Najnowsze

Opublikowano Marzec 3, 2015 Przez a303 W NWO

Pokolenie w kajdanach szatana, część I (całość!!)

Ten artykuł pomoże nam trochę podnieść kurtynę nad tajnymi machinacjami Iluminatów, jako że stały się one nam znane ze świadectwa byłego iluminata Johna Todda, który należał do „największej świętości”w piramidzie tajnej władzy – RADY 13 – tu.

Od samego początku należy zauważyć, że każdy, kto stara się odkryć intrygi iluminatorów, poddawany jest z ich strony najbardziej brutalnym oszczerstwom. I szczególnie gorliwie pomagają im w tym tzw. „chrześcijanie”.

Tak wiec, Ewangelicki Alliance (Sojusz) opublikował list, w którym osoba i świadectwo Johna Todda zostały w najbardziej bezwstydny sposób obalone i wyśmiane. Rękopis tego listu został następnie wykorzystany w audycji radia chrześcijańskiego. Było bardzo dziwne, kiedy po tej audycji w rozmowie telefonicznej okazało się, że odpowiedzialny za tę audycję pan Weyer Menkhoff, był doskonale poinformowany o sprawach Iluminatów i w rozmowie nawet nie zaprzeczył, że zorganizowane chrześcijaństwo znajduje się w silnych rękach Iluminatów. W tym dniu ponownie z przerażeniem zostało potwierdzone, z jakim zakłamaniem „chrześcijaństwo” ukrywa diabelskie machinacje.

Poniżej znajduje się tekst nagrania magnetofonowego świadectwa Johna Todda.

a

„Urodziłem się w rodzinie, o której historia mówi, że czarodziejstwo przywiozła ona do USA. Moja matka i inni nauczyciele, również czarownicy, od wczesnego dzieciństwa przekonywali mnie, abym pod żadnym pozorem nie zbliżał się do chrześcijan. Mówiono mi, abym jak najdalej trzymał się zwłaszcza tych fanatyków, którzy wierzą w Słowo Boże. W 13 lat zostałem zapisany do tak zwanego „przedsionka” – seminarium, w którym przygotowano kapłanów. W wieku 14 lat już zostałem przyjęty w poczet „poświęconych kapłanów” (czarowników). Ceremonie inicjacji do czarodziejstwa i masonerii są identyczne. Do ceremonii inicjacji należy również przysięga nie rozgłaszania. Podczas mojej służby wojskowej w armii zaciągnąłem się na 6 lat do Niemiec. Wieczorami używałem tam narkotyków. Pewnego dnia, spacerując po Stuttgarcie, zobaczyłem oficera, z którym miałem nieprzyjemności w miejscu służby. Wyciągnąłem pistolet i zastrzeliłem go (telewizja informowała o tym). W wojsku nie lubią, gdy żołnierze strzelają do swoich oficerów, więc zostałem natychmiast osadzony w więzieniu. Powiedziano mi, że zostanę pod eskortą wysłany do Stanów Zjednoczonych. Na swoją obronę nie miałem wiele do powiedzenia, tak więc sędziemu nie było trudno wydać wyrok. W tej sytuacji zwróciłem się do swoich krewnych w Ameryce. Moja przybrana matka była znaną czarownicą i poprosiłem ją o pomoc. Myślałem, że zbierze ona kilku czarowników i razem przeklną oni ludzi, którzy mnie osądzili. Ale nic podobnego się nie stało. Po pewnym czasie moi sędziowie, przejrzawszy jeszcze raz moje akta, doszli do wniosku, że ja, ogólnie rzecz biorąc, jestem niezłym człowiekiem i dlatego uznali mnie za niewinnego. ZDARZA SIĘ TO BARDZO CZĘSTO.

Trzy dni później nagle otworzyły się drzwi celi, i całe moje życie zmieniło się. Zamiast procesu wojskowego zostałem z honorami zwolniony z armii Stanów Zjednoczonych. Przy czym w papierach nie podano przyczyny, wiem tylko, że wszystkie akta sądu wojskowego zostały zniszczone; pozostałe informacje na temat mojej osobowości zostały odłożone jako „ściśle tajne”, do których zwykły człowiek nie ma żadnego dostępu. Powodem tego było to, że znalazł się pewien senator, który po prostu powiedział tym ludziom, co oni powinni zrobić. Wsiadłem do samolotu i w ciągu ośmiu godzin lotu snułem przypuszczenia o tym, jaką mogła być ta magiczna klątwa, która tak szybko uwolniła mnie z więzienia. A więc, opuściłem armię i udałem się do Ohio, aby odwiedzić tam moją własną matkę. Ona też była czarownicą. Zapytałem ją o tym, co się stało. Zamiast odpowiedzi dała mi kopertę z 2000 dolarów i bilet na samolot do Nowego Jorku. Znów wsiadłem do samolotu, tajemnica stawała się coraz większa.

Kiedy w Nowym Jorku wyszedłem z samolotu, spotkał mnie człowiek, którego zdjęcia widziałem wiele razy w magicznych książkach; nazywał się dr Raymond Buttler. Wówczas był on szefem Katedry Antropologii na Uniwersytecie Columbia. Zabrał mnie do swojego domu. Na początku zniszczył wszystkie moje dawne poglądy o czarach. Nauczyłem się czegoś od niego i przeniosłem się do Maryland, gdzie nauczyłem się jeszcze więcej.

