Najnowsze

Opublikowano Marzec 24, 2015 Przez a303 W NWO

Pokolenie w kajdanach szatana, część IV

Ostatnia część artykułu ze świadectwami byłego Iluminata Johna Todda, który należał do „największej świętości”w piramidzie tajnej władzy – RADY 13′ tu.

Część I – kliknij, część II – kliknij, część III – kliknij.

Współczesna teologia

a

W 46 numerze czasopisma „Stern” napisano, że o Jezusie Chrystusie jest bardzo mało dowodów historycznych, i dlatego cały szereg znanych teologów z najpoważniejszych względów przeczy, że Jezus w ogóle kiedykolwiek żył. Mniej więcej jedna trzecia część Biblii według nich opiera się na falsyfikatach, a reszta – to legendy.

Współczesna historyczno-krytyczna teologia jednogłośnie stwierdza, że o Jezusie prawie nic nie można w wiarygodny sposób wyjaśnić i że Jego nauki głównie zostały wymyślone przez człowieka. Księgi biblijne wcale nie są oryginałami, a jedynie kopiami z kopii i kopii. Podczas ich przepisywania popełniono wiele błędów, czasem nawet zupełnie świadomie. Tak więc, Ewangelia nie jest wolna od kontrowersji. Jednak konkretnych sprzeczności jeszcze nikt mi nie wskazał. Wielu z tych, którzy głośno krzyczą o „sprzecznościach” Biblii (czasami po prostu na zebraniach ulicznych) prosiłem o podanie jednej sprzeczności. I zawsze oglądałem tę samą scenę: nim zdążyłem się odwrócić w ich stronę, jak oni znikali bez śladu. Myślę, że autor tych zdań z magazynu „Stern”, postąpiłby tak samo. Dalej w tym artykule było napisane tak: ponieważ z obiecanego nieba na ziemi nic nie wyszło, to ewangeliści, aby poprawić Biblijny błąd, wymyślili nieziemskie niebo. Objawienie z Nieba synów Bożych, cały chrześcijański dramat zatracenia i zbawienia ludzi został wymyślony i związany z osobą Jezusa Chrystusa, przy czym jeden Ewangelista starał się lepiej od drugiego. Tak więc, w najbardziej poplątanej Ewangelii Jana, która została napisana przez byle kogo, tylko nie przez samego Jana, ubóstwienie Jezusa okazało się zbyt silne, co jest w sprzeczności z innymi Ewangeliami (ale co właściwie – nie podano). Dla pierwszych Apostołów Jezus wcale nie był Bogiem. Zresztą, jak mogli oni uważać za Boga kogoś, który wraz z nimi chodził od wsi do wsi i który musiał się nawet ukrywać przed ludźmi?!

Jezus nie stronił od miłości i pieszczot kobiet. On nawet potępiał faryzeuszy i Jana Chrzciciela za abstynencję i dlatego od nich się odseparował. Dlatego On nie żył na pustyni, jak ten Jan, a rozkoszował się ziemskimi radościami i przyjemnościami. Kobiety, ten ewangelijny Jezus, kochał bezgranicznie. – On nawet nie potępił kobiety za cudzołóstwo, tylko powiedział: „Ona kochała wielu”. (Zauważ, jak bardzo zniekształca się Słowo Boże! Ponadto, czy należy nadawać jakiekolwiek znaczenie słowom człowieka, o którym wiadomo, że nigdy nie istniał?!)

Wiele przemawia za tym, że Jezus był żonaty, niektórzy przypuszczają, że Maria Magdalena była jego kochanką. W zakończeniu artykułu autor mówi, że jeśli ludzie poważnie przyjmują miłosne halucynacje umierającego na krzyżu mężczyzny, to jest to ich wielka ignorancja lub hipokryzja. Ten człowiek, jeżeli w ogóle kiedykolwiek żył, mógłby być kimkolwiek, tylko nie Chrystusem! (Miano na myśli osobę Jezusa w filmie „Ostatnie kuszenie Jezusa”).

