz król św. Stefan zbudował państwo węgierskie na solidnym fundamencie i uczynił nasz kraj częścią chrześcijańskiej Europy 1.000 lat temu”, i że „Uznajemy rolę chrześcijaństwa w zachowaniu państwowości…” Nowa konstytucja gwarantuje poprawę ludzkiego życia, definiuje małżeństwo jako między mężczy­zną i kobietą, i gwarantuje rodzicom prawo do kierowania wychowaniem ich dzieci bez inge­rencji państwa.

Choć Węgry mają jeszcze daleko do chrześcijańskiej wspólnoty, to zrobiły duży krok w kie­runku odbudowania chrześcijaństwa w nowoczesnej sytuacji, rozwoju poglądów NWO z naj­większą grozą i chce tłumić przy pomocy jednego z jego czołowych „królów”, George’a Soro­sa [with the aid of one of its leading „kings,” George Soros], którego zażyłe relacje z Watyka­nem są udokumentowane here. Węgry mają nawet czelność zbudowania bariery w stylu

Trumpa wzdłuż swoich granic, co praktycznie zatrzymało masową migrację muzułmańską rthat has virtually halted mass Muslim migrationl – ze wszystkimi katastrofalnymi skutkami – do kraju.

Protestancki lider tego wyzywającego ‚Nie’ dla NWO, prezydent Viktor Orban, właśnie wygło­sił poruszające przemówienie, w którym rzucił rękawicę biurokratom z UE, którzy pracują nad zniszczeniem próby oporu Węgier wobec fali globalizmu i świeckości państwa. Poniżej frag­menty tego niezwykłego przemówienia:

„Prawda jest taka, że 30 lat po komunizmie jeszcze raz pojawiła się siła globalna, która chce przemalować narody europejskie na jeden kolor, i chce je ugnieść w spójną masę…

„…Chcieliśmy wierzyć, że nigdy nie będziemy mieli do czynienia z siłami politycz­nymi, gospodarczymi i umysłowymi, które chcą podciąć nasze narodowe korzenie. Chcieliśmy też wierzyć, że w Europie nie może podnieść głowy terror i przemoc. To nie jest co się wydarzyło. Europa marzyła o swojej roli jako lidera świata. Dzisiaj nawet jej sąsiedzi nie dbają wiele o nią, i nawet we własnym domu jest w stanie zachować porządek. Ale zamiast przyznać się do tego, wszczyna kampanie odwetu przeciwko tym, którzy ostrzegają przed samobójstwem intelektualnym i niebezpie­czeństwach nihilizmu.

„Oni nazwali zagorzalcami tych, którzy uważali, że Europa potrzebuje solidnych, dających się obronić zewnętrznych granic. Oni stygmatyzowali jako rasistów tych, którzy uważali, że imigracja stanowi zagrożenie dla naszej kultury. Oni stygmaty­zowali jako wykluczających tych, którzy podnieśli głos w obronie chrześcijaństwa. Oni stygmatyzowali jako homofonów Tyc, którzy stanęli w obronie rodziny. Oni nazwali nazistami tych, którzy Europę uważali za sojusz narodów. I w końcu, oni nazwali szaleńcami tych, którzy zeszli z ekonomicznej ścieżki Brukseli, która prowadzi do bagna.

„… Dzisiaj każde wybory w Europie są historyczne. Były austriackie, niemieckie, czeskie, w przyszłym roku będą włoskie jak i węgierskie. Teraz postanowi się czy obywatele Europy przejmą z powrotem kontrolę nad własnymi narodami. Odebrać europejskim biurokratom w zmowie z elitą finansową. Na każdym etapie: w polityce, w gospodarce, w życiu intelektualnym, a przede wszystkim w kulturze, musimy rozpocząć głębokie zmiany. Teraz postanowi się czy uda nam się przywrócić starą – przed wielokulturowością – naszą wielką Europę. Chcemy bezpiecznej, rozsądnej, obywatelskiej, chrześcijańskiej i wolnej Europy.”

Z Watykanu nie było żadnego znaku zachęty dla węgierskiej próby odbudowania ich chrześ­cijańskich fundamentów, co jest rodzajem katolicko-protestanckiego sojuszu którym aparat watykański najwyraźniej się brzydzi, kiedy kuma się z szalonymi anglikanami i luteranami na imprezach ekumenicznych, z papieżem obejmującym nawet jedną z ich kobiet-„biskupów” feyen embracing one of their women “bishops.”! Zamiast tego papież – który mieszka za ogromnymi murami, otoczony przez uzbrojonych strażników – ostentacyjnie potępił narody które „zamykają drzwi” rclose the door”l w tej chwili kiedy Węgry ogłosiły swój plan budowy płotów granicznych, które ratują je przed muzułmańską inwazją rodzaju który sieje spusto­szenie we Włoszech fis wreaking havoc in Italyl.

Nigdy Kościół nie doświadczył tak wielkiego kryzysu wewnętrznego. Ale my nie powinniśmy go ignorować, a raczej alarmować naszych braci katolików na to co kard. Ratzinger (przyszły Benedykt XVI) ujawnił rreyealedl o Trzeciej Tajemnicy, której proroctwo teraz spełnia się na naszych oczach: „bezwzględna waga historii, niebezpieczeństwa zagrażające Wierze i życiu chrześcijan, a więc światu. I także znaczenie końcowych czasów”.

Christopher A. Ferrara – 27.10.2017

Tłum. Ola Gordon

http://www.fatimaperspectives.com/ts/perspective1104.asp

Komentowanie zamknięte.