Naukę moją zakończyłem w Kalifornii i przeniosłem się do Kolorado, gdzie w wyniku ceremonii inicjacji zostałem czarodziejem 6 stopnia i jednocześnie członkiem „Wielkiej Rady Druidnej”. W czasie mojej nauki poznałem historię tej organizacji, a także cele, które realizowała i nadal realizuje. W 1972 roku przewodniczyłem na pewnej naradzie w San Antonio; podczas tej narady przyszedł pewien pracownik amerykańskiego Departamentu Stanu i przyniósł zapieczętowaną kopertę z ministerstwa. Na tej kopercie była umieszczona pieczęć państwowa USA.

Ten człowiek po prostu zostawili kopertę na stole obrad i zniknął. Dr Buttler wziął ją, otworzył i wyjął sześć pism. Wszystkie one były z pieczęciami lakowymi, które przedstawiały piramidę. Na odwrocie jednodolarówki można zobaczyć obie pieczęcie Stanach Zjednoczonych i pod nimi – napis: „Nowy Porządek”. Ta pieczęć powstała na polecenie rodziny Rothschildów z Londynu; rodzina ta stoi na czele organizacji, do której zostałem wprowadzony w Kolorado. Należą do niej wszystkie kręgi czarodziejskie i bractwa okultystyczne. Przy czym okultystycznym w nich jest tylko religia, ale nie sama organizacja. W tej organizacji można spotkać masonów, członków innych stowarzyszeń okultystycznych i komunistów. Jest ona bardzo rozpowszechniona; to jest organizacja satanistyczna. Okultystycznym w niej jest to, że można tam spotkać kilku kapłanów, ale poza tym jak u Iluminatów: składa się ona z oddzielnych bloków.

Blok na samej górze pokazuje najwyższą <Radę 13-tu, Radę 33-ch, Radę 500-set i 1 do Koryntian 13, gdzie między innymi napisane jest, że miłość wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim ma nadzieję. Oczywiście, jeśliby cała Biblia składała się tylko z tego jednego słowa, to można by to słowo wziąć za podstawę do wszystkiego. Właśnie z takiej metody korzystają Iluminaci: przy pomocy jednego wersetu, wyrwanego z całego kontekstu Biblii, prowadzą oni ludzi na fałszywe drogi i wykorzystują ich do swoich celów. Jeśli ktoś głosi coś przeciwko grzechowi, to oni na podstawie 1 Kor.13 argumentują, że nie ma w nim miłości. Nasze pokolenie jest strasznie zainfekowane tą trucizną. Iluminaci chcą, aby rozwiązłość była ukrywana, aby się rozprzestrzeniała i opanowywała serca ludzi.

Szczytem piramidy jest kamień węgielny, który przedstawia rodzinę Rothschildów; przyjmuje się ją jako bóstwo w ludzkim ciele. Słowa tej rodziny odbierane są przez Iluminatów jako prawo: jeśli cokolwiek z rodziny coś powiedział, to jest to dla nich – tak jak dla nas słowa Piotra lub Pawła, jak Słowo Boże. Oko na szczycie piramidy – to sam Lucyfer: to duch prowadzący, wewnętrzna instancja kierownicza. Mówi się, że rodzina Rothschildów ma osobisty kontakt z diabłem i rozmawia z nim. Ja osobiście byłem w willi Rothschildów i przeżyłem to.

a

Tłumaczenie stopni piramidy – od góry:

 

Lucyfer

Trybunał Rothschildów

Rada 13-tu

Rada 33-ch

Komitet 300-tu

B’nai Brith’

Wielki Wschód

Komunizm

Krąg szkocki

Rotarianie, Lwy

Stopnie Joanitów (Maltańczyków)

Wolni murarze (masoni) bez fartuchów

Humanizm

W 1776 roku Adam Weishaupt satanista, Żyd i katolicki profesor teologii w Ingolstadt, zakończył na polecenie braci Rothschildów ukierunkowaną na przyszłość nową edycję starych syjonistycznych „protokołów” o jedynej dominacji nad światem. W celu realizacji tego planu podboju świata 1 maja tego samego roku założył satanistyczny tajny Zakon Iluminatów (nosicieli światła / Lucyfer). Od tamtego czasu data 1 maja jest wielkim świętem Iluminatów wszystkich organizacji i państw. W typowo satanistyczny sposób ten plan fałszuje zbawczy plan Chrystusa, mówiąc o tym, że Iluminaci, jako „nosiciele pokoju” chcą wyzwolić ludzkość od nędzy, wojen i chaosu. Atrakcyjna idea wiecznego pokoju w jednym ogólnoświatowym państwie powinna pociągnąć ludzkość, która „dojrzała” do tego poprzez systematycznie organizowane rewolucje i wojny. Ostatecznie doprowadzi to do całkowitego uzależnienia i niewolnictwa pod jedynym panowaniem Iluminatów (Antychrysta).