Kiedy panowie ze „Sterna”, będą musieli stanąć przed Tym, u Którego oczy jak płomień ognia, a Jego Twarz jest podobna do słońca, to będą oni płakać, drżeć i chcieć, aby ziemia ich pokryła. „Stern”, być może zna sens publikacji bezwstydnych zdjęć, ale jeśli chodzi o sprawy duchowe, to byłoby mu lepiej przemilczeć. Albo oni w ogóle nie mają żadnego pojęcia, albo celowo zniekształcają wszystko. Nie ma ani jednej książki religijnej, czy to Koran, czy jakieś magiczne czarodziejskie książki, których przepowiednie spełniały by się tak dokładnie, jak przepowiednie Biblii. Wystarczy tylko przypomnieć pokrótce o Egipcie, Tyrze i Sydonie, Moabie, Ammonie, Babilonie, Edomie, a także o rozproszeniu oraz przywróceniu Izraela.

Wszystkie przepowiednie spełniły się co do joty. Już same proroctwa Starego Testamentu, które w Nowym Testamencie spełniły się w ziemskim życiu naszego Pana Jezusa Chrystusa, są wystarczającym na to dowodem. Jeszcze bardziej znaczącym jest fakt, że wiele z proroctw, wypowiedzianych przez Chrystusa, dzisiaj wypełniły się z taką dokładnością, że artykuł w „Sternie” powinien być nazwany samym bluźnierstwem. Można przypomnieć przynajmniej takie wypełnione proroctwa, jak zniszczenie Jerozolimy, nienawiści tego świata w stosunku do dzieci Bożych, zniszczenia Korozain, Betsaidy i Kafarnaum. Wszystkie te rzeczy i wydarzenia, spełniły się z absolutną dokładnością i są udowodnione przez historię.

Jeżeli Biblia całkowicie składa się z przeciwieństw, to dlaczego proroctwa Starego Testamentu dokładnie pokrywają się z proroctwami z Księgi Objawienia, listów Świętych Apostołów i Ewangelii? Dlaczego więc te proroctwa się spełniają dziś na naszych oczach z taką dokładnością i precyzją, że pozostaje nam tylko z uwielbieniem pokłonić się przed Panem? Czy nie są takie wydarzenia, jak sześciodniowa wojna w Palestynie, masowe odstępstwo od wiary, tworzący się „Nowy Porządek Świata”, jak również liczne inne zjawiska, kompletnym spełnieniem przepowiedni biblijnych?

Niezbite dowody na to znajdziemy również Księdze Powtórzonego Prawa 28,5, jeżeli przeczytamy o warunkach przekleństwa i błogosławieństwa, postawionych narodowi Izraelskiemu, a następnie porównamy je z historią tego narodu. Czy istnieje gdziekolwiek jeszcze taka książka w świecie, której przepowiednie, napisane około sześciu tysięcy lat temu, dziś spełniałyby się z taką dokładnością? Więc pomyśl o tym, że Słowo, które do tej pory mówiło tylko prawdę, mówi o niej również wtedy, kiedy opowiada o nadchodzącym Sądzie Bożym, wiecznym piekle i mękach.

W związku z tym wszystkim czy możemy jeszcze wątpić w to, że Ten, Który pozostawił takie wyraźne ślady zarówno w Nowym jak i w Starym Testamencie poprzez spełnienie Swoich proroctw jest nie kto inny, niż ten sam jedyny, Wieczny i Niezmienny Bóg? Każdy czytelnik może się sam przekonać o słuszności Biblii, jeśli zacznie porównywać jej proroctwa z tym, co już się wypełniło wcześniej i wypełnia się w naszych dniach.

Ale według współczesnej teologii Objawienie Jana – to po prostu rojenia marzyciela – fanatyka lub coś podobnego. Jeszcze kilka lat temu współczesna teologia była uznawana za najgorszego wroga Ewangelii. Co się dzieje teraz? W (nie podano nazwy pisma – od tłum.) został umieszczony artykuł zatytułowany „Potężna gałąź na drzewie Kościoła”, w którym, między innymi, podano, że w Biblijnej Szkole Eversbach naucza się współczesnej teologii historyczno-krytycznej, której teologiczny punkt widzenia pokrywa się z punktem widzenia kościołów państwowych. W pewnej Niezależnej Wspólnocie Ewangelickiej artykuł ten został powielony i z dumą rozprowadzony wśród członków. Należy przypomnieć, że Niezależne Wspólnoty Chrześcijańskie w swoim czasie oddzieliły się od kościoła państwowego właśnie dlatego, że nie byli zgodni z jego nauczaniem. Gdzie są więc te zasady, dla których jeszcze dzisiaj zachowana jest wierność ze strony Chrześcijan?