Bóg musi być zdetronizowany przez szatana. Niezbędny do realizacji tego planu chaos ma być osiągnięty poprzez stworzenie konfliktów kulturowych, politycznych, ekonomicznych, rasowych i religijnych, akty przemocy, rebelie i terroryzm, jak również przez wszczynanie możliwie jak największych wojen. Zamieszki i wojny przyniosą całkowite wyczerpanie się wszystkich uczestniczących stron, ruinę gospodarczą, nienawiść nawet w rodzinach, upadek organizacji kulturalnych i religijnych. Jednocześnie następuje planowane niszczenie moralności, zwłaszcza wśród młodzieży. Ludzkość powinna stracić wszelkie granice, aby „dojrzeć” do „ratunku”.

Aby dojść do systemu autokracji, ci ludzie przewidują nawet Trzecią Wojnę Światową i nazywają ją „trzecim przejściem” – żeby tylko mógł królować Lucyfer. Piękny książę tego świata: potrzebna mu najpierw wojna, w której powinny umrzeć miliony ludzi, aby następnie wprowadzić ludzkość do wiecznego świata, który już dziś Iluminaci nazywają tysiącletnim królestwem! Wszystkie wskazówki, które Iluminaci otrzymują od Lucyfera, są przekazywane dalej i wykonywane. Poprzez pokłon i służenie Lucyferowi ludzie stali się bogaci. Przykładem jest kuszenie Jezusa, kiedy mu powiedział: „Dam tobie wszystko, jeśli oddasz mi pokłon i będziesz mi służył”. Tak ludzie wpadają w bezwolne niewolnictwo szatana, aby wykonywać wszystko, co on nakaże.

Tylko tak można wytłumaczyć dobrowolne zrzeczenie się panowania przez Związek Sowiecki; zjednoczenie Niemiec i cały przewrót na Wschodzie nie można wytłumaczyć w inny sposób. Wszystkie zdarzenia sprowadzają się do tego, aby przygotować drogę dla „Bestii” – syna Lucyfera.

Istnieją setki klubów, założonych przez masonów, dla rozpowszechnienia swego wpływu w różnych dziedzinach życia. Spośród wielu innych to takie kluby, jak na przykład „Lion”, „Rotary”, Loże skautów, „maltańczyków”, ”joanitów”, etc. W tych klubach można spotkać ludzi wszystkich zawodów, w tym i księży Kościoła. We wszystkich rodzajach prasy, przeznaczonej dla społeczeństwa, historyczne związki z tymi klubami są zawoalowane. Mają oni dwa rodzaje prasy: jeden dla społeczeństwa, aby przedstawiać masonerię w nieszkodliwym świetle; drugie – tajne publikacje do obiegu wewnętrznego, których nie znajduje się w bibliotekach lub księgarniach, przeznaczone są dla wysokiej rangi masonów, którzy zostali zaprzysiężeni w nie rozgłaszaniu tajemnicy.

Kluby te z pasją ofiarują pieniądze dla związków chrześcijańskich i przedsięwzięć, czyniąc w ten sposób Chrześcijaństwo zależne od siebie, podczas gdy powinno być one niezależne pod każdym względem. Nawet Światowa Rada Kościołów została utworzona w drodze wkładu jednego miliona dolarów przez jedną z organizacji Rockefellera. Obejmuje ona antychrześcijańskie i promasonskie Narodowe Stowarzyszenia ekumeniczne poszczególnych państw. Z kolei do narodowych ekumenii należą prawie wszystkie oficjalne organizacje religijne (nawet jeśli nie są one członkami Światowej Rady Kościołów). (W jednym z wywiadów John Todd powiedział, że narodowa ekumenia jest częścią tej piramidy, bez której Iluminaci nie mogliby działać).

a

Dziś sprawa już poszła tak daleko, że wszystkie związki ekumeniczne stały się siecią Iluminatów, do której wprowadza się miliony chrześcijan, na co pastorzy i kaznodzieje reagują z wołająca o pomstę do Nieba obojętnością. A więc siedzieliśmy na posiedzeniu i otwieraliśmy listy. Piąty list zawierał plan ośmioletni. Zaczynał się on od 1973 roku. Ci ludzie są głęboko przekonani, że do końca 1980 roku, cały świat będzie pod ich kontrolą. Ostatni list został napisany w języku czarowników. „Znaleźliśmy syna Lucyfera, który odwiedził Ziemię. On jest gotów, aby wprowadzić nas do wiecznego pokoju. W liście mówiło się, kim on jest, kiedy przyjdzie i co będzie robił”.

Na tydzień przed moim nawróceniem spotkałem w jednym z okultystycznych sklepów, które utrzymywaliśmy w San Antonio, pewnego baptystę – kaznodzieję. Był w tym sklepie, ponieważ zastał swoją córkę, zajmującą się czarami w swoim pokoju. Dowiedział się, że w szkole, została ona poświęcona w czarodziejski krąg. Nie ma w tym nic niezwykłego: moja żona, na przykład, została wprowadzona w czary przez swego nauczyciela. W ostatnich latach ustaliliśmy, że 90-95% czarowników przyszło do tego we wczesnych latach szkolnych. Ten kaznodzieja – baptysta przyszedł do naszego sklepu okultystycznego i był zainteresowany człowiekiem o nazwisku Lanze. To było moje magiczne imię, pod którym zostałem ”ochrzczony” i wprowadzony do pierwszego stopnia czarowników. Wtedy zaczął on opowiadać mi o Jezusie Chrystusie. Bardzo się rozgniewałem i powiedziałem, aby się wynosił i przekląłem go, tak jak to robią czarownicy, gdy ktoś wyjaśnia im Ewangelię o Jezusie Chrystusie. „O, tak, rozumiem, Dzieje Apostolskie 16:16 mówią mi, że czarownicy są opętani przez demonów i od nich otrzymują moc. Wiem także, że demony bardzo mnie nie lubią; i żeby pokazać im, że ja również ich nie lubię, wiążę ich i nakazuję demonom zaprzestania z tobą wszelkich związków. Niszczę tę moc, którą otrzymujesz przez czary i nawet zabraniam ci Imieniem Jezusa Chrystusa korzystania z dobrodziejstw, które masz, służąc szatanowi”. Potem on odszedł. Myślałem wtedy, że jest trochę nienormalny; dziwne, że tak myśleli nawet niektórzy Chrześcijanie, jednak on wiedział, co robił.

John Todd opowiada dalej, że od tego dnia wszystko poszło do góry nogami. Długo błądził, dopóki po przejściu przez wiele stopni, nie znalazł prawdziwego pokoju w Jezusie i z pomocą Pana nie przyszedł do nowego życia.

Czary i Religia

Jeżeli w jakimkolwiek kościele chrześcijańskim powstają różne opinie, to na ich temat się dyskutuje. W czarodziejstwie strony przeciwne zabijają się nawzajem. Tradycjonaliści wierzą, że są oni czczeni przez bogów. W niższych kręgach jeszcze wierzą w bogów, podczas gdy w wyższych czarodziejskich kręgach wierzą tylko w jednego boga. – Lucyfera.

Dlatego mówimy Chrześcijanom: „Jeśli są u was książki o mitologii greckiej, to w waszym domu znajdują się książki religijne o czarach. Korzystają z nich tylko dla ogółu społeczeństwa, ale nie w ich środowisku. Zazwyczaj mówią: kapłan. Nikt nie mówi o „czarach”, ale o „władzy” lub „mocy”. Teraz jest taki hit, który łączy tą mocą i władzą wszystkie religie. Nadawano nawet taką humorystyczną reklamę: „Pogoda była zła, ale przy tym wszystkim moc była z nami”.

I jeszcze jak była!

Zauważcie, jak wszystko, co diabelskie jest identyczne z wszystkim, co biblijne, jak w ekumenizmie podkreśla się wszystko co charyzmatyczne i jak to oddziałuje na dusze wierne Biblii! Czy widzą Chrześcijanie dzisiaj tę różnicę? Główna aktywność magicznego kapłaństwa polega na praktykowaniu rytuałów religijnych. Zwykły czarownik, na przykład, zaszeptuje kogoś wyrazami czarodziejskimi. Kiedy byłem jeszcze czarownikiem, to myślałem, że nie ma mi równych. Jedynym problemem w czarodziejstwie jest to, że tam uczą nie pytać, dlaczego coś działa, ale po prostu przyjmować, że to działa. Teraz wiem, dlaczego uczono nas wszystko po prostu przyjmować – tutaj demonom poleca się robić cokolwiek. Przede wszystkim powinni oni kontrolować ludzi, aby podporządkować ich woli czarownika – to jest sens i cel magicznych formuł i szeptów.

Znaki i symbole czarowników

Jak można rozpoznać czarownika lub czarownicę? Czarownicy rozpoznają się po oczach. Są również ozdoby, które noszą czarownicy, aby przyciągać do siebie demony. Najgłupszą rzeczą dzisiaj jest to, że chrześcijanie również noszą modne ozdoby, więc w tym sensie nie można ich odróżnić od czarowników. Symbole te są wykonywane przez czarowników według wskazówek demonów. Oto krótkie podsumowanie:

Podstawowy symbol – pięcioramienna gwiazda (pentagram). Jeszcze ważniejsze symbol – „Gwiazda Dawida”, zwana również heksagramem. Kozioł – symbol diabła. Bardzo chętnie noszą także pojedynczy róg; oznacza on, że jego nosiciel zawierza sprawy finansowe szatanowi. Ten znak noszą dzisiaj tysiące Chrześcijan.

Inny symbol dotarł do nas z Egiptu i przedstawia krzyż z kokardą, wskazując na to, że jego nosiciel oddaje cześć egipskiemu bogu słońca Ra, którego imię powinno oznaczać – Lucyfer.

Następny symbol – półksiężyc z gwiazdą, który noszą poświęceni kultowi czarów kapłani.

Za pomocą deseczki kwija (łac. „Kwietas” -. Pokój) rozmawia się z diabłem.

Ludzie, którzy mają te i inne nie opisane tu znaki i symbole w domu lub nawet noszący ich na sobie jako ozdoby na szyi, nigdy nie będą miały zwycięstwa i pokoju w swoim życiu.

Ostatnio pewna znana gwiazda TV (homoseksualistka) uznała, że to, że homoseksualni czarodzieje nie mogą sprawować kapłańskich „nabożeństw”, jest niesprawiedliwe. Została ona wyświęcona jako czarownica i założyła w Hollywood ze swoją koleżanką, piosenkarką rockową, magiczny krąg. Po trzech miesiącach było już w nim dwieście tysięcy członków. Po tym wszyscy homoseksualni czarodzieje noszą sześcioramienną gwiazdę.