Co jest głoszone w Kościele państwowym, już chyba zrozumieliście z tej broszury. Do tego można jeszcze dodać, że Papież Rzymski Jan, wtedy jeszcze arcybiskup Roncalli w Turcji, w 1953 roku został przyjęty na członka 7-go stopnia Loży Rycerz i Róża („Knight i Rose”). W swoim „Dzienniku duszy”, który prowadził aż do śmierci, Papież napisał, że wraz z poświeceniem do Loży zostało mu nadane imię Jan, które pozostało z nim i wtedy, gdy został głową Kościoła Katolickiego. Po inicjacji w Loży, i w czasie swego pontyfikatu, często mówił w czysto masońskim duchu: „Chrystus żyje w każdym człowieku”, lub „Często mówimy, że wierzymy w Boga, ale o wiele ważniejsze jest to, że Bóg wierzy w nas”. Tutaj musimy być szczególnie czujni. Takie stwierdzenia, jak i doktryna o nieskończonej cierpliwości Boga i Jego Humanitarnej Miłości, narodziły się w obozie satanistów i dzisiaj wprowadzają wielu Chrześcijan w zachwyt. Papież Jan 23 również dał początek ekumeniczno-charyzmatyczno-masońskiemu procesowi Kościoła Katolickiego, tak że dzisiaj w Watykanie zamieszkuje cała armia masonów.

a

Zadamy pytanie: dlaczego według opinii współczesnych teologów Biblia składa się w połowie z kłamstwa i wszelkiego rodzaju obrzydliwości? Czy dlatego, że Kościół Ewangelicki jest chrześcijańską wspólnotą świętych, jak to jest powiedziane w jego statucie? Nie, cała przyczyna polega na tym, że ten Kościół jest narzędziem szatana, a tym samym przyczynia się do naszej zguby. Wychodzący z niego smród jest tak silny, że każdy może go odczuć. W czym rzecz? Czy świadomość tego pokolenia jest już tak zamroczona, że ono nic nie czuje? Jedno, w każdym przypadku, jest jasne: Kościoły mogą głosić dzisiaj takie obrzydliwości tylko dlatego, ponieważ poziom moralny naszego pokolenia w pełni to dopuszcza. Z dowolnego powodu dzisiaj organizuje się najrozmaitsze wiece i pokazy, ale gdy sprawa dotyczy tych rzeczy, które naprawdę prowadzą do zguby, to ludzie pozostają głusi i niemi. Jeśli ludzi, którzy mówią prawdę wszędzie spotyka nienawiść i odrzucenie przez tych, którzy popierają kult szatana w Kościele, to czy nie oznacza to, że świat dojrzał do Sądu? Jak dokładnie w tym względzie kiedyś się wyraził Pan: „Gdziekolwiek jest trup, tam zbiorą się orły.”

Trupi zapach przyciąga orły. Może dlatego wspólnoty chrześcijańskie, wchodzące do Unii Ewangelickiej pracują praktycznie razem z tym odstępczym kościołem, a poprzez związki z ekumenią nawet z Kościołem Katolickim żyją pod jednym dachem. Jeśli w Kościele Katolickim ten trupi zapach jest znacznie starszy pod względem wieku, to w dzisiejszym Kościele Ewangelickim jest on silniejszy.

Oddaj pokłon Bogu, droga duszo, i porzuć tę ukrytą pod maską świętości szatańską atmosferę, ponieważ Chrześcijaństwo, które dziś siedzi na plecach państwa, będzie siedzieć tak długo, dopóki państwo nie osiągnie swego celu. Wtedy zostanie ono zrzucone przez Antychrysta, zdeptane i ukarane przez Boga za te straszliwe zwodzenia i odstępstwa od prawdy.