Chrześcijaństwo i kult czarów

Kiedy przyjeżdżasz do Waszyngtonu, stolicy Stanów Zjednoczonych, to można zauważyć, że cale miasto rozmieszczone jest na ośmiu stopniach. Prawie wszystkie budynki użyteczności publicznej przedstawiają symbole okultystyczne. Dzisiaj jest tam kościół, należący do „chrześcijańskich” czarowników, nazywany „Katedra – Kamień Węgielny”. Zbudowana jest w formie piramidy, symbolu Iluminatów. W Phoenix (Arizona) Iluminaci zbudowali katedrę, która kosztowała miliony dolarów. W tym kościele tylko dwa razy w roku odbywa się służba boża – wtedy „chrześcijańscy” czarownicy zjeżdżają się ze wszystkich stanów USA.

Wszędzie mamy sprawy z pieniędzmi Iluminatów: ja, na przykład, miałem polecenie podpisywania różnych czeków. Były to czeki na setki tysięcy, miliony dolarów; przy czym polowa tych pieniędzy szła na politykę, a druga do chrześcijańskich kościołów. W dwóch charyzmatycznych kościołach pomogłem nowej inicjatywie: Jezus – dla rock muzyki. Jeden z kościołów, który to organizował, w ciągu dwóch lat otrzymał osiem milionów dolarów. Pieniądze te pochodziły od Iluminatów na organizację tego dzieła muzycznego.

Jaki jest związek pomiędzy muzyką rockową a chrześcijaństwem? Jeżeli czarownik lub czarownica nawracają się, to kaznodzieja nie powinien nic im mówić o muzyce rockowej. Wręcz przeciwnie, oni co nieco mogą kaznodziei opowiedzieć o tym. Kiedy przyszedłem ze skruchą do Jezusa, to spaliłem wszystkie moje przedmioty okultystyczne, w tym również wszystkie płytki z muzyką rockową.

Na początku lat 70-ch zorganizowałem wiele koncertów i dlatego znałem każdą grupę w USA; mieszkałem w Los Angeles, aby być stale w kontakcie z aktorami i muzykami, ponieważ było to naszym głównym zadaniem w tamtym czasie. Znaliśmy również wszystkie znakomite gwiazdy telewizyjne. W rzeczywistości, nie było ani jednego wieczoru telewizyjnego bez udziału gwiazdy telewizyjnej, którą bym nie wprowadził w czary. Podzielałem również z nimi wiele spraw osobistych. Jeżeli zostajesz z nimi sam na sam, to one zwierzają się również z tego, jak doszły do takiej muzyki. Jedni robią muzykę, znajdując się pod wpływem narkotyków. Inni robią to podczas medytacji transcendentalnej (nadprzyrodzonych rozmyślań) lub preferują automatyczne nagrywanie w czasie seansu spirytystycznego. Większość z nich idzie potem do okultystycznego kapłana, jeżeli sami jeszcze nie są czarownikami i proszą go o określoną ceremonię w kręgu czarodziejskim, aby ich muzyce towarzyszyła siła i władza. Większość znakomitych dzisiaj płyt ma na sobie magiczne błogosławieństwo. Oznacza to, że demonom powierzono towarzyszenie wytworzonemu produktowi – płytce. Kupując taka płytkę, człowiek otwiera demonom drzwi do swego domu.

Rozumiemy to dosłownie. Rozmawialiśmy z tysiącami ludzi, którzy nie mieli spokoju w małżeństwie lub rodzinie. Jeżeli później zniszczyli swoje płytki z muzyką rockową, do ich domu przychodził pokój. Rodzice często boja się zabronić swoim dzieciom słuchania muzyki rockowej, myśląc, że wtedy dzieci opuszczą dom lub wzburzą się przeciwko nim. Ale ich dzieci już są wzburzone właśnie z powodu zainteresowania muzyką rockową. Niektóre opuszczają swój dom, inne – nie, ale ognisko domowe można przywrócić tylko wtedy, gdy zniknie stamtąd muzyka rockowa. Żaden młody człowiek nie może się nawrócić, jeżeli słucha tej muzyki. Jeżeli przychodzi do mnie chrześcijanin i mówi, że on do tej pory słucha muzykę rockową, to od razu pytam go o jego stan duchowy i zazwyczaj jest on bardzo, a to bardzo słaby. Niemożliwym jest wzrastać duchowo, jeżeli słuchasz taką muzykę.

Muzyka i magia, jak wiadomo, zawsze były bliskimi sąsiadami, jednak dzisiejsza muzyka rockowa osiągnęła szczyty okultyzmu. Ta muzyka, pomijając umysł, oddziałuje przede wszystkim na sfery emocjonalne, które wchodzą głęboko w podświadomość. W ten sposób dla człowieka staje się możliwe nawet w sobie wykryć cząstki innej rzeczywistości.

a

Wszystkie poświęcone diabłu płytki zbudowane są według tych samych zasad. Należą do nich i rytm, nazywany również jako „Bit” (ang. – takt), który rozwija się zgodnie z ruchami przy stosunkach seksualnych. Nagle człowieka opanowuje uczucie, jakby wpadł on we wściekłość, która często prowadzi do histerii.

W tym celu również świadomie wybiera się głośność, o siedem decybeli przekraczająca granicę percepcji układu nerwowego. Jeżeli młodzi ludzie przez określony czas poddawani są działaniu tej muzyki, to powstają swego rodzaju stany depresji, pobudzenia, pragnienie agresji. Do tego dochodzą jeszcze sygnały – dźwięki, których częstotliwość jest wyższa od dźwiękowej bariery częstotliwości ludzkiego ucha – dźwięki rzędu 30.000 cykli na sekundę. Słuchacze, oczywiście, nie mogą „słyszeć” tych dźwięków, jednak pod ich wpływem w mózgu następuje wydzielanie substancji, której działanie jest porównywalne do działania narkotyku. Ten naturalny narkotyk, który wytwarza ludzki mózg, budzi w człowieku zapotrzebowanie na niego (które wyraża się pociągiem do słuchania muzyki rockowej). Zanim płytki z muzyka trafią do handlu, dokonywany jest nad nimi specjalny rytuał poświęcenia diabłu, zwany także „czarną mszą”. Każdy, kto uzbroi się w cierpliwość, aby przeanalizować teksty piosenek, szybko dojdzie do wniosku, że są one z reguły jednostronne: opór wobec rodziców, społeczeństwa, wszystkiemu, co istnieje. Uwolnienie wszystkich instynktów seksualnych w człowieku jest niezbędnym warunkiem do stworzenia stanu anarchii, która z kolei przyczynia się do ustanowienia światowej dominacji diabla.

Muzyka rockowa zawiera w sobie wszystko: od magii do przerażającego spirytyzmu. Ekstazy, podczas których młode dziewczyny rozbierały się, oddawały mocz, rozdzierały swoje bluzki i krzyczały jak opętane, nie należą do rzadkości. Jak wygląda życie wewnętrzne takich ludzi, można to zobaczyć z ich tekstów.

Na przykład, tytułowy utwór grupy „Black Sabbath”: „ … Co to jest? Ona stoi przede mną /Postać w czerni, wskazująca na mnie/ Odwróć się i biegnij!/ Znajdź szybko swego wybrańca/ Czarna figura z ognistymi oczami pokazuje ludziom ich pragnienia / Widzę ogień jego oczu; pali się on wyżej, coraz wyżej! / O, nie, nie, nie, nie. Panie, dopomóż mi! A ty, biedny głupcze, trzymający tę płytkę w rękach, wiedz, że sprzedałeś mi swoją duszę, ponieważ nie zdołasz oprzeć się przed tym diabelskim rytmem, diabelską siłą tej muzyki. I to muzyczne ukąszenie tarantuli zmusi cię do tańczenia bez końca, bez przerwy …”

John Lennon doszedł tak daleko, że w jednej ze swoich ostatnich piosenek wysławiał i uwielbiał Antychrysta: „… Uwolnij ludzi teraz, zrób to, zrób to, zrób to teraz, złapały nas ręce w powietrzu … Chcemy krzyczeć modlitwę tobie: uwolnij ludzi… 666 – twoje imię …„

Jeżeli płytkę „Stairway to Heaven” grupy „Led Zeppelin” odtwarzać w odwrotnym kierunku (od tyłu do przodu) to można usłyszeć, co następuje: „ … Muszę żyć dla szatana …… Tak, do diabłów, nie bój się szatana, nie bądź idiotą. Chcę, żeby Bóg upadł na kolana przed diabłem …”. Niemelodyjny metal -rytm całkowicie wyłącza świadomość słuchaczy. Następuje masowy odruch. W tym stanie możliwe jest zwiększone wydzielanie hormonów płciowych. Wytwarza się agresja. Wynik tej muzyki -lawina przemocy w miastach. To, że przemoc ta jest wspierana przez państwo, jest oznaką akceptacji wszystkiego, co dotyczy ”Nowego Czasu” i satanizmu.

Odczucia, których doznawali muzycy rockowi, są bardzo podobne do odczuć narkomanów: jest to uczucie całkowitego rozpuszczenia się w nicości, to uczucie osamotnienia w nieskończonym wszechświecie. Muzycy rockowi, jednak pod tym względem idą dalej niż narkomani: odczucia, które mieli od wpływu narkotyków, przekładają oni na muzykę, osiągając tym samym głębsze przenikanie do sfer okultystycznych. Tak, na przykład, w doniesieniach o niemieckiej grupie „Tangerine Dream” tajemniczo się mówiło o „sferycznych halucynacjach” i „sferycznych dźwiękach”. To kolejny raz potwierdza nadprzyrodzone, okultystyczne lub jaśniej mówiąc satanistyczne pochodzenie muzyki rockowej. Pisanie do tej muzyki tekstów chrześcijańskich í służenie tym Chrystusowi – to szaleństwo. Chrześcijanie nigdy nie doszli by do takiej idei, gdyby mieli prawidłowe pojęcie o Bogu i Jego świętości. Ale na takich przykładach wyraźnie widać, jak daleko „Chrześcijanie” z ich „zaszczytnym kierownictwem” na czele odeszli od Bożej sprawiedliwości. Droga duszo, jeżeli drogie jest dla ciebie twoje zbawienie, to bądź uważna i wyciągaj wnioski!