Istota miłości duchowej

„W twoich wypowiedziach wcale nie widać miłości” – być może nawet nie można zliczyć, ile razy już to słyszałem. A gdzie jest miłość? U tych, którzy ukrywają przed ludźmi, że idą oni na zatracenie? Jeśli śpiącego obudzić energicznym wstrząsem i tym samym uratować mu życie, to czy mówi taka niedelikatność o braku miłości? Według zdania tych ludzi, najlepszym wyrazem miłości byłoby pozostawić biedaka w spokoju. Już samo to, ile grzechów popełniono w tej dziedzinie, samo w sobie – jest skandalem. A jeśli podobnego rodzaju ostrzeżenia są „niemiłością”, to jakie słowo wyrzutu znajdą ludzie, kiedy Sam Pan srogo zapyta ich o aborcję, wideo, filmy i wiele innych satanistycznych brudów? Zmiękczać, uspakajać, pocieszać i wyliczać obietnice – to cechy, w których ćwiczą siebie dzisiejsi kaznodzieje i kapłani, którzy najwyraźniej urodzili się w obozie Iluminatów. Ludzie są tak oczarowani tym oszustwem, że nie rozumieją całej powagi swego położenia, nie wierząc w prawdę i uważając ją za „niemiłość”. Ale gdzie przejawił Swoją Miłość Jezus: w ckliwych słowach czy cierpieniach na krzyżu? Natrętna uprzejmość, z jaką kaznodzieje i kapłani spotykają ludzi nie ma nic wspólnego z chrześcijańską miłością bliźniego. Jedna niewielka konfrontacja z prawdą – i cała ich uprzejmość zamienia się w lodowate zimno lub ślepą wściekłość. Na dowód tego mógłbym podać setki przykładów.

Dlaczego zatem odstępcy oceniają takie ostrzeżenia jako brak miłości? Ponieważ szukają oni kompromisu (dla waszych i naszych); a tam, gdzie nie znajdują oni gotowości na niego, to reakcja jest odpowiednio zimna, ponieważ Słowo Boże dla martwych jest zapachem zabójczym na śmierć, a dla żywych – zapachem życiodajnym na życie. Zawsze tak było (2 Kor. 2:16).

Stare chrześcijańskie hasło „Jezus – w centrum wszystkiego” dzisiaj jest interpretowane zupełnie inaczej: można sobie pozwolić na dowolne przyjemności, najważniejsze tylko, aby Jezus był w centrum. Słowo Boże poddawane jest wszelkiego rodzaju manipulacjom do tego czasu, dopóki nie stanie się takim, jakim chce Go widzieć człowiek, dopóki nie będzie ono zadawalać wszystkich i każdego, dopóki uwielbienie Boga i cześć dla Jego Słowa nie zostaną sprowadzone do zera. A jeśli to Słowo po tych wszystkich manipulacjach i zniekształceniach stanie się przyjemnym dla naszych uszu, to ono nie może już być nośnikiem życia Bożego, a zawierać będzie śmiertelną truciznę dla zatracenia wielu dusz. Nie, taką drogą nie da się dotrzeć do Nieba, inaczej Biblia byłaby kłamstwem. Dziwi mnie to, że tylko nieliczni widzą to wszystko, ale przecież jeśli jest w oku bielmo, to i całe ciało będzie w ciemności – tak powiedział nasz Pan.

Najbardziej niebezpiecznym ze wszystkich grzechów jest grzech świadomy – grzech, który dokonywany jest przeciwko sumieniu. W szerokim znaczeniu jest to już grzech przeciwko Duchowi Świętemu – ogromne zło naszych czasów. Ludzie starają się ukryć przed prawdą, ale to jest niemożliwe. Z obawy, że napisane i wypowiedziane może być prawdą, wolą oni o nim nie słyszeć, aby zachować dobre stosunki z kapłanem, kaznodzieją i wspólnotą. Przecież to może spowodować przykre konsekwencje i utratę szacunku. Sprawa dochodzi do tego, że najbliżsi krewni unikają kontaktu. Rzeczywiście, atmosfera czasu ostatniego, gdzie obok zatrutego powietrza, wód gruntowych i wód deszczowych zatrute są również serca ludzi.

Według katechizmu ekumenicznego, Unia Ewangelicka, Chrześcijański Związek Młodzieży i Chrześcijański Związek Studentów są korzeniami ruchu ekumenicznego. Unia Ewangelicka została założona przez masona Thomasa Chalmersa z 921 Chrześcijan różnych trendów w 1846 roku w Londynie. Był on członkiem Loży św. Vigeana w Forvazhire (Szkocja). Chrześcijański Związek Młodzieży również został założony przez masonów i pracuje z nimi w ścisłym kontakcie. Za inicjatora uważany jest znany mason Henri Dunant. John Mott był członkiem pewnej tajnej organizacji z masońskimi rytuałami i przysięgą o nie rozgłaszaniu. W 1895 roku założył on Światowy Chrześcijański Związek Studentów.

W tym celu, aby „sterować” Chrześcijaństwem, potrzebne są zrzeszenia, które idą z przodu i dają „dobry” przykład. Istota sprawy sprowadza się do tego, aby mieć wszystko pod jednym dachem – nie tylko w sensie politycznym, ale również religijnym, aby Antychryst również na polu religijnym mógł rządzić w skali światowej. Właśnie w tym celu przedstawicielom „Nowego Porządku” potrzebny jest ekumenizm. Uważam za swój obowiązek jeszcze raz przypomnieć o tym. Czy nie dlatego w czasie tygodnia modlitewnego Unii (zgodnie z programem), wypowiadane są modlitwy o jedność Chrześcijan? Jest jeszcze wiele innych znaków, świadczących o rozkładzie i upadku zorganizowanego Chrześcijaństwa, co stwarza poważne zagrożenie dla każdego Chrześcijanina z osobna. Warto o tym pomyśleć, przecież wieczne przeznaczenie człowieka jest o wiele bardziej ważniejsze niż honor i szacunek ze strony zatrutego pokolenia naszych czasów.

Że po śmierci wszystko jeszcze nie jest skończone, pokazują chociażby przykłady śmierci klinicznej, w czasie której zmarli – będąc poza ciałem – widzieli, jak starano się przywrócić im życie. Czy nie jest to kolejnym dowodem wiarygodności Biblii? Posłuchaj, drogi czytelniku, pozwól jeszcze raz ostrzec cię, a na końcu tej broszurki jeszcze raz usilnie cię wezwać: uporządkuj swoje związki z Bogiem! Uchwyć się wyciągniętych rąk Chrystusa i podziękuj Mu za tę bezcenną niezasłużoną możliwość! Niechaj żadne wysiłki nie wydadzą ci się zbędne do zdobycia wiecznego zbawienia! Biblia, która w wielu miejscach wykazała, że jest prawdziwa, nie kłamie, również wtedy, kiedy mówi o niebie i piekle.

To tylko krótkie napomnienie.

Masz jeszcze prawo do oczyszczenia się przez krew Chrystusa i przebaczenie grzechów przez Jego ofiarę na Krzyżu. Kwestia zbawienia – jest najważniejszą rzeczą w życiu każdego człowieka, a nadzieja na życie wieczne – jedynym sensem przebywania człowieka tutaj, na ziemi. Dlatego nie podążaj za większością. Masowe Chrześcijaństwo zawsze było fałszywe, takim samym jest ono i dzisiaj. Horyzont czasu zasnuty jest czarnymi chmurami Sądu i czasze Gniewu BOŻEGO wypełnione są po brzegi. Wielkie nieszczęścia spadną wkrótce na to pokolenie, dlatego POSPIESZ SIĘ RATOWAĆ SWOJĄ DUSZĘ!

Posłowie

Dzisiaj już całkiem otwarcie mówi się o „Nowym Porządku Świata”. Uważam, że nie ma lepszego dowodu poprawności postawionych tutaj twierdzeń. Znawcy „Nowego Porządku Świata” zgadzają się w jednej rzeczy: w polityce światowej, nic nie dzieje się przez przypadek. Kto uważnie śledził spotkania szefów państw w ostatnich latach, ten nie mógł nie zauważyć, że prawie zawsze były one zasnute tajemnicą, odbywały się daleko poza oczami społeczeństwa i zawsze poprzedzały wielkie zwroty i zmiany w świecie. Należy przypuszczać, że na tych spotkaniach odbywało się przekazywanie tajnych instrukcji, otrzymanych bezpośrednio od diabła i były omawiane plany ich praktycznej realizacji. Jest całkiem jasne, że tak długo, dopóki w krajach bloku wschodniego istnieje dyktatura, Antychryst nie będzie w stanie rządzić całym światem. Aby otworzyć mu drogę, kraje te powinny przejść etap demokratyzacji, co odbywa się dzisiaj na naszych oczach. Chaos gospodarczy, który obserwujemy w tych krajach, nie powstał przypadkowo, ale został zaprogramowany w celu usunięcia wszelkich przeszkód stojących na drodze „Nowego Porządku Świata”.