Symbole okultystyczne i liczbę 666, nie można nie zauważyć na koncertach rockowych. Bardzo często tych ludzi czeka tragiczny koniec: w kulcie satanistycznym nie ma błogosławieństwa.

Cliff Richard – popularny w kręgach „wierzących” muzyk rockowy. Jaka degeneracja jest możliwa dziś w dziedzinie muzyki chrześcijańskiej, pokazuje śpiewany przez niego tekst, który brzmi następująco: „Patrzcie na mnie, ja – wasz rock-n-roll-człowiek, rock-n-roll fan od początku; patrzcie na mnie, chodźcie za mną, znalazłem rock-n-roll Niebo, i zabiorę was tam ze sobą …” .

Jeżeli Słowo Boże i jest zawarte w rock- lub –pop- muzyce, to jest Ono całkowicie zagłuszone super głośną muzyka. Sam widziałem, jak na jednym spotkaniu ewangelizacyjnym pod wpływem tej muzyki, ludzie wpadali w stan odurzający. Kto jeszcze mówi o muzyce „neutralnej”, ten mówi językiem żmii. Jeżeli dźwięki „sferyczne” są zdolne odurzać człowieka, to taka muzyka nie może pochodzić od Boga nawet wtedy, kiedy piekielnemu rytmowi towarzyszą duchowo biedne teksty chrześcijańskie.

Dzisiaj jest wiele dobrych traktatów o cechach szczególnych i oddziaływaniu muzyki rockowej. Nawet gazety piszą o tym, że muzyka rockowa jest kultem satanistycznym, tak że obecnie nie ma braku wyjaśnień i publikacji o zagrożeniach z powodu muzyki rockowej. A jednak na imprezach chrześcijańskich muzyka ta rozbrzmiewa! To już nie tylko świadome nieposłuszeństwo; ale bezczelność i wyzwanie Bogu. Z drugiej strony, to pokazuje, że Iluminaci przez przekupstwa i łapownictwo mocno trzymają chrześcijaństwo w swoich rękach. Kiedy wspólnoty słyszą słowo „pieniądze”, ich serca od razu stają się miękkie, dlatego Iluminaci bardzo łatwo i systematycznie realizują swoja niszczycielską pracę w Chrześcijaństwie.

Ze słów Johna Todda można wnioskować, że również programy telewizyjne są pod wpływem satanistów. Oni doskonale wiedzą, że telewizja daje im więcej możliwości do kształtowania świadomości ludzi. I rzeczywiście, jak bardzo zmieniła się świadomość społeczna! Jeszcze w niedawnej przeszłości, Chrześcijanie dobrze wiedzieli, że oglądanie filmów – to grzech. Dzisiaj o tym już nie są przekonani. Niewiele czasu minęło od tej pory, kiedy drukowane chrześcijańskie wydawnictwa z wielkim przekonaniem występowały przeciwko kinu, telewizji, tańcom itd. Chrześcijanie byli przekonani, że to wszystko – od diabla. Dzisiaj one już nic nie piszą. Więcej nawet, są one przekonane o czymś przeciwnym, a tych, którzy jeszcze się wypowiadają przeciwko i powstrzymują się od tego wszystkiego, nazywają fanatykami. Co się stało? Dzięki telewizji, muzyce światowej i innym podobnym rzeczom ich świadomość zmieniła się tak, że nawet tego nie zauważyli. Szatan osiągnął swój cel – są oni zaczarowani.

Podobnych przykładów można by przywołać tysiące. Diabeł dobrze wie o tej niezauważalnej zmianie świadomości ludzi. Nie na próżno wydaje się milionowe sumy dla wprowadzenia w kościołach muzyki rockowej. Nie na próżno całe to szatańskie zło dostarczane jest za pośrednictwem telewizji ludziom bezpośrednio do domu!

Wiele już słyszałem od ludzi, że na początku telewizja wydawała im się straszna, ale z czasem do niej się przyzwyczaili. Przyzwyczaili? Ich świadomość się przesunęła, sumienie obumarło, ich duchowa antena utraciła kontakt z Niebem, ponieważ przez telewizję podłączyli się oni do anteny demonów i satanistów. Ta dzisiejsza sytuacja – to choroba Chrześcijaństwa. Dzisiaj nawet pastorzy mówią, że wyrzuty sumienia można przynieść do Krzyża i prosić Jezusa Chrystusa, aby od nich wybawił. Jeżeli i tak wszystko jest postawione do góry nogami, to dlaczego i tego nie postawić na głowę?!

Jak nasze sumienie przesunęło się na bok, tak samo może ono również powrócić na swoje miejsce. Do tego potrzeba, aby grzech dla nas znowu stał się grzechem. Słowo Boże nie na próżno podkreśla ważność wypełniania Przykazań naszego Pana.

Powinniśmy przez odnowę naszego umysłu nieustannie badać, jaka jest w stosunku do nas Wola Boża (Rzym. 12. 2).

Każdy, kto nie widzi tego wzajemnego związku, jeszcze nie zrozumiał całego sensu Słowa Bożego. Dlatego tak ważnym jest dla nas dzisiaj, aby odrzucić wszystkie dzieła mocy ciemności po to, aby nasz stan duchowy mógł się odnowić i abyśmy mogli wzrastać w wierze. Władze ciemności nie będą w stanie dłużej utrzymywać nowego stworzenia. Mieć prawidłową świadomość duchową – jest to najważniejsze w podążaniu za Jezusem. Przeciwko temu sam diabeł jest bezsilny.