a

Zasadnicze zmiany, zachodzące w dzisiejszym świecie, w znacznej mierze przybliżyły ludzkość nie tylko do światowego panowania Antychrysta, ale także i do przyjścia Chrystusa.

W Objawieniu 17,8 znajdujemy to, czego nie było, co jest i co jeszcze będzie. Jeśli obserwuje się rozwój wydarzeń bieżących, to tworzy się wrażenie, jakby znów odradzał się faszyzm. I najdziwniejsze i niepojęte przy tym jest to, że rozszerza się on niepowstrzymanie nie tylko w Niemczech, ale i w innych krajach, przy czym znacznie silniej. Nawet w tych krajach, które ucierpiały z powodu faszyzmu, wzrasta dzisiaj fanatyczny duch czci dla Hitlera, jak to było w III Rzeszy.

Ponadto, Niemcy są wychwalane niemal przez wszystkie kraje europejskie. Niemcy, według nich, powinny wziąć na siebie nie tylko odpowiedzialność gospodarczą, ale i polityczną i sprzyjać Europie, aby stać się państwem światowym. Według mnie brzmi to nieco dziwnie: czyż nie powinny właśnie Niemcy stać się tym krajem, któremu nie wolno się wywyższać, aby nie być nowym zagrożeniem dla świata? Dzisiaj jeszcze trudno jest powiedzieć, kim jest ta „bestia”, która była, której nie ma i która znów będzie (Obj 17,8), ale jest wiele wspólnego między osobowością Hitlera a przepowiadanym w księdze Daniela Antychrystem, tak że smutne doświadczenia przeszłości, jako znane niebezpieczeństwo dla człowieka wierzącego, trzeba, co najmniej, wziąć pod uwagę. Niewykluczone również, że wraz ze zjednoczeniem Niemiec rozpoczął się proces uzdrowienia śmiertelnej rany apokaliptycznej bestii.

Nie wiem, jak właśnie masoni wyobrażają sobie „Nowy Porządek Świata”, wiem tylko, że muszą oni przyjmować wszystko, co dyktuje im Szatan i przy tym nie zadawać żadnych pytań. Wiem także, że wszystko, co pochodzi od szatana jest kłamstwem i wiem, że obiecany przez Szatana „Nowy Porządek Świata” nigdy nie będzie istniał. W niniejszej broszurze już wielokrotnie wskazywałem na jego ukryte działania, dlatego nie można ufać iluzjom o „Nowym Porządku Świata”, którymi są tak wypełnione książki Iluminatów – wszystko będzie tak, jak o tym mówi się w Biblii.

a

Ileż Hitler miał racji w swoim twierdzeniu, że „Chrześcijanie” będą pouczać Boga w swoich kościołach! Potwierdzają to cytaty z pism chrześcijańskich tamtego czasu. W niektórych z nich brzmi żądanie, aby Stary Testament został z Biblii usunięty, ponieważ zawarta jest w nim tylko żydowska moralność odwetu, opowieści o handlarzach bydłem i sutenerach … A oto kilka cytatów z książki Josta Müllera-Boehma: „Adolf Hitler – zwodziciel Chrześcijaństwa”: „… Nowy Porządek powstał z krwi i ziemi … Państwo Adolfa Hitlera wzywa Kościół, Kościół powinien wysłuchać jego wezwania … Stare dobiega końca, powstaje nowe … Chrystus przyszedł do nas w osobie Adolfa Hitlera. Był on pełen zdecydowania, w tym czasie, kiedy cały naród był gotów zginąć … Hitler postawił siebie pod cios zamiast nas, dzięki jego sile, uczciwości, wierze i ideałom, Zbawiciel znalazł drogę do nas.