Główne Kościoły Chrześcijańskie nie mają nic przeciwko białej magii. Nawet Papież w Rzymie powiedział pewnego razu, że Katolik może zajmować się białą magią. U Metodystów istnieje nawet bractwo, które zajmuje się białą magią. Krajowa Rada Kościołów w Ameryce (ekumenia) jest jednym z bloków piramidy. Iluminaci nie mogliby pracować bez niego. (Proszę zwrócić uwagę, jak ważna jest dla satanistów ekumenia, dla osiągnięcia ich celów. Należy przypuszczać, że nie tylko Światowa Rada Kościołów w Genewie, ale także krajowe i regionalne ekumenie znajdują się w blokach piramidy satanistów dla przeprowadzenia antychrześcijańskich przedsięwzięć. Wydawałoby się, że właśnie stamtąd powinien brzmieć krzyk ostrzegawczy dla Chrześcijaństwa, ale co oni robią?). Jest nawet magiczna księga dla „chrześcijan”, czyli dla tych Chrześcijan, którzy chcą praktykować czary, a przy tym nadal pozostawać „chrześcijanami”. Czołowym „chrześcijańskim czarownikiem” jest pastor Metodystów w Chicago. Pisze on traktaty dla Chrześcijan, którzy chcieliby zajmować się czarami, ale którzy nie wiedzą, czy trafią wówczas do piekła, czy nie trafią. W swoich traktatach na samym początku rozbija on wszystkie chrześcijańskie pojęcia o piekle i szatanie, a następnie naucza Chrześcijan sztuki uprawiania czarów.

Z Kościoła Metodystów powstała Światowa Rada Kościołów, która nastawiona jest pro satanistycznie i poprzez ONZ jest finansowana przez Iluminatów. Kościół Metodystów od samego początku swego istnienia był Kościołem o duchu ekumenicznym. Kaznodzieja Metodystów Fritz Harrifeld powiedział w Hamburgu, co następuje: „Zupełnie jasno mówię z tej mównicy: ze strony Nowego Testamentu nie ma absolutnie żadnej podstawy, aby uważać za grzech współżycie seksualne przed ślubem i poza małżeństwem, jeżeli te stosunki seksualne są oparte na dobrowolnym porozumieniu się dwóch osób, które chcą pomoc sobie nawzajem. W takim samym stopniu odnosi się to również do homoseksualizmu”. Kaseta z tym kazaniem została wysłana biskupowi Kościoła Metodystów Schtiherowi, ale żadnej reakcji nie było. A Harrifeld, jakby nic się nie stało, nadal pisze notatki w „Słowie i Drodze”, w numerze 43/83, nawet wezwał do spalania zwłok zmarłych.

Kaznodzieja Metodysta w Londynie, Michael Fielding, udzielił ślubu parze homoseksualnej z uzasadnieniem: „Mój Kościół liberalnie jest nastawiony do homoseksualistów” (Gazeta Południowoamerykańska z 19.07.83). Pewna grupa z Kościoła Metodystów w Wielkiej Brytanii doszła do następującego wniosku: „Powinniśmy dzisiaj poważnie wziąć pod uwagę, że homoseksualizm jest częścią Bożego tworzenia, dlatego Chrześcijanie mogą bez zastanowienia decydować się na stosunki homoseksualne” (Diakrisis 9/82)

Będąc czarownikiem, doszedłem do najwyższych kręgów. Pod moim kierownictwem były nie tylko magiczne kręgi, ale także kościoły satanistyczne. Liczba kościołów satanistycznych rośnie, chociaż nie są one tak rozpowszechnione, jak magiczne kręgi. Przy czym, tylko byli Chrześcijanie zostają członkami kościołów szatana. W tym celu, aby lepiej to było można zrozumieć przeczytajmy dwa wersety z Drugiego Listu Św. Piotra 2: 20-21: „20 Jeżeli bowiem uciekają od zgnilizny świata przez poznanie Pana i Zbawcy, Jezusa Chrystusa, a potem oddając się jej ponownie zostają pokonani, to koniec ich jest gorszy od początków. 21 Lepiej bowiem byłoby im nie znać drogi sprawiedliwości, aniżeli poznawszy ją odwrócić się od podanego im świętego przykazania”.

a

I jeszcze z Ewangelii wg Św. Mateusza Znowu 12: 43-45: „43 Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku, ale nie znajduje. 44 Wtedy mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”; a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym. 45 Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzedni. Tak będzie i z tym przewrotnym plemieniem”.

Na podstawie tych fragmentów Pisma każdy dla siebie może wyciągnąć wniosek, co się stanie z dzisiejszym Chrześcijaństwem, jeśli będzie ono nadal świadomie ignorować Łaskę…

Ciąg dalszy nastąpi …

Materiał ten jest uzupełnieniem tekstowym do filmu „Zaczyn masonerii”.

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

3.3.2015 r.

Źródło: http://3rm.info/mainnews/12042-pokolenie-v-okovax-satany-chast-i.html

Tags : , , , , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.