Dziś czujemy: dzięki Hitlerowi nastała era niemieckiego narodu, ponieważ Chrystus, nasz Zbawiciel i Bóg jest z nami w osobie Adolfa Hitlera. Dzięki Hitlerowi Niemcy po raz drugi przeżyły Dzień Pięćdziesiątnicy. Bóg Miłości przyszedł do nas w postaci Ducha Świętego … Duch, oskrzydlający nas, jest duchem wdzięczności Bogu za odrodzenie Jego narzędzia – Adolfa Hitlera, jest duchem posłuszeństwa objawieniu Świętej Woli Boga: Narodowemu Socjalizmowi … „ I jeszcze w 1944-ym roku: „Adolf Hitler dla naszej luterańskiej świętości jest na prawdę wodzem, danym nam Łaską Bożą. Wykonuje on polecenie samego Boga, jego rozkaz – to Boży rozkaz … służyć Mu w świętej chlubie …”

Jak szybko Chrześcijanie mogą uczynić Antychrysta swoim Bogiem! I jak łatwo Antychrystowi, dzięki takim Chrześcijanom ogłosić się Mesjaszem! Nie jest trudnym przewidzieć, z jakim „zrozumieniem” odniosą się oni do tego, aby zniszczyć wszystkich tych, którzy będą stanowić przeszkodę do ustanowienia „Nowego Porządku”. Coś podobnego widzieliśmy już w Trzeciej Rzeszy, kiedy organizacje Diakonów Kościoła Luterańskiego wydały, znajdujących się pod ich opieką psychicznie chorych ludzi na zabicie w komorach gazowych. W jubileuszowym wydaniu pisma Niemieckiej Unii Diakonów na cześć 43-lecia Hitlera został wydrukowany wiersz. Po tym, jak w pierwszych trzech zwrotkach opisuje się, jak Hitler uratował naród niemiecki od czerwonych bojówkarzy, dzikiego moskiewskiego pożaru, zmartwień, cierpień i nędzy, zdrady i wstydu, zbezczeszczenia świętej flagi narodowej i zguby, w czwartej zwrotce mówi się: „… Teraz na czele idzie Ten, Który prowadzi walkę nie na życie, a na śmierć: Nasz Wódz! … Niemcy są Mu wdzięczni!”

Tak wiec, według tych „chrześcijańskich” wydawców, walka, która prowadził Hitler była prawidłowa! Pewnie zapomnieli, że tacy ludzie „dotykają źrenicy Bożego Oka.” (Zach 2: 8)! Jak szybko ludzie zmieniają swoje oblicze! To, co w tamtym czasie było publikowane na stronach czasopism Kościoła Ewangelickiego Niemiec, może każdego człowieka zmusić do dreszczy. W pewnym kościelnym magazynie można było przeczytać: „W pełni stoimy na stronie naszego Führera i naszej odwiecznej niemieckiej wiary … Jesteśmy wdzięczni naszej armii i jej wodzowi oraz prosimy Wszechmogącego, aby uwieńczył ich zwycięstwem … Będzie to przedmiotem naszej modlitwy również w przyszłości – Heil Hitler”.

To tylko niektóre przykłady z wielu. Kiedy Hitler pojawił się na światowej arenie, wiele odpowiadało temu, co Biblia mówi o Antychryście – Kościół powinien był, przynajmniej chociaż przyjąć do wiadomości wskazania Słowa Bożego, ale zrobił on akurat odwrotnie!

Proszę zauważyć, to nie bezbożnicy – ateiści, a właśnie „Chrześcijanie” entuzjastycznie nazywali Hitlera Mesjaszem. Dokładnie tak samo postąpią oni również wtedy, kiedy przyjdzie prawdziwy Antychryst. Znaki jego szybkiego pojawienia się są na tyle widoczne, że nie można ich nie widzieć. Wierzący będą wtedy zupełnie sami. Ale Niebo jest warte tego, aby prowadzić walkę do końca. Niech Pan ześle nam do tego Swoje Błogosławieństwo i siły!

John Todd

Materiał ten jest tekstowym uzupełnieniem do filmu „Zaczyn masonerii”

Źródło: http://3rm.info/religion/12254-pokolenie-v-okovax-satany-chast-iv.html

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

23.3.2015 r.

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.